a ja zapytam, w czym problem?
bo miałam z cukrzycą, miałam z silną astmą, mam z niedosłuchem i implantami, miałam dziecko z zaburzeniami psychicznymi, miałam z protezą stopy, miałam z mukowiscydozą i miałam w okularach, i dużo różnych innych dzieci też miałam
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
W przepisach. Pomagam dziecku na miarę swoich umiejętności. Zdarzało się, że w sytuacjach awaryjnych pompy podawałam insulinę penem, oczywiście po konsultacji telefonicznej z pracującymi rodzicami. Nie mam zamiaru zostawić dziecka bez pomocy. Tylko jak do tego mają się przepisy w prawie oświatowym zakazującym nauczycielom podawania lekarstw?
Basiek70 napisał/a:
bo miałam z cukrzycą
Dlatego interesuje mnie Twoja opinia.
_________________ Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia
a, o to chodzi
są procedury
po pierwsze, zaświadczenie od lekarza z informacją, jakie leki, jak i kiedy dziecko musi przyjmować
po drugie, upoważnienie rodziców dla nauczyciela do podawania powyższych leków zgodnie z zaleceniami lekarza (jak rozumiem, nie ma pielęgniarki w szkole)
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
Mam wszystko, pełną dokumentację. Nawet zlecenie od lekarza dla nauczycieli. Glukagon podam bez wahania, gdyby trzeba było. Upoważnienie od rodzica niestety nie ma mocy prawnej. Pielęgniarki w szkole nie ma. Czy takie zlecenie lekarskie na podawanie leków wystarczy? W przepisie o zakazie podawania lekarstw nie ma nic na ten temat.
_________________ Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia
upoważnienie od rodzica jest uzupełnieniem zaświadczenia lekarskiego; lekarz ordynuje podawanie lekarstw, ale tylko rodzice mogą upoważnić inną osobę do realizowania jego zaleceń, bo to oni są prawnymi opiekunami dziecka
zakaz podawania lekarstw dotyczy pomocy doraźnej, przy chorobach przewlekłych, kiedy leki podawane być muszą, lekarz wystawia rzeczone zaświadczenie, a rodzice szkołę do jego realizacji upoważniają
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
jeśli np dziecko ma przyjmować antybiotyki, ale może chodzić do szkoły (mój uczeń miał zapalenie kłębuszków nerkowych), lekarz wystawia zaświadczenie, jaki lek w jakiej dawce w jakim terminie dziecko ma przyjmować, a rodzic upoważnia nauczyciela do podania dziecku danej dawki leku o danej godzinie (upoważniam panią XY do podawania mojemu dziecku XY leku ABC codziennie od poniedziałku do piątku o godzinie 12.00 zgodnie z załączonym zaświadczeniem lakarskim)
oczywiście lek jest przekazany nauczycielowi, nie dziecku!
acha i powinien być przechowywany w szkole (jakbyś np się rozchorowała cedujesz jego podanie na konkretną osobę - to ważne, żeby zawsze konkretna osoba była uprawniona do podania leku, zeby nie zaszła sytuacja podania go dwa razy albo nie podania wcale)
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
Mam wszystko, pełną dokumentację. Nawet zlecenie od lekarza dla nauczycieli. Glukagon podam bez wahania, gdyby trzeba było. Upoważnienie od rodzica niestety nie ma mocy prawnej.
ale samo zlecenie od lekarza też nie ma takiej mocy, bo włądzę rodzicielską nad dzieckiem sprawują rodzice, nie lekarz i tylko rodzice mogą upoważnić nauczyciela do realizacji takiego zlecenia
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
Tylko jak do tego mają się przepisy w prawie oświatowym zakazującym nauczycielom podawania lekarstw?
Ale nie ma takiego zakazu w żadnym przepisie, nie tylko oświatowym.
linczerka napisał/a:
Upoważnienie od rodzica niestety nie ma mocy prawnej.
Ma. W poprzednim poście Basiek to wzorowo tłumaczy.
Przyznaj, nie widziałaś żadnego przepisu zakazującego podawania lekarstw, prawda? Ktoś ci to tylko przekazał, pewnie na jakimś szkoleniu, i uwierzyłaś.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 10, Wysłany: 2011-11-06, 12:36
edzia napisał/a:
Przyznaj, nie widziałaś żadnego przepisu zakazującego podawania lekarstw, prawda? Ktoś ci to tylko przekazał, pewnie na jakimś szkoleniu, i uwierzyłaś.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
W sumie to się dziewczynie nie dziwię. Dlaczego niby ma nie wierzyć szkoleniom, a nam tu na forum dać wiarę?
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 12, Wysłany: 2011-11-06, 12:43
Przecież to nie kwestia wiary, tylko faktów. Naturalne powinno być, że jeżeli mi szkoleniowiec mówi o jakimś zakazie czy nakazie, to go proszę o wskazanie konkretnego przepisu.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
edzia, miwues, patrząc jednak zupełnie realnie i zdroworozsądkowo, dla mnie jest oczywiście oczywiste, ze nikt obcy w żadnej instytucji nie może ot tak sobie podać dziecku leków, więc wg mnie nie ma tu sensu dyskusja o zasadności podania ich tylko w przypadku zalecenia lekarskiego oraz mając upoważnienie rodziców
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
W Ustawie o zakładach opieki zdrowotnej z dnia 30 sierpnia 1991 roku (Dz.U. z 1991 r., nr 91, poz. 408, z późn. zm.) mówi się, że: „Świadczenia zdrowotne udzielane są wyłącznie przez osoby wykonujące zawód medyczny oraz spełniające wymagania zdrowotne, określone w odrębnych przepisach".
Nie wykonuję zawodu medycznego. A które przepisy upoważniają nauczyciela do wkraczania w kompetencje opieki medycznej?
Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie zakresu i organizacji profilaktycznej opieki zdrowotnej nad dziećmi i młodzieżą z dnia 22 grudnia 2004 roku (Dz.U. nr 282, poz. 2814) oraz Ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych
ze środków publicznych z dnia 27 sierpnia 2004 roku (Dz.U. nr 210, poz. 2135, z późn. zm.) tylko pielęgniarka i higienistka szkolna mają prawo dokonywania zabiegów leczniczych, a także obowiązek współpracy z rodzicami i lekarzami.
Nauczyciel jest osobą zobowiązaną do opieki nad uczniem, w związku z czym w razie narażenia ucznia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu podlega zaostrzonej odpowiedzialności (art. 160 § 2 Kodeksu Karnego).
Art. 162 § 1 Kodeksu Karnego mówi, że: „Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".
Art. 162 § 2 Kodeksu Karnego: „Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej".
_________________ Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia
Przecież to nie kwestia wiary, tylko faktów. Naturalne powinno być, że jeżeli mi szkoleniowiec mówi o jakimś zakazie czy nakazie, to go proszę o wskazanie konkretnego przepisu.
ależ wskazują! tyle że czasami dany przepis jest przepisem, a reszta interpretacją szkolącego; ale to ogólna dygresja, bo w przypadku leków absolutnie uwazam, ze nie nauczyciel jest od podejmowania decyzji w tym względzie, nie jest to zakres jego kompetencji zawodowych
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum