Opowiem coś obrzydliwego.
Na lekcji języka polskiego podczas praktyki w gimnazjum:
Uczeń źle narysował schematy zdań złożonych, więc pytam:
- Kochani, co tu trzeba zrobić, żeby było dobrze?
Odpowiedź ucznia:
- Nasrać i przyklepać!
Przedmiot nauczania: Wychowanie przedszkolne
Wiek: 29 Dołączyła: 24 Sie 2007 Posty: 324 Skąd: Warszawa
Post nr 41, Wysłany: 2007-09-22, 23:23
N: Marek, kto ty jesteś?
3-latek: Dzióbek ryjek.
Zajęcia logopedyczne o literach dźwięcznych i bezdźwięcznych (z i s):
4-latek: Z jest dźwięczne, a s niedźwięczne.
_________________ "Skokiem taniec nasnadniejszy,
A tym jeszcze pochodniejszy,
Kiedy w bęben przybijają,
Samy nogi prawie drgają."
Jan Kochanowski
akinomka
Przedmiot nauczania: język polski, oligofrenopedagog
Dołączyła: 13 Kwi 2006 Posty: 278
Post nr 42, Wysłany: 2007-10-02, 14:31 Re: Czy to akcent na TEKSTY , czy akcent na KPINĘ ??
Piotr napisał/a:
Ci młodzi nauczycieli muszą "TRAWIĆ" teksty , które są kpiną dla nauczania . Nie należy się śmiać , ale trzeba płakać . Edukacjo - padasz na twarz . Piotr.
Wracając do starych postów, zauważyłam ten i o ile w zeszłym roku jeszcze mnie "śmieszne teksty" rzeczywiście śmieszyły, to teraz już tak nie jest. Piotrze, już rozumiem o co Ci chodziło. Te bzdury, które uczniowie wygadują lub wypisują świadczą tylko o tym, że znaleźli się na naprawdę niskim poziomie w nauczaniu. A my śmiejąc się z tego razem z nimi, zniżamy się do tego poziomu. Kiedy uczeń napisze zaproszenie, opowiadanie, list, a jego celem było rozśmieszenie klasy - zaczynam wywód: wybieraj! Rozśmieszanie kolegów (czyli napisanie bzdury) czy zdanie egzaminu??? "Dorzucam im do pieca" i to nieźle, ale to może i lepiej, bo wreszcie zrozumiałam co jest ważniejsze...
Starzeję się czy co?
_________________ Aby zacząć biegać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić.
Przedmiot nauczania: język polski, terapia pedagogiczna, bibliotekoznawstwo
Wiek: 28 Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 3303 Skąd: Górny Śląsk
Post nr 43, Wysłany: 2007-10-07, 13:21
Uczeń czytając Hymn o miłości:
Zamiast: Miłość nigdy nie ustaje, nie jest jak proroctwa
przeczytał:
Miłość nigdy nie ustaje, nie jest procentowa
Młodzież w drugiej klasie gimnazjum miała zredagować miłosną rozmowę liryczną. Jeden uczeń napisał świetną rozmowę między dwojgiem kochających się osób- mężczyzna porównuje kobietę do kwiatu róży, do słońca, ślicznej wiosennej brzozy...A na koniec rozmowy pojawiają się słowa:
-Ty też mnie kochasz (mężczyzna pyta kobietę)
-Tak, bardzo Cię kocham (odpowiada kobieta)
-To przejdźmy do rzeczy (odpowiedź mężczyzny)
No i nastąpił wybuch śmiechu w klasie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum