We wsi obok jest dziewczyna z CEA + wyższe niepedagogiczne + kurs pedagogiczny. Ze dwa lata temuz robiła mianowanie teraz chyba rozpoczęła "dyplomowanie". Chyba można albo coś się pozmieniało w jej papierach, ale kiedyś z nią gadałem o tych certyfikatach i twierdziła, ze wszystko w porządku, a o wygaśnięciu certyfikatów to po wsiach gadają i nic z tego nie ma. Za nim zlikwidują będą musieli jakiś okres przejściowy na uzupełnienie kwalifikacji co by ludzie nie potracili awansów.
Zreszta póki na rynku nadal będzie niedosyt anglistów (a w wielu rejonach jeszcze to aktualne) to z CAE + wyższe będzie można uczyć.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 29 Dołączyła: 02 Lut 2009 Posty: 13 Skąd: śląskie
Post nr 78, Wysłany: 2009-02-05, 20:16
Bardzo zaciekawiła mnie dyskusja na temat uprawnień do nauczania języka angielskiego, dlatego, ze w dużej mierze mnie dotyczy. Całym sercem zgadzam się z osobami broniącymi studiów anglistycznych, jednak nie wszystko jest proste... Studia podyplomowe, itp. istnieją dlatego, ze niektórzy po prostu muszą z nich skorzystać... Ja skończyłam filologie, ale polską. Nigdy nie zdawałam dydaktyki czy psychologii w języku angielskim. Mam jednak sporą wiedze psychologiczna i pedagogiczną oraz bardzo duże pojecie o języku jako systemie. Na wykładach z językoznawstwa, językoznawstwa stosowanego, gramatyki opisowej, itp. przyswoiłam wiele pojec gramatycznych i językoznawczych co bardzo ułatwia mi teraz pracę. skończyłam studia i... dwa lata nie mogłam znaleźć pracy w swoim zawodzie... W międzyczasie prze 10 lat systematycznie uczyłam się języka angielskiego i zdałam CAE. W końcu pewien dyrektor zaufał mi, zatrudnił mnie jako anglistę. Skończyłam kurs pedagogiczny i drugi już rok uczę angielskiego w gimnazjum. Mam okazję prowadzić między narodowy projekt i nie czuje sie gorsza od nikogo, ani od moich polskich, czy tez zagranicznych kolegów. Wiedza nabyta na studiach, skądinąd pedagogicznych i jednak językowych, bardzo mi ułatwia życie.
Jeśli zaś chodzi o moją przyszłośc... Bardzo dobrze rozumiem, ze nauczyciel wciąż musi się doskonalić. Dlatego popieram w tym względzie obrończynie studiów. One bardzo wiele dają, poszerzają horyzonty i nigdy na nie nie jest za późno, chociaż bywa ciężko studiować, pracować i dbać o rodzinę. Dlatego tez, ponieważ pokochałam nauczanie angielskiego, postanowiłam, ze i tak skończę studia, aby lepiej jeszcze rozumieć język, którego nauczam i w sferze teoretycznej, i praktycznej, ale na pewno nie dlatego, ze czuję się gorsza.
_________________ "Nie można uciec od pracy, która jest powołaniem"
Julien Green
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 13 Sie 2008 Posty: 638
Post nr 79, Wysłany: 2009-02-05, 21:13
Droga Żabko. Jestem w podobnie jak to po innej niż filologia angielska szkole i wcale nie czuję że wiem mniej niż koledzy po studiach kierunkowych. Moje dzieciaki mają osiągnięcia, na zastępstwie uczyłam także 2 lata w liceum i mogę pochwalić się grupą maturzystów (a obecnie studentów).
żabka82 napisał/a:
postanowiłam, ze i tak skończę studia, aby lepiej jeszcze rozumieć język, którego nauczam i w sferze teoretycznej, i praktycznej
Ja zaczęłam w zeszłym roku Skończyłam I-wszy rok z bardzo wysoką średnią i na pewno nie będę miała (i dotąd nie miałam) kompleksów z powodu mojego dotychczasowego wykształcenia. A tak przy okazji, mając 2 kierunki studiów (+ 2 dodatkowe - podyplomowo) jestem lepiej wykształconym nauczycielem, niż niejeden anglista magister
_________________
Obywatel
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 33 Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 35 Skąd: pomorskie
Post nr 80, Wysłany: 2009-02-05, 22:05
Wszystko w porządku drogie Panie, ale wypada zadać sobie jedno pytanie: czy chciałybyście, żeby leczył Was lekarz nie po kierunku lekarskim, albo reprezentował w sądzie adwokat nie po studiach prawniczych? Jako grupa zawodowa lubimy się porównywać do lekarzy i prawników. W tych porówniach wypadamy jednak dosyć blado. Wysoki prestiż zawodu lekarza i prawnika wynika bowiem między innymi z faktu, że są to zawody ściśle licencjonowane. Dlatego życzę Paniom jak najszybszego ukończenia studiów na kierunku filologia angielska celem zdobycia nowych i potwierdzenia już posiadanych kwalifikacji.
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 13 Sie 2008 Posty: 638
Post nr 81, Wysłany: 2009-02-06, 13:54
Obywatel napisał/a:
Wszystko w porządku drogie Panie, ale wypada zadać sobie jedno pytanie: czy chciałybyście, żeby leczył Was lekarz nie po kierunku lekarskim, albo reprezentował w sądzie adwokat nie po studiach prawniczych...
Jakbym czytała Znachora
Obywatel napisał/a:
i potwierdzenia już posiadanych kwalifikacji
już kiedyś ktoś to sprawdzał, ale nie wszystkim to wystarcza
W tym roku kończę studia nauczycielskie. Mogę uczyć Informatyki, posiadam również zdane dwa certyfikaty TelCa B1 i B2 z języka rosyjskiego, czy na podstawie, tego że w ramach studiów mam przygotowanie pedagogiczne mogłabyć uczyć tego języka w jakiejkolwiek szkole? Proszę o odpowiedź
Przedmiot nauczania: język niemiecki,bibliotekoznawstwo
Wiek: 34 Dołączyła: 23 Sie 2007 Posty: 605 Skąd: lubelskie
Post nr 83, Wysłany: 2009-02-12, 14:29
Zajrzyj do rozporządzenia o kwalifikacjach z dnia 10 września 2002 roku. Tam powinnaś znaleźć odpowiedź na nurtujące Cię pytanie. A nie chcesz uczyć informatyki?:)
Jeżeli godziny były, a języki raczej do takich przedmiotów należą, to godziny mogłyście mieć.
Stażyście jednak raczej ponadwymiarówek się nie przydziela, a jeśli już, to za jego zgodą.
_________________
Yoka
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 28 Kwi 2008 Posty: 775 Skąd: dolnośląskie
Post nr 90, Wysłany: 2009-02-15, 16:39
mnie nigdy nikt nie pytał. Zawsze miałam ponad 20 godzin
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum