Jedliński
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 29 Dołączył: 20 Wrz 2008 Posty: 374 Skąd: Polska
Post nr 1, Wysłany: 2008-10-03, 13:28 Zwracanie się do dziecka Pan,Pani
nie wiem czy to odpowiedni dział (myślę,że nie ,ale lepszego nie znalazłem)
ale czy zwracanie się do dziecka Pan ,Pani to przesada czy nie...
a do grupy Państwo
wszystkich dzieci się np. na pierwszych zajęciach nie zna (imion ) to jak się zwracacie do tego dziecka nie wiem np. koleżanko,kolego zrób to a to...?
_________________ "-Dlaczego rzuciłaś szkołę ?
-Ograniczała moją wolność osobistą. "
Do grupy - moi drodzy. Pojedyncze dziecko - wskazuję na dziecko i mówię: mógłbyś/mogłabyś. Słonko, możesz to zrobić? Panienko, kawalerze - dzieciaki to lubią i przełamuje sie lody
U nas na pierwszych lekcjach nauczyciel zaczął od stosowania formy "moje kobietki" (jesteśmy babińcem ), teraz to zależy od humoru
Ale jak mówią per pani to mi się nie podoba. Lekka przesada jak na moje, ale nie mi o tym decydować...
No ale zważ na swój wiek, a na wiek pierwszoklasistki w szkole podstawowej, na przykład
Gdy tak ruszyć makówką, podpowiada mi ona, że Jedlińskiemu niechodziło chyba o pierwszą podstawówkę, bo tam awansem byłoby nazywać "dzieci", a co dopiero wchodzić w sfery osobnych płuci i dorosłości...
Na moje od szkół ponadgimnazjalnych możnaby tak nazywać. Podstwówka i gimnazjum mają pokrewne prog. nauczania, a liceum nie cofa się w tematach. Miedzy gimnazjum a liceum jest przepaść, którą mało którzy potrafia przeskoczyć bez szwanku. Różnica, gimn: "dziecko usiadź. dobrze proszę Pani", liceum "czy szanowna Pani raczy usiąść? tak- Pani profesor*). Tak powinno być według mnie, a jak jest niewiem. Powinna być zmiana w zachowaniu... powadze... szanowaniu n-li... zwracania się do n-la...prog. nauczania... no, ale odbiegam od tematu.
W streszczeniu w ponadgimnazjalnych możnaby tak nazywać "żaków "
* użyłem tegio jako ironii, nie aby pokazać, że liceum trzeba czcić.
_________________ Bo taki jest człowiek, jakie myśli w jego sercu.
Wiek: 17 Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 416 Skąd: podlaskie
Post nr 14, Wysłany: 2008-10-10, 20:26
relicher napisał/a:
a liceum nie cofa się w tematach.
Ulala. Jestem na profilu z rozszerzoną matematyką i trzy lekcje spędziliśmy na robieniu masy zadań z... procentów, które to w równym stopniu zostały przemaglowane w gimnazjum!
Co do zwracania się uczniów do nauczycieli i vice versa, to przynajmniej w moim liceum nauczyciele mówią do nas po imieniu, ewentualnie per "ty" gdy chwilowo dopadnie ich skleroza. Nie ma też tradycji zwracania się do nauczycieli per "profesor", więc mówimy per pani/pan.
_________________
Now our love's floating out the window
Our love's floating out the back door
Our love's floating up in the sky in heaven
Where it began back in God's hands
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum