Post nr 1, Wysłany: 2011-08-17, 20:47 Studia podyplomowe z matematyki - warto?
Witam wszystkich!
Uczę w szkole średniej przedmiotów elektronicznych i informatycznych. Niestety szkoła się kurczy w zawrotnym tempie i ubywa nam uczniów...wspomina się nawet o likwidacji szkoły.
Biorąc to pod uwagę rozważam podjęcie studiów podyplomowych kwalifikacyjnych do nauczania matematyki w szkołach gimnazjalnych i średnich. Motywacja jest taka że przedmioty zawodowe ograniczają moje dalsze zatrudnienie niemal wyłącznie w szkołach technicznych - w liceach informatyki jest niewiele a zawodowych wcale! Po matematyce rozszerzam wachlarz szkół w których mógłbym kontynuować karierę, ponadto zawsze matematykę lubiłem i dobrze się w niej czuję - kiedyś nawet dawałem korepetycje z matematyki za studenckich czasów
Pytanie zasadnicze - czy warto???
Niby matematyki jest wiele w szkołach, jest to przedmiot maturalny jednocześnie na stronach kuratoryjnych z ofertami pracy w ogóle nie poszukuje się matematyków...w mojej szkole jeśli będzie wciąż istniała dostanę godziny matematyki ale dzisiaj nie jestem w stanie stwierdzić że za 1,5 roku wciąż będzie istniała...Gdyby studia nie kosztowały to dylematu bym nie miał - traktował bym je jako dalszy rozwój osobisty ale mając rodzinę i pensję nauczyciela ciężko wydać 4000 zł i dalej już nie znaleźć pracy jak matematyk...co myślicie? Co radzicie?
w mojej szkole jeśli będzie wciąż istniała dostanę godziny matematyki ale dzisiaj nie jestem w stanie stwierdzić że za 1,5 roku wciąż będzie istniała...
No i to jest problem większości studentów.
Ja wiem tyle, że dobry matematyk to skarb w szkole.
Czy po studiach podyplomowych nie można być dobrym matematykiem??? Jestem po studiach technicznych nie po filologii i na poziomie szkoły średniej i matury i bez tych studiów bym się sprawdził! Studia są mi potrzebne wyłącznie formalnie...
Czy rzeczywiście jest tak ze dyrektorzy niechętnie przyjmują matematyków po podyplomówkach???
Mam na myśli że matematyka i przedmioty informatyczne są pokrewne - gdybym był po przykładowej filologii matematyka nie byłaby po drodze. I podobnie uważam że ukończenie studiów kierunkowych nie gwarantuje sukces w nauczaniu - nie każdy może być nauczycielem bo nie każdy się do tego nadaje..Jeśli jestem dobrym nauczycielem przedmiotów informatycznych to wcale nie będę nim gorszy ucząc matematyki...takie moje zdanie i przekonanie.[/quote]
Mam na myśli że matematyka i przedmioty informatyczne są pokrewne - gdybym był po przykładowej filologii matematyka nie byłaby po drodze.
No ok, jakbyś prawidłowo zastosował interpunkcję, szybciej zrozumiałabym.
profesorekzsl napisał/a:
I podobnie uważam że ukończenie studiów kierunkowych nie gwarantuje sukces w nauczaniu - nie każdy może być nauczycielem bo nie każdy się do tego nadaje.
Oczywiście, to samo napisałam. Ale jednak wiedza merytoryczna jest zdecydowanie większa po magisterce niż tylko po podyplomówce, więc mnie osobiście byś miał trudno przekonać.
profesorekzsl napisał/a:
Jeśli jestem dobrym nauczycielem przedmiotów informatycznych to wcale nie będę nim gorszy ucząc matematyki...takie moje zdanie i przekonanie.
Ale jednak wiedza merytoryczna jest zdecydowanie większa po magisterce niż tylko po podyplomówce
To oczywiste - w pełni się zgadzam lecz tak jak wcześniej pisałem - do przygotowania na poziomie rozszerzonym z matematyki podyplomówka jest wystarczająca. Jako student przygotowałem doskonale kilka osób do matury i zdały ją doskonale.
Gdybym chciał prowadzić pracę badawczą, naukową z matematyki wówczas studia matematyczne magisterskie są podstawą. To moje oczywiście zdanie
Oczywiście , że warto.
Są nauczyciele po matematyce ( np. po UJ) i tak naprawdę uczą tragcznie i nie nadają sie do tej pracy. Są też i tacy którzy sa po podyplomówce i radza sobie świetnie, zarówno z dyscypliną jak i przekazaniem wiedzy.
Ukończenie matematyki nie gwarantuje że ktoś bedzie dobrym matematykiem ucząc w szkole podstawowej, gimnazjum czy liceum.
Wiedza ktora nabywana jest na studiach matematycznych kompletnie nie przydaje sie nawet w liceum .
Nauczyciel uczący matematyki w podstawowce, gimnazjum czy liceum, nie musi znać macierzy, równań różniczkowych, całek , a nawet pochodnych ktore zostały usunięte już z liceów.
Jeśli lubisz i chcesz sam tej matematyki, to tak. Tylko bądź świadomy tego, że część kolegów/koleżanek po fachu będzie na ciebie krzywo patrzeć. Dlaczego? Oni musieli siedzieć w matmie 5 lat i to kompletnych, a na podyplomowych studiach jedzie się po łepkach i często jak nauczyciel jest z pokrewnych przedmiotów (wspominałeś o informatyce) to masz część przedmiotów przepisanych (np. analizę), więc możesz być po kątach lub nawet jawnie pogardzany. Po drugie i chyba ważniejsze zabierasz miejsca pracy matematyką! A już jedna wielka migracja na matematyków była gdy w SP i GIM likwidowano przedmiot technika, wtedy większość nauczycieli przekwalifikowała się na matematyków po "pokrewne" i dużo godzin.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum