Wiek: 14 Dołączyła: 21 Sie 2008 Posty: 310 Skąd: lubelskie
Post nr 47, Wysłany: 2008-08-23, 21:52
Tak, zwłaszcza, że to bliźniaki
_________________ "Nie pluj do wody... kiedyś będziesz musiał się z niej napić..."
Katja
"Idź do przodu, nie do tyłu. Patrz w górę, nie w dół."
Misia Z.
Wiek: 14 Dołączyła: 21 Sie 2008 Posty: 310 Skąd: lubelskie
Post nr 49, Wysłany: 2008-08-24, 21:01
Miała i podręcznik, i pracę domową
_________________ "Nie pluj do wody... kiedyś będziesz musiał się z niej napić..."
Katja
"Idź do przodu, nie do tyłu. Patrz w górę, nie w dół."
Misia Z.
I wszystko jasne
Też miałam przez 6 lat bliźnięta w klasie. Sytuacje podobne - odnotowane, jednakże o niewysokiej częstotliwości
Chłopiec miał w IV kl. pomysł... były przyznawane punkty dodatnie za pomoc w nauce. On chciał kilka punktów za to, że dał spisać koledze pracę domową
Wiek: 14 Dołączyła: 21 Sie 2008 Posty: 310 Skąd: lubelskie
Post nr 51, Wysłany: 2008-08-24, 21:17
Ingeborga napisał/a:
On chciał kilka punktów za to, że dał spisać koledze pracę domową
I co, dostał?
Swoją drogą, gdyby za to przyznawano punkty dodatnie, to ja bym była chyba na pierwszym miejscu w szkole
_________________ "Nie pluj do wody... kiedyś będziesz musiał się z niej napić..."
Katja
"Idź do przodu, nie do tyłu. Patrz w górę, nie w dół."
Misia Z.
Nauczyciel: No to pan xyz dostaje dzisiaj jedynke.
Uczen: Odchodzi od tablicy przy ktorej byl pytany i przy jego lawce mowi: "Ja sobie to zapamietam"
Nauczyciel: Grozisz mi? Nastepnie wpisal uwage ktora brzmiala "Uczen xyz grozi nauczycielowi na lekcji"
Niby nic dziwnego gdyby nie fakt ze "Ja sobie to zapamietam" brzmialo bardzo ironicznie...
Pamietam jak wchodzilismy do sali i nauczyciel do ucznia mowi: "schowaj ta kanapke". Ugryzl i schowaj po czym uslyszal: "wpisuje Ci uwage". Na godzinie wychowawczej czytamy: "Uczen xyz podgryza kanapke zawierajaca: maslo, salate, majonez, pomidor i plaster mielonki". Czytajac ta uwage myslelismy, ze nauczyciel zartowal mowiac "wpisuje Ci uwage" a jednak... nie. Kolega rozwscieczony ta sytuacja mowi ze na nastepna lekcje przyniesie obiad i zje go wchodzac na lekcje. I tak tez zrobil. Nastepna uwaga brzmiala: "Uczen xyz skonsumowal kotleta schabowego z ziemniakami pogryzajac cos przypominajace surowke o nieznanym mi skladzie"
Wiek: 17 Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 416 Skąd: podlaskie
Post nr 54, Wysłany: 2008-12-24, 08:37
ItsNotMatter napisał/a:
Nauczyciel: No to pan xyz dostaje dzisiaj jedynke.
Uczen: Odchodzi od tablicy przy ktorej byl pytany i przy jego lawce mowi: "Ja sobie to zapamietam"
Nauczyciel: Grozisz mi? Nastepnie wpisal uwage ktora brzmiala "Uczen xyz grozi nauczycielowi na lekcji"
Niby nic dziwnego gdyby nie fakt ze "Ja sobie to zapamietam" brzmialo bardzo ironicznie...
Pamietam jak wchodzilismy do sali i nauczyciel do ucznia mowi: "schowaj ta kanapke". Ugryzl i schowaj po czym uslyszal: "wpisuje Ci uwage". Na godzinie wychowawczej czytamy: "Uczen xyz podgryza kanapke zawierajaca: maslo, salate, majonez, pomidor i plaster mielonki". Czytajac ta uwage myslelismy, ze nauczyciel zartowal mowiac "wpisuje Ci uwage" a jednak... nie. Kolega rozwscieczony ta sytuacja mowi ze na nastepna lekcje przyniesie obiad i zje go wchodzac na lekcje. I tak tez zrobil. Nastepna uwaga brzmiala: "Uczen xyz skonsumowal kotleta schabowego z ziemniakami pogryzajac cos przypominajace surowke o nieznanym mi skladzie"
Co w tym śmiesznego? Nauczyciel wykazał się konsekwencją i dobrze, ironia w stosunku do nauczyciela jest zupełnie nie na miejscu. To nie kolega z klasy, tylko osoba dorosła!
_________________
Now our love's floating out the window
Our love's floating out the back door
Our love's floating up in the sky in heaven
Where it began back in God's hands
My tez jestesmy dorosli wiec nie wiem jaka miara mierzysz. Podejscie jest nieco inne w sredniej szkole. Co ma niby decydowac o tym czy ktos jest dorosly? Wiek? +18? Czy co bo nie rozumiem?
Nauczyciel powinien byc Twoim przyjacielem (ogolnie tak sie mowi) a w praktyce tak nie jest. Potem sie dziwia ludzie ze brak kontaktu i glupie pytania nauczyciela co sie z Toba dzieje... Pewnie by nie musial pytac gdyby wlasnie nie takie zachowania. Trzeba z zartem na poziomie, a nie ...
Co do kanapki to jest juz wielka przesada. Nikt jeszcze nie siadl do lawki a kolega idac przegryzl raz i juz uwaga.
Wiek: 17 Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 416 Skąd: podlaskie
Post nr 56, Wysłany: 2008-12-27, 18:48
ItsNotMatter napisał/a:
Podejscie jest nieco inne w sredniej szkole.
Nie zauważyłem, a uczę się już w szkole średniej prawie semestr. Nigdy się też nie spotkałem z twierdzeniem, że nauczyciel powinien być przyjacielem. Moim zdaniem, wręcz nie powinien, bo nauczyciel jest odpowiedzialny za uczniów podczas lekcji i odpowiada za ich bezpieczeństwo, a jeżeli uczeń się zbyt spoufali z nauczycielem, rozkaz "służbowy" może potraktować zbyt po przyjacielsku.
_________________
Now our love's floating out the window
Our love's floating out the back door
Our love's floating up in the sky in heaven
Where it began back in God's hands
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum