Mnie się zdarza używać formy Pan nawet w odniesieniu do pierwszaka w podstawówce. Nie opiszę fazy wyciągania konsekwencji, tylko samo użycie słowa. Sytuacja wygląda w skrócie tak:
Delikwent się wierci, nie wykonuje polecenia, rozprasza kolegę itp. Zaczynam od "Tymek, przeszkadzasz". Jeśli sytuacja ma miejsce kolejny raz, zwracam się do ucznia "Panie Tymoteuszu!" Działanie uspokajające - zawsze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum