Przedmiot nauczania: język polski, terapia pedagogiczna, bibliotekoznawstwo
Wiek: 29 Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 3043 Skąd: Górny Śląsk
Post nr 1, Wysłany: 2007-10-21, 13:41 Praca w grupach
Mam pytanie do starszych kolegów i koleżanek odnośnie pracy w grupach na lekcji
Na jakich zasadach dokonujecie tegoż podziału?
Na studiach uczono nas, aby dobór osób nie był przypadkowy- zanim zdecydujemy się na pracę w grupach, musimy poznać możliwości uczniów, aby w każdym zespole były osoby zdolniejsze i słabsze.
Spotkałam się z inną koncepcją- dobór osób jest losowy- uczniowie losują karteczki, cukierki itp. i są "przydzielani" do danego zespołu...Wydaje mi się, że nie jest to rozwiązanie doskonałe, bo przecież może być tak, że w danej grupie będą pracować uczniowie słabi, którzy nie poradzą sobie z zadaniem...
Ale..to drugie rozwiązanie zostało mi "niejako" narzucone , bo jest najsprawiedliwsze ("bo los tak chciał"....)
Czekam na Wasze uwagi i spostrzeżenia
Wolę ten pierwszy sposób, kiedy uczniowie muszą nad czymś pomyśleć, mieć konkretne wiadomości/umiejętności do wykonania zadania.
Ale ostatnio robiliśmy losowanie, kto z kim - podział na pracy do wykonania kroniki klasowej (też byłam losowana ). Uznałam, że tak sprawiedliwie będzie, skoro i ja biorę w kronikowaniu udział
a z moich obserwacji nie sprawdza się ten "uczony" podział, czyli w grupie i zdolniejsi i słabsi... kurde, często jest tak, że ci "lepsi" robią, a leniwce w nosach dłubią
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
a z moich obserwacji nie sprawdza się ten "uczony" podział, czyli w grupie i zdolniejsi i słabsi... kurde, często jest tak, że ci "lepsi" robią, a leniwce w nosach dłubią
A może dzieciaczki jeszcze nie dorosły do pracy w grupie. Musisz ich tego nauczyć. Każda grupa musi mieć szefa, który czuwa nad całością pracy. Zdolniejsi uczniowie między innymi powinni kontrolować pracę tych słabszych i ewentualnie im pomagać. Początkowo spróbuj sama rozdzielić zadania poszczególnym członkom grupy. Potem niech robią to sami.
wybierając losowo nie masz wpływu na to, aby w każdej grupie znaleźli się uczniowie zdolniejsi, a ich obecność jest wskazana.
Można również dokonać zupełnie innego wyboru składu grup. Czasami tak robię, dobierajęc uczniów prezentujących mniej więcej ten sam poziom. Ale wtedy każda grupa ma do wykonania pracę dostosowaną do swoich możliwości.
Przedmiot nauczania: język polski, terapia pedagogiczna, bibliotekoznawstwo
Wiek: 29 Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 3043 Skąd: Górny Śląsk
Post nr 8, Wysłany: 2007-10-21, 19:45
malgala napisał/a:
Czasami tak robię, dobierajęc uczniów prezentujących mniej więcej ten sam poziom. Ale wtedy każda grupa ma do wykonania pracę dostosowaną do swoich możliwości.
Dzięki Malgala- ciekawe rozwiązanie, które z pewnością przetestuję
Można również dokonać zupełnie innego wyboru składu grup. Czasami tak robię, dobierajęc uczniów prezentujących mniej więcej ten sam poziom. Ale wtedy każda grupa ma do wykonania pracę dostosowaną do swoich możliwości.
Ten podział znacznie lepiej się sprawdza w mojej praktyce.
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
Przedmiot nauczania: język polski, terapia pedagogiczna, bibliotekoznawstwo
Wiek: 29 Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 3043 Skąd: Górny Śląsk
Post nr 10, Wysłany: 2007-10-22, 18:53
Dzięki dziewczyny za cenne wskazówki
_________________
laudanum
Przedmiot nauczania: język niemiecki
Wiek: 28 Dołączył: 23 Lis 2007 Posty: 12 Skąd: Warszawa
Post nr 11, Wysłany: 2007-11-23, 17:05
ja podczas praktyk stosowalem podzial poprzez wlasnie np jakies rysunki na karteczkach ktore losowali z kopert pozniej uczniowie.
i podzial ten naprawde mi sie podoba - np dla dzieci jest bardzo interesujacy jak maja jakies kwiatki czy inne ciekawe rzeczy losowac
no i najwazniejsze nie ma konfliktu w klasie np nie ja chce z kasia byc nie bo ty bedziesz z markiem itd itp
Ja jeszcze z moich lat szkolnych pamiętam, że grupy były dobierane zawsze tak samo - jak siedzieliśmy tak dzieliliśmy się na czwórki. To był chyba najgorszy pomysł z możliwych - grupy zawsze takie same.
A to jak się będzie dzieliło na grupy zależy co chce się osiągnąć. Można podzielić grupy poziomami: najlepsi w jednej grupie, najsłabsi uczniowie w kolejnej, średni w jeszcze innej. Będzie to optymalne rozwiązanie dla uczniów najlepszych, bo będą mogli się wykazać swoja wiedzą, zdolnościami etc. Ale na pewno nie jest ono zbyt dobre dla uczniów słabych, gdyż nie będzie miał ich kto wyciągnąć i zadanie może okazać się dla nich za trudne.
Chyba w naszych warunkach szkolnych najlepszym rozwiązaniem jest przydzielanie do każdej grupy uczniów o różnych poziomie uzdolnień i zaznaczenie, że każdy ma zrobić jakąś część pracy.
Jeśli chodzi o pracę w grupach, ja stosuję ją dość rzadko bo jest i czasochłonna i zauważyłam pewną prawidłowość. Uczniowie często bardzo ładnie przygotowują zagadnienie w grupie i przedstawiają je. Ale reszta klasy wtedy w ogóle nie słucha, tego co przedstawiają koledzy, skupiając się jedynie na swojej pracy.
Czy u Was też tak jest? I jak można temu zapobiec?
Paniko, ale dlaczego podział najsłabszy/średni/najmocniejszy musi być zarazem najgorszym podziałem?
Dopasowujesz poziom trudności zadań do grupy i tyle -a przynajmniej masz wtedy pewność, że każdy członek grupy będzie pracował - bo jak masz jednego zdolniachę, 2 średnich i 2 słabych (przykładowo), to ten slaby w takiej grupie niewiele zrobi - dopiero wówczas się wstydzi!
Ostatnio na polskim mieliśmy taki podział, że była mocna grupa, 2 średnie i jedna słabiutka - i po prostu ja w tej słabej grupie wskazywałam, kto udziela odpowiedzi, naprowadzałam nieco - i miałam pewność, że każdy wziął w zabawie udział - na miarę swoich możliwości
Pomysł z dopasowaniem poziomu do zdolności jest dobry, ale wydaje mi się, że przecież wtedy nie stymulujemy uczniów i nie pozwalamy im się bardziej rozwinąć. Mam wrażenie, że stoją oni w miejscu, nie mają powodu, żeby starać się bardziej.
A wydaje mi się, że jeśli w grupie jest jeden mocniejszy uczeń to podciąga on wszystkich.
Piszę to z własnych wspomnień szkolnych, u nas zawsze było tak, że mocniejszy uczeń podnosił poziom grupy i mobilizował wszystkich do pracy. A szkołę skończyłam nie aż tak dawno temu, jeszcze trochę pamiętam
Hmmm, może po prostu 4 klasa podstawówki to jeszcze zbyt wcześnie No i zawsze trzeba (nie tylko przy pracy w grupach) dawać dzieciakom zadania oczko trudniejsze, niż zazwyczaj - muszą wtedy wysilić szare komórki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum