Post nr 1, Wysłany: 2012-02-11, 06:29 Problemy z emocjami i z dyscypliną
Swego czasu głośno było o ośmiolatku na policji. Mamy podobny problem. Dzieciak niespełna siedmioletni niezwykle agresywny, przejawia niektóre cechy ADHD. Napaść na rówieśników i dorosłych to też jego domena. Przy tym potrafi wrzeszczeć nawet przez 2 godziny lekcyjne. Matka odmawia zgody na jakiekolwiek badania, oskarża szkołę, że robi z dziecka wariata. Śmiem twierdzić, że wyczerpaliśmy wszelkie możliwości interwencji (poza policją, czego nie chcemy robić. Szukamy jeszcze wyjścia z sytuacji. Dzieciaka obserwował cały sztab specjalistów, ale nie można mieć żadnej opinii, gdyż matka nie wyraziła zgody na jakąkolwiek pomoc. W przedszkolu było podobnie, ale nie będę pisała na temat metod wychowawczych, jakie tam zastosowano. Z relacji sąsiadów wynika, że w chwilach napaści w domu dzieciak bywa zamknięty w garażu dopóki nie ochłonie. Nikt natomiast nie powie tego na policji. Dyskretna obserwacja natomiast nie potwierdza na razie takich działań w domu. Być może coś pominęliśmy. W sprawę zaangażowano specjalistów, ale tylko w formie konsultacji. Prawdopodobnie (to mogą potwierdzić tylko badania), to nie jest ADHD, tylko złożone problemy emocjonalne i błędy wychowawcze. Nie ma dowodów, które pomogłyby w zaangażowanie kuratora rodzinnego czy w ograniczeniu praw rodzicielskich. Może ktoś ma pomysł?
_________________ Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Bo to zasłyszane. Nam nie jest potrzebna literatura, tylko jakieś przepisy prawne, co możemy zrobić. Było kilka szkoleń na ten temat, włącznie z udziałem lekarza psychiatrii. Na razie postępujemy według specjalnie wspólnie opracowanych zaleceń przez psychologa, pedagoga i psychiatrę. Ale to walka z wiatrakami.
_________________ Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 4, Wysłany: 2012-02-11, 07:56
linczerka napisał/a:
Basso profondo napisał/a:
Dlaczego nie?
Bo to zasłyszane.
Ale dla mojej ciekawości możesz chyba napisać?
linczerka napisał/a:
Na razie postępujemy według specjalnie wspólnie opracowanych zaleceń przez psychologa, pedagoga i psychiatrę.
To też mi napisz o tych zaleceniach - dla ciekawości
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Zdaniem psychiatry obserwującej dziecko na zajęciach, konieczne jest leczenie farmakologiczne. Tylko jak tego dokonać, jeśli rodzice nie wyrażają zgody na żadną pomoc?
malgala napisał/a:
Mam jednak pewne obawy co do ich skuteczności.
Właśnie w tym problem. Wyczerpuje się limit pomysłów specjalistów. Inny psychiatra zaleca pobyt dziecka na oddziale.
Wobec dziecka stosowane są wszelkie metody incytacyjno- inhibitacyjne, w zależności od emocji dziecka w danej chwili. Pod względem emocjonalnym, dziecko popada w skrajności.
Malgala, to już praca kilku zespołów, kilku psychologów, dwóch psychiatrów i całego sztabu pracowników poradni PP. Efekty mierne. Dlatego pytam o jakieś furtki w prawie, by dziecko zostało objęte leczeniem.
_________________ Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia
Jedyne co mi przychodzi do głowy, to wniosek do sądu rodzinnego o wgląd w sytuację dziecka.
Jeżeli dziecko wymaga leczenia specjalistycznego i pomocy ze strony specjalistów, a rodzice nie wyrażają zgody nawet na przeprowadzenie badań, to chyba jest to jedyne wyjście.
A wracając do zaleceń specjalistów (pomijam te dotyczące leczenia), to w skuteczność wątpię ze względu na nowoczesne trendy psychologiczno-pedagogiczne.
Dlatego jestem ciekawa co proponują w konkretnych sytuacjach.
Modlę się o znalezienie wyjścia z sytuacji. To potencjalny mój uczeń. Nie wypowiadam się w sprawach, o których nie wiem. Zapytam, czy sugestia Malgali była poruszana. Na razie ferie. Ja tylko obserwuję dzieciaka, bo nie mam z nim kontaktu (sporadycznie byłam na zastępstwie). Nauczycielce pomaga przydzielona osoba (pomoc nauczycielska). To nie to, żebym nie chciała napisać. W sumie napisałam chyba wszystko, co wiem na ten temat. Ale jak widzę dziecko kopiące, plujące, wrzeszczące, gryzące i drapiące nauczyciela, a przy nim ze 3-4 osoby dorosłe (pedagog, dyrekcja, psycholog), to zastanawiam się, co tu w tym wszystkim jest chore.
_________________ Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia
A wracając do zaleceń specjalistów (pomijam te dotyczące leczenia), to w skuteczność wątpię ze względu na nowoczesne trendy psychologiczno-pedagogiczne.
Podejrzewam, że myślimy o tym samym.
Na razie przyglądam się i coraz częściej kiwam głową, bo od września skutki mierne, w zasadzie żadne. Zmieniają się tylko pomysły. Jak dotąd nikt w nie nie utrafił.
_________________ Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 10, Wysłany: 2012-02-11, 11:32
linczerka napisał/a:
Jak dotąd nikt w nie nie utrafił.
Oprócz pań z przedszkola.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Ale jak widzę dziecko kopiące, plujące, wrzeszczące, gryzące i drapiące nauczyciela, a przy nim ze 3-4 osoby dorosłe (pedagog, dyrekcja, psycholog), to zastanawiam się, co tu w tym wszystkim jest chore.
System i postawa dorosłych.
Obawiam się (na podstawie przytoczonego przez Ciebie obrazka), że dyrekcja do sądu nie wystąpi.
3, 4 osoby dorosłe pochylające się nad jednym szalejącym dzieckiem? Do tego jeszcze pomoc nauczyciela? I pewnie jednocześnie próbują jeszcze łagodnie namawiać, aby się uspokoił i nie bił pani?
Jak dziecko ma słuchać jednocześnie tylu osób, tylu próśb, zamiast jednego krótkiego, stanowczo wypowiedzianego polecenia?
Widziałam jak w jednej ze szkół rodzice zostali postawieni przed wyborem albo szkoła zawiadamia odpowiednie służby (zachowanie dziecka, rodzice nie udzielają mu pomocy, więc je zaniedbują), wzywa na każdym kroku rodziców do szkoły (ludzie nie mogą ciągle wychodzić z pracy) albo zaczną coś robić z dzieckiem. Dziecko i rodzice musieli uczestniczyć w spotkaniach z psychologiem, brać udział w warsztatach umiejętności wychowawczych zorganizowanych na terenie szkoły. Zbulwersowani i wściekli rodzice przeklinali niekompetencję pedagogów ale przychodzili.
Jak dziecko ma słuchać jednocześnie tylu osób, tylu próśb, zamiast jednego krótkiego, stanowczo wypowiedzianego polecenia?
I o to była moja utarczka z pedagogiem. Myślę, że po feriach zastosują bardziej drastyczne środki. Nie uczestniczę bezpośrednio w tym "problemie". To przede mną...
_________________ Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 15, Wysłany: 2012-02-11, 13:34
linczerka napisał/a:
Basso profondo napisał/a:
Oprócz pań z przedszkola.
Ponoć to metody niewychowawcze.
To trzeba zastosować podobne.
I niesłusznie uważasz, że potrzebujesz przepisów, a nie literatury. Przepisy nie są bardzo konkretne i trzeba pewnego zdecydowania oraz wiedzy, żeby się nimi skutecznie posłużyć, a Twój dyrektor wygląda na zwyczajną ciapę, skoro nie umie porozmawiać z rodzicami i ich postraszyć, do tego ładuje się w jakieś nieprzemyślane i niefachowe interwencje względem tego dziecka.
Tobie jest przede wszystkim potrzebna literatura. Od tego, czy od początku będziesz się wobec dzieciaka zachowywać konsekwentnie, stanowczo, zdecydowanie, wydawać mu jasne i proste polecenia, a potem to egzekwować, czy nie będziesz się wdawać z nim w jałowe przepychanki, czy nie pozwolisz się omamić zindoktrynowanym antypedagogiką pedagogo-psychologom i czy nie pozwolisz im przerywać własnych działań wychowawczych oraz interwencji natrętnym oferowaniem "pomocy" (to jedyne, co potrafią; wg większości pedagogo-psychologów systemu oświaty dzieci nie potrzebują miłości i dyscypliny, dzieci potrzebują "pomocy") zależy właściwie wszystko w Twoich relacjach z tym uczniem. Zależy czy nad nim zapanujesz, czy nie.
PS. Tak w ogóle to imponujesz mi tym, że przygotowujesz się do przyszłych obowiązków. No i wygląda na to, że poglądy wychowawcze masz te słuszne
Będzie dobrze.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum