tygrysica25
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 42 Dołączyła: 14 Wrz 2009 Posty: 49 Skąd: lubuskie
Post nr 1, Wysłany: 2009-09-25, 16:55 Jestem zalamana kolejny raz...
Słuchajcie temat jest kontynuacja wątku zapowiedzialam kartówkę..
Pamietacie? Zrobilam pierwszy raz kartkówke w klasach 4rtych SP. Kartkówka wyszła tragicznie. Padły opinie tutaj na forum ze dzieci mialy za duzo słowek do nauczenia. Ok. Stwierdzilam ze macie moze racje- w sumie to 4rta klasa.. Podarowałam im te kartkówke, ocen nie wstawilam. Ale umowilam sie z nimi tak- co zajecia bedzie kartkówka z dziesieciu słowek. Ocene za kartkówki bede wystawiala co miesiac tzn. mamy dajmy na to 3 kartkówki we wrzesniu -ktos dostaje z nich 4,5,4-dodajemy oceny i dzielimy na 3, wychodzi nam srednia ocen za kartkowki za wrzesien i taka ocena ląduje w dzienniku.
Zrobilam pierwsza kartkowke tego typu- z dziesieciu slowek- i znowu porazka.. na 19 osob- siedem jedynek, jedna piątka, chyba dwie czwórki, 4 trójki.. Jestem załamana.. Co mam robic? W nastepnym tygodniu znowu maja kartkówke ze słowek- obawiam sie ze osoby ktore dostaly teraz jedynke-znow nic nie napisza i do dziennika bede musiala postawic jedynke.. Bardzo prosze o porade co robic.. Przeciez nie moge postawic tyle jedynek do dziennika bo mnie wywala ze szkoly
Nie wiem juz jak podejsc do tych dzieci.. musze robic kartkowki bo inaczej w ogole nie beda sie uczyly.. sa to zapowiedziane kartkowki oczywiscie, mowie dojladnie które słowka beda itd.
Kartkówka wyglada tak: na tablicy sa slowka po polsku, trzeba przetlumaczyc je na angielski. Za dobrze napisane slowko 1 pkt, za jeden blad w wyrazie 0,5 pkt. Jestem zdruzgotana szczerze mowiac..
Przeciez nie moge postawic tyle jedynek do dziennika bo mnie wywala ze szkoly
No to stawiaj same piątki. Dzieci będą zadowolone, a ty będziesz miała pracę.
Poważnie to musisz być konsekwentna. Skoro zaplanowałaś kartkówki i omówiłaś system oceniania to musisz sie tego trzymać. W przeciwnym razie stracisz wiarygodność i beda cię dzieciaki robiły w trąbę biorąc na litość.
Cytat:
Kartkówka wyglada tak: na tablicy sa slowka po polsku, trzeba przetlumaczyc je na angielski. Za dobrze napisane slowko 1 pkt, za jeden blad w wyrazie 0,5 pkt. Jestem zdruzgotana szczerze mowiac..
No ja troche też jestem zdruzgotany, bo nie wiem co chcesz osiągnąć. Dzieciaki zakują i zapomną. Będą się uczyć literowania a w efekcie zamiast mʌŋki będą umieć m-o-n-k-e-y albo zamiast kjukəmbər c-u-c-u-m-b-e-r czyli kali jesć kali pić.
Jak już sie sztywno trzymasz tych kartkówek ze słownictwa to raczej w druga stronę. Słówka po angielsku i co znaczą.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
ala.forum
Przedmiot nauczania: Język angielski
Dołączyła: 31 Lip 2009 Posty: 194
a co ty sie tak przejmujesz ze sie dzieci nie uczą - to nie twoj problem ze im sie nie chce, na najblizszym spotkaniu z rodzicami idz do tej klasy i powiedz rodzicom jaka jest sytuacja, moze beda je bardziej pilonowac.
na pewno siebie o to nie obwiniaj bo to nie twoja wina
a co to kartkowek z tlumaczenia slowek to nie jestem przekonana...
moze lepiej zroobic zadania innego typu, np wpisac slowa w zdanie tak zeby mialo sens, albo zakreslic slowo ktore nie pasuje do pozostalych, allbo z rozsypanki ulozyc slowo i polaczyc z tlumaczeniem jesli juz tak bardzo te tlumaczenie chcesz na sprawdzianach miec. sa rozne sposoby na kartkowki ze slowek nie koniecznie tylko tlumaczenie
Esther@
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 35 Dołączyła: 04 Sie 2009 Posty: 16 Skąd: śląskie
Post nr 4, Wysłany: 2009-09-25, 21:43
Pewnie pożałuję, że się w ogóle wypowiadam w sprawie, na której nie do końca się znam bo pewnie nie powinnam. Dzieci nie uczę i nigdy nie uczyłam, ale potraktujcie w takim razie mój głos jako taki głos laika
Bo przede wszystkim jako rodzic (a jednocześnie nauczyciel angielskiego) to chyba niespecjalnie bym chciała, żeby moje dziecko miało regularne kartkówki ze słówek w czwartej klasie... Wolałabym, żeby bawiło się używając języka, żeby układało zdania z rozsypanek, grało w memory, słuchało piosenek, oglądało filmy itd. Nie sądzę, żeby poprawność pisowni w tym wieku była priorytetem.
Ocene za kartkówki bede wystawiala co miesiac tzn. mamy dajmy na to 3 kartkówki we wrzesniu -ktos dostaje z nich 4,5,4-dodajemy oceny i dzielimy na 3, wychodzi nam srednia ocen za kartkowki za wrzesien i taka ocena ląduje w dzienniku.
Taka umowa czwartoklasiście nie wiele powie - dopiero znają dzielenie liczb naturalnych, o ułamkach dziesiętnych i zaokrąglaniu nie mają pojęcia, nie mówiąc o średniej. Lepiej by było robić każdą kartkówkę za tą samą liczbę punktów i wypisać przedziały punktowe wraz z ocenami podsumowującymi kilka kartkówek. Dodawać dzieciaki raczej potrafią. Taki system można ustalić na cały rok (jeżeli zostanie ta sama liczba punktów i stała liczba kartkówek, które podlegają jednej ocenie).
Natomiast jeżeli chodzi o klasę, to faktycznie jest problem. Widać, że uczniów trudno zmotywować. Jest szansa, że "wciągnięcie rodziców" w punkty dzieci rozwiąże częściowo problem - chociaż u kilku dzieci. Warto by dać im tabelkę z rozplanowanymi datami kartkówek, liczbą zdobytych punktów i miejscem na podpis rodzica.
W czwartej klasie dzieciaki powinny znać pisownię wyrazów, ale może warto by uatrakcyjnić kartkówki. Mogą one być w formie krzyżówki, logogryfu, eliminatki (uczeń ma podany wyraz w języku polskim, wyszukuje go w eliminatce i wpisuje tłumaczenie obok wyrazu w języku ojczystym), podpisy obrazków, mówisz wyraz a uczeń koloruje obrazek (można także utrudnić, np. mówisz: parrot is yellow i uczeń koloruje papugę na żółto - jest to prosta forma listeningu, a uczniowie mają problem z rozumieniem). Można także ogłosić konkurs - 3 uczniowie, którzy zdobędą najwięcej punktów z kartkówek w ciągu 2 miesięcy otrzymają dyplom za wytrwałość lub szóstkę za aktywność. Jeżeli zachęcisz uczniów do nauki, to większy procent klasy będzie miał lepsze wyniki i nikt nie będzie mógł ci zarzucić, że źle uczysz. A istnieje szansa, że inni się podciągną. Muszę powiedzieć, że mój brat miał kilka lat temu taki system i pokochał angielski - dziś jest to obok matematyki jego ulubiony przedmiot.
Największym problemem jest to, że w klasach 1-3 dzieciaki się bawiły. A teraz nagle muszą rozpocząć regularną naukę. A kto z nas lubi kończyć dobrą zabawę?
Yoka
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 777 Skąd: dolnośląskie
Post nr 6, Wysłany: 2009-09-26, 07:12
a ja myślę, że Ty za bardzo przeżywasz.
Jako młoda nauczycielka miałaś wyobrażenie książkowe i takie, jak pani od metodyki Wam na studiach do głowy nawkładała i myślisz, że te extra metodyczne pomysły udaje się na codzień w zwykłej szkole wcielać w życie, w szkole, gdzie angielski jest jak każdy inny przedmiot- musi być i wcale uczniów nie cieszy. Euforia związana z tym, że nasze dzieci mają angielski już minął, teraz to norma i dzieci traktują to jak matematykę, polski itp. Czyli kolojeny przedmiot, którego muszą się uczyć.
Poza tym, co Ci przeszkadza, że jest 9 jedynek? Wpisujesz je i już. Przestań robić co chwilę te kartkówki, zamień na odpytywanie, gdzie wskoczy im kilka pozytywnych ocen, oceniaj zadania domowe, to będą robić, a jak je będą robić, to i coś zapamiętają.
I przestań analizować, że ktoś pomyśli, że źle uczysz.
Czy sądzisz, że np. rodzice analizują, co Ty o nich myślisz?
Bo przede wszystkim jako rodzic (a jednocześnie nauczyciel angielskiego) to chyba niespecjalnie bym chciała, żeby moje dziecko miało regularne kartkówki ze słówek w czwartej klasie... Wolałabym, żeby bawiło się używając języka, żeby układało zdania z rozsypanek, grało w memory, słuchało piosenek, oglądało filmy itd. Nie sądzę, żeby poprawność pisowni w tym wieku była priorytetem.
Niestety, program nauczania zakłada co innego Szczerze mówiąc, rodzic to sobie może chcieć - ale na kursie poza szkołą.
_________________
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 8, Wysłany: 2009-09-26, 09:03
Ale naprawdę, dushka, uważasz, że poprawność pisowni na tym etapie powinna być priorytetem?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
tygrysica25
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 42 Dołączyła: 14 Wrz 2009 Posty: 49 Skąd: lubuskie
Post nr 9, Wysłany: 2009-09-26, 09:10
Esther@ napisał/a:
Pewnie pożałuję, że się w ogóle wypowiadam w sprawie, na której nie do końca się znam bo pewnie nie powinnam. Dzieci nie uczę i nigdy nie uczyłam, ale potraktujcie w takim razie mój głos jako taki głos laika
Bo przede wszystkim jako rodzic (a jednocześnie nauczyciel angielskiego) to chyba niespecjalnie bym chciała, żeby moje dziecko miało regularne kartkówki ze słówek w czwartej klasie... Wolałabym, żeby bawiło się używając języka, żeby układało zdania z rozsypanek, grało w memory, słuchało piosenek, oglądało filmy itd. Nie sądzę, żeby poprawność pisowni w tym wieku była priorytetem.
To poucz w szkole i zobacz ile czasu jest a ile materialu do zrobienia.. Nie ma czasu na urozmaicanie kartkówek jakimis zabawami. To chyba wtedy kartkówka zajmowalaby mi cala lekcje, a do tego musialabym co chwile chodzic na ksero, co u nas jest srednio mile widziane..
Ale naprawdę, dushka, uważasz, że poprawność pisowni na tym etapie powinna być priorytetem?
A czy ja tak napisałam? Priorytetem nie, natomiast jeśli już uczniowie mają coś napisać w języku obcym - trzeba dopilnować, by był to zapis poprawny - to tak, jak z j. polskim - jeśli przyswoją sobie błędną pisownię - cholernie ciężko będzie z nich to wyplenić. A język ten będzie za nimi ciągnął się przez wiele lat, być może niektóre dzieci zdecydują się na studiowanie go. Poza tym - nauczenie się 10 słówek nie przekracza zdolności 4 klasisty, prawda? No, ale trzeba się nauczyć -czyli zajrzeć w domu do zeszytu, poczytać, poświęcić chwilę czasu.
Swoją drogą tygrysica zamartwia się za bardzo 7 osób dostało pałę? Mogli się nauczyć. Nawet w 4 klasie. Bo mam wrażenie, że niektórzy to zapominają, że dziecko skończyło 1 etap nauki i nie zauważyło, że jest starsze. 10 słówek nie umie, litości!
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 25 Dołączył: 27 Lip 2009 Posty: 34 Skąd: kujawsko-pomorskie
Post nr 11, Wysłany: 2009-09-26, 15:15
Ja nie mam problemu nauczyc 10 slowek, drugoklasisty o przecietnych zdolnosciach w szkole. Wiec to zwykle lenistwo jak 0 slowek na 10 napisza.
A ja pierwsze slysze zeby nauczyciel musial sie tlumaczyc z jedynek wystawionych za proste rzeczy? Pamietam, ze w sredniej szkole 2/3 klasy dostawalo, a ze to podstawowka to tyle ze mniej sie wymaga od nich, ale i na dop'a powinno cokolwiek umiec.
Z tym dopem jest ze dostaja go dzieci slabe ale uczace sie troche z 2 i 3, a potem taki co nic nie umie pod koniec wyciagaja go i tak na dop bo szkoda dzieciaczka i taka sprawiedliwosc...
kulawy12
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 26 Dołączył: 26 Wrz 2009 Posty: 3 Skąd: lubelskie
Post nr 12, Wysłany: 2009-09-26, 17:58
jeśli zostajesz przy formule tłumaczeniowej, proponuję dać dzieciom dashe i niektóre litery w przypadku trudniejszych wyrazów. np. paznokieć ==> f __ __ __ e __ n __ i __
tygrysica25
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 42 Dołączyła: 14 Wrz 2009 Posty: 49 Skąd: lubuskie
Post nr 13, Wysłany: 2009-09-27, 11:11
Sluchajcie chyba zanize punktacje dla czwarto klasistów.. przynajmniej w pierwszym polroczu.. Na 10 pkt za 2,5 pkt czyli za dwa słowka i jedno z jednym błedem literowym dam juz dwóje.. Co wy na to?
Taka punktacja:
0-2pkt - ocena 1
2,5-4 pkt- 2
4,5-6,5 pkt 3
7-8,5-4
9-10-bdb
BTW, u mnie w szkole widze ze jest zasada ze jedynek sie nie stawia. Nie wiem w sumie czemu- dziwi mnie takie podejscie- ale nauczyciele boja sie wstawiac jedynki- moze cos jest na rzeczy z dyrekcja.. nie mam pojecia. Jestem nowa, wiec ciezko mi na te chwile cokolwiek powiedziec.. . W kazdym badz razie dlatego sie tak martwie.. bo jest to pierwszy rok mojego nauczania w szkole..
A co mam zrobic z uczniami którzy.. wykorzystali juz swoje dwa nieprzygotowania i nie odrabiaja zadan domowych ? Juz maja po jednej jedynce, teraz z kartowki tez jedynke dostali.. Takich osob mam okolo 6 w klasie na 19 osob..Nie wiem juz jak mam do nich podchodzic, przeciez na polrocze przy takich ocenach nie moge im dac dopa..
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 13 Sie 2008 Posty: 638
Post nr 14, Wysłany: 2009-09-27, 12:50
Cytat:
A co mam zrobic z uczniami którzy.. wykorzystali juz swoje dwa nieprzygotowania i nie odrabiaja zadan domowych ?
Ja pisałam listy do rodziców (w zeszytach -i rodzic musiał je podpisać), a jak to nie pomogło, to wzywałam rodziców. Rodzice bardzo nie lubią przychodzić do szkoły w takich sprawach, więc dopilnowywali aby dzieciaki te lekcje odrabiały.
A punktację na małe kartkówki mam taką:
8pkt-5
7-5-
6-4
5-4-
4-3
3-3-
2-2
1-2-
(błąd literkowy - 0,5 pkt. I dzieciaki się starają.
Bo przede wszystkim jako rodzic (a jednocześnie nauczyciel angielskiego) to chyba niespecjalnie bym chciała, żeby moje dziecko miało regularne kartkówki ze słówek w czwartej klasie... Wolałabym, żeby bawiło się używając języka, żeby układało zdania z rozsypanek, grało w memory, słuchało piosenek, oglądało filmy itd. Nie sądzę, żeby poprawność pisowni w tym wieku była priorytetem.
Przecież kartkówka nie zajmuje całej lekcji, a jedynie jej drobny ułamek. u mnie trwa 1-2 minuty.
Kartkówka sprawdza bazę leksykalną bez której na nic te zabawy. Pioseneczki i wierszyki połączone z tańcem i kolorowankami to dzieci młodsze mają. IV klasa wchodzi powoli w inny reżim szkolny. Owszem nie należy dzieciaki zamknąć w ławkach i tłuc ćwiczenia czy klepać słówka, ale 10-12 słowek z danego działu tematycznego to nie jest jakas przesada. Weźmy choćby zwierzęta to trudno się zmieścić w 15 bo jeszcze żyrafa, bo jeszcze żaba, a jak jest skunks?
tygrysica napisał/a:
To poucz w szkole i zobacz ile czasu jest a ile materiału do zrobienia..
a kto okresla ile jest tego materiału jak nie nauczyciel. Weź podstawę i zobacz, że wcale nie ma tego tak strasznie dużo. Skoro nie wyrabiasz tzn że źle rozplanowałaś swoja pracę (najpewniej kopiując rozkład materiału przypięty do książki).
tygrysica napisał/a:
A co mam zrobic z uczniami którzy.. wykorzystali juz swoje dwa nieprzygotowania i nie odrabiaja zadan domowych ?
Odpowiednie informacje odnotować w dzienniku. Jedynka jest informacja o braku systematyczności i obowiązkowości. Po 3 jedynkach za pośrednictwem zeszytu przedmiotowego napisałbym list informujący rodziców o postępach ucznia. Zaproponował termin w celu wspólnego uzgodnienia co dalej. Wyciągasz rękę, ale na własnych zasadach. Teraz ruch drugiej strony.
Skoro jesteś nowa to o korespondencji poinformuj wychowawcę by mieć "małe plecy"
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum