Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: malgala
2009-09-07, 19:51
Romanse w szkole
Autor Wiadomość
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4171
Post nr 31, Wysłany: 2009-01-09, 08:04   

Jolly Roger napisał/a:
Zbyt ogólne sprawi, że można sobie będzie dowolnie interpretować, a zbyt szczegółowe zapewne doprowadzi parę spraw do absurdu. Czy da się wszystko przewidzieć?
Lekarzom jakoś to nie przeszkadza. Wydaje mi się jednak, że parę spraw dałoby się uporządkować. Oczywiście raczej nie tak droobiazgowo, by pisać np. o romansie nauczyciela z uczennicą albo nauczycielki z uczniam. :wink:
Jolly Roger napisał/a:
Nauczyciel musi być uczciwy
Tak się zastanawiam, czy taki zapis wystarczyłby np. lekarzom. :wink:
 
 
Jedliński 

Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33
Dołączył: 20 Wrz 2008
Posty: 526
Skąd: Polska
Post nr 32, Wysłany: 2009-01-09, 08:45   

Imho związek nauczyciela z uczennicą oceniam jako mocno kompromitujący dla nauczyciela (w 95% przypadkach,bo trudno generalizować ) .
Z jednej strony dojrzały człowiek (nauczyciel) ,a z drugiej strony dziecko (nawet powyżej 15 lat - dziecko w sensie mentalnym ,które mało wie o świecie i życiu).inna sprawa czy taki związek jest korzystny dla rozwoju dziecka (trudno to ocenić,ale podyskutować zawsze można).


Ja rozumiem,że to skomplikowana sprawa i "serce to nie sługa" ,ale dla mnie to jest brak profesjonalizmu. W szkole nauczyciel może podrywać nauczycielki (ale nie uczennice) lub znaleźć sobie inny teren na podryw niż szkoła ;)
_________________
W Chinach nauczycieli nazywa się budowniczymi narodu; czas, byśmy naszych nauczycieli nazywali tak samo. Barack Obama
 
 
joannajoanna 

Przedmiot nauczania: oligofrenopedagog
Dołączyła: 28 Gru 2008
Posty: 104
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 33, Wysłany: 2009-01-10, 06:34   

Lekarz- pacjent, to co innego niż uczeń- nauczyciel...
_________________
;)
 
 
[uczeń]anna_b_2 

Wiek: 18
Dołączyła: 09 Sty 2009
Posty: 56
Skąd: kujawsko-pomorskie
Post nr 34, Wysłany: 2009-01-10, 17:45   

Jestem uczennica klasy 3 gimnazjum. Zakochałam się w nauczycielu który ma 30 lat. Uczył mnie w klasie drugiej wosu. Bardzo pilnie przygotowywałam się do jego lekcji. Na koniec roku dostałam 6, chociaż i tak nie słusznie ją dostałam, bo tak naprawdę to ja nie znam się na polityce, na sejmie, prawie na niczym co ma z tym związek Na jego sprawdzianach często ściągałam. Nie wiem czy to widział czy nie. Ale traktował mnie inaczej niż innych. Przynajmniej mi się tak wydaję. Innym uczniom wstawiał jedynki za niepisanie spr. a ja też ich nie pisałam, a żadnej jedynki nie miałam. Dobrze wiedział że nie jestem kujonem z wosu. Myślę, że dał mi tą szóstkę bo nie chciał mi sprawić przykrości, tym że sie starałam. Robiłam dodatkowe prace ale i tak ich nie oceniał. Raz przeprowadziłam lekcje (wszyscy w klasie ją przeprowadzali) i zrobiłam dodatkowo krzyżówkę, która była bez sensu a on za przeprowadzenie tej lekcji dał mi 6. W sumie miałam dwie szóstki i kilka piątek przez cały rok szkolny. I czy dwie szóstki spowodowały ze na koniec mam mieć 6?

Niestety już mnie obecnie nie uczy.Szczerze mówiąc to nie wiem czy go zwolniono czy sam odszedł z tego gimnazjum. Ale nadal nie przestałam o nim myśleć. To nie jest zwykłe zauroczenie. To jest coś więcej, dlatego postanowiłam składać papiery do liceum, w którym obecnie uczy. Jest to lo we Wrocławiu. Z pewnością się tam dostane, bo mam dobre oceny.

Ale nie wiem co dalej mam zrobić. Podrywać go? A może on jednak coś do mnie czuje? Może odszedł z naszej szkoły dlatego że się we mnie zakochał ale nie chciał w to brnąć i bał mi się o tym powiedzieć? Ja nie dawałam mu żadnych sygnałów. Kryłam to wszystko w sobie.

A co wym nauczyciele o tym sądzicie. Co byście zrobili jak by się w was zakochali uczniowie?

Pilnie czekam na wasze odpowiedzi.
 
 
chiczi 


Przedmiot nauczania: język polski, terapia pedagogiczna, bibliotekoznawstwo
Wiek: 28
Dołączyła: 02 Paź 2006
Posty: 3303
Skąd: Górny Śląsk
Post nr 35, Wysłany: 2009-01-10, 19:08   

uczeń]anna_b_2

Przedmiot nauczania: WOS
Wiek: 23
Dołączyła: Wczoraj 19:39
Posty: 1
Skąd: kujawsko-pomorskie

anna_b_2 napisał/a:
Jestem uczennica klasy 3 gimnazjum.



Hmmm...23 lata i uczennica trzeciej klasy gimnazjum...hmmm....
_________________

 
 
[uczeń]anna_b_2 

Wiek: 18
Dołączyła: 09 Sty 2009
Posty: 56
Skąd: kujawsko-pomorskie
Post nr 36, Wysłany: 2009-01-11, 09:33   

Po prostu podałam fałszywe dane do formularza.
Ale prosze o pomoc. Co o tym sądzicie. Czekam na wasze odpowiedzi
 
 
dushka 


Przedmiot nauczania: oligofrenopedagog
Wiek: 32
Dołączyła: 03 Sie 2006
Posty: 3056
Skąd: inąd...?
Post nr 37, Wysłany: 2009-01-11, 09:45   

Które dane fałszywe?

No i - skoro podajesz fałszywe dane, skąd mamy wiedzieć, że opisujesz prawdę - a oczekujesz od nas opinii. Trochę to nieładne.
_________________
 
 
Jolly Roger 


Przedmiot nauczania: polglisz
Dołączył: 15 Gru 2007
Posty: 1739
Skąd: zza biurka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 38, Wysłany: 2009-01-11, 11:39   

Jedliński napisał/a:

Z jednej strony dojrzały człowiek (nauczyciel) ,a z drugiej strony dziecko (nawet powyżej 15 lat - dziecko w sensie mentalnym ,które mało wie o świecie i życiu).


W tej chwili do szkół trafiają jako nauczyciele ludzie 22-23 letni. Tych, których spotkałem trudno nazwać dojrzałymi. Szczerze to patrząc na siebie kilka lat wstecz to też mi trudno się było uznać za dojrzałego. Niemniej nauczyciel podejmując się zawodu wchodzi w określoną rolę. Jeśli nadużywa tej roli to naduzywa zaufania jakim go obdażono powieżając określone obowiązki.


edzia
Ale co mnie obchodzą lekarze i jak w praktyce wygląda stosowanie się do ichniego kodeksu.
_________________
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
 
 
[uczeń]anna_b_2 

Wiek: 18
Dołączyła: 09 Sty 2009
Posty: 56
Skąd: kujawsko-pomorskie
Post nr 39, Wysłany: 2009-01-11, 17:01   

Podałam fałszywe dane żeby mnie nikt przypadkiem nie rozpoznał.

A dlaczego niby miałabym kłamać i zmyślać. Co by mi to dało? Co? Nie traciłabym tyle czasu na pisanie tego, gdybym nie była w takiej sytuacji. Chciałam po prostu wiedzieć jaka jest opinia na ten temat. Pewnie większość nie zostawi na mnie suchej nitki...
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4303
Post nr 40, Wysłany: 2009-01-11, 17:17   

W formularzu powinno być zaznaczone, że wiele rubryk jest nadobowiązkowych. Kto boi się identyfikacji, zamiast kłamać, wiedziałby, że można zostawić je puste.
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
[uczeń]anna_b_2 

Wiek: 18
Dołączyła: 09 Sty 2009
Posty: 56
Skąd: kujawsko-pomorskie
Post nr 41, Wysłany: 2009-01-11, 18:06   

no właśnie. A co sądzicie o tym co wcześniej napisałam. Dobrze robię idąc do tego liceum. ALe i tak pewnie pójde czy mi tego odradzicie czy nie. Chce wiedzieć co mam robić dalej, jak już bedę w tym liceum
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4303
Post nr 42, Wysłany: 2009-01-11, 21:10   

Lepiej wybierz inną szkołę, bo twoje plany co do tego nauczyciela są nierealne.
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
Jedliński 

Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33
Dołączył: 20 Wrz 2008
Posty: 526
Skąd: Polska
Post nr 43, Wysłany: 2009-01-12, 13:41   

Posłalibyście swoje dzieci do szkoły, w której nauczyciele "chodzą" i romansują z uczniami ?

Ja miałbym wątpliwości...
_________________
W Chinach nauczycieli nazywa się budowniczymi narodu; czas, byśmy naszych nauczycieli nazywali tak samo. Barack Obama
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4171
Post nr 44, Wysłany: 2009-01-12, 14:05   

Jedliński napisał/a:
Posłalibyście swoje dzieci do szkoły, w której nauczyciele "chodzą" i romansują z uczniami ?
Oj, chyba za bardzo generalizujesz. Jeśli w jakiejś szkole zdarzył się taki romans, to chyba nie wszyscy romansują. I odwrotnie. Jeśli gdzieś "nie romansują", to chyba nie oznacza to, że taki romans absolutnie nigdy się nie wydarzy. :wink:
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4171
Post nr 45, Wysłany: 2009-01-12, 14:09   

JR, przykład z lekarzami podałam przez analogię. Zarówno nauczycieli, jak i lekarzy, prawników, policjantów itp. obowiązują jakieś zasady kultury zawodu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej