Like a bird
Przedmiot nauczania: Przyroda
Dołączyła: 27 Kwi 2008 Posty: 24
Post nr 1, Wysłany: 2008-04-27, 15:50 Prośba o radę i podzielenie się doświadczeniem
Witam wszystkich
Po raz pierwszy jestem na forum więc proszę o wyrozumiałość. Pracuję w niedużej szkole podstawowej. I jak to w takich przypadkach bywa niestety brakuje godzin na pełny etat. Obecnie uczę przyrody, której w jednoodziałowej szkole wystarcza na pół etatu, zrobiłam jeszcze uprawnienia do prowadzenia biblioteki szkolnej jednak i to za mało więc trzeba(?) pójść na kolejne studia podyplomowe, myślę o matematyce jednak wolałabym mieć nieco lepszy obraz pracy na tym przedmiocie. Jakie są dobre i złe strony pracy nauczyciela matematyka w szkole podstawowej? Nadmienię, że moją pasją jest przyroda ale mam już dość szarpania się i edukacji wieloprzedmiotowej (przyroda, biblioteka, świetlica). Brałam jeszcze pod uwagę edukację techniczno - informatyczną jednak nie chcę się rozmienić na drobne i zatracić instynkt samozachowawczy
hanamat
Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane
Wiek: 52 Dołączyła: 29 Mar 2008 Posty: 141 Skąd: wielkopolskie
Post nr 2, Wysłany: 2008-04-27, 17:46
Możesz iśc na matematykę, pod warunkiem, ze ją lubisz, czujesz i rozumiesz. To wielka odpowiedzialność przed sobą samym i uczniami. Jezeli nie masz w tym kierunku zamilowania to lekcje będą dla ciebie i uczniów męczarnią. Juz lepiej wtedy wybrać informatyke i technikę.
Like a bird
Przedmiot nauczania: Przyroda
Dołączyła: 27 Kwi 2008 Posty: 24
Post nr 3, Wysłany: 2008-04-27, 19:27
Dodam tylko, że moim podstawowym/ magisterskim kierunkiem jest fizyka. Czy nauczyciel biegający z zajęć na zajęcia mając w wachlarzu nauczanych przedmiotów trzy (przyroda, informatyka, technika) plus prowadzenie biblioteki będzie w stanie wykonywać swoj zawód no, powiedzmy przyzwoicie, nie mając koszmarów nocnych i wyrzutów sumienia?
Jeśli jest to mała szkoła podstawowa, to godzin matematyki i tak może nie starczyć na cały etat. W przypadku, gdy nie ma klas równoległych masz ich 12, może 13, jeżeli dołoży dyrektor coś ze swoich. Coś więc dodatkowo będziesz musiała mieć, może właśnie przyrodę.
A co do samej matematyki w klasach IV - VI, to praca jest przyjemna pod warunkiem, że na początku klasy IV zastosuje się łagodne przejście pomiędzy kształceniem zintegrowanym a obecnym etapem. Dużo ćwiczeń w formie zabawy, zagadki, rebusy itp.
_________________
Like a bird
Przedmiot nauczania: Przyroda
Dołączyła: 27 Kwi 2008 Posty: 24
Post nr 5, Wysłany: 2008-05-02, 06:59
Nie, no oczywiście że przyroda ponad wszystko ale mając z matematyką 12+9 = 21 godzin nie musiałabym się martwić o etat. Smutna szara rzeczywistość. Gdyby przyrody było 12 w cyklu... ale nie. Nowa pani minister jeszcze chce okroić do 8 godzin w tygodniu na rzecz etyki np. której będzie 3 w tygodniu (koszmar). U nas de facto będzie to religia. Czyżby kolejna persona miała powiązania z o. R. Ciekawe komu ma to służyć bo na pewno najmniej dzieciom.
Renati, nie strasz! Skąd to wiecie? CZy decyzje w tych sprawach już podjęte? A przecież przedsiębiorczość jest taka potzrebna... i byłoby co robić nawet przy 5 godzinach w cyklu.
akurat wyrzucenie religii to wcale taki zły pomysł nie jest
_________________ "Forgive your enemies but never forget their names" Kennedy
Like a bird
Przedmiot nauczania: Przyroda
Dołączyła: 27 Kwi 2008 Posty: 24
Post nr 13, Wysłany: 2008-05-05, 21:09
Rewelacje dotyczące reformy można znaleźć na stronie ministerialnej (www.reformaprogramowa.men.gov.pl). Co prawda to tylko projekty ale... w naszej rzeczywistości najbardziej absurdalne pomysły są najbardziej prawdopodobne. Ciekawe dlaczego nie ma żadnych informacji ze spotkań p. Minister z nauczycielami , tzw debaty o edukacji. Widnieje tylko harmonogram tych debat nie ma natomiast szczegółów, szkoda
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum