Ponieważ sprawdzian [z matematyki],to żniwowanie po okresie realizacji działu programowego,dlatego w okresie realizacji winny wystąpić treningi."środki wzmacniające","środki dopingujące" [bywają osoby,którym należy dawkować "środki pobudzające"].Przy bogatym zestawie zadań nie jest trudno wskazać stopniowanie trudności oraz różnorodność i złożoność zadań.Stosowałemindywidualizację zadań domowych -POWYŻEJ MINIMUM.Mając bogatą bibliotekę w pracowni:wpisywałem numer zadania i stronicę (wówczas uczeń mógł podglądać wskazówki do rozwiązania-do tego miałem punktację),ale gdy uczeń prosiuł o zadanie z większą pulą punktów,to miałem zadania z egzaminów wstępnych,albo wpisywałem tekst zadania bez podania żródła.Gdy w dobrym zespole klasowym było kilkoro zainteresowanych,to w robotę szło żródło oraz ksero.To wklejałem do ucznia zeszytu [przedmiotowego lub specjalnie prowadzonego]-zadania rozwiązywał w domu.Losowo wybrane rozwiązywał na forum klasy.Problem obudowany punktacją i ulgami na sprawdzianie-ŻYŁ I DZIAŁAŁ TWÓRCZO.Piotr.
Post nr 3, Wysłany: 2007-06-11, 20:17 Nierytmiczne ocenianie
Witam!
Chciałabym napisać jak u nas dyrekcja poradziła sobie z odwiecznym problemem nierytmicznego oceniania !!!
Każdy nauczyciel wie ile musi mieć ocen ( I ZA CO!) przy jednej godzinie w tygodniu a ile przy większej ilości godzin ale bardzo często się zdarza że ocen niema i niema ... a potem pod koniec nagle się robi sprawdziany, zadaje referaty lub sprawdza zeszyty .....
W naszej szkole sprawdza się dzienniki nie tylko pod kątem poprawności wpisywania tematów, obecności podpisów liczenia frekwencji .... nasza wice robi też kontrole dziennika specjalnie pod kątem rytmiczności oceniania a następnie nauczyciel dostaje oficjalne pismo od dyrekcji na ten temat, które musi podpisać ....
wiecie co to znaczy......
Dzięki temu naczycele się naprawdę pilnują
Post nr 6, Wysłany: 2007-08-02, 18:14 błędy przy ocenianiu
Często oceniając ucznia nauczyciel popełnia nstępujące błędy:
• sugeruje się osobistymi sympatiami
• często ocenia ucznia w oderwaniu od należnych mu obiektywnych norm systemu oceniania i wymagań edukacyjnych.
• przekazuje swoją ocenę wartościując osobę ucznia, nie zaś jego wiadomości czy umiejętności
• ocenia brak wiedzy, a nie jej konkretny zasób
• nie bierze pod uwagę zdolności i warunków środowiskowych ucznia
• nie daje uczniom słabszym wystarczającej ilości czasu na odpowiedź
• preferuje odpowiedzi 'na czas'
To tylko mała próbka zarzutów uczniów które mają potwierdzenie w codzienności szkolnej
Post nr 7, Wysłany: 2007-08-04, 08:40 Polubić ocenę uczniów.
Jedną ze sprawdzonych metod doskonalenia własnego warsztatu pracy jest ankietowanie uczniów pod kątem uzyskania opinii własnej -nauczyciela pracy.
Niech wypowiedzą się :
= o zadawanych pracach domowych;
=o sposobie sprawdzania tych prac;
= o metodzie powtarzania działu materiału;
itd.
Przemyślane pytania pozwolą uniknąć "głupich " odpowiedzi i bezpodstawnego pisania farmazonów.
Podsumowanie przed klasą stworzy dwustronną umowę , a zaangażowanie rodziców unormuje stosunek do przedmiotu.
Piotr
P.S.Pamiętajmy,że zarówno nauczyciel ,jak i każdy rodzic byli uczniami , a profesja nauczyciela,to działanie związane z ŻYWYM i RÓŻNORAKIM partnerem.
[ Dodano: 2007-08-04, 10:02 ]
Celowość przeprowadzenia i wykorzystania ankiety WYMAGA :
[1] przygotowania uczniów od początku roku szkolnego - by obserwowali podane "zjawiska" i próbowali wyciągać wnioski na przyszłość;
[2] zasygnalizowania problemu rodzicom,aby o tym rozmawiali z dzieckiem w domu (dla gimnazjum = zbędne dla szkoły średniej;może w klasie VI , ale mało przydatne w młodszych klasach);
[3] przez rok szkolny redagować pytania do ankiety,aby naświetlić własne problemy.
Z nowym rokiem można usankcjonować ustalenia na piśmie - doświadczenia jednych usprawniają pracę następnym.
Piotr.
Pamiętajmy,że zarówno nauczyciel ,jak i każdy rodzic byli uczniami , a profesja nauczyciela,to działanie związane z ŻYWYM i RÓŻNORAKIM partnerem
I tu właśnie kryje się podstawowy błąd w sposobie oceniania. Często zapominamy, że sami też kiedyś byliśmy uczniami i nie pamiętamy, albo staramy się nie pamiętać, jak sami czuliśmy się jako obiekt podlegający nieustannej ocenie.
Ocena kojarzy się najczęściej z wystawieniem konkretnego stopnia, zwłaszcza młodym, rozpoczynającym pracę nauczycielom. Poza funkcjonującą w szkole sześciostopniową skalą ocen jest jeszcze szereg możliwości oceny. I właśnie one odgrywają największą rolę w motywowaniu ucznia do wysiłku, mobilizują do pokonywania trudności, sterują jego procesem uczenia się. Zapominanie o roli akceptacji, uśmiechu, pochwały lub jest poważnym błędem.
Post nr 9, Wysłany: 2007-08-07, 20:44 Problem zabarwię politycznie!!!
Funkcjonujący kapitalizm oczekuje RODZIMYCH pracowników,oczekuje przedsiębiorczych ludzi,aby narodowy majątek nie trafił do obcych nacji,aby NASI tworzyli nowe miejsca pracy. To szkoła może być "wylęgarnią" biernych i zakompleksionych poszukiwaczy pracy.Trzeba każdego przekonywać do tego , aby odkrywał w sobie i następnie rozwijał - posiadane zdolności. Niech popłaca uczciwa i solidna (systematyczna) praca. Parodią stało się liczenie średniej ocen - bo często owe średnie wynoszą ponad 5 [np.: 5.6 ;5,7;5,8] , a przecież inna była idea wprowadzenia oceny celującej.Znam ucznia ze średnią 5,9.Znam też przypadki leniwych wychowawców,którym zabrakło dobrej woli do wpisania na świadectwie = osiągnięć ucznia(bo terenem owej pracy nie była placówka szkolna!?!).
W jednej placówce funkcjonują różne taryfikatory (o różnym zabarwieniu "polityczno-socjologicznym"), a ich wspólnym "EFEKTEM" bywa zakompleksianie uczniów.Oni szukają ujścia dla gromadzonej energii,dla posiadanych umiejętności.ONI PRAGNĄ ZAISTNIEĆ.
Potr.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum