Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy jako niewychowawca mam prawo zadzwonić do rodziców?
Autor Wiadomość
zyta82 

Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 27
Dołączyła: 22 Mar 2010
Posty: 14
Skąd: wielkopolskie
Post nr 16, Wysłany: 2011-12-15, 19:15   

Nie sądzę, abyś coś robiła źle. Po prostu jesteś niedoświadczona i dziewczę myśli, że może tobą rządzić



Pocieszyły mnie te słowa, dziękuję:)


potrzebujesz wsparcia kogoś, kto by na dziewczynę huknął i dobitnie pokazał, gdzie jej miejsce. Czy znajdziesz w szkole taką osobę?

Właśnie mam wrażenie,że nikogo takiego w szkole nie ma i dlatego zwierzam się i szukam rady na forum...


Używanie słów wulgarnych w miejscu publicznym to wykroczenie z art. 141 Kodeksu wykroczeń, ja bym natychmiast wezwał rodziców, postraszył policją i bardzo stanowczo oznajmił, że nie życzę sobie takiego zachowania dziecka na zajęciach i na pewno na to nie pozwolę.



o, dziękuję, tak chyba zrobię!!


dziewczyna siada zawsze na końcu sali[/quote]Nie pozwoliłbym na to. Każdemu uczniowi wyznaczyłbym stałe miejsce w klasie, a ją bym posadził w pierwszej ławce. Każda samowolna zmiana miejsca to jest kara.

Tylko własnie jaka kara? Nie wiem, jak i co robić w takiej sytuacji, jaka kara byłaby skuteczna. Referat za karę? Kolejna uwaga? Natychmiastowe przyjście do odpowiedzi?


Zabrałbym katalog, zabrałbym telefon, zabrałbym lusterko. I zaraz po lekcji rozmowa wychowawcza (opierdziel znaczy).


Tak. wiem,że to słuszne. Ale co,jeśli schowa telefon do kieszeni albo plecaka zanim zdążę go jej odebrać? Przecież się nie będe z nią szarpać. nie mam doświadczenia ze stosowaniem takiego przymusu wobec ludzi:)


Myślę, że z tym telefonem ona ma większy problem, dlatego zapowiedziałbym jej, że od następnej lekcji zaraz po wejściu do klasy kładzie wyłączony aparat u mnie na biurku.

Obawiam się męczącego usiłowania dyskusji z jej strony. I co mam jako reakcję na odmowę: naganę do dziennika? To jest na pewno słuszne, ale jeśli nie mają wobec mnie respektu, natomiast czują poparcie wychowawcy/bezkarność (piszę w liczbie mnogiej, gdyż z innymi uczniami też mam nieraz problemy) to czy takie stanowcze zachowania, poczytane zapewne przez nich jako "wredne" nie pogorsza sprawy zaostrzając sytuację, nie spowodują eskalacji chamstwa z ich strony??



zyta82 napisał/a:
"może sobie pani wpisać jeszcze 50 uwag, i tak pochwały za pracę w samorządzie to zrównoważą"
System wychowawczy w waszej szkole jest do bani.


Oczywiście,że tak. I stąd - przynajmniej w dużej części - moje problemy, jak mniemam. Złe zachowanie uczniów jest przypisywane bardziej mojej nieporadności niż ...złemu zachowaniu uczniów. Jestem pozostawiona sama sobie.


zyta82 napisał/a:
Przesiadła się na swoje miejsce do tyłu klasy i stamtąd już do końca lekcji wypuszczała chamskie komentarze pod moim adresem
Niedobrze, że to ignorowałaś.

Nie ignorowałam. POwiedziałam np."pisz petycje, masz prawo, możesz napisać nawet do samego Boga"; "możesz napisać petycję, ale jakie argumenty w niej podasz - że musisz pisać kartkówki,czy że nie wolno ci się bawić telefonem?"

Jednak jej chamstwo mnie zaszokowało i na pewno nie do końca wiedziałam, jak zareagować.
 
 
kawa33 

Przedmiot nauczania: Matematyka
Wiek: 48
Dołączyła: 25 Maj 2011
Posty: 13
Skąd: kujawsko-pomorskie
Post nr 17, Wysłany: 2011-12-15, 19:27   

Zgadzam się, że to żenada itd.... Ale znam taką historię w jednej ze szkół. Oczywiście powinno być tak jak opisujecie. Dużo zależy od dyrektora i pozostałych nauczycieli. Nie wiem jak to jest w tym przypadku. Ja już trochę w szkole pracuję. I tez miałam takie sytuacje, że uczennica w odpowiedzi na uwagę rąbnęła drzwiami, a ja miałam następnego dnia dywanik u dyrektora, i taką że po krótkiej "męskiej" rozmowie inny uczeń nie sprawiał problemów do końca nauki. Jak w dowcipie " Panie dyrektorze, Jasio z 3c grozi, że mnie zwolni. - A który to? - Kowalski. - A ten to może."
Szkoda, że czasami pracujemy w chorych układach i dowcip przestaje być śmieszny. Sprawdź co macie zapisane w Statucie i wewnątrzszkolnych zasadach oceniania, tego się możesz śmiało trzymać. W regulaminie samorządu uczniowskiego nie ma nic o wymaganiach jakie powinien spełniać przewodniczący? Jeśli w Waszych szkołach jest wszystko tak jak powinno to Wam szczerze zazdroszczę.
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 18, Wysłany: 2011-12-15, 19:43   

kawa33 napisał/a:
Dużo zależy od dyrektora i pozostałych nauczycieli.


Dlatego pisałem, że my - czyli ci pozostali nauczyciele - nie możemy "zamiatać spraw pod dywan".
Określoną postawą nie pozostawiającą wątpliwości, że aroganckie zachowanie, czy łamanie reguł nie jest tolerowane właśnie korygujemy takie nieprawidłowości.

kawa33 napisał/a:
I tez miałam takie sytuacje, że uczennica w odpowiedzi na uwagę rąbnęła drzwiami, a ja miałam następnego dnia dywanik u dyrektora,


Czy fakt, że dyrektor okazał się memeją, która nie rozumie pojęcia wychowanie ma zmienić nasza postawę?
Z powodu błędów wychowawczych jednego nauczyciela - dyrektora w tym przypadku - mamy te błędy kopiować?

kawa33 napisał/a:
taką że po krótkiej "męskiej" rozmowie inny uczeń nie sprawiał problemów do końca nauki.


Czyli jednak nie jesteś zwolennikiem ignorowania problemu i nie zwracania uwagi na chamstwo ucznia? :wink:

kawa33 napisał/a:
Jak w dowcipie " Panie dyrektorze, Jasio z 3c grozi, że mnie zwolni. - A który to? - Kowalski. - A ten to może."


Dowcip nie wyznacza norm zachowania. On wyśmiewa patologie.

kawa33 napisał/a:
Jeśli w Waszych szkołach jest wszystko tak jak powinno to Wam szczerze zazdroszczę.


Dużo - jak sama napisałaś - zależy od nas nauczycieli...również od Ciebie...
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 19, Wysłany: 2011-12-15, 19:58   

kawa33 napisał/a:
znam taką historię w jednej ze szkół
To może zachowaj ją dla siebie? Dziewczyna potrzebuje wsparcia, a nie dołowania.

kawa33 napisał/a:
Dużo zależy od dyrektora i pozostałych nauczycieli.
Dlatego jak nie potrafisz pomóc, to może po prostu zmilcz.
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 20, Wysłany: 2011-12-15, 20:06   

zyta82 napisał/a:
Złe zachowanie uczniów jest przypisywane bardziej mojej nieporadności niż ...złemu zachowaniu uczniów. Jestem pozostawiona sama sobie.
Zacznij jednak od poszukania sobie wsparcia. Wytłumacz dyrektorowi, że potrzebujesz pomocy, bo złe zachowanie uczniów jest wynikiem złego wychowania uczniów, a nie twojej nieporadności.

Co do uczennicy za daleko w metodach siłowych iść nie możesz, bo nie masz koniecznego doświadczenia, a tu łatwo o błąd. Konfrontuj się raczej nie z całą klasą, lecz na osobności rozmawiaj z winowajcą. Zostaw po lekcji, każ przyjść na dużej przerwie.

Stosuj równolegle metody oparte na perswazji. Z jednej strony stanowcze egzekwowanie zasad, jakie mają obowiązywać (tu do tej pory postępowałaś dobrze i raczej to trzeba kontynuować), z drugiej strony wyjaśnianie uczniom celowości reguł i motywów swojego postępowania.

Do tego zdecydowana rozmowa z rodzicami, no i z opiekunem samorządu szkolnego. Nie powinien pozwolić na takie zachowanie.
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
zyta82 

Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 27
Dołączyła: 22 Mar 2010
Posty: 14
Skąd: wielkopolskie
Post nr 21, Wysłany: 2011-12-15, 20:11   

Na razie nie moge wkleić postanowień statutu, bo nie ma go na stronie internetowej szkoły. Ale jutro go przestudiuję:)
 
 
zyta82 

Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 27
Dołączyła: 22 Mar 2010
Posty: 14
Skąd: wielkopolskie
Post nr 22, Wysłany: 2011-12-15, 20:17   

Dziękuje wszyskim za rady. Czuję się psychicznie znacznie lepiej dzięki temu, że ktoś w ogóle ze mną "porozmawiał"- kiedy wróciłam dziś z pracy, mialam poczucie klęski...
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 61
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 6212
Skąd: łódzkie
Post nr 23, Wysłany: 2011-12-15, 21:08   

zyta82, tak trzymaj.
Dziewczyna próbuje swoich sił. Musisz być konsekwentna, bo inaczej pociągnie za sobą innych.
1. Szukaj wsparcia w kimś, czyj autorytet ona uznaje.
2. Prośby zastąp stanowczym poleceniem odłożenia telefonu, katalogu, czy innych przedmiotów, którymi akurat się zajmuje.
3. Gdy widzisz, że nie uważa poleć jej powtórzyć swoje lub wypowiadającego się ucznia ostatnie zdanie. Nie potrafi - niedostateczny.
4. Przeprowadź koniecznie rozmowę z opiekunem SU, przedstawiając dokładnie jej zachowanie i postawę.
5. Poinformuj o jej zachowaniu wychowawcę i rodziców.

Spróbowałabym dodatkowo jeszcze jednego. Wybierz z tej klasy grupę tych najbardziej przeszkadzających uczniów i daj im do przygotowania i przedstawienia na forum klasy jakieś zagadnienie. Nie jestem polonistką, nie znam programu ani zagadnień omawianych w klasie II, ale może to być na przykład moda kobieca i męska omawianej akurat epoki, ideał kobiety lub coś w tym stylu. Daj im na to na przykład 2 tygodnie, a potem niech zaprezentują efekty swojej pracy klasie. Po prezentacji niech sami ocenią wkład pracy każdego z tej grupy, niech wypowiedzą się, co im w przygotowaniu przeszkadzało, co ułatwiało pracę. Pozostali uczniowie też niech się wypowiedzą jak odebrali wystąpienie kolegów, co im się podobało, co by zmienili. Ty oceń wkład pracy, stronę merytoryczną i umiejętność przekazu.
Takie mini projekty niech potem przygotowują inne grupy. Kolejne mogą być już bardziej powiązane z omawianymi aktualnie zagadnieniami. Może nawet ich tematy zaplanujecie wspólnie.
Dlaczego zaangażowałabym ją w pierwszej kolejności do realizacji jakiegoś projektu?
Metoda "kija i marchewki".
Kij - stanowcze egzekwowanie właściwego zachowania i kary za niewłaściwe.
Marchewka - szansa na wykazanie się.
_________________

 
 
 
Peonia 

Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane
Dołączyła: 23 Wrz 2011
Posty: 211
Skąd: łódzkie
Post nr 24, Wysłany: 2011-12-16, 18:32   

Fakt, że pracuję w podstawówce, ale wiem, że w innych szkołach podobnie praktykują, a mianowicie zabieramy komórki i inne urządzenia typu mp3 , oddajemy do sekretariatu, do którego po te rzeczy zgłaszaja się rodzice. Jak rodzic musi kilka razy przyjść do szkoły, to wreszcie bierze się za swoje dziecko.

Na kolejnej lekcji zrobiłabym analizę regulaminu szkoły. To w nim stoi jak byk, jakie obowiazki i prawa ma uczeń. A potem praca metodą "drzewa decyzyjnego", w grupach, co uswiadomiłoby uczniom, jakich kar i nagród mogą się spodziewać w wyniku przestrzegania lub nie regulaminu szkoły.

Z uczennicą nalezy porozmawiać i uświadomić ją, że zawsze może udać się do zawodówki, jesli nie radzi sobie w liceum.

W samorządzie nie powinna działać, bo nie jest dobrym wzorem do nasladowania.
 
 
323 

Przedmiot nauczania: Geografia
Wiek: 28
Dołączyła: 22 Cze 2009
Posty: 26
Skąd: mazowieckie
Post nr 25, Wysłany: 2011-12-26, 13:55   

Spróbuj wyczuć temat, czy pedagog będzie w stanie Ci pomóc i coś podpowiedzieć. Na pewno musisz mieć kontakt z rodzicami. Radziłabym robić tzw. notatki służbowe z każdej sytuacji, która podchodzi pod paragraf. Możesz je przedstawić rodzicom i uświadomić im, że córka może dostać kuratora za takie zachowanie. U mnie sprawdza się rzeczowa, pozbawiona emocji rozmowa. Zawsze powołuje się na dobro klasy, nigdy nie mówię o sobie i swoich emocjach. Raczej o tym, że uczeń przeszkadza innym, że dzieci chcą pracować, ale nie mogą się skupić. Na pewno musisz reagować, bo będzie tylko gorzej. Ja miałam takich uczniów, ale po przesłaniu wniosku do sądu rodzinnego o nadzór kuratora dla jednego ucznia, zmieniło się zachowanie całej grupy. Powodzenia. Na pewno znajdziesz dobre rozwiązanie, nawet jeśli będzie to wymagało czasu :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej