Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nurzam się w absurdzie...
Autor Wiadomość
sigma_i_pi 

Przedmiot nauczania: Matematyka
Wiek: 30
Dołączyła: 18 Mar 2008
Posty: 8
Post nr 1, Wysłany: 2011-05-05, 15:34   Nurzam się w absurdzie...

Witam wszystkich.
Od niedawna uczę matematyki w gimnazjum (zastępstwo). Dostałam bardzo specyficzną klasę, same dzieciaki z problemami. Jednak krok po kroku, bardzo powoli posuwamy się do przodu.

Absurd polega na tym, że uczniowie którzy na lekcji ROBIĄ zadania samodzielnie, na sprawdzianie nie piszą nic. Nie bardzo wiem co z tym fantem zrobić, tym bardziej, że spotykam się z zarzutami: "Pani nie tłumaczy". A ja przecież tłumaczę, w kółko to samo. DO znudzenia:/ Ale jak wytłumaczyć matematykę na poziomie gimnazjum, gdy uczeń ma zaległości z podstawówki? Potężne zaległości. Przecież to jak grochem o ścianę.

Absurd nr 2: Na zajęcia wyrównawcze przychodzi uczeń. Nie umie, więc tłumaczę. Raz, drugi, nawet trzeci i czwarty. W końcu coś przeskakuje w głowie i zadania kolejne robi samodzielnie. Na sprawdzianie nie pisze nic albo jakieś nonsensy. Zarzut: na wyrównawczych Pani też nie tłumaczy. :?

Oczywiście wiem, że jest to kwestia utrwalenia, powtarzania, ugruntowania wiedzy. Ale przecież nie zmuszę ucznia do uczestnictwa w zajęciach wyrównawczych (jedne to trochę za mało) a na lekcji, eh... szkoda słów. Przecież nie da się zrozumieć jak się NIE SŁUCHA.

Ja to wiem, wszyscy nauczyciele to wiedzą- przynajmniej tak mi się wydawało. Mimo to nauczyciele(!) przychodzą do mnie z pretensjami.

jestem zniechęcona na maksa :/ Jest jakiś sposób na wyjście z tego błędnego koła?
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 2, Wysłany: 2011-05-05, 17:37   

sigma_i_pi napisał/a:
Absurd polega na tym, że uczniowie którzy na lekcji ROBIĄ zadania samodzielnie, na sprawdzianie nie piszą nic.
Masz jakieś hipotezy, czym to może być spowodowane?
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 61
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 6212
Skąd: łódzkie
Post nr 3, Wysłany: 2011-05-05, 20:47   

sigma_i_pi napisał/a:
Absurd polega na tym, że uczniowie którzy na lekcji ROBIĄ zadania samodzielnie, na sprawdzianie nie piszą nic.

W przypadku słabych uczniów jest to zupełnie normalne.
Na lekcji mają świadomość, że mogą liczyć na pomoc nauczyciela. Czasami wystarczy tylko spojrzenie, kiwnięcie głową, drobna uwaga. Uczeń czuje się pewniej.
Na sprawdzianie tego komfortu już nie ma. Jest zadanie, kartka, długopis i nikt nie zwróci uwagi na popełniony błąd, nikt nie naprowadzi, nikt nie potwierdzi, że rozwiązuje się dobrze.
Uczeń, który nie jest pewien swojej wiedzy, zawsze na sprawdzianie wypadnie słabiej niż przy odpowiedzi.

sigma_i_pi napisał/a:
A ja przecież tłumaczę, w kółko to samo. DO znudzenia:/ Ale jak wytłumaczyć matematykę na poziomie gimnazjum, gdy uczeń ma zaległości z podstawówki?

Taka to już specyfika tego przedmiotu, że nic tu się przeskoczyć i pominąć nie da.
Dodatkowy problem polega pewnie na braku jakiejkolwiek motywacji do nauki, co jest charakterystyczne dla większości gimnazjalistów. I to nie tylko matematyki. O ile na innych przedmiotach uczeń może sobie jakieś pojedyncze zagadnienia odpuścić, bez szkody dla rozumienia całości, o tyle na matematyce się tak nie da.

Moja rada - na każdej lekcji (nawet kosztem zagadnień bieżących) poświęć 10 - 15 minut na te zagadnienia ze szkoły podstawowej, z którymi mają największe problemy. I w każdej pracy domowej również coś z tego powinnaś dołączyć.
A może zainteresują Twoich uczniów zadania, testy i łamigłówki, które znajdziesz na mojej stronie. Są tam materiały do szkoły podstawowej i do gimnazjum.
Musisz im uświadomić, że bez ćwiczeń sukcesu nie osiągną.

Powodzenia.
_________________

 
 
 
[uczeń]miki88 

Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 14
Dołączyła: 25 Wrz 2011
Posty: 1
Skąd: śląskie
Post nr 4, Wysłany: 2011-09-25, 13:29   

malgala napisał/a:
Na sprawdzianie tego komfortu już nie ma. Jest zadanie, kartka, długopis i nikt nie zwróci uwagi na popełniony błąd, nikt nie naprowadzi, nikt nie potwierdzi, że rozwiązuje się dobrze.


Przepraszam za swego rodzaju spam, ale zastanawia mnie pewna rzecz... Czy nauczyciel nie ma prawa naprowadzić ucznia na odpowiedzi tok myślenia podczas sprawdzianu? Nurtuje mnie to, ponieważ w podstawówce mojej nauczycielce (najwspanialszej nauczycielce jaką spotkałam w mojej dotychczasowej karierze szkolnej :) ) zdarzało się podejśćdo ławki ucznia, spojrzeć na kartę pracy, powiedzieć 'Masz błąd.' i odjeść. I siedział taki jak ciele szukając tego jednego błędu :D
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 5, Wysłany: 2011-09-26, 20:05   

miki88 napisał/a:
Czy nauczyciel nie ma prawa naprowadzić ucznia na odpowiedzi tok myślenia podczas sprawdzianu?
Ma prawo, czemu nie? Jednak obowiązku nie ma.
 
 
Moraw 

Przedmiot nauczania: historia, wos, wok
Wiek: 27
Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 89
Post nr 6, Wysłany: 2011-10-13, 20:35   

Nie chcę zakładać nowego wątku, więc napiszę tutaj. Sprawa dotyczy gimnazjum i testu sprawdzającego z wiedzy o społeczeństwie. Uczniowie w dwóch klasach, po otrzymaniu arkusza, stwierdzili, że miał być test, a są normalne zadania, gdzie trzeba coś napisać (najwyraźniej test, to u nich synonim testu zamkniętego), być może moim błędem było, że nie sprecyzowałem tego, a nikt się nie dopytywał. Stwierdzili, że w poprzednim roku u Pani B. były tylko "testy abc", wszyscy mieli dobre oceny i nie trzeba było się uczyć za wiele, bo to w sumie taki mało ważny przedmiot. Gdy sprawdziłem prace, okazało się że w jednej z klas napisali w miarę dobrze, natomiast w drugiej na 25 uczniów, aż 19 nie zaliczyło. Wcześniej twierdziłem, że jeśli wyniki sprawdzianu są tak tragiczne, to wina musi być też po stronie nauczyciela, ale gdy przekonałem się na własnej skórze (nigdy nie postawiłem tyle ndst. z klasówki) jak to jest, mam pewne wątpliwości. Z drugiej strony, jeśli wstawię tyle jedynek , to pojawią się pewnie jakieś pretensje ze strony wychowawcy, nie zamierzam powtarzać testu, z resztą w jednej z klas sytuacja jest lepsza, więc nie ma mowy o zbyt wysokim poziomie trudności. W piątek oddam te prace i pewnie wstawię oceny, chociażby za dość lekceważący stosunek do przedmiotu, chyba, że proponujecie jakieś lepsze rozwiązanie?
Nie mam doświadczenia z pracą w gimnazjum, a szczególnie w nauczaniu wosu, więc może popełniam jakiś błąd. Powoli zaczynam żałować, że zacząłem pracę w tym gimnazjum, dobrze, że to tylko jeden rok szkolny :)

Uh, trochę się rozpisałem ,wybaczcie.
Pozdrawiam wszystkich :)
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 7, Wysłany: 2011-10-14, 09:00   

Jedynki trzeba wpisać. Nie umieli, to nie umieli.
Uczniom należy zakomunikować, że nie jesteś "tamtą panią", masz swoje wymagania, do których oni muszą się dostosować.

Z wychowawcą powinieneś porozmawiać zawczasu. Najpierw wychowawca powinien poznać twoje stanowisko, zanim zmanipulują go uczniowie.
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
Moraw 

Przedmiot nauczania: historia, wos, wok
Wiek: 27
Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 89
Post nr 8, Wysłany: 2011-10-18, 17:26   

Skorzystałem z rady i odbyłem wczoraj rozmowę z wychowawcą tejże klasy, wstawiłem też oceny. Wychowawca ma z nimi porozmawiać, ja tymczasem muszę niestety przygotować test na poprawę.
_________________
Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae- Marcus Tullius Cicero
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 9, Wysłany: 2011-10-18, 20:09   

Muszę?
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
Moraw 

Przedmiot nauczania: historia, wos, wok
Wiek: 27
Dołączył: 12 Kwi 2011
Posty: 89
Post nr 10, Wysłany: 2011-10-18, 20:36   

Nikt do tego nie zmusza oczywiście :) Trochę źle to ująłem. W liceum zwykle nie robię poprawek, jeśli ktoś chce, może odpowiadać ustnie- zwykle nikt nie chce, z resztą nie ma takiej sytuacji, że większość to jedynki. W tym przypadku stwierdziłem, że poprawa jest konieczna, bo muszą opanować ten materiał.
_________________
Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae- Marcus Tullius Cicero
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 11, Wysłany: 2011-10-19, 07:34   

Moraw napisał/a:
W tym przypadku stwierdziłem, że poprawa jest konieczna, bo muszą opanować ten materiał.
Jeżeli to ich ewidentne lenistwo, to ja bym nie dawał możliwości poprawy. Natomiast następny sprawdzian zrobiłbym z poszerzonego zakresu materiału: bieżącego i tego, co go wcześniej nie zaliczyli.
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej