Post nr 1, Wysłany: 2006-08-20, 17:14 Wydawanie książki edukacyjnej
Jak w temacie - czy ktoś z Was próbował już wydać jakiś podręcznik, ćwiczenia, książkę wspomagającą etc.?
_________________
akinomka
Przedmiot nauczania: język polski, oligofrenopedagog
Dołączyła: 13 Kwi 2006 Posty: 278
Post nr 2, Wysłany: 2006-10-08, 13:56 Re: Wydawanie książki edukacyjnej
dushka napisał/a:
Jak w temacie - czy ktoś z Was próbował już wydać jakiś podręcznik, ćwiczenia, książkę wspomagającą etc.?
Nie próbowałam, jedyne czym sie zajmowałam to zaprojektowanie komputerowej gry edukacyjnej. Nie udało mi się jednak zdążyć na czas z projektem i nie wzięłam udziału w konkursie
A dlaczego pytasz?
Czyżbyś miała pomysł na książkę?
_________________ Aby zacząć biegać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić.
Musiałam stworzyc książkę dla dziecka, które nie czyta, nie pisze - zreszta, już tu o tym chłopcu pisałam Na razie mam napisaną pierwszą część, planuję 2 kolejne. Są to właściwie karty pracy, wprowadzające litery, ale przy załozeniu, że dziecko nie zna kompletnie liter. Tzn. zaczynam od A, i są cwiczenia tylko w zakresie tej litery/głoski - nie ma tu zadnego tekstu typu "Ala ma kota, to kot, to mama". Obrazki dopasowane są pod katem tego, co chłopiec lubi. Dużo ćwiczeń do głoskowania.
Wcześniej robiłam książkę z ćwiczeniami do szkoły specjalnej, dla klas 1-3, dzieci upośledone lekko i umiarkowanie. Teraz z tego korzysaja wszystkie niemalze kolezanki w obecnej skzole, jest tam mnóstwo ćwiczeń z zakresu terapii pedagogicznej.
Lubię taką dłubaninkę ksiażkowo-cwiczeniową. Napracowałam się przy tym, więc dlaczego by nie spróbować tego puscic dalej?
Jak czasem widzę książki, które są dopuszczone do pracy z dziećmi przedszkolno-wczesnoszkolnymi, pełne koszmarnych błędów merytorycznych i dydaktycznych to wyc mi się chce Dzisiaj właśnie po raz kolejny natrafiłam na takie paskudztwo. A tu mam pewność, że błędów dydaktycznych nie ma.
Post nr 4, Wysłany: 2006-10-08, 19:26 Obiektywnie : próba godna pochwały , gdy na rynku ubogo !
Szanowna Dushko ! Gdy chcesz wypłynąć na szerokie wody , to "brudnopis" musi mieć recenzję , o którą może zadbać wydawca ( np. WSiP lub inny edukacyjny;uprzednio musi stwierdzić potrzebę i przydatność) ; mają swoich recenzentów - wówczas pozna Cię całe środowisko bliżniaczych dusz. Można znależć lokalnego wydawcę , prywatną drukarnię , ale musisz pokryć koszt i "wycofać" wydatek przez sprzedaż metodą : sama , na konferencjach , przez koleżanki lub wstawić do "przyjaznego" punktu sprzedaży . Wówczas możesz (czytaj : powinnaś) zadbać o autorskie spotkania podczas konferencji lub DO SIEBIE ZAPRASZASZ na konferencje . [Niskiego lotu jest argumentacja , że w znanych Ci wydaniach są błędy (a fe! , a fe,fe! ) - chyba , że są to "wydania podwórkowe". ] Gdy na rynku wydawniczym już istnieją takie pozycje , to Twoje wejście wymaga konkurencyjnego myślenia. Na matematycznym podwórku jestem na bieżąco , bo śledzę , a cenniejsze pozycje nabywam (puszczając "przez sito" własne). Piotr.
P.S. Czy pisząc o tym kolejny raz bierzesz rozpęd do pracy nad tym przedsięwzięciem ?
Jednego z dowódców chińskich pytano:"Czemu się wycofują?", odpowiadał:"Nie wycofujemy się , ale nabieramy rozbiegu ".DO DZIEŁA DUSHKO,DO DZIEŁA.
Dlaczego niskiego lotu? Jeśli pozytywne recenzje dostaje PODRĘCZNIK do pierwszej klasy szkoły podstawowej, dodam, że jedyny na rynku, dostosowany rzekomo do dzieci integracyjnych (2 werske podrecznika - pełna i nieco okrojona, dla dzieci z problemami) i to właśnie w tej specjalnej wersji roi się od błędów, to nie widzę powodu, by tego nie napisać. Musiałam rok na tym pracować, po czym szkoła zmieniła podręcznik. I - tym bardziej, skoro nie jest to wydanie podwórkowe, a WSiPowskie, powinno być rzetelne.
A dzisiaj widziałam książeczkę z cwiczeniami matematycznymio dla dzieci 6-7 letnich (jak podawał okłądka), przejrzałam ją i - o zgrozo! 4 działania matematyczne w zakresie 100, dodawanie i odejmowanie sposobem pisemnym... To chyba nie ten przedział wiekowy, prawda? Sama ładna okładka czy naklejki w środku ksiażki nie starczą, by rzecz ocenić pozytywnie
Natomiast o potrzebnych recenzjach wiem, moja ciocia swojego czasu próbowała wydać świetnie napisany, niesamowicie przystepny podrecznik chemii i fizyki do klas 1-3 gimnazjum dla uczniów lekko upośledonych. I chała, WSiP bez podania racjonalnych argumentów (poza "na chwile obecną nie ejsteśmy zainteresowani") odrzucił książkę. Do dzisiaj nie ma na rynku podrecznika do tych przedmiotów dla szkół specjalnych.
Ja próbowałem i udało mi się na chwilę obecną wydać kilkanaście własnych książek. Więc może mógłbym i pomóc. Napisz jednak coś więcej na temat co to ma być za książka - jak widzisz jej sprzedaż dla kogo (kto ma być odbiorcą)
Jak wyglądają tylko niektóre książki, (ich fragmenty) które udało mi się wydać możesz zobaczyć tutaj:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum