Przedmiot nauczania: kszt.zintegrowane
Dołączyła: 16 Maj 2010 Posty: 405 Skąd: z brzydkiego Śląska
Post nr 48, Wysłany: 2010-08-28, 09:38
dushka, jeżeli dzieci mogłyby robić na kółku takie cudeńka, jak na Twojej stronce byłoby wspaniale! Myślę, że jacyś chętni by się znaleźli. Przecież można uprzedzić rodziców, że co prawda materiały trochę kosztują, ale efekty i radość dzieci są warte tej ceny. Chociażby i dwoje, troje uczniów się zadeklarowało, a ile przyjemności, głównie dla prowadzącego pewnie
iTulka, dziękuję Może i masz rację, wracam pod koniec listopada, to już wydatki początkoworoczne odpadają...
_________________
agatioszka
Wiek: 26 Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 40
Post nr 50, Wysłany: 2010-08-28, 11:51
Witam
ja też nie mam pojęcia na co mam przeznaczyć te dwie godziny karciane.Znając życie na zajęcia wyrównawcze mi nikt nie bedzie chcial przyjsc bo albo nie pasowac beda godziny bo dzieciom nie bedzie sie chcialo czekac po lekcjach lub poprostu nie bedzie im sie chcialo przychodzic. mozna by utworzyc kółko no ale juz dwa kółka prowadze po dwie godziny każde wiec trzeba mi bedzie pewnie utworzyć trzecią grupę na kółko... sama nie wiem...
A te kółka, które prowadzisz, to w ramach płatnych nadgodzin? Bo jeśli nie, to je udokumentuj jako karciane.
Klosewik
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 41 Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 17 Skąd: pomorskie
Post nr 52, Wysłany: 2010-08-28, 13:23
Jeżeli koniec roku przypadanie w środę: 22.06., to ile tygodni będzie liczył nadchodzący rok szkolny ? Czy ktoś ma na ten temat informacje ? Będę wdzięczna, bo ułatwi mi to wyliczenie, ile tych karcianych "podwójnych" czeka mnie w tym roku.
Ja będę tych najsłabszych imiennie zapraszała na spotkania ze sobą, np. po dwóch, trzech. Co tydzień - inna grupa uczniów, żeby się nie wystraszyli.
Termin będzie ruchomy, bo ciężko będzie dostosować się do konkretnych klas. Więc jedna godzina będzie dla najsłabszych, a druga dla klas trzecich - powtórki materiału przed egzaminem gimnazjalnym.
Przedmiot nauczania: kszt.zintegrowane
Dołączyła: 16 Maj 2010 Posty: 405 Skąd: z brzydkiego Śląska
Post nr 57, Wysłany: 2010-08-28, 15:36
Klosewik napisał/a:
Ja będę tych najsłabszych imiennie zapraszała na spotkania ze sobą, np. po dwóch, trzech. Co tydzień - inna grupa uczniów, żeby się nie wystraszyli.
Właśnie podsunęłaś mi pomysł, aby zorganizować takie indywidualne spotkania cotygodniowo np. z dwójką-trójką uczniów, aby z każdym przećwiczyć to, z czym ma problemy. Jak nazwać takie spotkania? No i jak ułożyć program, przecież każdy uczeń ma trudności w innych dziedzinach... No chyba, że np.
-Ćwiczenia w czytaniu ze zrozumieniem. Obecni: Kasia, Marcin, Ola
- Rozwiązywanie zadań tekstowych prostych. Obecni: Paulina, Daniel
- itd.
Co o tym myślicie? Ja jestem podekscytowana tym pomysłem
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 23 Dołączyła: 19 Sie 2010 Posty: 221 Skąd: mazowieckie
Post nr 58, Wysłany: 2010-08-28, 16:07
Ja myślę, że to całkiem niezły pomysł. Takie "korepetycje w szkole" i wtedy można konkretnie komuś pomóc w czymś, z czym ma problemy. Bo jeśli są np. jakieś zajęcia wyrównawcze albo tylko dla najzdolniejszych, no to trudno z frekwencją, a uczniom nie chce się chodzić, bo i tak w większości nic z tego nie wynoszą ( ja tak miałam w szkole ). Co innego indywidualne spotkania (w tym z 2-4 uczniami z konkretnym problemem). Będę nad tym myśleć:)
Przedmiot nauczania: kszt.zintegrowane
Dołączyła: 16 Maj 2010 Posty: 405 Skąd: z brzydkiego Śląska
Post nr 59, Wysłany: 2010-08-28, 16:30
No właśnie, im mniej uczniów na takich spotkaniach, tym skuteczniejsza pomoc. Z jednej strony pomysł dobry, bo pomoc obejmie całą klasę, z drugiej - brak mi tu takiej systematyczności, jak przy pracy z grupką uczniów na zajęciach wyrównawczych.
Czy naprawdę macie takie problemy z frekwencją na zajęciach z karcianej godziny?
Ja w zeszłym roku prowadziłam kółko plastyczne - przychodziła niemal cała klasa. Na zajęcia wyrównawcze dzieci przychodzą bardzo chętnie, nawet zgłaszają się te, które nie muszą. Jakiekolwiek dodatkowe zajęcia sobie prowadzę, czy np. zaproponuję indywidualną pomoc - zawsze mam masę ochotników. Nawet gdybym zorganizowała kółko sprzątania szkoły, połowa by przyszła z własnym sprzętem
W tym roku na pewno zrobię kółko mistrzów ortografii (pewnie wszyscy będą chcieli zostać mistrzami), no i te "korepetycje". Naprawdę chciałabym tak jak inni spokojnie pracować na tych godzinach z jednym, najbardziej potrzebującym dzieciątkiem Ale miałabym poczucie niezaspokojenia pozalekcyjnych potrzeb edukacyjnych pozostałej gromadki.
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 23 Dołączyła: 19 Sie 2010 Posty: 221 Skąd: mazowieckie
Post nr 60, Wysłany: 2010-08-28, 17:00
Hmm, moim zdaniem to zależy od...szkoły i wieku uczniów. Wiadomo, że młodsi przyjdą chętniej, bo w ogóle są pełni zapału i to, co powie pani, to niemalże święte;) Tzn. teraz pewnie to się też zmienia, wiadomo, wszystko się zmienia, za moich czasów pewnie trochę inaczej było:) Natomiast, gdy przypomnę sobie czasy gimnazjalne i licealne...a biorąc pod uwagę, że teraz jest "troszkę" gorzej, to na pewno są problemy z frekwencją:) Nie ma się co oszukiwać, ale świadoma jestem tego, że jeśli nie będzie odgórnego "przymusu" to nie sądzę, abym np. na kółku niemieckiego miała komplet..:)))
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum