Germanistka1987
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 32 Dołączyła: 08 Wrz 2011 Posty: 28 Skąd: śląskie
Post nr 16, Wysłany: 2011-12-30, 07:47
323 napisał/a:
Zastanawiałaś się nad wnioskiem do sądu rodzinnego? U mnie był bardzo trudny uczeń, z którym obiektywnie nie dawałam sobie rady. Dopiero, gdy dostał list polecony z informacją, że jest prowadzone w jego sprawie postępowanie w wydziale dla nieletnich, ogarnął się. Nie był ideałem, ale wulgaryzmy i chamstwo sobie darował. Jakoś przetrwaliśmy do końca roku.
U nas w szkole takie sprawy są zamiatane pod dywan. Chamstwo, wulgaryzmy przy n-lu są na porządku dziennym. Dyrekcja nie toleruje takich kroków ani zgłoszeń na policję. To nie wyjątek, podobno wielu dyrektorów tak robi, bo późniejsze konsekwencje odbijają się na szkloe nie na uczniu.
Czy w Twojej szkole istnieja ogolne reguly dotyczace zachowania uczniow? Czy masz wsparcie dyrekcji? Na poczatek propnuje wdrozyc stale zasady dla wszystkich Twoich klas. (Byloby duzo latwiej gdyby wszyscy nauczyciele w Twojej szkole wdrazali te same reguly):
1. Przed lekcja uczniowie ustawiaja sie w lini iczekaja na nauczyciela
2. Stworz plan siedzenia w lawkach ( wedlug alfabetu)
3. Jesli szkola nie posiada regul dotyczacych zachowania uczniow, stworz swoje reguly razem z klasa. Zrob to tak aby uczniowie mieli poczucie, ze to oni je wybrali.
4. Wypiszcie je w punktach i powiescie na scianie
5. Wprowadz kary i nagrody, np za dobre zachowanie dawaj plusy z zachowania albo daj nagrode w formie : np 5 / 10min przed koncem lekcji moga posluchac muzyki. Pamietaj nagrody sa bardzo wazne.
6. Nie zaczynaj lekcji jesli nie ma w klasie kompletnej ciszy.
Bardzo wazne jest wsparcie dyrekcji i innych nauczycieli. Mam nadzieje, ze takowe masz. Od paru lat ucze muzyki w szkole sredniej w Szkocji i tutaj te metody sa wszechobecnie stosowane. Musisz uzbroic sie w cierpliwosc, nie tracic wiary, byc konsekwentna i nie daj sie poniesc emocjom, bo to tylko pogorszy sytuacje. Powodzenia !
Ja bym podszedł do tego trochę inaczej. Tak naprawdę nie ma konkretnej rady: postąp tak czy tak! Z mojego doświadczenia wiem, że to czy mnie słuchają zależy od siły wewnętrznej czy też mojego charakteru. Jeśli uczniowie widzą we mnie osobę silną, która potrafi realizować założone cele, konsekwentnie doprowadza sprawy do końca, wówczas problemy wychowawcze zaczynają znikać automatycznie.
Jeśli zaś uznają mnie za kogoś niekonsekwentnego, słabego psychicznie, wtedy jest niezwykle trudno zapanować nad klasą. Najważniejsze są pierwsze lekcje. Jeśli w nich pokażemy charakter potem jest już łatwiej.
Warto też ze szczególnie trudnymi uczniami porozmawiać indywidualnie. Inna relacja jest w rozmowie osobistej, a inna na forum klasy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum