Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zwracanie się do dziecka Pan,Pani
Autor Wiadomość
dushka 


Przedmiot nauczania: oligofrenopedagog
Wiek: 32
Dołączyła: 03 Sie 2006
Posty: 3050
Skąd: inąd...?
Post nr 31, Wysłany: 2008-11-21, 17:18   

Do mnie dzieciaki mówią pani Agnieszko. Wynikło tak, ponieważ w 1-3 w klasie było nas 2, no i trzeba było te panie jakoś odróżnić :) Pani Ania i pani Agnieszka i tyle. A że klasę mam tę samą, choć już są to 5 klasiści, dalej mówią pani A.
_________________
 
 
[uczeń]relicher 

Wiek: 102
Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 751
Post nr 32, Wysłany: 2008-11-23, 13:53   

Gigi20 napisał/a:
Relicher chodzi Ci o powitanie w stylu: Dzieńdobry Anno, czy dzieńdobry Pani Aniu?

Gigi20 napisał/a:
Chodzi mi o sytuację, kiedy uczeń zwraca się do nauczyciela z powitaniem

Czyli, że uczeń zwracać miałby się po imieniu do nauczyciela?
_________________
Bo taki jest człowiek, jakie myśli w jego sercu.
 
 
[uczeń]przyszłapolonistka 
Krasnalek


Wiek: 17
Dołączyła: 03 Paź 2008
Posty: 97
Skąd: Katowice
Post nr 33, Wysłany: 2008-12-06, 15:13   

Często mi się wydaje, że nauczyciele to niezwykle skomplikowane stworzenia :mrgreen: A tak na poważnie to moim zdaniem granice w kontaktach między uczniem i nauczycielem w różnych sprawach są bardzo cienkie. Trzeba mieć po prostu to wyczucie. Każdy nauczyciel jest inny. Na przykład nie wyobrażam sobie żebym mogła obgadać moją klasę z panem z fizy a z moją wychowawczynią mogę mówić o wszystkim. Dlaczego ? Cóż mam do niej pełne zaufanie co jest bardzo cenne.
_________________
Wieczna marzycielka i współczesny Ikar ;)
 
 
 
[uczeń]Gigi20 


Wiek: 19
Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 713
Skąd: lubelskie
Post nr 34, Wysłany: 2008-12-13, 11:15   

Niektórzy nauczyciele nie pozwalają sobie na to aby mówić do nich Pani Małgosiu. Informują, że nie życzą sobie, żeby w czasie rozmowy używać ich imienia. Osobiście znam dwie takie nauczycielki, które zawsze to podkreślały.
_________________
Cała natura jest chemią, a ród ludzki akademią:
Całe twe życie w tej szkole, rozpędzaj w ciężkim mozole...
 
 
 
[uczeń]adner 

Wiek: 19
Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 457
Skąd: podlaskie
Post nr 35, Wysłany: 2008-12-13, 12:05   

Gigi20 napisał/a:
Niektórzy nauczyciele nie pozwalają sobie na to aby mówić do nich Pani Małgosiu. Informują, że nie życzą sobie, żeby w czasie rozmowy używać ich imienia. Osobiście znam dwie takie nauczycielki, które zawsze to podkreślały.

Ja sobie nie wyobrażam mówienia do nauczyciela po imieniu :shock: Niektórzy wymagają mówienia do siebie per profesor.
_________________
As I kissed her goodbye I said, all beauty must die
And lent down and planted a rose between her teeth
 
 
[uczeń]Gigi20 


Wiek: 19
Dołączyła: 25 Mar 2008
Posty: 713
Skąd: lubelskie
Post nr 36, Wysłany: 2008-12-13, 13:09   

W gimnazjum miałam katechetkę, do której wszyscy mówili Pani Aniu.
Teraz do wszystkich mówimy "Sorze" :D
_________________
Cała natura jest chemią, a ród ludzki akademią:
Całe twe życie w tej szkole, rozpędzaj w ciężkim mozole...
 
 
 
dushka 


Przedmiot nauczania: oligofrenopedagog
Wiek: 32
Dołączyła: 03 Sie 2006
Posty: 3050
Skąd: inąd...?
Post nr 37, Wysłany: 2008-12-13, 16:23   

adner napisał/a:
Ja sobie nie wyobrażam mówienia do nauczyciela po imieniu :shock: Niektórzy wymagają mówienia do siebie per profesor.


A co w tym dziwnego? W liceach jest to ogólnie przyjęte - zamiast proszę pana - panie profesorze. Chyba nikomu korona z głowy nie spada przez to? Ot, tradycja taka, wyraz szacunku.
_________________
 
 
[uczeń]adner 

Wiek: 19
Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 457
Skąd: podlaskie
Post nr 38, Wysłany: 2008-12-13, 16:53   

dushka napisał/a:
adner napisał/a:
Ja sobie nie wyobrażam mówienia do nauczyciela po imieniu :shock: Niektórzy wymagają mówienia do siebie per profesor.


A co w tym dziwnego? W liceach jest to ogólnie przyjęte - zamiast proszę pana - panie profesorze. Chyba nikomu korona z głowy nie spada przez to? Ot, tradycja taka, wyraz szacunku.


Nic dziwnego, tylko chciałem podkreślić kontrast pomiędzy mówieniem do nauczyciela po imieniu, a tym, co jest u mnie w szkole(i wcale nie uważam, że tak jest źle).
_________________
As I kissed her goodbye I said, all beauty must die
And lent down and planted a rose between her teeth
 
 
Rosiu 

Przedmiot nauczania: Historia
Wiek: 32
Dołączyła: 20 Gru 2008
Posty: 3
Skąd: wielkopolskie
Post nr 39, Wysłany: 2008-12-20, 20:14   

Moim zdaniem zwracanie się do nauczyciela, który jest przeważnie tylko (i aż) magistrem "panie profesorze" zakrawa o śmieszność. Znam nauczycieli, którzy wyraźnie zaznaczali, że sobie tego nie życzą.
Jeśli chodzi o zwracanie się do uczniów (grupy) to ja osobiście preferuję formę: "moi kochani". Natomiast indywidualnie po imieniu jeśli znam, a jeśli nie to po prostu np."kolega w czerwonym sweterku podejdzie do tablicy".
 
 
Jolly Roger 


Przedmiot nauczania: polglisz
Dołączył: 15 Gru 2007
Posty: 1734
Skąd: zza biurka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 40, Wysłany: 2008-12-21, 07:54   

Cytat:
"kolega w czerwonym sweterku podejdzie do tablicy".


Czekać tylko reakcji "koleżanka przy tablicy niech się przesunie, bo nie widzę jaki jest temat" :twisted:
_________________
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
 
 
Rosiu 

Przedmiot nauczania: Historia
Wiek: 32
Dołączyła: 20 Gru 2008
Posty: 3
Skąd: wielkopolskie
Post nr 41, Wysłany: 2008-12-21, 17:05   

Nie doczekałam się takiej lekceważącej odpowiedzi a pracuję już dłuższy czas w szkole. Miałam na myśli sytuacje gdy nie znamy uczniów, bo tego dotyczył wątek.
 
 
Fixus 

Przedmiot nauczania: Informatyka
Wiek: 30
Dołączył: 19 Kwi 2010
Posty: 1
Skąd: podkarpackie
Post nr 42, Wysłany: 2010-05-23, 18:41   

Mozę trochę odbiegnę od tematu ale chciałbym poznać opinie nauczycieli na ten temat, otóż chodzę do szkoły zaocznej i nie przywykłem do tego zęby nauczyciel nauczycielka mówiła mi na pan, siła rzeczy tak się dzieje ponieważ moja klasa to rożne kategorie wiekowe(no niestety ja mam 20 ale z przyzwyczajenia wole jak nauczyciel mówi mi na ty nawyk z wcześniejszej szkoły) ale problem w tym ze pani od polskiego ma dar do nauczania, nie ukrywając dosyć ładna z niej kobieta ;) Sytuacja z dzisiaj cała lekcje próbowałem ja rozpraszać wzrokiem czasami się udawało czasami odwrotnie :twisted: ale idźmy dalej na przerwie zostałem jako jedyny w klasie żeby porozmawiać(Zrobiłem to z premedytacja i specjalnie :wink: ), z racji tego ze to polonistka pytałem o maturę z polskiego itp potem jakoś zgrabnie przeskoczyłem z pytaniem czy lubi pani uczyć liceum czy gimnazjum itp wszystko ładnie pięknie widać zainteresowanie rozmowa (z charakteru rozmowy można było odnieść wrażenie jakbyśmy pani Psor niczego się nie krępowała ) no ale po sielankowej rozmowie weszły 4 starsze panie i pani psor jak pchnął różdżka pobiegła z powrotem do biurka. Za niedługo zbliża się egzamin ustny i zastanawiam się czy nie zaproponować pani profesor zęby mi mówiła na ty gdyż krępuje mnie to bardzo jak mówi mi na pan ;)

Mile widziane opinie od nauczycieli gdyż od niedawna interesuje się zachowaniami ludzi i wykorzystuje to ale nauczycie to dla mnie całkiem inna bajka :evil: A nie chciał bym zrobić czegoś co mogło by być w brew zasada nauczyciela
pozdrawiam
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 43, Wysłany: 2010-05-23, 21:22   

Fixus napisał/a:
chciał bym

Fixus napisał/a:
w brew zasadą

Jeśli jest polonistką z prawdziwego zdarzenia, to nawet spojrzeć na ciebie nie zechce. Brak interpunkcji, rażące ortografy(sic!), dziecinny sposób myślenia i mocno naiwny styl konstruowania wypowiedzi pisemnych. O czym ona by miała z tobą rozmawiać?

Fixus napisał/a:
w brew

W brew (albo nieco powyżej brwi) to ty się raczej puknij. Za wysokie progi na twoje intelektualne nogi.
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
[student]haLayla 
El Comediante


Przedmiot nauczania: Medycyna
Wiek: 21
Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 2374
Skąd: Krakuff
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 44, Wysłany: 2010-05-23, 22:36   

miwues napisał/a:
Fixus napisał/a:
w brew

W brew (albo nieco powyżej brwi) to ty się raczej puknij. Za wysokie progi na twoje intelektualne nogi.


W zasadzie, to jeśli puknąłby się w brew, albo nieco powyżej brwi, to i tak będzie to kość czołowa. Ale dołączam się do propozycji. Byle nie za mocno, bo można sobie coś uszkodzić :)
_________________
"A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
 
 
iTulka 


Przedmiot nauczania: edukacja wcz.
Dołączyła: 16 Maj 2010
Posty: 390
Post nr 45, Wysłany: 2010-05-25, 18:54   

Możesz zaproponować Twojej nauczycielce, żeby zwracała się do Ciebie po imieniu, nie ma w tym nic niewłaściwego, jednak nie liczyłabym, że dostosuje się do Twojej prośby, skoro do wszystkich w klasie odnosi się per "pan/pani". Traktuje Was równo, niezależnie od wieku. I nie "rozpraszaj" już nauczycielki wzrokiem, bo to raczej Ty się rozpraszasz na lekcji, a to się może odbić niekorzystnie na wyniku Twojego egzaminu ;) Powodzenia.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej