Post nr 1, Wysłany: 2011-08-11, 11:51 Zauważono brak dyscypliny w szkołach ...
... niestety jeszcze nie naszych. Właśnie słuchałem Camerona, który mówił o potrzebie zwiększenia dyscypliny w szkołach brytyjskich i ograniczenia nietykalności nieletnich, w związku z wandalizmem ostatnich dni. Trzeba narodowych rozruchów, aby zauważyć rozpasanie dzieciaków.
Jaka zmiana tego systemu, jakaż reforma zmieni podejście rodziców, nauczycieli i całego otoczenia tych młodych do ich postępowania, sposobu wychowania itd.
Czy Ty też masz problem z wychowaniem własnych dzieci z powodu tego ... systemu, bo ja jakoś nie.
matmanamaksa
Przedmiot nauczania: Matematyka
Dołączył: 13 Wrz 2009 Posty: 386 Skąd: ze szkoły
I znów ten nieomylny, idealny, kryształowy vuem. Aż strach na cokolwiek ponarzekać, żeby nie narazić się na uwagi o własnej nieudolności i poczytać o bezkresnych sukcesach szacownego vuema.
Ale z ciebie bufon.
Chyba raczej Ty Matmo masz problem...z każdym, kto nie przytakuje
Na co mam narzekać? Na "system", który mi przeszkadza wychować własne dziecko tak jak uważam to za słuszne?
Jeśli coś w tym wychowaniu szwankuje, to jest moja wina, nie systemu. Mojego podejścia do różnych spraw, sposobu wychowywania, a nie rozwiązań systemowych.
Czy napisałem, że jestem ideałem, gdy chodzi wychowanie własnych dzieci? Nie, jedynie stwierdziłem, że "system" mi w realizowaniu swych rodzicielskich obowiązków nie przeszkadza i nie mam zamiaru winy za swe porażki zrzucać na ten system.
Na co mam narzekać w takim razie?
Masz jakiś argument, który tę tezę może obalić, czy stać Cię jedynie na ocenianie mnie?
Jeśli tylko to drugie, to sobie daruj wypowiedzi, bo niczego nie wnoszą, a i Tobie splendoru nie dodają...no chyba, że dzięki temu czujesz się lepiej
No i komu zarzucam nieudolność? Konkretnie, zacytuj może
matmanamaksa
Przedmiot nauczania: Matematyka
Dołączył: 13 Wrz 2009 Posty: 386 Skąd: ze szkoły
W wychowywaniu moich dzieci system mi nie przeszkadza i myślę, że znakomitej większości też. Jeżeli ktoś żałuje, że nie może dać w skórę - jego problem.
vuem napisał/a:
A jakież to działania rządu nie pozwalają Ci Elizabeth na utrzymywanie dyscypliny wśród swoich uczniów?
Najpierw poddajesz pod wątpliwość zdolności pedagogiczne nie zauważając, że to rząd kształtuje polską szkołę,
vuem napisał/a:
Czy Ty też masz problem z wychowaniem własnych dzieci z powodu tego ... systemu, bo ja jakoś nie.
a później ripostujesz w temacie zdolności rodzicielskich.
A wątek mówi o dyscyplinie w szkole, a nie w Twoim domu. Tam nie zaglądamy.
Najpierw poddajesz pod wątpliwość zdolności pedagogiczne nie zauważając, że to rząd kształtuje polską szkołę,
W jaki sposób? To Elizabeth sama napisała, że "przy tych rządach zwiększenie dyscypliny w polskich szkołach jest niemożliwe".
Zapytałem o to w jaki sposób działania rządu jej to uniemożliwiają...skoro sama to zasugerowała, to co w tym pytaniu złego?
Mam przytaknąć, skoro sie nie zgadzam?
matmanamaksa napisał/a:
a później ripostujesz w temacie zdolności rodzicielskich.
Nie zdolności rodzicielskich tylko "wpływu systemu na wychowanie dzieci", to chyba kolosalna różnica.
Nadinterpretujesz. Widzisz w słowach to co chyba chcesz zobaczyć.
A ja jedynie twierdzę, że żadne działania żadnego rządu nie stoją na przeszkodzie, by dziecko odpowiednio wychować, czy utrzymać, czy zwiększyć dyscyplinę
matmanamaksa napisał/a:
A wątek mówi o dyscyplinie w szkole, a nie w Twoim domu. Tam nie zaglądamy.
Nie ma związku między dyscypliną a wychowaniem, między wychowaniem w szkole, a wychowaniem w domu?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum