[student]effcyk
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 24 Dołączyła: 21 Wrz 2009 Posty: 8 Skąd: łódzkie
Post nr 1, Wysłany: 2010-12-10, 20:18 co po licencjacie z filologii angielskiej?
Witam! nie wiedziałam w jakim dziale umiescić ten temat. Otóż jestem absolwetnką UJK na kierunku filologia angielaka - niestacjonarne - I stopnia. Obecnie nie podjęlam studiow mgr, gdzy na mojej uczelni takowych nie ma a nie mam do końca przekonania w tym, aby robić mgr z FA. Czy jest szansa na to, abym z licencjatem FA podjęła mgr na innym kierunku, może pokrewnym ?
Bardzo proszę o odpowiedzi i ewentualne podanie kierunków ( i uczelni w PL - interesują mnie głównie państwowe) , na które mogłabym pójść po FA.
Z góry dziękuje.[/u]
Oinone81
Przedmiot nauczania: angielski
Wiek: 30 Dołączyła: 26 Sie 2007 Posty: 72 Skąd: małopolska
Post nr 2, Wysłany: 2011-01-02, 15:58
cóż...poszukaj na uczelniach oferujacych MUZ (studia mgr uzupełniające) na kierunkach takich jak amerykanistyka... Ja (ale kilka lat temu, więc musiałabyś się upewnić czy dalej się da-jestem przekonana, że tak) dostałam się na MUZ na UJ właśnie na kierunek amerykanistyka, ale zrezygnowałam bo równolegle dostałam się na FA MUZ
Pytanie czy taki kierunek Cię interesuje...
Tak czy tak-odsyłam do informatorów uczelnianych-na pewno takich kierunków jest od groma, skoro właściwie każdy kierunek został podzielony na LIC i MUZ...
Post nr 3, Wysłany: 2011-01-17, 18:14 Gdzie można uczyć z licencjatem filologii angielskiej?
Witam,
Mam do forumowiczów następujące pytanie: gdzie można uczyć z licencjatem filologii angielskiej?
Moje wątpliwości wiążą się z następująca kwestią: licencjat zrobiłam na pwsz i od pierwszego roku mówiono nam, że mając licencjat możemy uczyć w podstawówkach i gimnazjach, że takie są przepisy. Praktyki pedagogiczne miałam też w tych dwóch typach szkół. W takim razie, czy ktoś potrafi mi wytłumaczyć , dlaczego absolwenci NKJO mogą uczyć w szkołach ponadgimnazjalnych (osobiście znam takie osoby + słuchacze kolegiów w trakcie nauki mają praktyki w liceach) skoro też kończą studia z tytułem licencjata?
Ostatnio coraz częściej spotykam się w przykładami, że ktoś z licencjatem uczy (bądź niedawno uczył) w szkołach ponadgimnazjalnych. Wiem, że dyrektor może zatrudnić kogoś
o niższych kwalifikacjach, jeśli nie znajdzie odpowiedniej osoby, ale rozmawiałam z kilkoma osobami o tych uprawnieniach i nieraz spotykałam się ze sporym zdziwieniem, że niby dlaczego z licencjatem tylko do podst. i gimn.
Jak to w końcu jest ? Czy rzeczywiście są na to jakieś konkretne przepisy?
W świetle obecnych przepisów w szkołach ponadgimnazjalnych wystarczające kwalifikacje do uczenia języków obcych mają osoby również po licencjacie: http://www.abc.com.pl/serwis/du/2009/0400.htm (§ 11 ust. 2)
To w takim razie dlaczego uczelnie tak różnie podchodzą do tej sprawy uprawnień? Ja nawet nie składałam cv do ponadgimnazjalnych, bo byłam przekonana, że nie mam uprawnień
Poza tym wśród wielu nauczycieli i dyrektorów dalej funkcjonuje to przekonanie że licencjat = podstawówka i gimnazjum ( rozmawiałam z nauczycielami i dyrektorami i wiem, że wiele z tych drugich nawet by mojego cv nie przyjęło )
NanaMaster
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 02 Wrz 2009 Posty: 43 Skąd: warmińsko-mazurskie
Post nr 6, Wysłany: 2011-01-17, 20:38
widzisz dyrekcja niektórych szkół jest zacofana w przepisach, mi też mówili w jednej średniej, że potrzebny mi magister, a potem się okazało, że w innych średnich uczą bez problemów nauczyciele z licencjatem...
Myślę, że przyczyny tego są następujące:
1) nieznajomość przepisów,
2) przekonanie, że po licencjacie mozna uczyć tylko w podstawówce i gimnazjum (a od tej reguły są wyjątki: właśnie języki obce i przedmioty zawodowe),
3) konkurencja na rynku pracy - pracy poszukują również nauczyciele języków obcych z tytułem magistra, więc dyrektor zapewne woli ich zatrudnić.
Przysłowie mówi: Jak się chce psa pogonić to zawsze się kij znajdzie
Zdaje się, że dokładnie tak jest.
NanaMaster napisał/a:
widzisz dyrekcja niektórych szkół jest zacofana w przepisach, mi też mówili w jednej średniej, że potrzebny mi magister, a potem się okazało, że w innych średnich uczą bez problemów nauczyciele z licencjatem...
Może jeśli dyrektor danej szkoły jest pewny, że w razie w znajdzie bez problemu magistra (np. jest dużo anglistów z takim stopniem), to licencjatowi nawet cv nie pozwoli zostawić. I tutaj zgadzam się z edzią - dyrektor ponadgimnazjalnej na pewno chętniej zatrudni magistra.
Niestety i w tej kwestii ciągle obecne są znajomości i jeszcze raz znajomości - w znanej mi szkole ponadgimnazjalnej zaczęła uczyć kobieta, która miała licencjat i jednocześnie robiła magisterkę zaocznie. Dyrektor gdyby chciał to na pewno znalazłby magistra, no ale ta pani to córka jednego z nauczycieli.........
Nie znam oczywiście tej osoby i jej sprawy, ale mogę sobie wyobrazić sytuację, w której taka posiadaczka dyplomu licencjata jest lepszym nabytkiem dla szkoły.
Yoka
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 777 Skąd: dolnośląskie
Post nr 11, Wysłany: 2011-01-18, 10:36
przecież nawet osoby z certyfikatami uczą w liceach ogólnokształcących - znam osobiście sporo talich przypadków
Scenariusz negatywny, gdy głównym kryterium dla dyrekcji ( a właściwie OP) jest koszt zatrudnienia nauczyciela. Wtedy ten kosztujący OP mniej jest "lepszym nabytkiem".
Scenariusz pozytywny, gdy nauczyciel, choć o niższych formalnych kwalifikacjach przedstawia lepsze doświadczenie, czy referencje.
Scenariusz wykraczający poza czas rozmowy kwalifikacyjnej może przewidywać sytuację, w której posiadacz niższych kwalifikacji okaże się lepszym nauczycielem i lepiej sprawdzi się w swej roli w tej szkole, stąd i większe zadowolenie dyrekcji, uczniów i rodziców.
Czy któryś ze scenariuszy ma zastosowanie w opisanym przez Ciebie przypadku, jak napisałem wyżej, nie wiem. Może być i tak - bo tak się zdarza - że wygrały koneksje.
Scenariusz wykraczający poza czas rozmowy kwalifikacyjnej może przewidywać sytuację, w której posiadacz niższych kwalifikacji okaże się lepszym nauczycielem i lepiej sprawdzi się w swej roli w tej szkole, stąd i większe zadowolenie dyrekcji, uczniów i rodziców.
Rzeczywiście może tak być, ale to która z tych osób byłaby lepszym nauczycielem okazało by się dopiero "w praniu", a dyrektorzy najczęściej przyjmują na podstawie rozmowy kwalifikacyjnej. Z niej to nie wynika
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum