Zbyt ogólne sprawi, że można sobie będzie dowolnie interpretować, a zbyt szczegółowe zapewne doprowadzi parę spraw do absurdu. Czy da się wszystko przewidzieć?
Lekarzom jakoś to nie przeszkadza. Wydaje mi się jednak, że parę spraw dałoby się uporządkować. Oczywiście raczej nie tak droobiazgowo, by pisać np. o romansie nauczyciela z uczennicą albo nauczycielki z uczniam.
Jolly Roger napisał/a:
Nauczyciel musi być uczciwy
Tak się zastanawiam, czy taki zapis wystarczyłby np. lekarzom.
Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 526 Skąd: Polska
Post nr 32, Wysłany: 2009-01-09, 08:45
Imho związek nauczyciela z uczennicą oceniam jako mocno kompromitujący dla nauczyciela (w 95% przypadkach,bo trudno generalizować ) .
Z jednej strony dojrzały człowiek (nauczyciel) ,a z drugiej strony dziecko (nawet powyżej 15 lat - dziecko w sensie mentalnym ,które mało wie o świecie i życiu).inna sprawa czy taki związek jest korzystny dla rozwoju dziecka (trudno to ocenić,ale podyskutować zawsze można).
Ja rozumiem,że to skomplikowana sprawa i "serce to nie sługa" ,ale dla mnie to jest brak profesjonalizmu. W szkole nauczyciel może podrywać nauczycielki (ale nie uczennice) lub znaleźć sobie inny teren na podryw niż szkoła
_________________ W Chinach nauczycieli nazywa się budowniczymi narodu; czas, byśmy naszych nauczycieli nazywali tak samo. Barack Obama
Jestem uczennica klasy 3 gimnazjum. Zakochałam się w nauczycielu który ma 30 lat. Uczył mnie w klasie drugiej wosu. Bardzo pilnie przygotowywałam się do jego lekcji. Na koniec roku dostałam 6, chociaż i tak nie słusznie ją dostałam, bo tak naprawdę to ja nie znam się na polityce, na sejmie, prawie na niczym co ma z tym związek Na jego sprawdzianach często ściągałam. Nie wiem czy to widział czy nie. Ale traktował mnie inaczej niż innych. Przynajmniej mi się tak wydaję. Innym uczniom wstawiał jedynki za niepisanie spr. a ja też ich nie pisałam, a żadnej jedynki nie miałam. Dobrze wiedział że nie jestem kujonem z wosu. Myślę, że dał mi tą szóstkę bo nie chciał mi sprawić przykrości, tym że sie starałam. Robiłam dodatkowe prace ale i tak ich nie oceniał. Raz przeprowadziłam lekcje (wszyscy w klasie ją przeprowadzali) i zrobiłam dodatkowo krzyżówkę, która była bez sensu a on za przeprowadzenie tej lekcji dał mi 6. W sumie miałam dwie szóstki i kilka piątek przez cały rok szkolny. I czy dwie szóstki spowodowały ze na koniec mam mieć 6?
Niestety już mnie obecnie nie uczy.Szczerze mówiąc to nie wiem czy go zwolniono czy sam odszedł z tego gimnazjum. Ale nadal nie przestałam o nim myśleć. To nie jest zwykłe zauroczenie. To jest coś więcej, dlatego postanowiłam składać papiery do liceum, w którym obecnie uczy. Jest to lo we Wrocławiu. Z pewnością się tam dostane, bo mam dobre oceny.
Ale nie wiem co dalej mam zrobić. Podrywać go? A może on jednak coś do mnie czuje? Może odszedł z naszej szkoły dlatego że się we mnie zakochał ale nie chciał w to brnąć i bał mi się o tym powiedzieć? Ja nie dawałam mu żadnych sygnałów. Kryłam to wszystko w sobie.
A co wym nauczyciele o tym sądzicie. Co byście zrobili jak by się w was zakochali uczniowie?
Z jednej strony dojrzały człowiek (nauczyciel) ,a z drugiej strony dziecko (nawet powyżej 15 lat - dziecko w sensie mentalnym ,które mało wie o świecie i życiu).
W tej chwili do szkół trafiają jako nauczyciele ludzie 22-23 letni. Tych, których spotkałem trudno nazwać dojrzałymi. Szczerze to patrząc na siebie kilka lat wstecz to też mi trudno się było uznać za dojrzałego. Niemniej nauczyciel podejmując się zawodu wchodzi w określoną rolę. Jeśli nadużywa tej roli to naduzywa zaufania jakim go obdażono powieżając określone obowiązki.
edzia
Ale co mnie obchodzą lekarze i jak w praktyce wygląda stosowanie się do ichniego kodeksu.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Podałam fałszywe dane żeby mnie nikt przypadkiem nie rozpoznał.
A dlaczego niby miałabym kłamać i zmyślać. Co by mi to dało? Co? Nie traciłabym tyle czasu na pisanie tego, gdybym nie była w takiej sytuacji. Chciałam po prostu wiedzieć jaka jest opinia na ten temat. Pewnie większość nie zostawi na mnie suchej nitki...
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4303
Post nr 40, Wysłany: 2009-01-11, 17:17
W formularzu powinno być zaznaczone, że wiele rubryk jest nadobowiązkowych. Kto boi się identyfikacji, zamiast kłamać, wiedziałby, że można zostawić je puste.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
no właśnie. A co sądzicie o tym co wcześniej napisałam. Dobrze robię idąc do tego liceum. ALe i tak pewnie pójde czy mi tego odradzicie czy nie. Chce wiedzieć co mam robić dalej, jak już bedę w tym liceum
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4303
Post nr 42, Wysłany: 2009-01-11, 21:10
Lepiej wybierz inną szkołę, bo twoje plany co do tego nauczyciela są nierealne.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 33 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 526 Skąd: Polska
Post nr 43, Wysłany: 2009-01-12, 13:41
Posłalibyście swoje dzieci do szkoły, w której nauczyciele "chodzą" i romansują z uczniami ?
Ja miałbym wątpliwości...
_________________ W Chinach nauczycieli nazywa się budowniczymi narodu; czas, byśmy naszych nauczycieli nazywali tak samo. Barack Obama
Posłalibyście swoje dzieci do szkoły, w której nauczyciele "chodzą" i romansują z uczniami ?
Oj, chyba za bardzo generalizujesz. Jeśli w jakiejś szkole zdarzył się taki romans, to chyba nie wszyscy romansują. I odwrotnie. Jeśli gdzieś "nie romansują", to chyba nie oznacza to, że taki romans absolutnie nigdy się nie wydarzy.
JR, przykład z lekarzami podałam przez analogię. Zarówno nauczycieli, jak i lekarzy, prawników, policjantów itp. obowiązują jakieś zasady kultury zawodu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum