Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kontrakty z uczniami
Autor Wiadomość
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 1, Wysłany: 2011-09-01, 21:17   Kontrakty z uczniami

W jednym z krakowskich techników wisiały na ścianie plakaty z wypracowanymi wspólnie kontraktami z uczniami. Takimi oto:

IVB:
- punktualność (rezerwa 5 minut),
- nie rozmawiać głośno, nie wszyscy jednocześnie,
- uczestnictwo w zajęciach,
- ćwiczenia są tylko tu i teraz,
- lekcje mają być ciekawe,
- wyrozumiałość,
- sprawiedliwość.

3p:
- punktualność (obie strony),
- ciche rozmowy,
- można spożywać napoje,
- dyscyplina w klasie,
- wzajemny szacunek,
- uczestnictwo w lekcji.

1a:
- akceptujemy innych,
- klasa jest wspólnotą,
- zaufanie, szacunek,
- wszyscy sobie pomagamy,
- jesteśmy konsekwentni.

Sądząc po infantylności haseł, proponowali je raczej sami uczniowie, a nauczyciel zaakceptował. Być może ich sporządzenie "było w programie", więc odfajkował je beznamiętnie, nie bacząc na to, iż wcale nie "regulują" innych ważnych spraw klasowych, a i te "uregulowane" łatwo spartaczyć, będąc niekonsekwentnym.

Po cóż więc spisywać takie kontrakty z uczniami, jaki one mają cel i czy rzeczywiście pomagają w wypracowaniu jakichś sensownych relacji pomiędzy nauczycielem i uczniami?

Proszę mnie przekonać, że zapisana w kontrakcie punktualność (obu stron - widać uczniowie też chcieli trochę zdyscyplinować nauczyciela, nie wiem też czy to objaw ich bezczelności, nowoczesnej równości, czy też innego diabelstwa, oraz czy nauczyciel taki powinien się zawstydzić, czy być dumny, że ma takich mądrych i odważnych uczniów :lol2: ) spowoduje, że uczniowie będą przychodzili punktualnie na lekcje.

Nie wiem też, co mogą oznaczać te "ciche rozmowy". Czy ciche = nie głośne, czy też ciche rozmowy = zamiast ciszy na lekcji. :P

Proszę mnie przekonać, że zakontraktowane "jesteśmy konsekwentni" pomoże być konsekwentnym (nauczycielowi chyba?).

Czy również sporządzacie z uczniami kontrakty? Jakie? Czy łatwo się pracuje z uczniami po podpisaniu kontraktu, czy trudno (tak samo jak bez kontraktu)? Jaka jest ich metodyczna przydatność?
 
 
Moraw 

Przedmiot nauczania: historia, wos, wok
Wiek: 27
Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 89
Post nr 2, Wysłany: 2011-09-01, 21:55   

Przekonywać nie zamierzam, gdyż wszelkie tego typu rzeczy są dla mnie śmieszne. A te przykłady z owego technikum w większości są przynajmniej dziwne. Uczestnictwo w zajęciach? O co w tym chodzi? Przecież to obowiązek ucznia, tak mi się wydaję :D Podobnie z tymi cichymi rozmowami :P
_________________
Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae- Marcus Tullius Cicero
 
 
[student]haLayla 
El Comediante


Przedmiot nauczania: Medycyna
Wiek: 21
Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 2374
Skąd: Krakuff
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 3, Wysłany: 2011-09-01, 22:02   

Przepraszam, że się wtrącę, ale idąc tym tropem każdy obywatel RP powinien podpisywać po ukończeniu osiemnastego roku życia kodeks karny. Albo lepiej: regulamin państwa. Najlepiej krótki.
_________________
"A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 61
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 6212
Skąd: łódzkie
Post nr 4, Wysłany: 2011-09-01, 22:04   

Kontrakt z uczniami, to najbzdurniejszy pomysł, na jaki można było wpaść.
Zalecany zresztą przez całą psychologiczno-pedagogiczną nowo modę.
Nigdy takiego nie zawierałam.
Koleżanka, mająca bardzo trudną klasę, za namową i pod kierunkiem szkolnego psychologa zrobiła to.
Nic nie pomogło, a w niektórych przypadkach odniosło nawet skutek odwrotny.

Nie potrzebuję żadnych kontraktów. W grupie uczniów to nauczyciel ma być osobnikiem alfa. Ustalam zasady i konsekwentnie wymagam ich przestrzegania. A że nie jestem w stanie wszystkiego przewidzieć, to i wszystkich zasad spisać bym nie mogła. Niektóre pojawiają się w zależności od sytuacji. Ogólne natomiast sprecyzowane są jasno i konkretnie.
_________________

 
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 5, Wysłany: 2011-09-01, 22:12   

Jaki piękny wątek... Wracają superdyskusje. Rozmarzyłem się :)
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 6, Wysłany: 2011-09-01, 22:17   

Ze swojego doświadczenia wiem, że zawarcie kontraktu nie tylko nie pomogło z relacjach z uczniami, ale wręcz ich rozzuchwaliło.
 
 
[uczeń]Hersylia 

Wiek: 20
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 36
Skąd: podlaskie
Post nr 7, Wysłany: 2011-09-02, 18:13   

edzia napisał/a:
Ze swojego doświadczenia wiem, że zawarcie kontraktu nie tylko nie pomogło z relacjach z uczniami, ale wręcz ich rozzuchwaliło.


Yes, yes, yes! :jupi: W końcu jakaś normalna wypowiedź. W mojej szkole niestety kontrakty królują (a przynajmniej królowały jakiś czas temu).
 
 
koma

Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 1110
Post nr 8, Wysłany: 2011-09-02, 21:43   

malgala napisał/a:
Kontrakt z uczniami, to najbzdurniejszy pomysł, na jaki można było wpaść.

Zgadzam się !!!!
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 9, Wysłany: 2011-09-03, 01:01   

Nie zawieraliście wczoraj z uczniami kontraktów? ;)
 
 
[uczeń]Hersylia 

Wiek: 20
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 36
Skąd: podlaskie
Post nr 10, Wysłany: 2011-09-03, 08:26   

edzia napisał/a:
Nie zawieraliście wczoraj z uczniami kontraktów? ;)


A zawierał ktoś z Was kontrakty z pojedynczymi uczniami? No wiecie - z tymi, którzy wagarują itp. ;-) ?
 
 
aniabra 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 26
Dołączyła: 29 Maj 2010
Posty: 174
Skąd: śląskie
Post nr 11, Wysłany: 2011-09-03, 08:35   

Ja po pierwszym roku pracy, stwierdzam że tego typu kontrakty, umowy, relacje to bzdury które tylko prowokują do złych zachowań. W zeszłym roku, jako początkujący nauczyciel, chciałam być taka w porządku, traktować licealistów jak prawie dorosłych ludzi którzy też mogą mieć swoje zdanie, z którymi trzeba dyskutować....staratata. Tak mówią, tak radzą niektórzy....A to prowadzi do klęski nauczyciela. W szkole nie ma demokracji, wspólnego ustalania zasad. Tak uważam. Czy jak się idzie do pracy to też z szefem ustalamy co i jak chcemy robić? Pewne rzeczy powinny być narzucone i nie powinno być w ogóle takiej dyskusji. Typu - możemy się warunkowo spóźnić 5 minut na lekcje, rozmawiać cicho?! A jak będzie 7 minut? Albo jak określić która rozmowa jest cicha a która już głośna. Uważam że nie powinno się pertraktować z uczniami na temat sposobów ocenianiania, tego co będziemy robić na lekcji itd. Oni zaczynają się wtedy czuć jak ważni, samodzielni szefowie, ustalacze własnych zasad , a nauczyciel staję się jednym z nich, równym im - w najlepszym wypadku.
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 61
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 6212
Skąd: łódzkie
Post nr 12, Wysłany: 2011-09-03, 09:21   

Hersylia napisał/a:
A zawierał ktoś z Was kontrakty z pojedynczymi uczniami?

Nasza szkolna psycholog.
Efekt przeciwny od zamierzonego.
_________________

 
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 13, Wysłany: 2011-09-03, 10:18   

aniabra napisał/a:
W szkole nie ma demokracji, wspólnego ustalania zasad. Tak uważam. Czy jak się idzie do pracy to też z szefem ustalamy co i jak chcemy robić? Pewne rzeczy powinny być narzucone i nie powinno być w ogóle takiej dyskusji.
Dokładnie!

malgala napisał/a:
Nasza szkolna psycholog.
U nas też (pedagog), ale już nie pilnowała wyegzekwowania. Efekt taki, że wychowawczyni, która zwróciła się do pedagog z prośbą o rozwiązanie problemu, była jeszcze bardziej bezradna. Dzieciak jak nie chodził, tak nie chodzi(ł) (bo to w ub. roku szk. było).
 
 
Imć Profesór 

Przedmiot nauczania: Historia
Wiek: 27
Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 26
Skąd: łódzkie
Post nr 14, Wysłany: 2011-11-13, 23:02   

Dziwne, ale u mnie kontrakt przyniósł oczekiwane wyniki, nawet lepsze niż oczekiwałem.
 
 
[uczeń]Hersylia 

Wiek: 20
Dołączyła: 17 Maj 2009
Posty: 36
Skąd: podlaskie
Post nr 15, Wysłany: 2011-11-14, 15:34   

Jakoś tak się składa, że najlepsi nauczyciele jakich spotkałam na swojej drodze (a było ich wielu) nie zawierali z uczniami kontraktów... Może to utopia i idealizm występujący rzadko, ale byli na tyle charyzmatyczni, że ich uczniowie sami chodzili na lekcje :!: Za to mierni, niedoświadczeni, niekonsekwentni i jeszcze wieloma innymi negatywnymi cechami obciążeni pedagodzy, którzy sami nie znają wagi "kontraktowych" słów i szafują nimi, a i tak w ich wykonaniu są to tylko "słowa, słowa, słowa" (oczywiście Ty Imć Profesorze wydajesz się być fajnym gościem, być może jesteś takim wyjątkiem ;-) ) lubowali się wręcz w tej dziedzinie relacji z uczniami... Efekt oczywiście - żaden.

Poza tym - czy taki kontrakt ma moc prawną? Czy MEN lub inny organ "prawodawczy" zatwierdził tego typu kontrakty? Coś mi się wydaje, że nie ;-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej