Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 29 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 441 Skąd: Polska
Post nr 1, Wysłany: 2009-01-03, 10:19 Skłonność do używania wulgaryzmów a byciem nauczycielem
Z cyklu potencjalne wpadki i ich profilaktyka
Temat trochę śmieszny i trochę straszny -sorry.
Oczywiście używanie wulgaryzmów na lekcji przez nauczyciela jest niedopuszczalne i jest kompromitacją nauczyciela.
Jednak ja np. należę do osób,które jednak mają skłonność do ich używania w czasie wolnym ,w jakimś nieoficjalnym towarzystwie..
Na marginesie ja nad tym próbowałem pracować (np. szukanie wymienników itd. itd.) ,ale dość bezskutecznie .Nie mam jakieś żadnej koprolali http://pl.wikipedia.org/wiki/Koprolalia .(to jest niewykorzystany motyw w filmowej komedii -nauczyciel z koprolalią).
Chodzi o to,że np. jak idę ulicą i samochód ochlapie mnie wodą z kałuża to automatycznie od razu pada kilka niecenzuralnych słów.Trochę się boję,że jak jakiś zagubiony ciężarek w przestrzeni szkolnej spadnie mi na nogę ,dobiję do ucznia spacerując na przerwie lub w jakieś dość ekstremalnej sytuacji to jednak mogą paść niecenzuralne słowa z mojej strony.
Czy Ktoś miał podobne obawy ?
Czy Ktoś miał wpadkę z wulgaryzmami na zajęciach (albo słyszeliście o takiej wpadce) ,bo nie chce mi się wierzyć,że wszyscy nauczyciele używają zawsze literackiego języka (zwłaszcza w różnych emocjonalnych sytuacjach) ?
I jak ktoś ma jakieś rady na terapię antywulgaryzmową to chętnie posłucham.
_________________ "-Dlaczego rzuciłaś szkołę ?
-Ograniczała moją wolność osobistą. "
Pamiętam, jak ja kiedyś byłam uczennicą i doprowadziłam wychowawczynię do szału, to krzykneła: K..... mać No i nic Człowiek...
_________________
hanamat
Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane
Wiek: 40 Dołączyła: 29 Mar 2008 Posty: 103 Skąd: wielkopolskie
Post nr 3, Wysłany: 2009-01-03, 13:07
Mnie, mimo "statecznego wieku" zdarza się w życiu codziennym używać wulgaryzmów, żadna terapia nie skutkuje...dlatego, że ja na wszelakie terapie się nie nadaję. W pracy w klasach młodszych nie mam powodów by przeklinać, rzadko zdarza mi się robić to podczas zajęć świetlicowych z gimnazjalistami, ale jak już zaklnę, obracam to w żart...."skoro wy potraficie, to ja tez znam ten język"...no i potem pogadanka na wesoło, że musimy wszyscy nad sobą pracować, a to nie takie łatwe lecz możliwe....czasami przyznanie się do własnych słabości przed uczniami działa bardzo wychowawczo...
Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 29 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 441 Skąd: Polska
Post nr 4, Wysłany: 2009-01-04, 09:52
aae są czy mogą być duże konsekwencje takiego przeklinania...Traci się raczej autorytet (w zależności oczywiście czy to jest sporadyczne),a przypuszczam,że niektóre dzieci z radością doniosłyby to rodziców i ta wieść doszłaby do dyrekcji .
Przypuszczam,że są dzieci ,które mają bardzo dobrą świadomość co może nauczyciel i co mu wypada (w przypadku przeklinania nie jest trudne zauważenie,że nauczyciel przekroczył dopuszczalne normy) i czekają na takie wpadki nauczyciela.
_________________ "-Dlaczego rzuciłaś szkołę ?
-Ograniczała moją wolność osobistą. "
Ja miałam sytuację odwrotną w poprzedniej szkole. Dziewczynka z pierwszej klasy SP powiedziała mamie że ja przeklinam na lekcji a dokładniej "Pani odwraca się do tablicy i pisząc na niej po cichu przeklina. A raz użyła bardzo wulgarnego słowa...." tu pada słowo. Sęk w tym że ja nigdy nawet prywatnie nie mam zwyczaju uzywać tego słowa a odwracania się do tablicy i przeklinanie to jakaś totalna bzdura.
Mamusia napisała skargę do dyrekcji (powyżej to cytat ze skargi) - ja się musiałam tłumaczyć i pisać wyjaśnienia. ech.. się działo.
Jakbym wtedy na wylocie już nie była to bym pomyślała że za to mnie zwalniają.
Nic co ludzkie nie jest nam obce. Nauczyciel to nie robot, ale nauczyciel powinien być wzorem. Zwłaszcza dla malych dzieci. Dlatego uważam za niedopuszczalne uzywanie wulgaryzmów w ich obecności. Ani przez nauczyciela ani przez ucznia. Jeśli się wymsknie (oby nie za często) należy przeprosić, ale się nie tłumaczyć. Zdarza się.
ja mam taki trip, że w luźnej atmosferze zdarza się mi coś mocniejszym słowem wyartykułować. Z wulgaryzmów nie robię przesadnego ojejku. Czasem są potrzebne. Jednak w szkole czy domu włącza mi się autocenzura.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 29 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 441 Skąd: Polska
Post nr 7, Wysłany: 2009-01-08, 09:02
Krulik napisał/a:
Ja miałam sytuację odwrotną w poprzedniej szkole. Dziewczynka z pierwszej klasy SP powiedziała mamie że ja przeklinam na lekcji a dokładniej "Pani odwraca się do tablicy i pisząc na niej po cichu przeklina. A raz użyła bardzo wulgarnego słowa...." tu pada słowo. Sęk w tym że ja nigdy nawet prywatnie nie mam zwyczaju uzywać tego słowa a odwracania się do tablicy i przeklinanie to jakaś totalna bzdura.
Mamusia napisała skargę do dyrekcji (powyżej to cytat ze skargi) - ja się musiałam tłumaczyć i pisać wyjaśnienia. ech.. się działo.
Jakbym wtedy na wylocie już nie była to bym pomyślała że za to mnie zwalniają.
tak z ciekawości zapytam ,bo interesujaca historia :
Czy ta dziewczynka miała z Tobą jakieś "porachunki" czy tak bez powodu sobie to wymyśliła ?
_________________ "-Dlaczego rzuciłaś szkołę ?
-Ograniczała moją wolność osobistą. "
Ja jestem nie tylko przeciw wulgaryzmom w kontakcie z uczniami, ale w ogóle przeciw językowi niedbałemu, niestarannemu, zbyt potocznemu, przeciw slangowi młodzieżowemu w ustach nauczyciela.
W liceum ktoś wrzuca petardę do sedesu. Wice niby szuka winnych, wchodzi na lekcje, ale na pytanie uczniów:
- I co się stało, Pani Profesor?
odpowiada:
- A nic takiego, kibel się rozwalił. (autentyczne)
Dla mnie to żenująca postawa wychowawcza.
Znalezione w sieci:
Język ma specjalne znaczenie wśród elementów, które składają się na tworzone przez szkołę środowisko kulturowe. Słowo, będąc szczególnego rodzaju wytworem kultury, jest równocześnie jej tworzywem i nośnikiem. Słowo odgrywa ogromną rolę w procesie poznawania rzeczywistości, przy pomocy słów myślimy i porozumiewamy się, dzięki językowi możliwe jest przekazywanie doświadczeń i dorobku intelektualnego następnym pokoleniom. Dzięki istnieniu języka możliwe jest istnienie i rozwój kultury narodowej. Dlatego troska o język stanowi jedno z najważniejszych zadań polskiej szkoły.
Dziś niezbędne jest głośne przypomnienie tej prawdy, ponieważ wbrew temu, co sądzi cześć nauczycieli za jakość języka, którego się w szkole używa, odpowiedzialni są wszyscy członkowie grona pedagogicznego. Troska o język nie może ograniczać się tylko do dobrych „lekcji polskiego”, których ogromna rola nie podlega dyskusji. Niezbędny jest powrót do najlepszych tradycji wielkiej staranności językowej polskich nauczycieli, w tym również do konsekwentnego stawiania uczniom wymagań dotyczących strony językowej ich wypowiedzi na wszystkich zajęciach. Nauczyciel swoje zadania wykonuje w znacznej części, posługując się językiem. Jego praca to nie tylko objaśnianie materiału lekcji, ale także codzienne komunikowanie się z uczniami – rozmowy o tym, co ma się dziać, co jest dobre, a co złe, co powinno się robić, a czego nie. Jako nauczyciele musimy zawsze pamiętać, że od tego, jakim językiem będzie prowadzony nasz dialog z uczniami, naprawdę wiele zależy.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Wiek: 14 Dołączyła: 21 Sie 2008 Posty: 309 Skąd: lubelskie
Post nr 9, Wysłany: 2009-01-17, 21:20
Nie wiem, czy mogę się tutaj wypowiadać, ale...
Zatem, ostatnio na plastyce, pewien uczeń zachowywał się wybitnie niegrzecznie. Zdenerwowana nauczycielka wrzasnęła:
- Ch****a jasna, siad!
Cała klasa zaczęła się śmiać, aczkolwiek nie było to dla mnie śmieszne, a raczej tragiczne...
Nic dziwnego, że potem po szkole chodzą historie w stylu najświeższego hitu... A mianowicie, że w klasie III G(imnazjum) na matematyce uczeń z nienajwyższym IQ stał przy tablicy. Biedził się nad zadaniem i biedził, aż w końcu odwrócił się do ławki nauczycielki i wrzasnął:
- O kant d**y potłuc to zadanie!
Niestety, nie wiem, czy dostał uwagę do dziennika... Aczkolwiek, zasłużyłby na nią.
_________________ "Nie pluj do wody... kiedyś będziesz musiał się z niej napić..."
Katja
"Idź do przodu, nie do tyłu. Patrz w górę, nie w dół."
Misia Z.
To procentuje zwłaszcza w szkole średniej (nie mówię tu o liceum) - uczniom jest głupio zachowywać się po chamsku przy mnie. Więc nie są chamscy. Zero nieprzyjemnych odruchów. Roztaczam atmosferę cierpliwości, delikatności, ciepła... I jest strasznie misiowato, po prostu super
Za to w gimnazjum nie za wiele to daje.
Co zrobić by nie przeklinać w złości? NIe zlościć się. Ja staram sie zachować spokój nawet wobec karygodnych wyczynów uczniów. Opracowłam to dopiero w tym roku. Po co się zlościć? kompletnie nic to nie daje, a moje gardło i serce ma słabą wytrzymałość.
Każdy to człowiek - jasne; ale walczyc powinniśmy z wszechogarniajacym chamstwem - mamy tę niewielka szansę będąc nauczycielami - zatem - ćwiczyć , cwiczyć powściągliwość słowną
A jeśli nauczyciel jest wybuchowy uczniowie to wykorzystują - żeby trochę się pośmiać; Specjanie zadrażniają, by usłyszeć ulubioną reakcje. Jedna z klas zwierzyla mi się - (w szkole średniej), (rzecz dotyczyła nauczycielki w wieku średnim, szacownej, etc.), że specjalnie doprowadzają ją do szaleństwa, bo strasznie fajnie popatrzeć jak się "pieni", "parska wtedy i kwiczy". No. Po usłyszeniu tego stałam sie wzorem cierpliwości.
a sa jeszcze szewcy Po drugie jak rozpoznać czy to na pewno nauczyciel ?Po tym,ze pisze na forum nauczycielskim?Radziłabym autorowi takiego artykułu, aby zastanowił się wcześniej nim coś takiego "wyskrobie".Moim zdaniem jest to najzwyklejsza prowokacja
Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 29 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 441 Skąd: Polska
Post nr 15, Wysłany: 2010-01-05, 07:00
Ja właśnie zastanawiam się czy nie założyć wątek: "głupie", idiotyczne, niekompetentne itp. artykuły na temat nauczycieli, szkoły itp.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum