Post nr 1, Wysłany: 2007-08-27, 10:19 Regulamin na lekcjach matematyki.
Zastanawiam się nad wprowadzeniem regulaminu obowiązującego między mną a uczniami na lekcjach matematyki. Z tego co wiem większość nauczycieli posiada taki swój wewnętrzny regulamin. Co według Was powinien on zawierać?
Pozdrawiam:))
_________________ Ksik
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4417
Post nr 2, Wysłany: 2007-08-27, 11:46
Koniecznie musi zawierać zdanie, iż regulamin zawiera jedynie najistotniejsze, nie wszystkie wymagania nauczyciela, które mogą być określane na bieżąco.
Regulaminem regulowałbym przede wszystkim kwestię spóźnień i nieobecności (nie każda przyczyna jest usprawiedliwiająca; uczeń ma nadrobić braki), utrzymania porządku w klasie (uczeń ma obowiązek na koniec lekcji zostawić wszystko w idealnym porządku, a przed rozpoczęciem zajęć zgłosić wszelkie zaniedbania poprzedniej klasy), ewentualnie określiłbym system dyżurów i obowiązki dyżurnych (np. przenoszenie pomocy naukowych).
Dziękuję za wskazówki:))) Jak zdobędę doświadczenie wtedy też chętnie podzielę sie swoimi wskazówkami i radami:)) Tym czasem to ja sie muszę wiele jeszcze nauczyć. Myślę, że regulamin to dobry pomysł. Uczniowie często lubią pewne rzeczy "naciągać" a tak myślę, że jeżeli będzie wszystko jasne to nie będzie większych problemów. Ważna jest konsekwencja. Uczniowie muszą wiedzieć, że skoro tak ma być to tak jest. Wydaje mi się, że uczniowie powinni mieć przynajmniej niewielką ingerencję w tworzenie regulaminu. sprawy w ustalanie których sami będą uczestniczyć potraktują bardziej poważnie. Przecież to oni tak ustalili, więc nie ma się co kłócić. Np. sprawa "kropek" za nie przygotowanie sie do lekcji. Można ustalić, że uczeń 2 razy może byc nieprzygotowanym...wiadomo uczniowie będą wołać o więcej "kropek", to możemy zgodzić się na 3, ale trzecia "kropka" może być juz warunkowa i wówczas uczeń będzie musiał odrobić kilka dodatkowych zadań, które da mu nauczyciel. Wtedy uczniowie poczują ze cos wskórali, ale nauczyciel i tak ma ostatnie słowo. Nie możemy byc terrorystami z którymi sie nie da pertraktować:))))) Przede wszystkim musimy byc ludźmi...ale uczniowie o pewnych rzeczach nie muszą wiedzieć:)))
Powinie zawierać 1 punkt.
1. Posługujemy się wyłącznie mózgiem.
To akurat polecałabym zawsze, a nie tylko na lekcjach matematyki. Dodam więc kolejny:
2. Nie załamują nas początkowe trudności i niepowodzenia.
Ale ten również znacznie szerzej wybiega.
Myślę, że niemożliwością jest stworzenie dokumentu pod nazwą "Regulamin na lekcjach matematyki". I chyba nie ma takiej potrzeby. Proponuję odejść od zbędnego tworzenia regulaminów, a konsekwentnie wymagać od uczniów wywiązywania się z ich obowiązków. Nie pomogą żadne regulaminy, jeżeli nauczyciel nie będzie reagował na niewłaściwe zachowanie, pozwalał na dyskusje nie związane z tematem lekcji, nie zwracał uwagi na porządek lub spóźniał się na zajęcia, przymykał oko na niesamodzielną pracę uczniów (ściąganie), nie sprawdzał prac domowych, robił sprawdziany a potem oddawał je uczniom po dość długim czasie.
Uważam, że najlepszym regulaminem jest postawa nauczyciela.
Ostatnio zmieniony przez malgala 2007-09-01, 18:00, w całości zmieniany 1 raz
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4417
Post nr 8, Wysłany: 2007-09-01, 14:56
malgala napisał/a:
Uważam, że najlepszym regulaminem jest postawa nauczyciela.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum