Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: renati23
2010-08-29, 13:57
Klaps jako metoda wychowawcza

Czy uważasz, że danie dziecku klapsa jest słuszne?
Tak, w określonych sytuacjach
46%
 46%  [ 22 ]
Tak, porządne lanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło
4%
 4%  [ 2 ]
Nie, nie uznaję takiej metody wychowawczej
34%
 34%  [ 16 ]
Nie stosuję takiej metody, ale uważam, że czasem może być ona przydatna
14%
 14%  [ 7 ]
Głosowań: 47
Wszystkich Głosów: 47

Autor Wiadomość
dushka 


Przedmiot nauczania: oligofrenopedagog
Wiek: 32
Dołączyła: 03 Sie 2006
Posty: 3050
Skąd: inąd...?
Post nr 1, Wysłany: 2006-11-06, 13:53   Klaps jako metoda wychowawcza

Ciekawa jestem waszych opinii - co sądzicie o skarceniu dziecka klapsem w podbramkowej, ostatecznej sytuacji? Ale - podkreślam: klaps, a nie maltretowanie dziecka i lanie go! Nie chcę tu być źle zrozumiana. Przed chwilą oglądałam powtórkę programu superniania, i dlatego pytam.
Tylko prosze nie pisać, że maltretowanie dzieci jest złe. To oczywiste i nie zamierzam w tym temacie polemizować.
_________________
 
 
chiczi 


Przedmiot nauczania: język polski, terapia pedagogiczna, bibliotekoznawstwo
Wiek: 29
Dołączyła: 02 Paź 2006
Posty: 3043
Skąd: Górny Śląsk
Post nr 2, Wysłany: 2006-11-07, 13:36   

Hmmm...też oglądałam ten odcinek "Superniani" i mam mieszane uczucia...Wydaje mi się, że czasem ten klaps jest niezbędny...oczywiście w sytuacji, gdy inne metody, prośby nie skutkują :( . No chyba, że teraz rodzą się jakieś "inne" dzieciaki, u których ten klaps pozostawia straszne ślady w rozwoju psychicznym, intelektualnym ;) . Jestem
"za" klapsem w sytuacjach tego wymagających :)
_________________

 
 
Nosferata 
Administracja
pseudomoderatorka :)


Przedmiot nauczania: historia
Wiek: 31
Dołączyła: 23 Lut 2006
Posty: 248
Post nr 3, Wysłany: 2006-11-07, 14:14   

hm ..wydaje mi sie ze bywaja sytuacj kiedy klaps jest na miejscu ..to jest taki blyskawiczny komunikat "nie podbami sie, żle robisz" ..np . w sytuacji kiedy dziecko chce wbiec na droge ...nim mu sie wyjasni ze to niebezpieczne itd. moze byc za poźno ..ale ,ale kazdy taki klaps winien opatrzoby byc :) jakims zdaniem zeby wiedzal dlaczego , co chcialem w ten spsoob wyrazic
 
 
 
Piotr 
peritus


Wiek: 64
Dołączył: 14 Sie 2006
Posty: 157
Post nr 4, Wysłany: 2006-11-17, 23:40   Ci czytelnicy są tak leniwi , że aż dziw mnie bierze !

Dushko!
Było ponad 200-tu na tej stronie , a tylko TROJE wypełniło ankietę.
Znam kilka dowcipów opisujących "SZCZYTY" i między innymi szczyty lenistwa , ale teraz dodaję "szczyt lenistwa internetowego" - przeczytać pytania ankiety i nie wcisnąć odpowiedzi.
Piotr.
P.S.Jam jest ten jeden z czterech.
 
 
 
malgosi35 
nauczyciel i mama

Przedmiot nauczania: genetyka, inżynieria genetyczna, biotechnologia
Dołączyła: 23 Maj 2007
Posty: 128
Skąd: Siedlce
Post nr 5, Wysłany: 2007-05-23, 17:02   

Stary temat ale na czasie.
Ja trochę z innej beczki i jako mama a nie nauczyciel.
Dostałam telefon od innej mamy, że moje dziecko płci męckiej i niezły rozrabiak, zostało wyniesione przez nauczycielkę z klasy za ucho. Dwa dni po zdarzeniu, kiedy się o tym dowiedziałam i obejrzałam ucho dziecka, okazało się,iż jest naderwane. Telefom do mamy chłopca, który ma wzorowe zachowanie i ocena, że wszyscy rozrabiali i mój syn niczym się pod tym względem nie wyróżniał. Moją reakcją była (właściwie przypadkowa) rozmowa z zaprzyjaźnioną nauczycielką ze szkoły syna. Niestety, Zadziałała nauczycielska solidarność i ja mam duże nieprzyjemności.
....Że rozrabiam, że robię prywatne ślidztwo, że sama mówiłam że można dać mu klapsa.
Co robić.... Przeprosić....
Inny znajomy nauczciel z tej szkoły już mi przestał odpowiadać na moje ,,dzień dobry''
Koszmar.
_________________
Małgorzata
 
 
Nosferata 
Administracja
pseudomoderatorka :)


Przedmiot nauczania: historia
Wiek: 31
Dołączyła: 23 Lut 2006
Posty: 248
Post nr 6, Wysłany: 2007-05-23, 18:07   

przeprosić ?????? za co ???

w żadnym wypadku ! przypominam nauczyciele nie maja prawa używać jakiejkolwiek formy przemocy fizycznej .....

jako nauczyciel nigdy bym tak nie postąpiła , jako rodzic oczekiwała bym wyjaśnień do owego nauczyciela
 
 
 
Kaja

Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 13
Post nr 7, Wysłany: 2007-05-23, 21:34   

Witam
Po pierwsze nie przepraszać,bo i za co? za naderwane ucho dziecka?
Uczę w szkole ale jako rodzic inaczej widzę pewne sprawy. Rozumiem doskonale Twoje rozgoryczenie. Nie sądzę żeby dało się coś zmienić w sposobie myślenia nauczycieli, nie sądzę żeby zrozumieli swój błąd. Pozostaje albo być konsekwentną i idąc niejako na udry- porozmawiać z nauczycielką od feralnej lekcji, albo zmilczeć, choć to pewnie i tak do czasu.
Ja ostatnio porozmawialam z taką Panią, której zachowanie mi nie odpowiadało, i już wiem napewno, że nie mam co liczyć na zrozumienie, a relacje wręcz się pogorszyły. Mimo to nie żałuję, bo wiem że zrobiłam słusznie.
Czego i Tobie życzę.
Pozdrawiam
_________________
Kaja
 
 
malgosi35 
nauczyciel i mama

Przedmiot nauczania: genetyka, inżynieria genetyczna, biotechnologia
Dołączyła: 23 Maj 2007
Posty: 128
Skąd: Siedlce
Post nr 8, Wysłany: 2007-05-23, 22:49   

Dzieki za zrozumienie i podniesienie na duchu. Jest to dla mnie bardzo trudna i przykra sytuacja. Nauczycielka o której pisałam, uczyła również mnie. Zawsze darzyłam ją wielkim szacunkiem i starałam się być delikatna w relacjach osobistych. Czasami odnoszę wrażenie, że nie lubi mojego syna. Tylko nie wiem za co.
_________________
Małgorzata
 
 
peacock79 

Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 8
Skąd: Katowice
Post nr 9, Wysłany: 2007-07-12, 13:38   

Proste: nauczyciel nie ma prawa używać przemocy wobec dziecka,a dziecko wobec nauczyciela. Nie ma o czym dyskutować :twisted:
 
 
iga5

Dołączył: 22 Lis 2006
Posty: 23
Post nr 10, Wysłany: 2007-07-19, 11:47   

Popieram. Przepisy prawa nie podlegają dyskusji, niezależnie od naszych przekonań.
W domu z własnym dzieckiem możemy postępować inaczej, ale cudzego nie wolno nam tknąć.
Wiem, że mieli problemy nauczyciele, którzy tylko na siłę unieruchamiali dziecko, które biło kolegę.
 
 
słonek 
wędrowiec

Wiek: 24
Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 83
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Post nr 11, Wysłany: 2008-06-06, 10:00   

Chciałbym powrócić do rozmowy, spowodowanej pewnym zdarzeniem p. rzecznika Kochanowskiego. Coś tam w mediach wspominał, że klaps okej, ale taki z miłością. Potem w faktach w TVN widzę panią Zawadzką Dorotę, która oburzona takim komunikatem rzecznika pytałała się w programie jaki klaps? Z jaką częstotliwością, jaką siłą mocy, proszę sprezycować, itd. itd. Cóż, trudno się nie zgodzić z supernianią, tymbardziej, że kto widział jej program, wie jakie ma ta pani poglądy i... słuszne wg mnie. Wczoraj znów kolejny bodzien, p. "nieogarnięty" J. Pospieszalski i jego "nieogarnięty" program "Warto rozmawiać". Prawnicy, rzecznik, publicysta, pani minister i program o przemocy. Aaa i jeden polityk, były strażnik miejski pan wielki "brader". Idźmy dalej. Pani, która przynajmniej mi się wydawało mówiła najsensowniej... była lekceważona. Już pomijając warunki tych... "dyskusji" w programie i widzimy skąd rodzi się agresja, potem przemoc, to do tej przemocy potrzebne są pewne bodźce, emocje, to poprostu kształtuje się w człowieku.

Problem w programie wynikał z przemocy w rodzinie... czy przemocy poza rodziną, czy przemocy domowej. Dla mnie nie ulega żadnej wątpliwości, że przemoc ma swoje źródło w rodzinie, w domu. Nie w sensie, że własnie tam tego dziecko doznaje, itp. Bo są dzieci, które mają ciepło rodzinne, zero przemocy, a potem z przyczyn różnych, przeróżnych trafia do specyficznego środowiska i rodzice już sobie nie radzą. Nauczyciele też, albo olewają, bo ważniejsze jest to aby nauczyć przedmiotu, ulać tych, którzy nie umieją i przebrnąć przez kolejny, marny rok szkolny z bandą bachorów.
_________________
http://www.slonek.ovh.org
 
 
 
Jolly Roger 


Przedmiot nauczania: polglisz
Dołączył: 15 Gru 2007
Posty: 1734
Skąd: zza biurka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 12, Wysłany: 2008-06-07, 12:04   

Uważam, że w wychowaniu nie obędziesz się bez przemocy. Zaznaczam, ze przemoc nie musi się oznaczać klapsem czy biciem. Niania Zawadzka sadzając na krzesełku też używa przemocy.

dopuszczam też coś takiego jak klaps aczkolwiek jest to zależne od "dojrzałości" dziecka.

Nie mylmy też klapsa z biciem. To ostatnie w prawie* żadnym wypadku nie jest dopuszczalne.

Widziałem fragment rzeczonego programu manipulanta Pospieszalskiego. Takiego nagromadzenia agresji w TV trudno gdzie indziej uświadczyć. Cóż niektórzy potrzebują igrzysk, ja zmieniłem kanał.

*Przestępców z półki (niewielka szkodliwość społeczna) biczowałbym 8)
_________________
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
 
 
Wictoria3 
Wictoria3


Przedmiot nauczania: nauczanie zintegrowane
Dołączyła: 24 Paź 2007
Posty: 10
Skąd: Otwock
Post nr 13, Wysłany: 2008-06-08, 20:46   

Klaps, jeżeli już ma być (czasem jest to nieuniknione), to bardzo rzadko. Dziecko bardzo szybko przyzwyczaja się nawet do klapsów i potem nie robi to już na niego takiego wrażenia. Mój trzynastoletni syn dostał ze dwa razy klapsa, moja szesnastoletnia córka może z raz. Nie powiem, aby ręka świerzbiła mnie częściej, jednak wiem, że opanowanie emocji jest jedną z cech dojrzałego człowieka, a za takiego się uważam.
_________________
Wictoria i podglądanie świata
 
 
słonek 
wędrowiec

Wiek: 24
Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 83
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Post nr 14, Wysłany: 2008-06-09, 11:11   

Nie będę pisał o wyjątkach, o ludziach którzy raz, dwa, dali klapsa i na tym się skończyło, chociaż idealnie by było, gdyby w ogóle ich nie było. Dlaczego? Momencik, od początku...
W większości przypadków od takiego klapsa to dopiero się zaczyna. To tak jak z papierosami, czy z marihuaną zaczyna młodzież, a potem próbuję jakieś inne chemiczne rzeczy, grzyby, tabletki, proszki, itd. Danie klapsa, pierwszego, kolejnego, jakiegokolwiek daje wyraźny sygnał "nie - bo nie, nie będę z Tobą dyskutował/a, koniec i kropka, bez dyskusji, jeszcze dyskutujesz? Zaraz dostaniesz jeszcze raz". Sęk w tym, że dzieci nie są głupie i właśnie tak postrzegają klaps, uderzenie, bicie, itp. Jakąkolwiek formę "fizycznego-uzasadnienia-niby-wychowawczego", czy jakkolwiek to nazwiecie. Klaps, uderzenie, bicie określa się jednoznacznie jakimś tam bólem dla dziecka, które przynosi przykrość, smutek, dziecko uspakaja się właśnie przez to. Ale co nam po takim uspokojeniu? Uświadommy sobie konsekwencje. Są dwie drogi wyjścia. Sytuacja, w której dziecko (przeważnie nieświadome swoich czynów) czyni źle, dziwnie, itp. Reagujemy uderzeniem, klapsem, czy jakkolwiek to nazwie sobie, reagujemy czynem "fizyczno-uzasadniającym-niby-wychowawczym" w kierunku dziecka. Dziecko w przyszłości będzie się bało, dlatego żeby właśnie nie sprawić sobie podobnej przykrości, bólu, smutku. Nie będzie szanowało rodzica, będzie tylko się jego bało. A to różnica. Chyba, że ktoś chce być generałem, a nie rodzicem. Drugie wyjście, to jakaś tam metoda wychowawcza, rozmowa, uzasadnienie w kryteriach odpowiednich w rozwoju dziecka, w kryteriach zdrowia, bezpieczeństwa, ciekawości, itd. Umiejętnie, z miłością, cierpliwością. Wystarczy raz, ten pierwsze zwłaszcza raz a potem w konsekwencji mamy dobrze wychowane dziecko, któremu nie trzeba powtarzać setki razy tego samego.
_________________
http://www.slonek.ovh.org
 
 
 
kate_t

Dołączył: 29 Sie 2006
Posty: 3
Post nr 15, Wysłany: 2011-07-14, 20:21   

Jak odpowiecie Państwo dziecku na pytanie: "Czy wolno bić?". Krótko: Tak czy nie? Jak odpowiedzą osoby, które przyzwalają na niewinne klapsy? "Tak, ale tylko słabszego od siebie" (bo taka zależność jest między rodzicem a dzieckiem, któremu ów rodzic wymierza klapsa). Albo ktoś popiera przemoc albo nie. Jakąkolwiek.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej