Post nr 1, Wysłany: 2012-02-03, 18:54 Emerytura po 30 latach pracy
WAŻNE!!!!!
Proszę wszystkich, którzy zaczęli pracować przed zmianami w 1999 roku dotyczącymi emerytur o zrzeszenie się w jedną grupę.
Walczmy o coś ..co nam się należy..DLACZEGO mam pracować zgodnie z nowymi prawami (ponad 10 lat dłużej!!!!) jeśli zatrudniałam się na innych warunkach????
A może ktoś z WAS kochani ma dostęp do prawnika, który by się tym zajął????
Czekam na wiadomości....niecierpliwie
Właściwie to ja też czuję się w pewnym sensie oszukana Praca w dzisiejszych gimnazjach zaczyna przypominać pracę w dawnych zakładach karnych niestety A zaczynając pracę przyznaję jednym z aspektów które mnie do tej pracy zachęciły był fakt, ze po 30 latach pracy jeśli nie będę w stanie to będę mogła przejść na emeryturę. ..... natomiast teraz sytuacja jest dołująca
No ważny, ważny... a czemu Ty masz ciągle na liczniku zero postów, skoro piszesz już drugiego?
...może Ty Moniczko jesteś ta ... no, nie matahari, tylko ... fata morgana?
A wracając do tematu, to ja bym chciał pracować jak najdłużej...na emeryturze można się zanudzić na śmierć...
Też uczę w gimnazjum..szok..ale dlaczego nas nie może obejmować prawo, które obowiązywało w trakcie podpisywania umowy o pracę????
Nasz zawód jest trudny i wyczerpujący, dlatego powinniśmy skorzystać z praw, które niestety zostały nam zabrane.
Co innego nauczyciele, którzy świadomie podpisywali umowy na obecnie obowiązujących przepisach, wiedzieli na co się decydują.
To bardzo trudny temat....
monika4321, oba wątki założyłaś w dziale, który do przywitania się nowych użytkowników jest przeznaczony, a w żadnym z nich się jednak nie przywitałaś, tylko od pytań zaczęłaś.
W tym dziale posty nie są doliczane i stąd masz cały czas na liczniku 0.
Oba tematy przenoszę do "Szkolnej codzienności>
Jakoś nie mogę się z tym zgodzić.... jest tyle ciekawych rzeczy na świecie... podróżowanie, poznawanie innych kultur... czytanie książek na które teraz nie ma czasu bo trzeba się zająć durną papirologią, brak czasu dla najbliższych bo trzeba się zająć innymi.... oj ja byłam raz na urlopie dla poratowania zdrowia i jakoś wcale się nie nudziłam Jak zdążę jeszcze przed zmianami to planuję następny taki urlop.... i nie dziw się... to mój 24 rok pracy i przyznaję... czuje się już jakby wyczerpana zawodowo a co dopiero pracować jak mi wyliczono do wieku 64 lat i 10 miesięcy.... sorry.... jakoś trudno mi to sobie wyobrazić
masz rację, że życie to nie tylko praca...też mam 21 lat pracy za sobą, dwoje dzieci i męża..w mojej placówce jest takie ciśnienie, że czasami zastanawiam się, czy to wszystko wytrzymam??? na urlop zdrowotny nie można, bo ktoś musi za mnie pracować, a dyrekcja twierdzi, że to przecież dodatkowe koszty dla szkoły, na zwolnienie lekarskie też nie, bo też koszty,,szok!!!!! a jak nie mam papierów z roku 2006 to przecież ja jestem winna,...a dyr patrzy jakbym zabiła jej ojca albo matkę i co chwila mi to wypomina.....
Jestem zmęczona..
Jakoś nie mogę się z tym zgodzić.... jest tyle ciekawych rzeczy na świecie... podróżowanie, poznawanie innych kultur... czytanie książek na które teraz nie ma czasu bo trzeba się zająć durną papirologią, brak czasu dla najbliższych bo trzeba się zająć innymi....
Podróżowanie? Za co, na etacie bida, a na emeryturze to już totalna nędza.
Książki czytam na przerwach, papierologię lubię, zawsze można stworzyć coś, coś po sobie pozostawić.
elizabethj napisał/a:
oj ja byłam raz na urlopie dla poratowania zdrowia i jakoś wcale się nie nudziłam
Naprawdę? A co takiego ciekawego jest w podreperowaniu zdrowia? Zabiegi, leczenie, rekonwalescencja?
elizabethj napisał/a:
Jak zdążę jeszcze przed zmianami to planuję następny taki urlop....
Planujesz choroby?
elizabethj napisał/a:
i nie dziw się... to mój 24 rok pracy i przyznaję... czuje się już jakby wyczerpana zawodowo
Ej, naprawdę?
elizabethj napisał/a:
a co dopiero pracować jak mi wyliczono do wieku 64 lat i 10 miesięcy.... sorry.... jakoś trudno mi to sobie wyobrazić
Czemu? Jak podreperujesz zdrowie na tych urlopach, to będziesz żwawą i wesołą staruszką
monika4321 napisał/a:
masz rację, że życie to nie tylko praca...też mam 21 lat pracy za sobą, dwoje dzieci i męża..
Biorąc pod uwagę tego ostatniego, to chyba możesz sobie pomnożyć staż razy trzy...
monika4321 napisał/a:
a jak nie mam papierów z roku 2006 to przecież ja jestem winna,...a dyr patrzy jakbym zabiła jej ojca albo matkę i co chwila mi to wypomina.....
Powinnaś dokumentacje trzymać w należytym porządku. Co się dziwisz...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum