Post nr 1, Wysłany: 2008-09-26, 17:15 Jak oceniać obliczenia?
Sytuacja: uczeń rozwiązał zadanie (obojętnie - praca domowa, sprawdzian), tok myślenia prawidłowy, natomiast - obliczenia błędne. Co zrobić - postawić ndst czy ocenę wyższą?
Nie mam problemów, gdy chodzi o dziecko o specjalnych potrzebach, z orzeczeniem - ale mam uczennicę w klasie, która jest b. słabiutka, i najczęściej tok myślenia ma dobry, a wyniki do niczego. Matematyk też nie wie, jak postąpić.
To zależy od wielu czynników. Jeżeli jest to zadanie typowo rachunkowe biorę pod uwagę poprawność obliczeń.
Przy zadaniu rachunkowym, w którym istotną rolę odgrywa znajomość kolejności wykonywania działań ale wystąpią błędy rachunkowe, ocena może być trochę wyższa.
W zadaniach wymagających zrozumienia treści, umiejętności analizowania i zapisania rozwiązania, biorę pod uwagę wszystkie elementy, czyli tok rozumowania, poprawność zapisu i prawidłowość obliczeń.
A co w przypadku, gdy dziecko prawdopodobnie ma problemy typu dys (dysleksja i dyskalkulia, niestety - na naszą poradnię liczyć nie mogę, a dziecko znam świetnie, pracuję z nim 5 rok)?
Zna tabliczkę mnożenia, kolejność wykonywania działań, a zapisuje działania tak:
Przy rozwiązywaniu zadań tekstowych (nawet wśrod kryteriów oceniania sprawdzianów po klasie VI SP) są przyznawane punkty za prawidłową analizę, prawidłowe zapisanie działania itp. oraz osobno za poprawne obliczenia.
Walczę z takim zapisem odkąd jestem nauczycielem. Niestety zdarza się on nawet zdolnym uczniom. Mnie jeszcze dobija rozwiązywanie np. takiego zadania: "Tomek miał cztery dwuzłotówki, wydał na zapiekankę 5zł. Ile pieniędzy mu zostało?"
Ćwiczyć aż do znudzenia lub opanowania. U mnie sprawdza się to drugie.
Jeśli udaje Ci się to wszystko na lekcji to szczerze podziwiam. Ja moich słabszych uczniów zostawiam po lekcjach i przyznam, ze zajmuje mi to sporo czasu.
Staram się na każdej lekcji przeznaczyć choć chwilkę na ćwiczenia rachunkowe, poza tym nie pędzę z materiałem, jeżeli uczniowie w miarę dobrze nie opanują bieżącego.
Dostają również dodatkowe przykłady do domu. Szczególnie uparcie popełniający te błędy rozwiązują w sposób, który podałam wyżej /Post nr 4/.
Z tym "zwracaniem uwagi " to oczywiście tak z pośpiechu napisałam, bardziej chodziło mi o to "skąd takie przyzwyczajenie". W gimnazjum tego już nie mam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum