Yoka
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 777 Skąd: dolnośląskie
Post nr 16, Wysłany: 2011-03-03, 11:52
no zwyczajnie jest. Masz ochotę być egzaminatorem, to robisz kurs i jesteś, a jak nie, to nie robisz i nie jesteś. Odrębna kwestia, czy powołają cię do zespołów egzaminatorów, znam wielu egzaminatorów z chemii, którzy de facto ani razu nie pracowali w zespołach egzaminacyjnych i nie sprawdzali arkuszy maturalnych, bo mało uczniów wybiera ten przedmiot na maturze i aż tak wielu egzaminatorów nie musi pracować przy sprawdzaniu.
Co do obowiązku, to nie ma takowego, choć to ułatwia pracę. Przy robieniu awansu na stopień dyplomowanego, zdobycie uprawnień egzaminatora, to jeden z punktów.
synapsa
Wiek: 35 Dołączyła: 31 Mar 2009 Posty: 234
Post nr 17, Wysłany: 2011-03-03, 18:44
Kurs zrobiłam kilka lat temu. W tym roku po raz pierwszy zostałam powołana do zespołu sprawdzającego sprawdzian po klasie VI. Wrażenia przedstawię w drugiej połowie kwietnia.
qaz12345 napisał/a:
jest to dla ambitnych
w ustach dyrekcji brzmi to negatywnie? fatalny dyrektor. Chyba warto rozwijać się w zawodzie?
qaz12345 napisał/a:
nie jest to obowiązkowe
nie jest obowiązkowe
Yoka napisał/a:
Przy robieniu awansu na stopień dyplomowanego, zdobycie uprawnień egzaminatora, to jeden z punktów.
1. nie jest to obowiązkowe
2. jest to dla ambitnych
Jak wyżej napisano, nie jest obowiązkowe z litery prawa, ale jest przydatne. Nie tylko dla ambitnych, ale dla wszystkich, którzy przygotowują do tego egzaminu. Oczywiście można sobie wyobrazić sytuację, że i bez tego kursu nauczyciel świetnie potrafi przygotować ucznia pod kątem wymagań i kryteriów obowiązujących na egzaminie, ale zrobienie kursu nie boli, nie jest strasznie czasochłonne, a i sprawdzanie nie jest Bóg wie jakim wysiłkiem.
qaz12345 napisał/a:
3. ona sama za te grosze w majowe weekendy by tego nie sprawdzała
Tu akurat punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (czyt. zasobności portfela ).
Nie wiem jakie są stawki za sprawdzanie egzaminów z chemii i ile arkuszy średnio egzaminator może mieć do sprawdzenia.
Na pewno można oszacować opłacalność biorąc pod uwagę stawkę za arkusz pomnożoną przez liczbę arkuszy sprawdzanych w ciągu godziny.
Sprawdza się w weekendy, gdy zazwyczaj mamy wolne, a chyba za siedzenie w domu nikt wynagrodzenia nie otrzymuje.
Przedmiot nauczania: Język polski
Dołączyła: 22 Kwi 2011 Posty: 8 Skąd: łódzkie
Post nr 22, Wysłany: 2011-05-01, 12:54 Egzaminator maturalny
Mam pytanie, nie wiem tylko, czy zamieszczam je w dobrym miejscu. Jestem egzaminatorem maturalnym, ale złożyło się tak, że jeszcze nie sprawdzałam prac pisemnych. W tym rok zalogowałam się na stronie OKE, czyli zgłosiłam swój udział i chęc. Ale do tej pory nie odpowiedziano mi, co tłumaczę tym, że chyba rynek egzaminatorów jest już przesycony. Czy ktoś z gości forum mógłby poradzic mi, co robic w tej sytuacji? Jak przebiega samo sprawdzanie prac maturalnych? Dziękuję za odpowiedzi .
Ale do tej pory nie odpowiedziano mi, co tłumaczę tym, że chyba rynek egzaminatorów jest już przesycony.
Może tak być. Ale wiem od innych egzaminatorów matury z j. polskiego, że to wcale nie tak intratna fucha, więc niektórzy się z niej wymigują. Zatem powinny się zwalniać miejsca dla nowych egzaminatorów. Musisz zapytać o to w swojej OKE.
OKE informuje o powołaniu do sprawdzania matur na swojej stronie. Kiedyś wysyłali takie pismo pocztą, teraz już nie. Musisz sprawdzić w serwisie egzaminatora. Jeśli nie masz informacji o harmonogramie spotkań to znaczy, że tym razem nie proponują Ci udziału.
Samo sprawdzanie odbywa się w ośrodku sprawdzania prac, którym najczęściej jest jakaś szkoła. W piątek po południu odbywa się szkolenie uzupełniające, a samo sprawdzanie odbywa się w soboty i niedziele. Niestety OKE nie zwraca kosztów dojazdu i nie zapewnia wyżywienia.
Warunki płacowe dostaniesz także w serwisie egzaminatora.
_________________ pedagog to skrzyżowanie pedofila z demagogiem
Przedmiot nauczania: Język polski
Dołączyła: 22 Kwi 2011 Posty: 8 Skąd: łódzkie
Post nr 25, Wysłany: 2011-05-02, 20:27
Dziękuję za informacje i pozdrawiam .
_________________
synapsa
Wiek: 35 Dołączyła: 31 Mar 2009 Posty: 234
Post nr 26, Wysłany: 2011-05-13, 16:09
Sprawdzanie to niełatwa praca, zwłaszcza kiedy odbywa się to pierwszy raz. Trzy dni wytężonej pracy i stresu "czy aby na pewno dobrze to robię?" Nie jestem matematykiem ani nauczycielem języka polskiego, jednakże po weryfikacji sprawdzonych przeze mnie prac usłyszałam "dobra robota" Uważam, że warto chociaż raz uczestniczyć w czynnościach egzaminatorskich. Zyskuje się spojrzenie "z drugiej strony" jest to też okazja do poznania nowych, ciekawych osób. Wymiany doświadczeń.
qaz12345 napisał/a:
ona sama za te grosze w majowe weekendy by tego nie sprawdzała
to zapewne nie była świadoma wynagrodzeń. Ze mną pracowały dziewczyny po raz 7-8, więc chyba jednak się opłaca... Myślę też, że jeśli jeszcze zostanę powołana to skorzystam z propozycji.
No cóż, nie wszyscy patrzą na wysokość stawki. Biorą pod uwagę inne niż finansowe korzyści, które opisałaś, a i niezrozumiałe jest dla mnie odrzucanie jakiegokolwiek zarobku przez tych "niechętnych" w czasie, w którym większość egzaminatorów co najwyżej może się po tyłku drapać przed telewizorem.
synapsa
Wiek: 35 Dołączyła: 31 Mar 2009 Posty: 234
Post nr 28, Wysłany: 2011-05-14, 13:42
vuem napisał/a:
niezrozumiałe jest dla mnie odrzucanie jakiegokolwiek zarobku przez tych "niechętnych"
Post nr 30, Wysłany: 2012-01-26, 14:20 Decyzja o wpisie do ewidencji egzaminatorów - kopia możliwa?
Witam serdecznie
Wiem, że robię z siebie kompletną kretynkę ale wypadki chodzą po ludziach.
Jak zabrać się za uzyskanie kopii/odpisu decyzji o wpisie do ewidencji egzaminatorów maturalnych
W grudniu dostałam decyzję o wpisie do ewidencji egzaminatorów maturalnych (j.obcy) z nadaniem numeru. Nie zakładałam nawet konta na stronie OKE, bo termin zgłoszeń na tę sesję letnią mijał jakoś 10go, a decyzja przyszła 16go. Koperta z dokumentem poszła do szuflady w pracy. Część teczek postanowiłam zabrać do domu. Po jakimś czasie dopiero zorientowałam się, że w tłumie zgubiłam jakoś w autobusie jedna teczkę. Wtedy plik teczek wylądował na półce i leżał tam sobie po dziś dzień. Teraz szukałam decyzji o wpisie i wyszło mi na to, że była w tej feralnej zgubionej ;(
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum