Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kontrakty z uczniami
Autor Wiadomość
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 16, Wysłany: 2011-11-14, 16:56   

Może wiele zależy od nauczyciela, czy uczniów - niektórzy łatwiej respektują postanowienia spisane, dzieki temu nie zapominają o regułach, a może spisana forma ma dla nich większą wagę.

Innym wystarcza "słowna umowa", a i nieraz ludzie rozumieją się bez słów.

Na pewno MEN, czy inny organ nie musi ich zatwierdzać. Co to jest "moc prawna" kontraktu? Skoro taka moc ma postanowienie nauczyciela, ustanowienie reguł obowiązujących w sali lekcyjnej, to czemu poddawać w wątpliwość umowę spisana między tym nauczycielem i jego uczniami?
 
 
[uczeń]Hersylia 

Wiek: 20
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 36
Skąd: podlaskie
Post nr 17, Wysłany: 2011-11-14, 17:22   

vuem napisał/a:
Może wiele zależy od nauczyciela, czy uczniów - niektórzy łatwiej respektują postanowienia spisane, dzieki temu nie zapominają o regułach, a może spisana forma ma dla nich większą wagę.


Jak widać w wątku tacy ludzie są w mniejszości - chyba na zasadzie "papier przyjmie wszystko" ;-) I całe szczęście, bo dla mnie to taka automatyzacja - zamienienie wychowania przez autentyczny kontakt z uczniem na papierki.

Naprawdę, rzadko (zwłaszcza, jeśli już podjęli naukę w szkole średniej) zdarzają się autentyczne obiboki czy leserzy - jeśli uczeń nie chodzi do szkoły, to coś musi być w niej nie tak. Może warto zapytać ucznia (jeśli rokuje jakiekolwiek zdolnosci intelektualne), co jest powodem jego wymigiwania się od obowiązków, wgryźć się w to "głębiej". Zadać proste pytanie: "czego oczekujesz od szkoły?" i zaznajomić go z tym, co on musi dla szkoły zrobić. Tak byłoby łatwiej - np. ze mną. Ja musiałam np. powtarzać rok, bo wcześniej spisywano ze mną kontrakty, które wydawałyby się totalnym oszustwem. Później na szczęście trafiłam na mądrzejszych ludzi ;-)
 
 
linczerka 
Administracja


Dołączyła: 04 Lis 2011
Posty: 529
Skąd: z Polski
Post nr 18, Wysłany: 2011-11-14, 17:32   

U nas były kontrakty. Nie spełniły oczekiwań żadnych ze stron. Zrezygnowaliśmy.
_________________
Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 19, Wysłany: 2011-11-14, 18:19   

vuem napisał/a:
czemu poddawać w wątpliwość umowę spisana między tym nauczycielem i jego uczniami?
Bo to co najwyżej umowa w sensie potocznym, mocy prawnej nijak toto nie ma. Moc prawną ma za to polecenie nauczyciela.
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 20, Wysłany: 2011-11-14, 20:35   

Hersylia napisał/a:
Jak widać w wątku tacy ludzie są w mniejszości - chyba na zasadzie "papier przyjmie wszystko" ;-) I całe szczęście, bo dla mnie to taka automatyzacja - zamienienie wychowania przez autentyczny kontakt z uczniem na papierki.


To raczej szczegół techniczny. Nic więcej.

Hersylia napisał/a:
Naprawdę, rzadko (zwłaszcza, jeśli już podjęli naukę w szkole średniej) zdarzają się autentyczne obiboki czy leserzy - jeśli uczeń nie chodzi do szkoły, to coś musi być w niej nie tak.


Powodów może być wiele. Zdarzają się leserzy, zdarzają się tez uczniowie z problemami, które należy uznać za obiektywny i nie zawiniony powód problemów szkolnych. Oczywiście może się zdarzyć, że powodem są jakieś nieprawidłowości w szkole.
Niczego by tak kategorycznie i automatycznie za przyczynę nie uznawał.

Hersylia napisał/a:
Tak byłoby łatwiej - np. ze mną. Ja musiałam np. powtarzać rok, bo wcześniej spisywano ze mną kontrakty, które wydawałyby się totalnym oszustwem.


To znaczy, że powodem Twoich niepowodzeń było nie wywiązanie się nauczyciela z kontraktu? A co niby konkretnie "zmusiło Cię" do porzucenia swoich obowiązków?
Jakie konkretnie punkty tej umowy nie zostały dochowane, skoro zdecydowałaś się "olać" szkołę?
Co musi zrobic nauczyciel, by uczeń zdecydował się nie wywiązać ze swoich obowiązków...w ramach jakiegoś protestu, na złość...


miwues napisał/a:
Bo to co najwyżej umowa w sensie potocznym, mocy prawnej nijak toto nie ma. Moc prawną ma za to polecenie nauczyciela.


A jakie niby to Miwuesie ma znaczenie? Wg mnie żadne.
Jakie praktyczne znaczenie ma fakt, że nauczyciel ma prawo - z mocy prawa, ustaw i rozporządzeń - wydawać polecenie uczniom. Oni się nad tym nie zastanawiają nawet, dla nich to nie ma znaczenia. Jeśli je wykonują, to nie dlatego, że te polecenia mają moc prawną, a dlatego, że czują konieczność/potrzebę/chęć ich wykonania.

A jeśli już bardzo chciałbyś tej "mocy prawnej", to skoro moje polecenie ma moc prawną, to nie ma sprawy, wydam polecenie, by taka umowa była wiążąca. :wink:
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 21, Wysłany: 2011-11-14, 22:36   

vuem napisał/a:
A jakie niby to Miwuesie ma znaczenie? Wg mnie żadne.
Wg mnie takoż. Ale to Hersylia pytała o moc prawną kontraktu, na co w odpowiedzi pytałeś, co to takiego ta "moc prawna". Więc czułem się w obowiązku wyjaśnić :)
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 22, Wysłany: 2011-11-15, 09:11   

miwues napisał/a:
Wg mnie takoż. Ale to Hersylia pytała o moc prawną kontraktu, na co w odpowiedzi pytałeś, co to takiego ta "moc prawna". Więc czułem się w obowiązku wyjaśnić :)


Awaria komputera...we łbie, mea kulpa :wink:
 
 
[uczeń]Hersylia 

Wiek: 20
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 36
Skąd: podlaskie
Post nr 23, Wysłany: 2011-11-18, 14:34   

vuem napisał/a:
To znaczy, że powodem Twoich niepowodzeń było nie wywiązanie się nauczyciela z kontraktu? A co niby konkretnie "zmusiło Cię" do porzucenia swoich obowiązków?
Jakie konkretnie punkty tej umowy nie zostały dochowane, skoro zdecydowałaś się "olać" szkołę?
Co musi zrobic nauczyciel, by uczeń zdecydował się nie wywiązać ze swoich obowiązków...w ramach jakiegoś protestu, na złość...


Nie zrozumiałeś. Nie podpisywano początkowo ani ze mną, ani z moją klasą żadnego kontraktu. To później, kiedy z moimi ówczesnymi rówieśnikami i nauczycielami zaczęło się "psuć" (choć w sumie od początku było popsute, ale to temat na inny wątek), olałam szkołę i podpisano ze mną kontrakt. Dotyczył uczęszczania do szkoły - oczywiście nie wywiązałam się z tego, gdyż zmiana rówieśników i nauczycieli poprzez nie zdanie do następnej klasy była moim założeniem. I naprawdę, warto było zawalić rok dla klasy a przede wszystkim kochanych nauczycieli, których mam teraz ;-) Niebo a ziemia. Dodam, że nie miałam możliwości zmiany szkoły itp., gdyż w mojej miejscowości ich ilość jest ograniczona.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej