Post nr 1, Wysłany: 2007-04-28, 22:02 METODY PRZYCIAGANIA UWAGI UCZNIOW NA LEKCJACH
Potrzebuje kilku metod, rad dotyczacych koncentracji uczniów na zajęciach. Jaka metoda wydaje się byc najlepsza??Biorac pod uwage ze jest to np: ostatnia godzina lekcyjna a za oknem świeci słońce . Jak ich zachęcić do współpracy???
to już chyba zależy od klasy i od dnia bo jeśli się zainteresują to nawet najżmudniejsze ćwiczenie uczniowie wykonają, metoda nie zawsze musi być najlepsza, dużo chyba wniesie nauczyciel (zapał , entuzjazm)
W moim przypadku najbardziej skutkuje wtedy jakiś żart, anegdota związana z omawianym zagadnieniem lub nawet tylko sytuacją szkolną. Pozwala to nie tylko uczniom, ale również mnie zapomnieć o prażącym za oknem słońcu lub zmęczeniu długim pobytem w szkole. Potem to już tylko kwestia odpowiedniego skierowania uwagi na właściwe tory. Gdy jest naprawdę ciężki dzień i dla mnie i dla uczniów i podane wyżej sposoby nie skutkują rezygnuję z omawiania trudnych zagadnień wymagających wiele wysiłku i uwagi na rzecz jakiegoś konkursu zadaniowego czy nawet zabaw matematycznych. Z doświadczenia wiem, że nic na siłę.
Spytacie pewnie co w takim razie z realizacją programu. W początkowym okresie swojej pracy zawodowej uważałam, że na takie luźniejsze lekcje nie mogę sobie pozwolić, bo się nie wyrobię. I faktycznie czasami było trudno zmieścić się w czasie z materiałem. Teraz, gdy nie myślę o uciekającym czasie i nie liczę ile mi jeszcze lekcji do końca roku zostało, tych problemów nie mam. Mam natomiast jeszcze czas na powtórzenie i usystematyzowanie wiadomości w każdej klasie.
_________________
akinomka
Przedmiot nauczania: język polski, oligofrenopedagog
Dołączyła: 13 Kwi 2006 Posty: 278
Post nr 5, Wysłany: 2007-07-31, 22:50
Na razie króciutko, potem trochę więcej: wydaje mi się (bo co ja mogę powiedzieć po swojej zaledwie dwuletniej praktyce? ), że bardzo dobrym sposobem jest zaangażowanie uczniów:
- wyciągnięcie ucznia/uczniów na środek klasy z konkretnym zadaniem;
- po narysowaniu rysunku przedstawiającego nastrój wiersza, niech wyjdzie na środek i go omówi klasie;
- przygotowanie przez nich plakatów ilustrujących temat;
-przedstawienie scenek związanych z tematem.
Inna rzecz to rozmowa o temacie na przykładach z życia wziętych, można opowiedzieć historię swoją lub znajomych. Klasa będzie słuchać, potem podawać własne przykłady.
_________________ Aby zacząć biegać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić.
Inna rzecz to rozmowa o temacie na przykładach z życia wziętych, można opowiedzieć historię swoją lub znajomych. Klasa będzie słuchać, potem podawać własne przykłady.
Jako uczennica stwierdzam, że tego typu zajęcia są interesujące i to przyciąga naszą uwagę na lekcjach
[ Dodano: 20 Listopad 2007, 15:45 ]
malgala napisał/a:
W moim przypadku najbardziej skutkuje wtedy jakiś żart, anegdota związana z omawianym zagadnieniem lub nawet tylko sytuacją szkolną.
Ten sposób też jest dobry
[ Dodano: 20 Listopad 2007, 15:51 ]
Dużo też zależy od tego jak nauczyciele sie wypowiadają ich sposób mówienia. Najważniejsze żeby nie było to monotonne bo po 20 minutach to się nudzi. Moim zdaniem powinno być więcej zadań, ćwiczeń teoretycznych bo to wtedy zachęca nas do myślenia i jakby to jeszcze było nagradzane oceną to wtedy pobudza do pracy
Moim zdaniem powinno być więcej zadań, ćwiczeń teoretycznych bo to wtedy zachęca nas do myślenia i jakby to jeszcze było nagradzane oceną to wtedy pobudza do pracy
W niektórych wątkach na forum przejawia się inny pogląd. Uczniowie pytają, po co się uczyć, co z tego będą mieli. Chyba takie teoretyczne rozważania nie zadowolą ich. Oni wolą (tak mi sie wydaje) liczyć praktyczne "rzeczy".
Reasumując, trzeba znaleźć złoty środek, jak mawiali już w starożytności. Sposób prowadzenia lekcji w dużej mierze zależy od grupy, z jaką się prowadzi zajęcia.
_________________ Żyj tak, abyś nie musiał się czerwienić, zwłaszcza przez samym sobą.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Merrill Harmin "Duch klasy. Jak motywować uczniów do nauki?"
Dziękuję!
marcos
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 51 Dołączył: 21 Paź 2008 Posty: 8 Skąd: łódzkie
Post nr 14, Wysłany: 2008-11-16, 22:14
Wydaje mi się, że trzeba wyjść poza to czego nauczono nas na studiach. Niestety nie ma znaczenia, czy studia kończyło się naście lat temu, czy całkiem niedawno. Do chwili obecnej potencjalni nauczyciele przygotowywani są do pracy w taki sposób, aby zaprogramować ucznia (zapisać informacje w jego głowie jak na dyskietce) Takiego ucznia potrzebowała epoka industrialna.
Czasy się zmieniły, wchodzimy w epokę informacyjną, gdzie kartą przetargową będzie posiadanie informacji, umiejętność znalezienia jej, zinterpretowania i wykorzystania. Oczekiwania wobec umiejętności ucznia są więc zupełnie inne. Godne uwagi tematy to generacja Y, digital natives, digital immigrants, metoda Webquest, konstruktywizm. Kilka linków: http://elearning-20.blogs...bquest-cz1.html http://www.e-mentor.edu.p...numer=13&id=239 http://www.edunews.pl/ind...d=522&Itemid=16
Wydaje mi się, że trzeba wyjść poza to czego nauczono nas na studiach. Niestety nie ma znaczenia, czy studia kończyło się naście lat temu, czy całkiem niedawno. Do chwili obecnej potencjalni nauczyciele przygotowywani są do pracy w taki sposób, aby zaprogramować ucznia (zapisać informacje w jego głowie jak na dyskietce) Takiego ucznia potrzebowała epoka industrialna.
Czasy się zmieniły, wchodzimy w epokę informacyjną, gdzie kartą przetargową będzie posiadanie informacji, umiejętność znalezienia jej, zinterpretowania i wykorzystania. Oczekiwania wobec umiejętności ucznia są więc zupełnie inne. Godne uwagi tematy to generacja Y, digital natives, digital immigrants, metoda Webquest, konstruktywizm. Kilka linków: http://elearning-20.blogs...bquest-cz1.html http://www.e-mentor.edu.p...numer=13&id=239 http://www.edunews.pl/ind...d=522&Itemid=16
Najpierw sobie wyobraziłeś jak wygląda edukacja, a potem okładasz tego gnoma kijem. tymczasem te nowoczesne podejście to tylko nowe opakowanie starej szkoły, która uczyła analizy, logiki. Sowieckie upowszechnienie sprawiło, że nauka miała być dla każdego. Wartość produkcji masowej jest znana. Coś za coś. Wartość produkcji masowej nie zależy tylko od narzędzi, ale tez od materiału oraz rzemieślnika, który obrabia materiał.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum