millena26
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 28 Dołączyła: 12 Wrz 2009 Posty: 10 Skąd: małopolskie
Post nr 1, Wysłany: 2009-09-12, 16:37 Godzina karciana - wasze pomysły
Witam wszystkich użytkowników forum Mam pytanie dotyczące godziny karcianej, jak ją zaplanowaliście, jakie będziecie robić wtedy zajęcia? U nas w szkole większość nauczycieli ma tę godzinę wpisaną w planie lekcji więc robią wtedy normalne zajęcia ze swojego przedmiotu dla całej klasy. Ja niestety tak nie mam i muszę coś zorganizować po lekcjach z czym będzie problem bo dzieciaki nie chcą przychodzić dodatkowo a raczej przyjeżdżac gdyż są z różnych miejscowości. Może macie jakieś ciekawe pomysły którymi możecie się podzielić i które powinny zainteresować uczniów. Pozdrawiam
ala.forum
Przedmiot nauczania: Język angielski
Dołączyła: 31 Lip 2009 Posty: 194
millena26
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 28 Dołączyła: 12 Wrz 2009 Posty: 10 Skąd: małopolskie
Post nr 3, Wysłany: 2009-09-12, 16:44
To te 60 minut które mamy przepracować dodatkowo z uczniami od tego roku szkolnego, w przyszłym roku będą dwie takie godziny. U nas w szkole tak to nazywają
ala.forum
Przedmiot nauczania: Język angielski
Dołączyła: 31 Lip 2009 Posty: 194
ahaa, no to u nas to sie odbywa tak ze "pomagamy" na swietlicy, tyle ze poki co to nie wszyscy sa na to wpisani i robimy po pol godz. w rzeczywistosci wyglada to tak ze stoje 30 min przed szkola i czekam az wszytskie dzieci odjada autobusami do domow- glupota
ale nie da rady zrobic np kolka, bo wiekszosc dzieci dojezdza i nie zostana na 7 lekcji skoro maja odwoz po 6-ciu... a szkoda, bo moglabym zrobic kolko dla 3 gimnazjum przygotowujace do egzaminu
millena26
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 28 Dołączyła: 12 Wrz 2009 Posty: 10 Skąd: małopolskie
Post nr 5, Wysłany: 2009-09-12, 17:03
No własnie ja też chciałam zrobic takie koło dla 3 klasy, ale też mam ten problem z dowozem. Też już przez dwa razy stałam przed szkołą pół godziny i pilnowałam ich zanim wszyscy odjechali. Ale dyrektor kazał mi coś wymyślić i napisać do tego program.
katty
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 428 Skąd: mazowieckie
Post nr 6, Wysłany: 2009-09-12, 23:30
To w końcu stanęło na tym, że ta godzina to 60 min?
Ja mam prowadzić zajęcia wyrównawcze. I teraz blady strach na mnie padł, bo dyrekcja straszy, że jeśli nikt mi nie przyjdzie to muszę tę godzinę odrobić w innym terminie. Prawdaż? Jeśli tak to wygląda to trochę się chyba coś w głowie poprzewracało, przecież równie dobrze mogę na uczniów codziennie czekać i codziennie mogą mi nie przyjść i mimo spędzenia 5 godzin w pracy nadal mi będzie brakowało tej jednej
przecież równie dobrze mogę na uczniów codziennie czekać i codziennie mogą mi nie przyjść i mimo spędzenia 5 godzin w pracy nadal mi będzie brakowało tej jednej
Godzina karciana to, widać, prawdziwa kopalnia świeżutkich legend, bzdur i absurdów oświatowych
A w te 60 minut ja dalej nie wierzę. Chyba, że doliczę przerwę, to tak
To w końcu stanęło na tym, że ta godzina to 60 min?
Ja mam prowadzić zajęcia wyrównawcze. I teraz blady strach na mnie padł, bo dyrekcja straszy, że jeśli nikt mi nie przyjdzie to muszę tę godzinę odrobić w innym terminie. Prawdaż?
Prawdaż. A godzina "dodatkowa" to 60 min; godzin ma być w roku 38.
Ja postanowiłam zrobić fakultety dla maturzystów [ będzie to 9 - 10 osób], ale ta godzina będzie musiała się odbyć ok 17, bo wczesniej jest problem z wolnymi salami. Też się zastanawiam, czy mi przyjdzie chociaż kilka osób. Znając życie, to będą chodzić ci, co najmniej tego "doszkalania" potrzebują ... Zobaczymy, jak to wyjdzie.
A w te 60 minut ja dalej nie wierzę. Chyba, że doliczę przerwę, to tak
edzia to nie kwestia wiary,a przepisów, a w przepisach jest mowa o dodatkowej godzinie, a nie o dodatkowej godzinie lekcyjnej.
pomysły na zajęcia moga być zupełnie niezwiązane z nauczanym przedmiotem. Kolega anglista robi kółko szachowe. U mnie "pani z przyrody" haft.
Dobrze gdy zajęcia cos wnoszą świeżego niz tylko wyrównanie czy poszerzanie materiału z lekcji.
Może fotografia, grafika, sztuczki magiczne, modelarstwo, kabaret, joga, florystyka itakietam
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Ale z wyrównawcze też są przydatne - bo często gęsto z dzieciakami nie ma kto w domu siąść przy trudnych zadaniach.
U nas dziewczyny robią czytanie bajek w 1 klasach, kółko rękodzielnicze, kółko logopedyczne, miało być fotograficzne - ale zero sprzętu i możliwości. Praca z uczniem zdolnym, z uczniem z problemami, kółko języka migowego i sporo zajęć wyrównawczych właśnie. Aaaa, przygotowanie do egz. gimnazjalisty i do sprawdzianu 6 klas też są.
edzia to nie kwestia wiary,a przepisów, a w przepisach jest mowa o dodatkowej godzinie, a nie o dodatkowej godzinie lekcyjnej.
Wiem, wiem, czytałam tę interpretację ministerstwa.
Czy to zatem oznacza, że jeśli chcę na siódmej lekcji zrobić tę karcianą, bo mam wtedy uczniów, to nie mogę jej wtedy zrobić, bo nie zdążyłabym na swoją ósmą lekcję, którą mam w planie? Albo robić tę karcianą przez 45 minut, a potem jeszcze przez 15? Albo, załóżmy, że nie mam jednak tej ósmej, trzymać uczniów przez te 45 minut siódmej lekcji, potem przez przerwę i kawałek następnej lekcji i wytłumaczyć to uczniom, że ta lekcja trwa 60 minut? Tak? Czy jak?
możesz zrobić dwa razy po pół godziny. Możesz zrobić raz 45 minut, a brakujące kwadranse skomasować np podczas wycieczki.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
katty
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 428 Skąd: mazowieckie
Post nr 13, Wysłany: 2009-09-13, 22:20
Hm, a może by tak w ramach dodatkowej godziny ująć dyżury pełnione na korytarzu/boisku? Wszak to sprawowanie opieki nad dziećmi a jak dobrze policzyć to na pewno wyjdzie nam więcej niż trzeba
Godzina ma być faktycznie zegarowa, gdyż nie pisze nic o godzinie lekcyjnej. A skoro nie pisze, że lekcyjna to... zegarowa.
Godziny tej się nie odrabia, nawet jeśli dzieci nie przyjdą.
Godzina ta nie może być rónież wliczona jako kolejna godzina do realizacji przedmiotu. Nie może więc być "normalną lekcją". Jeśli gdzieś tak jest, to jest to nieprawnie.
u mnie w szkole znow powiedziano nam ze maja to byc prawdopodbnie 60 minut a nie 45 minut, dyzurów nam wliczyc w to nie wolno co jets dla mnie troche chore bo jak najbardziej od rana do godziny 10.50 spokkojnie wychodiz mi godzina z pełnienia dyzurów. nie dosc ze dali mi 22 godz tyyg to mam w planie 6 okienke + godzina dodatkowo...i w czasie okienka nie moge zrobic takiej lekcji wiec siedze po prpstu w pokoju n-skim ewentualnie sobie patrze co mam zrobic z dziecmi na nastepnej godzinie...bezsens.
co do odrabiania...nam powiedziano ze jesli n-el jets na 2 dniowym zwolneiniu to musi odrobic te godzinę, a jesli go nie ma tydzien to juz nie...ja poki co robie te 2 godzny tygodniowo bo sama chcialam troche z dziecmi popracowac i nadrobic material bo ucze jednoczesnie klase 1,2,3 w tym klasa 1 idzie podrecznikiemklasy 1 a klasa 2 i 3 podrecznikiem dla klasy 2...wiec pierwszaki ( a jest ich 3) sa pokrzywdzone bo spiewac piseneke nie moge bo zajeloby mi to cala lekcje bo strasznie lubie spiewac z dziecmi po ang...dlatewgo robie to w ramach 1 godz w szkole fililanej, a 2 godzine spedzam na swietlicy z dziecmi (gry i zabawy, odrabianie prac domowych)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum