No cóż, dodawanie pomyliłeś z mnożeniem.
Zdarza się
_________________
iwes
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 101 Dołączyła: 27 Lis 2008 Posty: 4 Skąd: zachodniopomorskie
Post nr 126, Wysłany: 2009-11-30, 16:05
Klasa 5 pisała niedawno test, w którym jedno z zadań było następujące:" W co najmniej 10 zdaniach przedstaw wymyśloną przez siebie teorię na temat powstania naszej planety" (czyli taka dziecięca wersja mitów). Mnie ubawiła następująca teoria: "Pewnego razu stu bogów naraz pierdziało- i tak powstała burza" Przepraszam za niezbyt eleganckie słówko, ale bez niego uciekłby sens
W pierwszych latach swojej pracy przypadło mi w udziale zastępstwo w swojej klasie za koleżankę, która urodziła dzidziusia. Przez 5 miesięcy uczyłam wtedy również polskiego.
Temat wypracowania "widok z mojego okna".
Jedna z uczennic klasy VIII napisała:
"Z mojego okna widzę jak chłop ciągnie wóz z koniem"
Byłam bardzo dociekliwa i koniecznie chciałam się dowiedzieć na temat tego ciągnięcia więcej. Okazało się, że to koń ciągnął wóz, a woźnica sobie spokojnie na wozie siedział.
Wypracowania czytali głośno. Klasa miała niezły ubaw. Biedaczka nie potrafiła zrozumieć z czego. dopiero jeden z jej kolegów zapytał, czy może na tablicy narysować opisaną sytuację. Pozwoliłam. Dopiero jak na własne oczy zobaczyła chłopinę zaprzęgniętego do wozu, a na wozie konia z batem, sama nie mogła pohamować śmiechu.
_________________
iwes
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 101 Dołączyła: 27 Lis 2008 Posty: 4 Skąd: zachodniopomorskie
Post nr 128, Wysłany: 2009-11-30, 16:44
To jeszcze coś "z wyższej półki", czyli klasa 6:opis grafiki Skoczylasa "Janosik"..."Na prawym BARZE siedzi mu orzeł..." - o ramię chodziło,rzecz jasna
_________________
iwes
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 101 Dołączyła: 27 Lis 2008 Posty: 4 Skąd: zachodniopomorskie
Post nr 129, Wysłany: 2009-12-01, 17:08
I na gramatyce też może być śmiesznie!
Klasa 4 -odmiana przez przypadki rzeczownika kot.Wszystko szło gładko- do wołacza.Próbuję więc oczywiście naprowadzić ucznia pytaniem: jak zawołasz swojego kotka(nie po imieniu) ?W odpowiedzi usłyszałam:"A!Wiem! Kici kici!"
Z kolei w klasie 5 odmiana czasownika przez tryby: "utwórzcie formę 2.os.l.poj.trybu rozkazującego czasownika leżeć"...UWAL SIĘ
_________________
[student]JulietF
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 25 Dołączyła: 05 Cze 2009 Posty: 6 Skąd: łódzkie
Post nr 130, Wysłany: 2010-01-31, 23:35
Miałam praktyki w gimnazjum. W podobno niezbyt ciekawej okolicy i dzieci też kiepskie. Nie było źle. Ale na jednej lekcji powalił mnie tekst.
Miałam temat: Charakterystyka porównawcza Klary i Podstoliny z "Zemsty".
Uczniowie narysowali sobie tabelkę i wpisywali do rubryk cechy bohaterek. Chciałam jakoś uczniów naprowadzić na to, że Podstolina była kokietką czy coś takiego.
Pytam się, więc ich:
Skoro Klara miała tylko Wacława, a Podstolina miała 3 mężów, to jaka była?
Cisza. Słychać tylko z dwóch ostatnich ławek, gdzie siedziały dziewczyny śmiech.
Mówię do nich: Powiedzcie głośno, bo może znacie dobrą odpowiedź.
Na to jedna mówi: Podstolina się puszczała
Klasa w śmiech.
Ja stoję i mnie zatkało, ale najlepsze jeszcze przede mną
Na to odpowiada jej kolega z drugiego końca klasy: Sama sie puszczasz.
Klasa w śmiech. Ja do niego: Nie mierz wszystkich według swojej miary. Uczeń sie z tego cieszy. A moja Pani nauczyciel (opiekun praktyk) do mnie: Chyba nie zrozumiał. Z nimi tak już jest.
A mogłam nie pytać dlaczego sie śmiały. Wtedy mnie zatkało i nie wiedziałam, co mam zrobić i powiedzieć. Teraz mogę się z tego na spokojnie śmiać.
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 23 Paź 2008 Posty: 117 Skąd: bądź
Post nr 131, Wysłany: 2010-02-07, 16:49
Być może to odpowienie miejsce, by o tym napisać...
Zaraz po pisemnym egzaminie mauralnym z j. polskiego mojego brata, dzwonię do niego i pytam: "Jak Ci poszło??? Co miałeś???"
On na to: "Yyyy... a jest coś takiego jak "Przedwiośnie"?
Ja: "No, jest..."
On: "No to, to miałem "
Sytuacja dość komiczna, tutaj głównym bohaterem jest wykładowca. Potrafi on robić kilka rzeczy na raz. Na zajęciach, oprócz wykładu, robi notatki z tego co mówi i jednocześnie kontroluje całą salę. Sytuacja ostatnia wyglądała mniej więcej tak:
"(...) i tutaj mamy nasadę proksymalną kości, państwo w tylnym rzędzie, proszę nie rozmawiać, w której znajdziemy wyrostek tylny większy, zwracam państwu z tyłu uwagę po raz drugi, a także wyrostek dziobiasty. Zaś, niech państwo idą k**** precle na Kleparzu sprzedawać!, nasada dystalna (...)"
Ów wykładowca, potrafi w trakcie sporządzania notatek z własnego wykładu, jego wygłaszania, także pisać esemesa.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Gdy powiedziałam: "Więc teraz..." Tom mi przerwał i powiedział "Jemy muffinki!".
Gdy inny nauczyciel weszedł do klasy , rozmawiał ze mną na temat świadectw.
Nauczyciel powiedział "Ale rozgadana, klasa... U mnie to cicho jak w kartonie!" a Tom "To... zróbcie imprezkę!".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum