Post nr 1, Wysłany: 2007-10-02, 21:05 wpadka okropna
W zeszłym roku robiłam test klasie drugiej gimnazjum, mądre dzieci - zwykle przygotowane - na prawdę fajne. Weszłam szybko do klasy żeby nie tracić czasu. Klasa szybciutko zajęła miejsca - same długopisy na ławkach. Wszystko jak się należy. W mojej teczce cała masa testów, rozdaję, chwilkę mieli na spojrzenie w test i ewentualne pytania. Po czym cisza.... dobrze myślę sobie. Chodzę po klasie. nikt nie ściąga... świetnie wprost. Gdzieś po dwudziestu minutach zaczęli się kręcić... niemożliwe żeby wszystko zrobili myślę sobie. Zwróciłam uwagę że mogą mieć obniżone stopnie...Znów czisza... ok. Zostało 5 min do końca lekcji... Poprosiłam o odłożenie testów. O dziwo wszyscy odłożyli. Swietnie myślę. Chcę zbierać i patrzę!!!!!! i Oczom nie wierzę ... pisali test, ale przeznaczony dla klasy 3!!!!! Pomyliłam testy!
Najlepsze, że wszyscy COŚ pisali.... nikt nie podniósł alarmu: TEGO NIE MIELIŚMY... (nikt nie zajrzał do ćwiczeń i zeszytu i książki przed lekcją?!?!)
tylko stwierdzili że był bardzo bardzo trudny....
akinomka
Przedmiot nauczania: język polski, oligofrenopedagog
Dołączyła: 13 Kwi 2006 Posty: 281
Post nr 2, Wysłany: 2007-10-22, 19:34
Tak mi się przypomniała sytuacja z zeszłego roku... Wpadka akurat nie dotyczyła metodyki i zbytnio "nie miałam na nią wpływu"
Miałam lekcję w gimnazjum, już dobiegała końca. Zwykle stoję na lekcji, akurat wtedy stałam za biurkiem, które sięgało mi do połowy uda. Ubrana byłam w jeansy, krotki golf i żakiet. Dyktuję polecenie do domu, zaczynam tłumaczyć... a w pewnym momencie uczeń z pierwszej ławki mówi (spokojnym, pełnym troski głosem): "Proszę pani, ma pani rozpięty rozporek" Spojrzałam w dół - rzeczywiście! Chłopcy siedzący za nim, zwrócili mu uwagę: jak on mógł tak do mnie powiedzieć! Zaczęłam się śmiać, choć było mi głupio i podziękowałam, że mi to uświadomił, bo paradowałabym z rozpiętym rozporkiem przez całą szkołę. Chłopak się nie lada zawstydził... ( ja też choć nie dałam poznać po sobie...)
Słyszałam, że raz pewnej nauczycielce spadła spódnica. Klasa w ryk! A ona... Zamiast chwycić za spódnicę powiedziała: "No dobra macie pół minuty na wyśmianie się...". Klasa ryczy! Po czym uspakaja się, pani nałożyła spódnicę i z uśmiechem zaczęła lekcję Rozbraja mnie takie opanowanie...
_________________ Aby zacząć biegać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić.
Post nr 5, Wysłany: 2007-10-31, 09:56 Wpadka okropna
Ojej wpadki faktycznie przydarzają się wszystkim ludziom, nauczycielom też, nauczyciele to też ludzie! Ale zawsze jest fajnie umieć śmiać się z siebie! To naprawdę wielka sztuka! Szczerze gratuluje opanowania nauczycielom, którym przydarzyły się różnorodne wpadki, mnie na szczęście jakoś na razie przynajmniej omijają! Pozdrawiam
_________________ Umiesz liczyć, to licz w życiu tylko na siebie!
Przedmiot nauczania: język niemiecki,bibliotekoznawstwo
Wiek: 32 Dołączyła: 23 Sie 2007 Posty: 626 Skąd: lubelskie
Post nr 6, Wysłany: 2007-12-31, 18:07
No a ja nie tak dawno na lekcji w III klasie gimnazjum poślizgnęłam się i wyrżnęłam jak długa na podłodze. Klasa miała niezły ubaw a ja śmiałam się razem z nimi i nawet nie dlatego że tak wypadało tylko dlatego,że mam poczucie humoru i zawsze wychodzę z założenia,że nic co ludzkie nie jest mi obce.
Wszyscy mi mówią, że mam niezłe poczucie humoru... lecz ja bym na nich nawrzeszczał. Mało, że ma poczucie humoru, to i stalowe nerwy. Nadia jesteś naprawdę twarda. Poślizg? - każdemu się zdarza...
_________________ Bo taki jest człowiek, jakie myśli w jego sercu.
Przedmiot nauczania: język niemiecki,bibliotekoznawstwo
Wiek: 32 Dołączyła: 23 Sie 2007 Posty: 626 Skąd: lubelskie
Post nr 8, Wysłany: 2007-12-31, 23:27
A dlaczego od razu wrzeszczeć? Bez przesady. A tak na marginesie to nie wydaje Ci się, że pomyliłeś forum? Belfrownia jak sama nazwa wskazuje to forum dla nauczycieli drogi uczniu!
Przedmiot nauczania: język niemiecki,bibliotekoznawstwo
Wiek: 32 Dołączyła: 23 Sie 2007 Posty: 626 Skąd: lubelskie
Post nr 10, Wysłany: 2008-01-01, 07:58
No niech Ci będzie, ale pamiętaj, że musisz być ostrożny w formułowaniu swoich poglądów. A poza tym naprawdę nie lepiej udzielać się na forach przeznaczonych dla uczniów? Gdybym była uczniem wolałabym chyba konwersacje z rówieśnikami...
Tak, a wolałabyś być na forum z mądrzejszymi, którzy Cię czegoś mogą nauczyć. Czy może z osobami niskiego rozumowania.
Wyobraź sobie: piszesz swobodnie post np. geograficzny ( lubię geografię ), a tu nagle ktoś się pyta co to jest ten równik. Może i mam poczucie humoru, ale cierpliwości zdecydowanie nie.
PS: Nie próbuj mnie wykurzyć z forum.
_________________ Bo taki jest człowiek, jakie myśli w jego sercu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum