U mnie w szkole też jest kilku nauczycieli, którzy życzą sobie tytułowanie pani profesor. Ja z uporem mówię moim uczniom, że profesorem nie jestem, magistrem tylko i proszę żeby mówili do mnie normalnie proszę pani.
_________________ Oliwia- mamusia Zuzinka (17.01.2005) i żona Darka
Nauczyciel, jeszcze nie narzekający na pracę
Dbają o podtrzymywanie dobrych tradycji. Pisząc o nich "życzą sobie", myślisz pewnie, że biedni muszą się sami dowartościowywać w taki niegodny sposób, co?
oliweczkaS napisał/a:
profesorem nie jestem, magistrem tylko
Chcesz być hiperpoprawna formalnie. A nie rozumiesz, że tu nie o formalne tytuły chodzi. Nauczyciel "nowej generacji".
oliweczkaS napisał/a:
Ja z uporem mówię moim uczniom, że profesorem nie jestem, magistrem tylko i proszę żeby mówili do mnie normalnie proszę pani.
Nie spotkałam nigdy lekarza, który by się tak bronił przed mówieniem do niego "panie doktorze".
Przedmiot nauczania: Język rosyjski
Wiek: 26 Dołączyła: 06 Maj 2011 Posty: 115 Skąd: mazowieckie
Post nr 63, Wysłany: 2011-05-20, 21:12
Zgadzam się z Oliwką. Dzieciaki są przyzwyczajone do zwracania się per "Proszę Pani" i celowe uczenie dzieci zwracania się per "Pani Profesor" jest ogromnym nadużyciem. Niech ktoś mi wytłumaczy po co to?
Wszyscy studiowaliśmy i dobrze wiemy ile pracy, zdolności i samozaparcia potrzeba, zeby zdobyć ten tytuł. Ja również jestem przeciwna używaniu go przez osoby, które prawnie go nie posiadają.
Profesor (z łac. professor) – tytuł naukowy nadawany samodzielnym pracownikom naukowym lub tytuł zwyczajowy honorowy nadawany nauczycielom szkolnictwa podstawowego, gimnazjalnego oraz ponadgimnazjalnego, a także stanowisko nauczycieli akademickich.
Przejawów szacunku oczekujemy, ale wymuszać... bez przesady!
Pozdrawiam
_________________ Szacunek? Dam Ci go tyle, ile dostałem od Ciebie! Broń inteligentnego człowieka walczącego z otaczającą go głupotą: sarkazm.
Myślę, że jeżeli ktoś powie per panie profesorze z sympati, a nie w celu wyszydzenia danej osoby mimo, że ta jest "raptem" magistrem to nic złego. Ja, chociaż już dwa lata temu zakończyłem edukację w liceum nadal zwracam się do swojej wychowawczyni, gdy ją spotykam, bo mieszka w pobliżu per pani profesor. Ot taki zwyczaj.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Przedmiot nauczania: Język rosyjski
Wiek: 26 Dołączyła: 06 Maj 2011 Posty: 115 Skąd: mazowieckie
Post nr 67, Wysłany: 2011-05-21, 18:45
Edziu, mylisz się, zwracałam się w ten sposób do nauczycieli w liceum i pamiętam jaki wewnętrzny bunt w nas to wywołało. Najśmieszniejsze było to, że o ten tytuł upominali się nauczyciele którzy stosunkowo mieli nam najmniej do zaoferowania. Jak dla mnie to leczenie kompleksów. Nauczyciel, który znam swoją wartość i spotyka się z szacunkiem ze strony uczniów nie domaga się sztucznych tytułów.
Załóżmy, że są wśród nas osoby tak zakompleksione i tak głupie, że fakt iż uczniowie mówić do nich będą (i to po upomnieniu) per proszę pani profesor podniesie im ego, a kompleksy związane z głupotą, brakiem umiejętności i wiedzy, podłym charakterem... znikną.
Ale nie sądzisz, że to jednak mniejszość wśród przypadków hołdowania tytułowi "profesorskiemu"?
Nie sądzisz, że jednak w większości jest to po prostu kultywowanie tradycji.
Ja buntu nie odczuwałem, wiem, że w tej szkole do tej pory per panie profesorze, panie psorze, czy sorze jest w użyciu. Nie zauważyłem jakiegoś wstrętu, czy obrzydzenia. Nic się nie zmieniło, choć latek minęło już ponad 20.
Oczywiście w sytuacji, gdy tylko cześć grona dopomina się tej formy i to w sposób nachalny, to pewnie nie wygląda to dobrze. Z pewnymi zmianami należy się pogodzić.
Ale z drugiej strony stawanie na głowie, by przekonać jaki to odruch wymiotny masz, by w ten sposób zwrócić się do swojego nauczyciela, rozróżnianie kto na ten przywilej tytułowania zasługuje uważam za głupie.
Zaakceptowałabyś sytuację, gdy część Twoich uczniów przestaje Ci mówić dzień dobry, bo dochodzi do wniosku, że nie masz za wiele do zaoferowania, więc na szacunek nie zasługujesz?
Przedmiot nauczania: Język rosyjski
Wiek: 26 Dołączyła: 06 Maj 2011 Posty: 115 Skąd: mazowieckie
Post nr 69, Wysłany: 2011-05-21, 21:13
Vuem, nadinterpretowałeś to, co napisałam. Żaden odruch wymiotny, dla nas to była bardziej niesprawiedliwość. Owszem, miałam nauczycieli, których z radością tak bym nazywała, bo byli wybitnymi pedagogami i znawcami w swojej dziedzinie,ale o dziwo oni nie tylko o to nie prosili,ale wręcz przypominali, zę są jedynie magistrami. Ale to były oczywiście nasze osobiste doświadczenia.
Nie widzę analogii z Twoim przykładem z "Dzień Dobry". To bardziej tak jakbym zamiast tego wymagała od nich "Witam szanowną Panią".
To akurat raczej była oznaka "wojny z tytułem" z ich strony, a nie wyraz skromności.
Belfrzyca napisał/a:
Vuem, nadinterpretowałeś to, co napisałam.
No cóż, być może.
Belfrzyca napisał/a:
Owszem, miałam nauczycieli, których z radością tak bym nazywała, bo byli wybitnymi pedagogami i znawcami w swojej dziedzinie
Nadal wychodzisz z założenia, że na "per panie profesorze" trzeba zasłużyć, nie potrafisz potraktować tego jak zwykłą tradycje liceum.
Analogia do wspomnianego gdzieś wyżej tytułowania lekarzy "panem doktorem", każdej aptekarki "pani magister", a pracownika remontowego "panie majster" się kłania.
Ja nie chcę na siłę tradycji podtrzymywać, ale i z istniejącym zwyczajem bym nie walczył.
A już na pewno nie buntowałbym się i podkreślał "bezsensowności" tytułowania psorami faktem, że "im się to nie należy", bo to nie "sir" nadawany za zasługi dla korony, tylko zwykły zwyczaj.
To czy uważacie że jak uczeń zwróci się "proszę pani" to nie okazuje w ten sposób szacunku czy sympatii?
Ja słysząc "pani profesor'' czuję się zwyczajnie dziwnie, niezręcznie i głupio. Dlatego tego nie lubię.
_________________ Oliwia- mamusia Zuzinka (17.01.2005) i żona Darka
Nauczyciel, jeszcze nie narzekający na pracę
To czy uważacie że jak uczeń zwróci się "proszę pani" to nie okazuje w ten sposób szacunku czy sympatii?
Oczywiście, że okazuje. Natomiast jeśli w danej szkole kultywowana jest tradycja tytułowania sorów i sorek, to czemu nie zwracać uwagi tym "odstającym".
oliweczkaS napisał/a:
Ja słysząc "pani profesor'' czuję się zwyczajnie dziwnie, niezręcznie i głupio. Dlatego tego nie lubię.
Niezręcznie? Głupio? Aż tak Cię to mierzwi?
Pozwalaj uczniom mówić proszę pani, pani Kasiu, czy co tam jeszcze Ci przyjemność sprawi. Dopóki nie pracujesz w szkole, w której powszechne jest jednak sorowanie problemu nie będzie.
Pozwalaj uczniom mówić proszę pani, pani Kasiu, czy co tam jeszcze Ci przyjemność sprawi. Dopóki nie pracujesz w szkole, w której powszechne jest jednak sorowanie problemu nie będzie.
Pani Kasiu jest wg mnie bardzo niezobowiązujące. Samo połączenie imienia i słowa pan lub pani jest dość dziwne, biorąc pod uwagę, że imię to coś, czego używają w stosunku do nas bliscy znajomi, a pan jest formą dość oficjalną.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Pani Kasiu jest wg mnie bardzo niezobowiązujące. Samo połączenie imienia i słowa pan lub pani jest dość dziwne, biorąc pod uwagę, że imię to coś, czego używają w stosunku do nas bliscy znajomi, a pan jest formą dość oficjalną.
Kwestia gustu haLaylo, zapewne większość się zgodzi, że raczej używana, gdy - pomimo zachowania dość oficjalnych relacji - wprowadza element "zaprzyjaźnienia".
Czy możliwy do wyobrażenia sobie w relacjach uczeń-nauczyciel? Moim zdaniem tak, a już szczególnie, gdy inne formy krepują - stąd moja rada dla Oliweczki
Zdarza się, że uczniowie, najczęściej uczennice mówią do mnie właśnie w ten sposób- Panie Igorze, nie przeszkadza mi to, ale zdecydowanie lepsze jest standardowe proszę pana, czy nawet profesorze chociaż tej ostatniej formy nie preferuje, aczkolwiek sam zwracam się tak do dużo starszych nauczycieli.
_________________
Historia testis temporum, lux veritatis, vita memoriae, magistra vitae- Marcus Tullius Cicero
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum