Przedmiot nauczania: Język rosyjski
Wiek: 26 Dołączyła: 06 Maj 2011 Posty: 115 Skąd: mazowieckie
Post nr 1, Wysłany: 2011-10-22, 18:47 Jak przygotować się do rozmowy z ojcem ucznia który pobił?
Witam,
To moja pierwsza tego typu sytuacja i proszę Was o pomoc w przygotowaniu się do niej, ponieważ mój opiekun stażu wiecznie nie ma dla mnie czasu.
Jeden z uczniów pobił drugiego ucznia. Na środę wezwany jest ojciec tego bijącego. Odbyłam z nim krótką rozmowę telefoniczną, żeby potwierdzić przybycie na spotkanie i zostałam potraktowana bardzo niemiło. Ojciec zapowiedział, że chce rozmawiać rzeczowo o sytuacji, a z tego co zrozumiałam dla niego rzeczowo oznacza podpierając się zapisami prawnymi. Czy możecie mi podpowiedzieć co prawo mówi na ten temat? Co powinnam przeczytać, żeby uzupełnić swoje braki?
Paragrafów potrzebuje, by móc poważnie wziąć pod rozwagę uczynki swego syna?
Bez paragrafu nie jest w stanie uznać jego zachowania za nieodpowiednie?
Chyba złe odniosłaś wrażenie albo facet jest pieprznięty.
Ja osobiście podstawiłbym mu pod nos regulamin szkolny i to na wyraźnie życzenie i jasno wyrażając "zdziwienie", że tego potrzebuje w tej rozmowie.
Nie jesteś oskarżycielem publicznym w sądzie.
§ 1. Kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 2. Jeżeli naruszenie nietykalności wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.
§ 3. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.
Jeżeli dziecko ma mniej niż 15 lat, wówczas nie może zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnej.
Poszkodowany powinien także zgłosić się do szpitala w celu przeprowadzania badania lekarskiego obrażeń, tzw. obdukcji. W razie czego będzie to stanowiło dowód w ewentualnym postępowaniu.
Na twoim miejscu bym zadbał o to, by przedstawić rodzicowi zarówno kopię badania lekarskiego jak i protokołu powypadkowego.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Przedmiot nauczania: Język rosyjski
Wiek: 26 Dołączyła: 06 Maj 2011 Posty: 115 Skąd: mazowieckie
Post nr 4, Wysłany: 2011-10-22, 19:19
Nie, on wie, że zachowanie jest nieodpowiednie, ale za pomocą paragrafów chce rozmawiać o tym jakie konsekwencje szkoła może wyciągnąć wobec jego syna i jakich nie może. Próbowałam go uspokoić, że spotykamy się po to, żeby wspólnie zastanowić się jak zapobiec kolejnym sytuacjom tego typu, ale on dalej swoje.
No to musisz podeprzeć się regulaminem. Oczywiście powinnaś go uświadomić, że rodzice pobitego dziecka mogą złożyć w tej sprawie doniesienie do organów ścigania. Ja na ich miejscu bym to zrobił jeszcze tego samego dnia, po otrzymaniu wyników obdukcji.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Przedmiot nauczania: Język rosyjski
Wiek: 26 Dołączyła: 06 Maj 2011 Posty: 115 Skąd: mazowieckie
Post nr 6, Wysłany: 2011-10-22, 19:35
A jak to jest z zawiadamianiem policji? Zgłaszają sprawę rodzice pobitego dziecka, czy to szkoła powinna natychmiast powiadomić o zajściu policję? Mnie nie było w pracy kiedy doszło do tej sytuacji, ale z tego co wiem policja nie została powiadomiona. Może dlatego, że to IV klasa SP i krew się nie polała.
Nie, on wie, że zachowanie jest nieodpowiednie, ale za pomocą paragrafów chce rozmawiać o tym jakie konsekwencje szkoła może wyciągnąć wobec jego syna i jakich nie może. Próbowałam go uspokoić, że spotykamy się po to, żeby wspólnie zastanowić się jak zapobiec kolejnym sytuacjom tego typu, ale on dalej swoje.
No Ty Belfrzyco dalej też swoje, wyraźnie zaznacz, że szkoła konsekwencje może wyciągnąć na podstawie regulaminu szkolnego, więcej nie potrzebujecie, i jasno powiedz, że Twoim zdaniem w pierwszej kolejności powinniście się skoncentrować na uzmysłowieniu jego synowi niestosowności jego zachowania i zapobieżeniu podobnym sytuacjom. Dlatego poprosiłaś go (ojca) o rozmowę i liczysz na współpracę...wszak chodzi o dobro jego syna.
Przedmiot nauczania: Język rosyjski
Wiek: 26 Dołączyła: 06 Maj 2011 Posty: 115 Skąd: mazowieckie
Post nr 8, Wysłany: 2011-10-22, 19:44
Dziękuję Wam za pomoc. Mam nadzieję, że Sekretarka udostępni mi w poniedziałek pełny regulamin, bo ten co dostałam do domku nie obejmuje załączników, które właśnie o tym mówią. Na stronie też nie ma pełnego regulaminu. Ciekawa jestem na podstawie czego ten ojciec zamierza się w takim razie tak sumiennie przygotowywać
A jak to jest z zawiadamianiem policji? Zgłaszają sprawę rodzice pobitego dziecka, czy to szkoła powinna natychmiast powiadomić o zajściu policję? Mnie nie było w pracy kiedy doszło do tej sytuacji, ale z tego co wiem policja nie została powiadomiona. Może dlatego, że to IV klasa SP i krew się nie polała.
No skoro to jest przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego, to tylko rodzice, lub ofiara jeżeli jest w odpowiednim wieku, może złożyć zawiadomienie.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Według mnie najistotniejszym w rozmowie powinno być Twoje pytanie do "gościa" co on robił i co zamierza zrobić w ramach wychowania latorośli oraz zadośćuczynienia poszkodowanemu a nie jego "niemiłe" pytania o przebieg zdarzenia czy dowody winy synka - musi mu wystarczyć sucha, zwięzła relacja.
Nie widzę powodu, dla którego to Ty miałabyś "gościa" zapoznawać z regulaminem Szkoły w tym momencie! Potrzymałbym go raczej w niepewności tekstami: "RP przedyskutuje, podejmie decyzję, dyrekcja ukarze zgodnie z przysługującym jej prawem, ...". Rodziców też można próbować wychowywać a pionizować trzeba zawsze.
Trzymaj się! Pozdrawiam
_________________ Szacunek? Dam Ci go tyle, ile dostałem od Ciebie! Broń inteligentnego człowieka walczącego z otaczającą go głupotą: sarkazm.
Przedmiot nauczania: Język rosyjski
Wiek: 26 Dołączyła: 06 Maj 2011 Posty: 115 Skąd: mazowieckie
Post nr 11, Wysłany: 2011-10-22, 20:43
JHN napisał/a:
"RP przedyskutuje, podejmie decyzję, dyrekcja ukarze zgodnie z przysługującym jej prawem, ...". Rodziców też można próbować wychowywać a pionizować trzeba zawsze.
Chętnie użyłabym takich stwierdzeń, ale one mogą za sobą pociągnąć pytania na które nie potrafię na tą chwilę odpowiedzieć. Jakie konsekwencje może wyciągnąć dyrekcja? Co może postanowić RP w tej sprawie? Czy znajdę odpowiedzi na te pytania w regulamienie szkoły?
Tak, powinno to się znaleźć w regulaminie. Nawiasem mówiąc, to pewnie będzie to standard: nagana, nagana publiczna, zawieszenie w prawach ucznia, przeniesienie do innej klasy, relegowanie ze szkoły etc.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 13, Wysłany: 2011-10-23, 11:32
1. Przed rozmową koniecznie powinnaś skonsultować się z bardziej doświadczonym nauczycielem, może nawet poprosić go o asystowanie przy rozmowie, bo na obecnym etapie "zieloności" jesteś tylko dla ojca, gdyby okazał się człowiekiem nieodpowiedzialnym, łatwym celem. Nabije cię na widelec i połknie razem z butami
2. Nie wytaczajmy armat przeciwko wróblom. Poza wyjątkowymi przypadkami naprawdę stosowanie prawa karnego, straszenie policją, sądem itd. wobec czwartoklasisty, który pobił innego czwartoklasistę, to chyba jakieś nieporozumienie. Nic nie piszesz o dodatkowych okolicznościach tego zajścia (bójka czy pobicie, kto zaczął, jakie obrażenia ma pokrzywdzony), a są to kwestie kluczowe do oceny stopnia winy.
Skłaniam się do tego, że agresor (jeśli jego wina nie budzi wątpliwości) powinien w sposób zadowalający zadośćuczynić pokrzywdzonemu, ewentualnie ponieść jeszcze jakąś inną karę przewidzianą w statucie szkoły.
3. Czy rozmawiałaś z pokrzywdzonym? Z jego rodzicami? Z agresorem? Z innymi świadkami? Ustaliłaś dokładny przebieg zdarzenia?
4. Pragmatyka każe najpierw zająć się pokrzywdzonym. Ma on prawo do:
a/ Pomocy;
b/ Godności, szacunku, współczucia;
c/ Zadośćuczynienia krzywd i naprawy szkód;
d/ Wolności od wtórnej wiktymizacji;
e/ Dostępu do wymiaru sprawiedliwości (także do sprawiedliwości na terenie szkoły).
5. Rozmowę z ojcem sprawcy również prowadziłbym tak, aby położyć nacisk na prawa osoby pokrzywdzonej i wypracowaniu propozycji zadośćuczynienia. Przedtem jednak musisz wiedzieć, czego oczekuje sam skrzywdzony uczeń i jego rodzice. Być może dobrym pomysłem byłaby konfrontacja rodziców pokrzywdzonego z rodzicami sprawcy. Ale tu trzeba dużego doświadczenia, żeby nie dopuścić do pyskówki.
6. Wszelkie regulaminy, statut itp. powinny być ogólnie dostępne w wersji aktualnej, w razie potrzeby w oryginale, ze wszystkimi pieczątkami. Nikt tu nikomu łaski nie robi, a najmniej sekretariat. Idziesz, pewnym głosem prosisz o wgląd do oryginalnych dokumentów - i masz je dostać do ręki. Jest to warunek niezbędny, żeby profesjonalnie przygotować się do rozmowy, i tak trzeba swoją prośbę uzasadnić.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Przedmiot nauczania: Język rosyjski
Wiek: 26 Dołączyła: 06 Maj 2011 Posty: 115 Skąd: mazowieckie
Post nr 14, Wysłany: 2011-10-23, 15:18
miwues napisał/a:
Nic nie piszesz o dodatkowych okolicznościach tego zajścia (bójka czy pobicie, kto zaczął, jakie obrażenia ma pokrzywdzony), a są to kwestie kluczowe do oceny stopnia winy.
3. Czy rozmawiałaś z pokrzywdzonym? Z jego rodzicami? Z agresorem? Z innymi świadkami? Ustaliłaś dokładny przebieg zdarzenia?
Nic nie piszę, ponieważ nie znam żadnych szczegółów. Wydarzyło się to pod moją nieobecność w szkole w czwartek. Dowiedziałam się o całym zajściu dopiero w piątek wieczorem podczas rady pedagogicznej, ale była to ogólna informacja bez żadnych szczegółów. Po radzie podeszłam do pani dyrektor dopytać o szczegóły (bo to ona była świadkiem zdarzenia), ale usłyszałam żebym wypoczywała przez weekend i wróciła do tematu w poniedziałek. Tylko że ja tak nie potrafię, gryzie mnie to Wiem tylko, że chłopiec pobił tego drugiego w odpowiedzi na przytyk na temat poziomu jego inteligencji.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 15, Wysłany: 2011-10-23, 16:14
To kto wzywa ojca?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum