Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dwie różne klasy, dwa różne podręczniki na jednej lekcji
Autor Wiadomość
aneczka2205 

Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 6
Skąd: lubuskie
Post nr 1, Wysłany: 2010-09-02, 18:59   Dwie różne klasy, dwa różne podręczniki na jednej lekcji

Witam! W tym roku rozpoczęłam staż w szkole podstawowej jako nauczyciel niemieckiego i jak się dowiedziałam będe uczyła m. in. na wiosce klasy 1-3, przy czym ze względu na małą ilość uczniów w klasie 1 i 2 klasy te będą połączone ze sobą, co oznacza, że na lekcji będę mieć dzieci zaczynające naukę w klasie 1 i kontynuujące w klasie 2, czyli 2 różne podręczniki na jednej lekcji. Nigdy wcześniej nie pracowałam w ten sposób, więc nie bardzo wiem jak się za to zabrać, jak zaplanować pracę. Czy ktoś z was ma może pracował w ten sposób i mógłby coś doradzić? narazie wydaje mi się to trudne, by w ciągu 45 minut poswięcić tyle samo uwagi pierwszakom jak i drugoklasistom i skakać między dwom książkami. Dodam, że podręcznik to "Ich und du".
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 2, Wysłany: 2010-09-02, 19:06   

Ciekawe doświadczenie przed Tobą, zdarzyło mi się to jedynie podczas sporadycznego łączenia ze względu na nieobecność nauczyciela i brak osoby na zastępstwo.

Poza "skakaniem", a więc raz pracuję z jedna grupą, druga wypełnia polecenie samodzielnie, również łączyłem pewne ćwiczenia, jedynie stopniując odpowiednio trudność i wymagania.
To było możliwe, bo dobrałem sobie odpowiednio tematykę dla obu grup.
O tyle łatwe to jest w przypadku okazjonalnych lekcji, to stały system pracy jak ten jest "nieco niedogodny".
No ale coś można spróbować wymyślić.

Ile masz godzin tygodniowo z tą menażerią? :wink:
 
 
aneczka2205 

Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 6
Skąd: lubuskie
Post nr 3, Wysłany: 2010-09-02, 19:10   

Będę mieć z nimi 2 godziny w tygodniu, pocieszam się, że nie tylko ja mam taki problem, bo kolezanka bedzie uczyć w podobny sposób i też nie ma pomysłu jak to "ugryźć".
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 4, Wysłany: 2010-09-02, 19:25   

Można teoretycznie tak zaplanować pracę, by podczas zajęć jedna grupa brała udział w zajęciach w bardziej aktywny sposób, gdy druga będzie wykonywać jakieś mechaniczne ćwiczenia oparte na poprzedniej lekcji, gdy oni byli "aktywni" Kłóci się to z moim wyobrażeniem zajęc językowych, no ale w takiej grupie trudno mówić o bardzo efektywnej pracy :wink:
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 61
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 6212
Skąd: łódzkie
Post nr 5, Wysłany: 2010-09-02, 19:45   

vuem, to jest podstawowa forma organizacji zajęć w klasach łączonych. Też to kiedyś przerabiałam. Lekcja musi być bardzo starannie zaplanowana.
Z jedną klasą pracujesz głośno, druga ma w tym czasie zajęcia ciche. Oczywiście nie może to być tak, że pół lekcji pracujesz z jedną klasą i potem kolejne pół z drugą.
Trzeba przewidzieć kilka takich zmian aktywności na jednej lekcji.
Na nauczaniu języka się nie znam. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że dotyczy to klasy I i II, to chyba można również część czasu na lekcji przeznaczyć na jednoczesne zajęcia głośne ze wszystkimi dziećmi (na przykład nauka jakiejś piosenki, jakaś zabawa językowa, typu gra w kolory czy coś w tym rodzaju).
Gorzej z zajęciami cichymi. Nie zlecisz takim maluchom samodzielnej pracy z podręcznikiem. Wykorzystałabym tu raczej jakieś kolorowanki, uzupełnianki. W klasie drugiej można już dać wyrazy do uzupełnienia, dobranie podpisów do rysunków, wykonanie rysunków ilustrujących nowe słówka i podpisanie ich.
_________________

 
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 6, Wysłany: 2010-09-02, 20:17   

No tak malgalo, zgadza się i wydaje się oczywiste, a może i jawić się jedynym rozwiązaniem, ale gdy wyobrażę sobie cały rok, a nie daj Boże cały cykl nauki i przewidywane efekty, to ... właśnie kłóci się z moim wyobrażeniem :wink:
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 61
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 6212
Skąd: łódzkie
Post nr 7, Wysłany: 2010-09-02, 20:36   

Z matematyką też nie było to łatwe, jednak chyba trochę prostsze do ogarnięcia.

Najgorsze jest to, że wiele się mówi o wyrównywaniu szans, a tu działanie zupełnie odwrotne.
I to ma być szkoła XXI wieku?
_________________

 
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 8, Wysłany: 2010-09-03, 06:15   

W języku, jak pisałem wyżej, łatwo jest połączyć zajęcia grup na różnych poziomach zaawansowania, ale nie na dłuższą metę, szczególnie gdy korzysta się z gotowych materiałów (czyt. dwa różne podręczniki).
Zajęcia mogą sprawiać wrażenie "normalnych", uczniowie będa miec co robić, ale jeśli chodzi o wykorzystanie ich możliwości i osiągane efekty, to już sytuacja wygląda znacznie gorzej.

malgala napisał/a:
Najgorsze jest to, że wiele się mówi o wyrównywaniu szans, a tu działanie zupełnie odwrotne.


No o co Ci chodzi? Wyrównujemy szanse obu klas, sprowadzając je do jednego poziomu.
 
 
rolisz 

Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 25
Dołączyła: 18 Sie 2010
Posty: 26
Skąd: mazowieckie
Post nr 9, Wysłany: 2010-09-03, 14:25   

Tez miałam ten sam problem w tamty roku. Zajęcia były okropne (ciągle ganianie do osób, 100 pytań na raz, zero orientacji), ale po jakimś czasie oznajmiłam dyrekcji, że tak dalej być nie może i że nie biorę odpowiedzialności za wiedzę uczniów wtakim wypadku :evil: i sie dało jakoś wszytsko zrobić i juz jest w miarę gut :mrgreen:
 
 
aneczka2205 

Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 6
Skąd: lubuskie
Post nr 10, Wysłany: 2010-09-03, 17:22   

Miałam dziś lekcję w tej łączonej klasie i ciężko widzę pracę w takich warunkach przez cały rok i również wątpię w efektywność takiego nauczania - ani jedna klasa sie dobrze nie nauczy, ani druga mając nauczyciela "z doskoku". Narazie była to lekcja organizacyjna, ale obawiam się że ciężko będzie tak sie rozdwoić jednocześnie. Najgorsze, że żaden z językowców w mojej szkole nie prowadził w ten sposób lekcji przez cały rok i nic nie może doradzić. Myślę jak to zorganizować, ale nadal mam czarna dziurę w głowie...
 
 
rolisz 

Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 25
Dołączyła: 18 Sie 2010
Posty: 26
Skąd: mazowieckie
Post nr 11, Wysłany: 2010-09-03, 19:59   

ja przez jakiś czas zadawałam po prostu dla grupy "zaawansowanej" ćwiczenia jakieś i niestey ale w ogóle się nimi nie zajmowałam, a dla grupy poczatkującej byłam prawie w pełni dostepna. Po jakimś czasie powiedziałam, żeby metodyk (bo mamy szkolnego metodyka) przyszedł do mnie na lekcję i niech oceni efektywność. Obyło się bez niego, ale dawałm jasne sygnały dyrekcji, że tak być nie może.
ja pracuję w prywatnej szkole, także pewnie relacje nauczyiel-dyrekcją są inne. Współczuję naprawdę.
Myślę, że powinnaś porozmawiać z dyrekcją, a jak to nic nie da, to jedna nadzieja w rodzicach, którzy zobacza, że dzieci nie są zadowolone z lekcji i pewnie przyjdą do ciebie, a ty będziesz mogła im wytłumaczyć dlaczego nie poświęcach dzieciom jednej grupy tyle samo czasu co drugiej. Paranoja totalna...
 
 
aneczka2205 

Wiek: 28
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 6
Skąd: lubuskie
Post nr 12, Wysłany: 2010-09-09, 20:04   

Rozmawiałam z dyrektorem i nic nie da się zrobić, bo klasa od początku była planowana w ten sposób i nie da rady ich rozdzielić na języku. Dostałam tylko radę, że trzeba się bardziej zastanowić nad tym, jak te zajęcia mają wyglądać (wkońcu płacą za to tzw "trudnościowe"), tylko że po ostatnich zajęciach widziałam, że gdy zajmuję się pierwszakami, to druga klasa nie robi nic, do tego w tym samym czasie sto pytań od jednych i od drugich nie zawsze związanych z tematem. Jak rolisz napisała PARANOJA...Może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł ?
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 13, Wysłany: 2010-09-09, 20:44   

aneczka2205 napisał/a:
gdy zajmuję się pierwszakami, to druga klasa nie robi nic
Musisz tak sobie rozplanować lekcję, by nie było takiej sytuacji, że któraś kalsa nic nie robi. Musisz mieć zawsze dla nich zajęcie i rozliczać ich z wykonania.
aneczka2205 napisał/a:
do tego w tym samym czasie sto pytań od jednych i od drugich nie zawsze związanych z tematem
To już nie jest chyba wina klas łączonych, tylko braku dyscypliny na lekcji. Jeśli jednej klasie tłumaczysz, co mają za chwilę zrobić samodzielnie, to zapytaj, czy zrozumieli, czy wiedzą, co mają zrobić. Jeśli w trakcie pracy wynikną jednak jakieś problemy, to mają obowiązek je zgłosić Ci podnosząc rękę lub czekając cierpliwie na Ciebie.

Mam nadzieję, że te rózne klasy siedzą przynajmniej w sali jakoś oddzielnie? Gdy tłumaczysz coś jednej klasie, podejdź do nich, ścisz głos, by tej drugiej klasie, pracującej wtedy nad czymś innym, nie przeszkadzać za bardzo.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej