Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Klasyfikacja śródroczna
Autor Wiadomość
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4841
Post nr 1, Wysłany: 2009-01-27, 21:47   Klasyfikacja śródroczna

Mam wrażenie, że klasyfikacja śródroczna to taki dziwny twór, przepisy prawne nadają jej mniejszą rangę, niż klasyfikacji rocznej, np.:
- oceny w klasyfikacji śródrocznej ustala się według skali określonej w statucie szkoły (§ 11. 1. rozp. o ocenianiu), może więc być skala np. 1 – 10, ale chyba żadna szkoła tak nie cuduje
- przeprowadza się ją co najmniej raz w ciągu roku szkolnego, w terminach określonych w statucie szkoły (§ 11. 3.), może więc być przeprowadzana np. trzykrotnie. Jestem ciekawa, czy w którejś szkole jest więcej, niż jedna klasyfikacja śródroczna?
- nauczyciele na początku każdego roku szkolnego muszą informować uczniów oraz ich rodziców o wymaganiach edukacyjnych niezbędnych do uzyskania poszczególnych śródrocznych i rocznych (semestralnych) ocen klasyfikacyjnych (§ 4. 1.)
- ale już nie ma obowiązku informowania uczniów i jego rodziców o przewidywanych ocenach śródrocznych (§ 11. 9)
- nie ma obowiązku informowania ucznia i jego rodziców o warunkach i trybie uzyskania wyższej niż przewidywana śródrocznej oceny klasyfikacyjnej z zajęć i z zachowania (§ 4. 1.)
- uczeń lub jego rodzice mogą zgłosić zastrzeżenia do dyrektora szkoły o ustaleniu rocznej oceny niezgodnie z przepisami prawa dotyczącymi trybu jej ustalania, nie mogą zaś zgłosić tych zastrzeżeń odnośnie oceny śródrocznej (§ 19. 1.),
- po klasyfikacji śródrocznej nie przeprowadza się egzaminu poprawkowego (§ 21. 1.),
- arkusze ocen nie zawierają miejsca na wpisanie klasyfikacji śródrocznej.

Jaka jest zatem sytuacja ucznia, któremu nie ustalono śródrocznej oceny klasyfikacyjnej (nie został sklasyfikowany z jakiegoś przedmiotu)?

Cytat:
§ 17. 2. Uczeń nieklasyfikowany z powodu usprawiedliwionej nieobecności może zdawać egzamin klasyfikacyjny.
3. Na wniosek ucznia nieklasyfikowanego z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności lub na wniosek jego rodziców (prawnych opiekunów) rada pedagogiczna może wyrazić zgodę na egzamin klasyfikacyjny.

Co w przypadku, jeśli uczeń nie zamierza zdawać egzaminu klasyfikacyjnego? Albo jeśli rada pedagogiczna nie wyrazi zgody?

Cytat:
§ 17. 16. W przypadku nieklasyfikowania ucznia z zajęć edukacyjnych w dokumentacji przebiegu nauczania zamiast oceny klasyfikacyjnej wpisuje się "nieklasyfikowany"
I co dalej z takim uczniem?
Jakie skutki dla ucznia ma taki stan?
Czy podczas klasyfikacji rocznej należy to wziąć pod uwagę?
Jeśli uczeń może być „spokojnie” nieklasyfikowany, to co z aspektem wychowawczym?
O ile dobrze rozumiem, jeśli uczeń nie jest sklasyfikowany w klasyfikacji rocznej, zostaje skreślony z listy uczniów (szkoła ponadgimnazjalna). Ale na półrocze?
Czy szczegółowe rozwiązania (jakie?) powinien przewidywać statut szkoły?

I co to znaczy:
Cytat:
§ 16. Jeżeli w wyniku klasyfikacji śródrocznej (semestralnej) stwierdzono, że poziom osiągnięć edukacyjnych ucznia uniemożliwi lub utrudni kontynuowanie nauki w klasie programowo wyższej (semestrze programowo wyższym), szkoła, w miarę możliwości, stwarza uczniowi szansę uzupełnienia braków.
Jak to stwierdzić, dlaczego „w miarę możliwości” i jak to w praktyce wygląda? Czy tu chodzi po prostu o jakieś wyrównawcze zajęcia dla tego ucznia?
 
 
marakuja 

Przedmiot nauczania: Przyroda
Dołączyła: 18 Sty 2009
Posty: 202
Skąd: ja to znam?
Post nr 2, Wysłany: 2009-01-28, 09:39   

edzia napisał/a:
- przeprowadza się ją co najmniej raz w ciągu roku szkolnego, w terminach określonych w statucie szkoły (§ 11. 3.), może więc być przeprowadzana np. trzykrotnie. Jestem ciekawa, czy w którejś szkole jest więcej, niż jedna klasyfikacja śródroczna?

Znam takie szkoły, gdzie mają trzy semestry w roku.
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4841
Post nr 3, Wysłany: 2009-01-28, 11:16   Re: Klasyfikacja śródroczna

miwues napisał/a:
Cytat:
Jaka jest zatem sytuacja ucznia, któremu nie ustalono śródrocznej oceny klasyfikacyjnej (nie został sklasyfikowany z jakiegoś przedmiotu)?

Nie rodzi to żadnych skutków.

Cytat:
Co w przypadku, jeśli uczeń nie zamierza zdawać egzaminu klasyfikacyjnego? Albo jeśli rada pedagogiczna nie wyrazi zgody?

Nkl. Skutki jw.


Jestem trochę zawiedziona, zawsze sądziłam, że groźba nieklasyfikowania może być straszakiem na uczniów, tych wagarowiczów. Skoro jednak nie może być, to w takim razie klasyfikacja śródroczna ma jeszcze mniejszą rangę, niż myślałam. :?
Cytat:
§ 17. 1. Uczeń może nie być klasyfikowany z jednego, kilku albo wszystkich zajęć edukacyjnych, jeżeli brak jest podstaw do ustalenia śródrocznej lub rocznej (semestralnej) oceny klasyfikacyjnej z powodu nieobecności ucznia na zajęciach edukacyjnych przekraczającej połowę czasu przeznaczonego na te zajęcia w szkolnym planie nauczania.

Zawsze też myślałam, że dla ucznia jest lepiej, gdy ma jakąkolwiek ocenę, choćby niedostateczną, niż nie ma w ogóle ustalonej oceny. Również w klasyfikacji śródrocznej.

Nie podoba mi się to, ale rozumiem.


marakuja napisał/a:
Znam takie szkoły, gdzie mają trzy semestry w roku.
To niemal, jak w ciąży - trymestry. :)
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 63
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 7130
Skąd: łódzkie
Post nr 4, Wysłany: 2009-01-28, 12:17   

Poza tym zawsze można postawić warunek konieczności zaliczenia tej części materiału, a której nie był klasyfikowany. I mocno podkreślić fakt, że jest to warunek konieczny, ale nie wystarczający.
Jest jeszcze możliwość zliczenia wszystkich nieobecności z całego roku. Jeżeli w ciągu roku będzie ich więcej niż 50%, nie klasyfikować na koniec.
_________________

 
 
 
dorotka36x 

Przedmiot nauczania: Biologia
Wiek: 58
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 5
Skąd: mazowieckie
Post nr 5, Wysłany: 2010-06-02, 13:44   Czy tak mozna

Witam wszystkich
Mam takie pytanie. Dyrekcja poinformoala nas nauczycieli ze ocene z pierwszego polrocza sie nie liczy do oceny z drugiego polrocza. Dowiedzielismy sie o tym dopiero przed wystawieniem ocen uczniom za ich caloksztalt mam teraz takie pytanie czy jest to zgodne z prawem i czy tak mozna mimo iz w statucie szkoly pisze ze liczy sie ocena caloroczna. Dyrekcja miala argument ze to jest odgornie postanowione
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 4150
Post nr 6, Wysłany: 2010-06-02, 13:56   

Dorotko.

Możesz bez problemu zalogować się jako uczeń i zadać pytanie dotyczące oceniania.

Jeśli się czegoś obawiasz lub czymś martwisz, to ktoś spróbuje Ci pomóc :D
 
 
paweł_polonista 

Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 34
Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 61
Skąd: małopolskie
Post nr 7, Wysłany: 2010-06-02, 14:01   

Szczerze mówiąc nie wiem czy "góra" ma takie postanowienia i czy jest to gdzieś zapisane. O ile wiem, od zawsze nauczyciele zwracają uwagę na ocenę z I semestru, po to, aby stwierdzić czy uczeń był solidny, czy też nie do końca. Jak sama nazwa wskazuje: ocena roczna to przynajmniej dla mnie jednoznaczne jest to, że oceniamy ucznia za jego pracę zarówno w I jak i II semestrze. Na pytanie: do czego to prowadzi?-odpowiem, że chyba do jeszcze większego rozleniwienia młodzieży i zezwolenia na to, żeby nic nie robiła w pierwszym semestrze, bo przecież i tak się liczy tylko drugi semestr. I tak właśnie polskie szkolnictwo promuje, że obibokiem warto być, by cudownie żyć! I tak cytując Tadeusza Różewicza: Polityka zmieni się w kicz, miłość w pornografię, muzyka w hałas, sport w prostytucję, religia w naukę, nauka w wiarę.
 
 
dorotka36x 

Przedmiot nauczania: Biologia
Wiek: 58
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 5
Skąd: mazowieckie
Post nr 8, Wysłany: 2010-06-02, 14:03   powaznie

Witam
Pytam jako nauczyciel a nie uczen. Wiem ze to moze troszke dziwne ale tak sie stalo stad to pytanie bo okazalo sie ze wszyscy ci co mieli niedostateczne albo naganne w magiczny sposob tak naprawde zaczynaja pracowac na ocene od 2 semestru a nie od 1 . Nie powiem jakie to wywolalo uczucia u nauczycieli bo malo ze juz nie mamy poszanowania to jeszcze okazuje sie ze prawo u nas ustala dyrekcja i zeby bylo smieszniej to okazalo sie ze rada pedagogiczna wyrazila na to zgode ale nie jest to zapisane w zadnym protokole stad pytam sie bo mam tego lekko dosc co wyprawia dyrekcja z nami .
 
 
dorotka36x 

Przedmiot nauczania: Biologia
Wiek: 58
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 5
Skąd: mazowieckie
Post nr 9, Wysłany: 2010-06-02, 14:16   cd

Jednak najbardziej denerwujace jest to ze nasza dyrekcja nie przestrzega praw nie tylko od gornie ale i wewnatrz szkolnego przyklady mozna by wymieniac dlugo wymaganie aby uczen ktory nie ma mozliwosci zdania raptem mial minimum 3 bo rodzic byl u dyrekcji i postraszyl kuratorem a to na nasza dyrekcje dzial jak plachta na byka, zmienianie rozporzadzen , ustalanie dodatkowych wpisow ktore nie sa zgodne ze ststutem szkoly, brak przestrzegania bhp co nie tylko my jako nauczyciele zglaszamy ale i sami uczniowie
Ostatnio w naszej szkole jeden z dziennikow dostal nog czyli po prostu zostal skradziony oczywiscie winnych nie ma ale o ten czyn zostali posadzeni nauczyciele a nie uczniowie mimo iz ta klasa nie nalezy do aniolkow mam pytanie jaka powinna byc procedura i czy oceny jesli zostana jakies wpisane np na pierwsze polrocze bada inne ze stanem faktycznym to juz nie jest falszowanie danych przeciez nie kazdy ma kopie ocen jakie wystawil uczniom i kto ma sie tym zajac wychowawca czy wszyscy nauczyciele ktorzy mieli z ta klasa cos wspolnego.
 
 
paweł_polonista 

Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 34
Dołączył: 05 Sie 2008
Posty: 61
Skąd: małopolskie
Post nr 10, Wysłany: 2010-06-02, 14:20   

Dorotko, coś mi tu "śmierdzi". Wygląda na to, że jesteś doświadczonym nauczycielem, a pytasz o rzeczy takie, o których wie się od dawna. Ok, przyjmijmy, że jesteś belferką, i że dyrekcja rzeczywiście tak powiedziała. Wy- dorośli ludzie, nie potraficie się sprzeciwić, jasno przedstawić swoich argumentów. Dyrekcja w takim wypadku niewiele ma do gadania, tzn. nie może Wam narzucić swojego zdania. Co na to inni nauczyciele? Jak się na to zapatrują? Jeśli jest tak jak piszesz i jeśli jesteś nauczycielką - sprzeciw się, postaw sprawę jasno i się nie przejmuj. Prawo, o ile się nie mylę, takich rzeczy nie reguluje. Ale jeszcze raz powtarzam - to Ty oceniasz, to Ty wiesz czy masz rację. Nie macie poszanowania? Wszyscy? Trochę nie rozumiem, wygląda na to, że idziecie jak stado owieczek za pasterzem (dyrektor) i nie macie własnego zdania. Rozumiem, że jednostki mogą nie mieć poszanowania - czy to u uczniów, czy dyrekcji. Ale żeby to było powszechne.
I błagam Cię, staraj się używać znaków interpunkcyjnych, pisz po polsku, bo nie wszystko jest zrozumiałe. Wiem, że literówki czy braki w użyciu przecinków czy kropek się zdarzają( też tak mam, choć jestem filologiem ), ale spróbuj pisać sensowniej, wtedy problem będzie bardziej czytelny.
Pozdrawiam.
Paweł
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 63
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 7130
Skąd: łódzkie
Post nr 11, Wysłany: 2010-06-02, 14:33   

Ocenę ustala nauczyciel, a nie dyrektor za niego.

dorotka36x napisał/a:
Dyrekcja poinformoala nas nauczycieli ze ocene z pierwszego polrocza sie nie liczy do oceny z drugiego polrocza.

No to usłyszeliście informację i róbcie dalej swoje.

dorotka36x napisał/a:
zeby bylo smieszniej to okazalo sie ze rada pedagogiczna wyrazila na to zgode ale nie jest to zapisane w zadnym protokole

Zapisane nigdzie być nie może, bo RP takich kompetencji nie ma.

Proponuję:
1. Przyjąć informację do wiadomości.
2. Poprosić o wywieszenie jej w formie zarządzenia w widocznym miejscu z pieczątką i podpisem dyrektora.
3. Poinformować dyrektora, że w tej sprawie RP żadnej uchwały nie podejmowała (bo nie mogła, ale to chwilowo można przemilczeć)
4. Ocenić uczniów zgodnie z wymaganiami, które podaliście im na początku roku.
5. Na najbliższym posiedzeniu RP zgłosić wniosek o podjęcie uchwały w sprawie anulowania zarządzenia dyrektora, jako sprzecznego z obowiązującym prawem.
lub inna możliwość:
1. Zapewnić dyrektora, że oceniacie uczniów zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.
2. W przypadku uporu z jego strony grzecznie poinformować, że właśnie jutro jedzie do KO delegacja, aby wyjaśnić kto i na jakiej podstawie prawnej wydał takie zalecenie. Jeżeli się okaże, że nie wyszło ono z KO, to skontaktujecie się w tej sprawie z MEN.
3. Ocenić uczniów zgodnie z wymaganiami, które podaliście im na początku roku.
4. Na posiedzeniu klasyfikacyjnym przyjąć wyniki klasyfikacji.
_________________

 
 
 
dorotka36x 

Przedmiot nauczania: Biologia
Wiek: 58
Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 5
Skąd: mazowieckie
Post nr 12, Wysłany: 2010-06-02, 14:43   cd

Poprawię się z pisownią. Tak to prawda że na pierwszy rzut oka wydaje się to lekko dziwne ale tak jest u nas. Wiem że to od wychowawcy zależy jak ma być ocena wystawiona ale w praktyce okazuje się to troszkę inaczej. U nas góra ma swoich uczniów vip=ków jak to nazywamy i nawet jak coś zrobią nienormalnego albo zagrażającemu życie innym uczniom nie wyciąga się z tego konsekwencji i po sprawie. Nie tylko palenie czy wnoszenie alkoholu ale i pobicia. A co do tego czy idziemy jak owieczki myślę że tak ale w pojedynke nic się nie zdziała reszta owszem przyzna mi rację ale nikt nie postawi się dyrekcji raczej teraz pod koniec roku można zaobserwować wycieczki do dyrekcji z różnymi prezentami np kalendarze, książki czy jakieś bluzki oraz inne a dzieje się tak dlatego że czterech nauczycieli zostało zwolnionych niby z powodu niżu demograficznego ale inni chcą mieć przychylność dyrekcji dlatego nie ma co na nich liczyć. Znudziły mi się utarczki z góra bo to do niczego nie prowadzi kończy się przeważnie tym że "a gdzie to jest zapisane" albo" zwolnienia są dalej w naszej szkole". Wiadomo że mamy swoje prawa i obowiązki nie tylko wynikające z karty nauczyciela czy statutu szkoły ale i moralne. Teraz zaczynam szukac pomocy na forach by móc pokazać wydrukowany papier na którym widnieje że nie ma do tego prawa by móc układać prawa wedlug siebie . Nie chcę być tą która polegnie za słowa wolę wiedzieć więcej choć to czasami też przysparza mi kłopotów. I jeszcze jedno czy dyrekcja musi zachowywać się w ten sposób by nie tylko na nas wymagać łamanie prawa ale i zmuszać nas do np przedatowywania papierów czy to normalne a wiadomo że mało kto odmówi dyrekcji. Tak samo dobija mnie to że uczeń nieklasyfikowany może zdawać na ocenę nawet 5. Wszak nie wiadomo co naprawdę potrafi a to że opuszcza zajęcia czy rob sobie wagary dyrekcje nie interesuje.
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 63
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 7130
Skąd: łódzkie
Post nr 13, Wysłany: 2010-06-02, 14:53   

dorotka36x napisał/a:
Tak samo dobija mnie to że uczeń nieklasyfikowany może zdawać na ocenę nawet 5.

To akurat jest zgodne z prawem.
_________________

 
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 4150
Post nr 14, Wysłany: 2010-06-02, 15:04   

To jakaś bzdura.
Na ile będzie ważne, że uczeń świetnie pracował w I półroczu, a bimbał na wiosnę lub odwrotnie, to już decyzja nauczyciela, ale skoro mamy ocenić pracę ucznia w danym roku szkolnym, to jakie jest logiczne wytłumaczenie decyzji o IGNOROWANIU i uznaniu kilku miesięcy pracy za nieistniejące.

Ciężko uwierzyć, że coś takiego miało miejsce.

(...no chyba, że dyrektor miał na myśli dwie niezależne oceny za I i II semestr i sugerował, by najpierw je określić (oddzielnie, nie wliczając oceny za I semestr do oceny za II semestr) i potem "wyliczyć" ocenę roczną...ale i tak byłoby to nonsensowne, by kadrze w taki sposób tłumaczyć jak mają ocenić uczniów.


...poza tym, nie gniewaj się, ale nie wierzę czytając Twoje posty Dorotko, że jesteś 54-letnią nauczycielką.

Bo gdybyś nawet na własnej maturze ściągał, a w SN-ie, czy na akademii za pozytywne wyniki egzaminów jajkami płaciła, to po tych latach pracy Twój styl, składnia i ortografia byłyby znacznie lepsze.

Poza tym to oskarżenie nauczycieli o kradzież dzienników...

Skorzystaj z rady, nie brnij. Napisz, co Cię trapi, nie będziemy niepotrzebnie klepać.

Powiedzmy, że ktoś skradł dziennik, a teraz uczniowie sie boją, co będzie z ich ocenami.

Zmieńmy tytuł wątku i coś napiszemy.
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 63
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 7130
Skąd: łódzkie
Post nr 15, Wysłany: 2010-06-02, 15:23   

vuem napisał/a:
.poza tym, nie gniewaj się, ale nie wierzę czytając Twoje posty Dorotko, że jesteś 54-letnią nauczycielką

Jeśli mam być szczera, to ja też nie.
Wygląda mi to raczej na ucznia, który przez cały rok systematycznie pracował, nie stwarzał problemów wychowawczych i teraz okazuje się, że kolega/koleżanka całe pierwsze półrocze bumelując i zachowując się nie tak jak należy, w drugim półroczu bierze się do pracy, grzecznieje i w wyniku klasyfikacji rocznej wypada tak samo, a może nawet i lepiej.
Budzi to zrozumiałe poczucie buntu, zniechęcenia i w dalszej konsekwencji prowadzi do tego, że taki uczeń w następnej klasie przestanie się już tak starać.
I w tym momencie wkracza czynnik psychologiczny oceniania. Doświadczony nauczyciel zawsze bierze go pod uwagę.
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw



Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej Center of School Education
Copyright © 1995-2012 Centrum Edukacji Szkolnej