Germanistka1987
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 32 Dołączyła: 08 Wrz 2011 Posty: 28 Skąd: śląskie
Post nr 1, Wysłany: 2011-09-08, 13:05 dyscypina w gimnazjum na lekcjach niemieckiego
Już rok temu uczyłam, ale miałam tylko jedną klasę i dawałam sobie radę. W tym roku mam dużo godzin, różne klasy. Z I kl. i III kl. nie mam problemu. dzieci siedzą cicho, notują, biorą czynny udział w lekcji. Kłopot zaczyna się w kl. II. To jakaś masakra...Mam 4 delikwentów, którzy rozwalają mi lekcje. Każe im się rozsiąść - zero reakcji. Wpisuje więc uwagi za nie wykonywanie poleceń n-la - zero reakcji Chodzą po klasie, nic sobie robią z uwag. Zrobiłam karna kartkówkę - oddali puste kartki, wzięłam do odpowiedzi - nic nie umieli , ale niec sobie z jedynek nie robią. Rodzice podobno (wiem od poprzedniej uczącej tam nauczycielki) rozkładają ręce. Już nie wiem co robić. Na pewno jesteście bardziej doświadczeni ode mnie, więc proszę o jakieś praktyczne rady, wskazówki...
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 2, Wysłany: 2011-09-08, 13:30
Germanistka1987 napisał/a:
Wpisuje więc uwagi za nie wykonywanie poleceń n-la
A konsekwencje jakie stosujesz?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Germanistka1987
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 32 Dołączyła: 08 Wrz 2011 Posty: 28 Skąd: śląskie
Post nr 3, Wysłany: 2011-09-08, 14:17
odpytuję przeszkadzających, jak nie umieją stawiam jedynki. robię karne kartkówki, wpisuję uwagi do dziennika,ostatecznie idę do wychowawcy. a co jeszcze mogę? Powtarzam, że chodzi o jednostki, a nie całą klasę
Germanistka1987
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 32 Dołączyła: 08 Wrz 2011 Posty: 28 Skąd: śląskie
Post nr 4, Wysłany: 2011-09-08, 15:52
co zrobić ,gdy każe uczniowi się przesiąść a on mówi, że się nie przesiądzie? taka przykładowa sytuacja...
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 5, Wysłany: 2011-09-08, 16:02
Germanistka1987 napisał/a:
chodzi o jednostki, a nie całą klasę
To bardzo dobrze, bardzo dobrze.
Trzeba rozmawiać z tymi dziećmi, i to dość zdecydowanie, tonem ostrej reprymendy. Raczej na osobności, z każdym z nich face to face. Trzeba karcić: zostawiać na przerwie w klasie, dawać dodatkowe zadania lub jakąś pracę do wykonania. Mają ci patrzeć prosto w oczy i nie wolno im odchodzić, aż z nimi skończysz.
Z opisu wnioskuję, że te dzieci nie słuchają cię nie dlatego, że nie masz do nich podejścia, tylko po prostu postanowiły cię lekceważyć, bo nie dość stanowczo postawiłaś im granice.
Teraz twoim najważniejszym celem powinno być zdyscyplinowanie ich, za wszelką cenę, sprawić, żeby zaczęli liczyć się z tobą i bez dyskusji wykonywać twoje polecenia. Na pewien czas musisz w tej klasie stać się trochę heterą.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 6, Wysłany: 2011-09-08, 16:05
Germanistka1987 napisał/a:
co zrobić ,gdy każe uczniowi się przesiąść a on mówi, że się nie przesiądzie?
Wziąć za rękę i zaprowadzić na miejsce. Dziewczyno, to są małe dzieci, nie możesz się ich bać
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Germanistka1987
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 32 Dołączyła: 08 Wrz 2011 Posty: 28 Skąd: śląskie
Post nr 7, Wysłany: 2011-09-08, 16:07
miwues
ja i tak mam opinie hetery,siekiery i zołzy:P
a co jeśli uczeń odmawia wykonania polecenia? każe mu się przesiąść a on odmawia?każe zostać na przerwie a on wychodzi?
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 8, Wysłany: 2011-09-08, 16:13
Germanistka1987 napisał/a:
każe zostać na przerwie a on wychodzi?
Stajesz w drzwiach i nie pozwalasz mu wyjść. W razie potrzeby przytrzymujesz za rękę.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Germanistka1987
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 32 Dołączyła: 08 Wrz 2011 Posty: 28 Skąd: śląskie
Post nr 9, Wysłany: 2011-09-08, 16:35
To nie są małe dzieci - to są 2-metrowe 16 letnie draby!!!
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 10, Wysłany: 2011-09-08, 16:42
To czemu pisałaś o nich per "dzieci"?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 11, Wysłany: 2011-09-08, 16:50
Germanistka1987 napisał/a:
Każe im się rozsiąść - zero reakcji. Wpisuje więc uwagi za nie wykonywanie poleceń n-la - zero reakcji
Karna odpytka i jedynka.
Germanistka1987 napisał/a:
Zrobiłam karna kartkówkę - oddali puste kartki, wzięłam do odpowiedzi - nic nie umieli, ale nic sobie z jedynek nie robią.
Więc to jest główny problem. Musisz za wszelką cenę sprawić, żeby jedynka była dla nich zmartwieniem. Ja bym przez jakiś czas za każdą jedynkę zostawiał ich w kozie w celu nadrobienia zaległości.
No i cóż, pewnie współwinni są pozostali nauczyciele. Widać uczysz w szkole, gdzie promuje się każdego. Widzę po wieku, że to raczej nie twoja wina, ale zapamiętaj tę lekcję: Darmowa pobłażliwość demoralizuje uczniów zamiast im pomagać.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Germanistka1987
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 32 Dołączyła: 08 Wrz 2011 Posty: 28 Skąd: śląskie
Post nr 12, Wysłany: 2011-09-08, 17:32
Jestem ambitna (póki co:P) i chciałabym ich czegoś nauczyć. Nie tylko z języka niemieckiego - chciałabym im przekazać ogólnie jakieś życiowe doświadczenie poprzez swoją postawę. jestem młoda a wyglądam na jeszcze młodszą. raz nawet gdy zaczynałam pracować dostałam opierdziel od starszego kolegi, że pałętam się po korytarzu po dzwonku. wziął mnie za uczennicę i tu jest mój ból. Boję się, że uczniowie nie traktują mnie poważnie (przynajmniej ta nieszczęsna II kl.) , bo jestem młoda. Starszy nauczyciel ma łatwiej... no nic będę próbować. a myślisz, że jeśli wyrwę delikwenta do odpowiedzi a on nadal będzie przeszkadzał to mogę to powtórzyć? pytanie 2-3 razy na lekcji?
Ja bym takiemu delikwentowi kazała zostać po lekcji, aby mu podyktować dodatkowe zadanie domowe. nawet jak nie zrobi, to tak jak wcześniej pisał Miwues - cierpieniem będzie brak przerwy. I zapewne gdy staniesz w drzwiach, uczeń nie wyjdzie (wiem z doświadczenia, bo miałam ostatnio podobną sytuację, tyle że w czasie lekcji - uczeń postanowił, że z moją zgodą czy bez, musi wyjść do toalety).
A swoją drogą, to właśnie chyba w drugich klasach gimnazjum nadchodzi ten "najgłupszy" wiek, jakoś w trzeciej klasie te dzieciaki takie "doroślejsze"się robią.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 14, Wysłany: 2011-09-08, 20:34
Germanistka1987 napisał/a:
myślisz, że jeśli wyrwę delikwenta do odpowiedzi a on nadal będzie przeszkadzał to mogę to powtórzyć? pytanie 2-3 razy na lekcji?
Ja bym tak nie robił. Ja bym mu zapowiedział, żeby na następną lekcję porządnie powtórzył sobie materiał od początku roku szkolnego albo nawet z tamtego roku. I przepytałbym go, że hej!
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
katty
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 428 Skąd: mazowieckie
Post nr 15, Wysłany: 2011-09-08, 21:53
Tylko co z takiego przepytania wyjdzie? Przecież wiadomo, że się nie przygotuje a czy dostanie jedynkę za karną odpowiedź z bieżącego materiału, czy z zeszłego roku, co mu za różnica?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum