No, dobrze, czyli nie przysługuje mi wynagrodzenie, ale czy mam obowiązek te godziny odpracować?
Moim zdaniem nie musisz.Dziecko ma wyznaczony termin zajęć, jak się nie zjawiło to jego strata. Takim odrabianiem też można "rozpuścić" rodziców. Zaczną Ci przywozić dziecko kiedy im pasuje, a od Ciebie będą wymagali gotowości w każdej chwili. Ja już nie raz coś takiego przerabiałam.
Nie musisz odrabiać. Przepadają. Magmar fajnie wyjaśniła.
_________________ Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia
ania10121
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 42 Dołączyła: 02 Cze 2008 Posty: 8 Skąd: lubelskie
Post nr 168, Wysłany: 2012-01-25, 19:14
W takim razie dziękuję wszystkim za opinie. Byłoby dobrze, gdyby istniał na to jakiś sprecyzowany zapis...
Imć Profesór
Przedmiot nauczania: Historia
Wiek: 27 Dołączył: 18 Maj 2010 Posty: 26 Skąd: łódzkie
Post nr 169, Wysłany: 2012-01-25, 20:04
Uczeń indywidualny jak jażdy inny ma prawo zachorować i nie uczestniczyć w zajęciach. Wiadomo - godziny przepadają. Zawsze można umówić się tak z uczniem, że ilość godzin na dany miesiąć można przerobić w innym terminie i tym samym kasa nam nie ucieka. Nie wiem jak u was, ale w mojej szkole dopuszcza się możliwość indywidudalnego ustalenia terminu odbywania zajęć. Ważne, aby liczba odbytych w miesiącu zgadzała się z założonym planem. W ten sposób spotykałem się kiedyś z uczniem raz na dwa tygodnie niż raz w tygodniu. Co zrobić, w siatce przewidziano mi 1 godzinę na mój przedmiot. Wziąłem pod uwagę swój czas dojazdu oraz ilość spalanej ropy i wybrałem opcję dogodną mi i uczniowi.
W tym roku szkolnego spotykam się ze wszystkimi indywidualnymi tygodniowo - rzadsza częstotliwość sprawiłaby, że zapomniałbym o ich istnieniu.
Dużym udogdnieniem jest telefoniczny kontakt z rodzicem. Dzięki temu wiem, że np. X rozchorował się i nie może brać udziału w lekcjach. Dzięki temu zamiast jechać na 8 jadę na 10. A potem w innym terminie uzupełniam braki.
To tak ode mnie. Ale w sumie, mimo prawa, wszystko zależy od przychylności dyrekcji szkoły.
witam! Być moze odpowiedź na nurtujące mnie pytanie już gdzieś sie znalazła, ale póki co na to nie natrafiłam. Moje pytanie dotyczy nauczania indywidualnego w domu dziecka. Czy powinny byc spelnione jakies konkretne warunki, aby takie nauczanie tam sie odbywalo? Moj mąz, ktory tez jest nauczycielem, od kilku tygodni chodzi do dziecka na takie nauczanie. Jak wraca do domu, to plakac mi sie chce.Rozbiera sie z wszystkich ubran i wskakuje do wanny. Tak niewyobrażalnie smierdzi papierosami,ze az trudno to opisac. Po 1.5 godziny w domu ucznia skóra i ubrania śmierdza bardziej, niz po powrocie z jakiejs knajpy. Ja nie palę, mąz również.Wydaje mi się,że to jest niepowazne, zeby tak traktować ludzi, którzy przychodza do domu uczyc dziecko (które dodam na marginesie samo pali - oczywiscie nie przy nauczycielu- i nic konkretnego mu nie dolega,zeby nie chodzic do szkoly z innymi dziecmi. Dziecko postanowilo sobie powagarowac a poniewaz niedługo skonczy 18 lat, to znlazł sie papier na lęk przed szkołą i teraz ludzie biegają do smierdzącego, brudnego domu, gdzie temperatura w środku jest niewiele wyzsza niz na zewnatrz)
Ja bym podniósł zarzut pracy w warunkach szkodliwych. Jakby nie było takie palenie, chociażby z trzeciej ręki, obojętne dla zdrowia nie jest.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Kodeks Pracy nie ma zastosowania w tym przypadku poniewakż kwestie n. indywidualnego są uregulowane w KN oraz w Rozporządzeni.
Tak? A to ciekawe. Zatem sugerujesz, że gdy nauczanie indywidualne jest w ramach godzin ponadwymiarowych to nie mają zastosowania przepisy kodeksu pracy, tak?
A słowa:
"Nauczycielowi przysługuje prawo do wynagrodzenia za każdą przepracowaną godzinę ponadwymiarową, natomiast w przypadku godzin niezrealizowanych, wynagrodzenie przysługuje na mocy przepisów prawa pracy."
, wypowiedziane przez obecnie nam panującą P. minister to stek bzdur.
Hmm, ciekawe
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 173, Wysłany: 2012-02-08, 09:16
magmar555 napisał/a:
wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe przysługuje wyłącznie za godziny ponadwymiarowe faktycznie zrealizowane
To prawda.
Na pewno jednak nie trzeba tych godzin odpracowywać.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Kodeks Pracy nie ma zastosowania w tym przypadku poniewakż kwestie n. indywidualnego są uregulowane w KN oraz w Rozporządzeni.
Tak? A to ciekawe. Zatem sugerujesz, że gdy nauczanie indywidualne jest w ramach godzin ponadwymiarowych to nie mają zastosowania przepisy kodeksu pracy, tak?
Nie. Sugeruje, że jeśli kwestie są uregulowane w KN (obojętnie w jakiej sprawie) to Kodeks Pracy nie ma zastosowania. Kwestia nauczania indywidualnego jest uregulowana w KN, dlatego KP nie ma tu zastosowania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum