Post nr 1, Wysłany: 2008-03-09, 14:41 "Piękniej" uczyć:)
Jestem młodą nauczycielką, pełną wahań i wątpliwości. Mam często wrażenie, że stąpam po omacku:).Ostatnio zastanowił, mnie pewien problem...W czasie jednej z lekcji próbowałam zainteresować uczniów wierszem Leśmiana. Moje próby skwitowane zostały, stwierdzeniem "ależ to jest nudne". Ten wiersz był wyjątkowo piękny, a mimo to nie wzbudził zainteresowania. Czy mają państwo sposoby na "uczenie" przeżywania emocji esetycznej? Czy "piękno" jest nadal w szkole obecne? bo mam dziwne wrażenie, ze zostało wypate przez zwykły praktycyzm testowy;) Z góry dziękuję za pomoc:)
Liliana
Przedmiot nauczania: język polski, terapia pedagogiczna, bibliotekoznawstwo
Wiek: 29 Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 3043 Skąd: Górny Śląsk
Post nr 2, Wysłany: 2008-03-09, 15:03
Wiele zależy od uczniów, z którymi pracuję- jedna klasa wprost uwielbia poezję, dla drugiej w ogóle mogłaby nie istnieć
Ostatnio, w związku z omawianiem wiersza, zaproponowałam króciutką dramę. Spodobało się . Młodzież stwierdziła, że taka forma "odkrywania" poezji jest o niebo lepsza niż analiza strofy po strofie. I gdy po kilku dniach zapytałam o przesłanie utworu, środki stylistyczne, to nawet słabsi uczniowie pokojarzyli utwór ze scenką, którą odgrywali
Post nr 3, Wysłany: 2008-04-20, 00:25 Prawdziwa poezja...
Witam
Nie jestem co prawda nauczycielka jezyka polskiego ale zagorzałą fanką tego przedmiotu.
A wszystko dzięki mojemu nauczycielowi w gimnazjum,który uświadomił nam,że poezja to żywe piękno, zresztą nie tylko poezja ale takze inne lekcje jezyka polskiego.
Kazda lekcja byla magiczna,toczyła się żywą dyskusją ,odkrywaniem tajemnicy - magia słów..ehh..piękne czasy.
A jeśli chodzi o pomysł z dramą - myśle że to bardzo dobra metoda.Napewno rozwija empatie a bez tego trudno interpretowac wiersze...
_________________ Dzieci Rodzą się ze skrzydłami Nauczyciele Pomagają Im je rozwinąć.
no cóż prawda i faktem jest o, że 13,14 czy 15 latki są całkiem inni niż jeszcze jakieś 5 lat temu, uczę w szkole pierwszy rok.. w zasadzie moi uczniowie są ode mnie młodsi o 6, 7 lat. pamiętam jak było gdy ja chodziłam do szkoły... teraz bardzo ciężko jest zainteresować młodzież, pokazać im coś pięknego, interesującego, szczególnie jeśli jest to w podręczniku, bo działa na niektórych odstraszająco, a może tylko ten od niemieckiego
ja staram się nie poddawać, mimo że jest ciężko i wpajam im ile mogę...
no cóż prawda i faktem jest o, że 13,14 czy 15 latki są całkiem inni niż jeszcze jakieś 5 lat temu
A kogo to wina? Na pewno nie ich.
Wrócę jednak do tematu. Trudno mi się wstrzelić o jakiej szkole mówisz, ale ja Leśmiana miałem w szkole ponadgimnazjalnej (w moim przypadku liceum, ale to wg mnie nieistotne). Z mojej praktyki z taką młodzieżą w tym wieku najlepiej pracuje się, działa indywidualnie, no ale rzeczywistość szkolna, system szkoły na to raczej nie pozwala, więc jest to w dużej mierze nierealne. Chociaż na pewno idzie jakoś temu zaradzić, ale nie udało mi się być szczęśliwym człowiekiem, uczniem takiego nauczyciela w szkole ponadgimnazjalnej, który naprawdę podchodziłby do nauczania swojego indywidualnie, wg potrzeb, zainteresowań, predyspozycji ucznia.
Myślę, że wiersze nie tyle co piękne, ale potrzebne są. Dają wiele refleksji, możliwości umiejętności interpretacji, analizowania, wnikania, wgłębiania się, studiowania, itd. Dlatego pierwsza lekcja z jakimkolwiek wierszem dla polonisty powinna być ważna, by wpoić swoim uczniom jakie możliwości daje wiersz. W tym momencie też i indywidualnie, każdy pewnie po swojemu chciałby to zrobić, ale zawsze jest jeden cel, końcowy efekt. Ale często i ja spotykałem się z odgórnymi systemami analizowania i interpretowania wiersza. Nawet w konkretnym porządku, kolejności. Masakra.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum