Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Konkursy kuratoryjny
Autor Wiadomość
Andulencja 


Przedmiot nauczania: Język angielski
Dołączyła: 13 Sie 2008
Posty: 914
Post nr 1, Wysłany: 2012-10-10, 22:39   Konkursy kuratoryjny

W poniedziałek moje dzieciaki (gimnazjum) pisały konkurs kuratoryjny.
Mi już szkoda słów na termin - jeszcze kilka lat i konkurs będziemy przeprowadzać 3 września :twisted:
Ale po południu można było pobrać arkusz odpowiedzi.
Przy pierwszym było podane źródło skąd pobrano zadanie: Matura język angielski, wyd Express Publishing.
Paranoja :!:
Jeśli szkolny etap konkursu dla gimnazjalistów jest na poziomie matury, to na jakim poziomie będzie etap drugi, czy trzeci? - proficiency???????
 
 
[student]catchmeifyoucan 
wredalek

Wiek: 24
Dołączył: 01 Lis 2007
Posty: 183
Post nr 2, Wysłany: 2012-10-10, 22:51   

konkurs to konkurs.. a poziom matury z angielskiego naprawdę nie jest na jakimś bardzo wysokim poziomie... gimnazjalista startuje w konkursie i chce w nim osiągnąć sukces, więc jest w pełni poprawne założenie, że ten angielski na poziomie niewiele niższym niż FCE powinien znać
_________________
"Forgive your enemies but never forget their names" Kennedy
 
 
bossik 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 1944
Dołączyła: 14 Maj 2012
Posty: 80
Skąd: mazowieckie
Post nr 3, Wysłany: 2012-10-11, 11:01   

Na jakim poziomie są startujący, to jedno. Ale to wcale nie oznacza, że powinno się testować na poziomie maturalnym. Zgadzam się, że jest to niedopuszczalne.
To tak samo jak olimpiada dla licealistów, gdzie swoim zakresem nierzadko sięga 1 i 2 roku studiów anglistyki. I nie mówię tu bynajmniej o biegłej znajomości języka, ale o wiedzy o języku, czy krajach anglojęzycznych.
 
 
Andulencja 


Przedmiot nauczania: Język angielski
Dołączyła: 13 Sie 2008
Posty: 914
Post nr 4, Wysłany: 2012-10-11, 21:01   

Cytat:
konkurs to konkurs.. a poziom matury z angielskiego naprawdę nie jest na jakimś bardzo wysokim poziomie... gimnazjalista startuje w konkursie i chce w nim osiągnąć sukces, więc jest w pełni poprawne założenie, że ten angielski na poziomie niewiele niższym niż FCE powinien znać

W konkursie biorą udział gimnazjaliści i nie uważam, że uczeń na przykład klasy drugiej gimnazjum, nawet zdolny jest w stanie napisać konkurs na poziomie matury podstawowej.
Zresztą konkurs składa się z 3 etapów, to na jakim poziomie będzie ostatni etap?
Ja rozumiem, że konkurs jest na poziomie wyższym, niż zakłada program nauczania w gimnazjum, ale przeskoczenie całego etapu kształcenia uważam za idiotyczny w założeniu.
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 4148
Post nr 5, Wysłany: 2012-10-11, 21:14   

A cóż to jest poziom maturalny?

Matura podstawowa to B1. Uczeń gimnazjum, który ma wykraczać ponad jakiś "standard" (zakłada się, że w gimnazjum kontynuuje naukę, a i pracuje dodatkowo przecież) musi ten poziom osiągać.

Treści matury podstawowej nie są też zbyt trudne dla percepcji gimnazjalisty. Nie widzę powody, by zakładać, że uczeń gimnazjum, który kontynuuje naukę i poszerza wiedzę ponad przewidziane programem kontynuacyjnym minimum nie mógł poradzić sobie z poziomem trudności matury podstawowej.

Matura podstawowa swoimi wymaganiami nie "zamyka" drogi uczniowi, który dopiero w liceum podjął naukę danego języka.
Tak więc stawianie uczniom gimnazjum wymagań określonych przez CKE dla poziomu matury podstawowej, czyli na poziomie B1 nie jest absolutnie przeskakiwaniem całego etapu kształcenia.

Czegoż oczekiwać mamy? Że uczeń uczy się języka w podstawówce (3 lata), potem w gimnazjum (3 lata) i po kolejnych 3 latach LO ma być przygotowany do egzaminu na poziomie B1?

To ile lat nauki potrzeba by ten poziom osiągnąć? ;)
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 63
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 7105
Skąd: łódzkie
Post nr 6, Wysłany: 2012-10-11, 21:23   

Podobnie u nas wyglądają konkursy matematyczne.
Może, gdybym w klasie miała więcej uczniów i to na dodatek zdolnych, samodzielnie zainteresowanych rozwijaniem własnych zainteresowań, a nie tylko zdobywaniem bez większego wysiłku dobrych ocen oraz poparcie rodziców, to uczniowie moi braliby w nich udział.
A tak to każde dodatkowe zajęcia przeznaczam na pracę z uczniem słabym. Zdolniejsi nie są nawet zainteresowani, bo to wymaga jednak dodatkowego wysiłku i systematycznej pracy. Po odjeździe gimbusa nikt mi w szkole nie zostanie. A rodzice też nie są zainteresowani dodatkowymi spotkaniami, skoro dziecko dobrze sobie radzi i nie zgadzają się na zostawanie ich pociech dłużej.
Niestety, zakres materiału konkursowego znacznie wykracza poza podstawę programową dla III etapu edukacyjnego i jakikolwiek program na niej bazujący. Duża część zadań jest na poziomie licealnym i niektóre nawet z zakresu rozszerzonego. A matematyki nie da się wyrywkowo nauczyć i dlatego od kilku lat już w tych konkursach nie startujemy.
_________________

 
 
 
[student]catchmeifyoucan 
wredalek

Wiek: 24
Dołączył: 01 Lis 2007
Posty: 183
Post nr 7, Wysłany: 2012-10-11, 23:08   

bossik napisał/a:
To tak samo jak olimpiada dla licealistów, gdzie swoim zakresem nierzadko sięga 1 i 2 roku studiów anglistyki. I nie mówię tu bynajmniej o biegłej znajomości języka, ale o wiedzy o języku, czy krajach anglojęzycznych.


I co w tym jest takiego dziwnego? Wyjaśnijmy sobie raz zawsze jedną rzecz... konkursy kuratoryjne, olimpiady przedmiotowe nie są przeznaczone dla uczniów, którzy wiedzę z danego przedmiotu zdobywają wyłącznie w trakcie lekcji w szkole. Bardzo dobrze, że np. olimpiady językowe sprawdzają znajomość "smaczków językowych"... Nie zapominajmy, że w takiej sytuacji uczeń walczy o tak naprawdę dojście do co najmniej finału (nie mówiąc już o zwycięstwie), czyli o uzyskanie pewnego miejsca na studiach na np. filologii angielskiej
_________________
"Forgive your enemies but never forget their names" Kennedy
 
 
bossik 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 1944
Dołączyła: 14 Maj 2012
Posty: 80
Skąd: mazowieckie
Post nr 8, Wysłany: 2012-10-15, 08:25   

Catchmeifyoucan, o jakich smaczkach językowych piszesz? Proszę podaj konkretne przykłady.

Z drugiej strony co za idiotyzm, że PAŃSTWOWE organizacje sprawdzają wiedzę zdobytą PRYWATNIE! To jest dopiero wyrównywanie szans! Takiego idiotyzmu nie powinno być. Co to za mobilizujące dla uczniów i czego dowodzi? A mianowicie dowodzi tego, że PAŃSTWOWO to można sobie UCZYĆ, ale NAUCZYĆ to tylko dodatkowo, poza programem.

Czyli taki konkurs ocenia pracę ucznia poza szkołą. A moim zdaniem taki konkurs powinien odzwierciedlać wiedzę zdobytą w szkole. Przynajmniej na tym pierwszym etapie.
I jeszcze jedno, całe życie można pozostać na poziomie FC i ciągle poszerzać swoje słownictwo. Wcale nie jest konieczne skakać wyżej i wyżej. Ważna, jak nie najważniejsza jest biegłość języka w każdym poruszanym temacie i zagadnieniu ( a tych jest nieskończoność) bez konieczności opanowania gramatyki często na poziomie wyższym od przeciętnego nativa.

I żeby było jasne, jestem z nauczania prywatnego. Dlatego zdaję sobie sprawę, gdzie ci uczniowie zdobywają tę wiedzę. I nie mam nic przeciwko nauczycielom, którzy pracują w państwowych szkołach, szczególnie w podstawówkach czy gimnazjach gdzie albo nie ma podziału na grupy (zgodnie ze znajomością języka), albo jak w przypadku typowego gimnazjum większość klasy reprezentuje poziom "tumiwisizm".
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 4148
Post nr 9, Wysłany: 2012-10-15, 12:24   

bossik napisał/a:
Z drugiej strony co za idiotyzm, że PAŃSTWOWE organizacje sprawdzają wiedzę zdobytą PRYWATNIE! To jest dopiero wyrównywanie szans!


A czemu tak sądzisz?

Jeśli uczeń uczęszcza tylko na zajęcia szkolne -3 lata podstawówki + 1-2 lata gimnazjum i bierze udział w dodatkowych zajęciach (kartowych dostatek) ma szanse na sukces.
To, że musi pracować dodatkowo jest oczywiste.

Ale fakt iż poza pracą samodzielną lub/i na dodatkowych zajęciach zapisuje sie na jakieś kursy to już jego/jej/rodziców sprawa.

Z drugiej strony, wyobrażasz sobie konkurencję między uczniami w ramach tylko i wyłącznie materiału objętego podstawą programową dla danego cyklu i to okrojoną wg "średniej efektywności pracy na lekcjach w polskich szkołach"?

Ja raczej nie.
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 4148
Post nr 10, Wysłany: 2012-10-15, 12:30   

bossik napisał/a:
I jeszcze jedno, całe życie można pozostać na poziomie FC i ciągle poszerzać swoje słownictwo. Wcale nie jest konieczne skakać wyżej i wyżej.


A czym jest postęp między poziomem FCE (B2), a kolejnym CAE (C1) jak nie głównie poszerzeniem słownictwa?

Porównaj sobie zakres gramatyczny wymagany na egzaminach na tych poziomach oraz wymagania dotyczące praktycznych umiejętności tam sprawdzanych, czyli nie poziom słownictwa tekstów, a rodzaje zadań, wypowiedź pisemną (odrobinę dłuższa), czy speaking.
Różnice na moje oko nie są adekwatne do górnolotnej różnicy określanej przez Cambridge na jakieś 200+ godzin nauki.

Tak więc będąc "ciągle" na poziomie FCE, a jednocześnie poszerzając słownictwo głównie właśnie wskazujemy na poziom wyżej.;)
 
 
iluka 


Przedmiot nauczania: język polski, przyroda
Wiek: 44
Dołączyła: 25 Lip 2012
Posty: 2751
Skąd: małopolskie
Post nr 11, Wysłany: 2012-10-15, 12:36   

MAŁOPOLSKA
„THE UNITED KINGDOM OF GREAT BRITAIN AND NORTHERN IRELAND –
CULTURE, HISTORY & GEOGRAPHICAL FEATURES.”
Wiedza z zakresu tematyki Konkursu obowiązuje tylko na etapie rejonowym i wojewódzkim.
13. Wymagania dla uczestników Konkursu.
1) Zakres wiedzy i umiejętności wymaganych od uczestników etapu szkolnego odpowiada poziomowi III.1 podstawy programowej z języka angielskiego dla III etapu edukacyjnego, określonej w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 23 grudnia 2008 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół (Dz. U. z 2009 r. Nr 4, poz. 17) oraz podstawie programowej z języka obcego dla III etapu edukacyjnego, określonej w rozporządzeniu Ministra Edukacji
Narodowej i Sportu z dnia 26 lutego 2002 r. w sprawie podstawy programowej wychowania Kuratorium Oświaty w Krakowie 7
przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół (Dz. U. Nr 51,
poz. 458, z późn. zm.).
2) Zakres wiedzy i umiejętności wymaganych od uczestników etapu rejonowego odpowiada poziomowi B2 - VANTAGE według klasyfikacji CEFR, Common European Framework of Reference for Languages: Learning, teaching, assessment, Cambridge UP, 2001. Ponadto wymagana jest znajomość kultury, historii i geografii Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w zakresie wyznaczonym przez lektury, o których mowa w ust. 14.
3) Zakres wiedzy i umiejętności wymaganych od uczestników etapu wojewódzkiego odpowiada poziomowi C1 - Effective Operational Proficiency według klasyfikacji CEFR, Common European Framework of Reference for Languages: Learning, teaching, assessment, Cambridge UP, 2001. Ponadto wymagana jest znajomość kultury, historii i geografii Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w zakresie wyznaczonym przez lektury, o których mowa w ust. 14.
14. Literatura:
1) Etap szkolny:
a) Michael Vince, Intermediate Language Practice, Macmillan 1997 i następne wydania,
b) podręczniki przeznaczone dla uczniów gimnazjów.
2) Etap rejonowy:
a) Michael Vince, First Certificate Language Practice, Macmillan 1996 i następne
wydania,
b) David McDowall, An Illustrated History of Britain, Longman 1989 i następne wydania,
c) S. Sheerin, J. Seath, G. White, Spotlight on Britain, Oxford UP 1990 i następne wydania,
d) lektura pomocnicza, nieobowiązkowa – zbiór testów przykładowych: Agnieszka Drong,
Kultura i cywilizacja krajów angielskiego obszaru językowego, Saternus Media, Tychy
2003.
3) Etap wojewódzki:
a) pozycje obowiązujące do etapu rejonowego,
b) Michael Vince, Advanced Language Practice, Macmillan 2003 i następne wydania.
Przykładowe pytania do poszczególnych etapów Konkursu od września 2012 r. publikowane będą na stronie internetowej Szkoły Językowej SYLLABUS www.syllabus.com.pl
_________________
W życiu bo­wiem is­tnieją rzeczy, o które war­to wal­czyć do sa­mego końca. Paulo Coelho
 
 
bossik 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 1944
Dołączyła: 14 Maj 2012
Posty: 80
Skąd: mazowieckie
Post nr 12, Wysłany: 2012-10-16, 07:44   

vuem napisał/a:


Z drugiej strony, wyobrażasz sobie konkurencję między uczniami w ramach tylko i wyłącznie materiału objętego podstawą programową dla danego cyklu i to okrojoną wg "średniej efektywności pracy na lekcjach w polskich szkołach"?

Ja raczej nie.


"Konkurencję" jak to nazywasz wyobrażam sobie w SZKOLE na poziomie SZKOŁY. Wówczas możemy mówić o OBIEKTYWNEJ ocenie i uczniów, i nauczycieli. Szkoła i nauczyciel otrzymuje LAURY nie za swoją pracę, a CUDZĄ.
Jeśli uczeń ma ochotę na coś więcej, ma do tego EGZAMINY MIĘDZYNARODOWE.

To nie jest żadnym wyznacznikiem sukcesów szkoły, ale niestety szkoły wówczas chwalą się ilu to mają laureatów. Tylko to żadna ich zasługa, musisz przyznać. To też żadna motywacja dla pozostałych uczniów, których po prostu nie stać na dodatkowe lekcje. I proszę nie mów mi, że jak ktoś chce to może za darmo. Dobrze wiemy jak to jest z taką motywacją i kiedy ona ustaje.
Nie rozumiem logiki i sensu w tym, że olimpijczycy mają znać zakres materiału anglistyki z pierwszych jej lat. Potem mają gwarancję, że mogą ją studiować. Tylko po co skoro już sami opanowali pierwsze dwa, a może i trzy lata. Może od razu dać im licencjat?! Niech jeszcze dorzucą opisową i będzie zaliczony przynajmniej licencjat. To chore!

Już nie wspomnę, że żadne to sprawdzanie znajomości języka. Bo można wspaniale mówić i pisać po ang i wcale do szczęścia komuś nie jest potrzebne wiedzieć ile żon miał Henryk VIII, czy na co umarła Elżbieta I. Właśnie taką wiedzę zostawmy na studia. Przecież nie każdy kto chce sprawdzić swoje kompetencje językowe wybiera się na anglistykę. Egzaminy powinny zachęcać uczniów (KAŻDEGO UCZNIA) do nauki tego języka, motywować, a nie zniechęcać. Co by było złego w tym, że wszyscy uczniowie mają okazję sprawdzić się? Co by było złego w tym, że poziom konkursów obejmował by poziom nauczania języka?
Dochodzi do tego, tak jak pisze o tym Malgala. Poziom za wysoki, uczniowie ZNIECHĘCENI, nauczyciele również i co mamy? Rzadko kto do nich podchodzi? Czyli konkursy dla konkursów. A jeśli uważasz, że się mylę- proszę napisz mi ilu olimpijczyków przygotowałeś w swojej karierze i z jakim sukcesem?

Zgodzę się z Tobą co do FC zdanego na A, że to wyjściowa do CA. Mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, że FC zdane na A równa się CA zdanemu na C. Dlatego właśnie wspomniałam o słownictwie i komunikacji bo z doświadczenia wiem, że one bardzo kuleją. I warto by było im poświęcać jak najwięcej czasu, zamiast sztucznie piąć się w górę, z której po czasie i tak spadają w dół, jeśli nie mają kontaktu z żywym językiem.
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 4148
Post nr 13, Wysłany: 2012-10-16, 20:01   

Konkursy przedmiotowe są "areną" uczniów szczególnie uzdolnionych, którzy poszerzają swoją wiedzę i umiejętności ponad minimum programowe.

Nie widzę w tym żadnej nieprawidłowości, a gdyby było inaczej, to można by było zlikwidować wszelkie konkursy, a laury rozdawać wg wyników obowiązkowych egzaminów i klasówek.

A co do samych laurów, to nie zbiera ich szkoła, czy nauczyciel, a sam uczeń.
Szkoły mogą się chwalić liczba laureatów, ale raczej wskazuje na ewentualnie wyższy poziom zajęć obowiązkowych, wyznaczany przez poziom uczniów.
Co jeśli chcą nagrodzić nauczyciela, który tylko w części się przyczynił? Ano nic złego w tym nie ma... jest?
Za co nagradzać w takim razie i jak sprawdzić w jakim stopniu ten nauczyciel się do sukcesu przyczynił? ;)

Czy uczeń ograniczający się do pracy podczas zajęć obowiązkowych oraz tej godziny kółka może mieć takie same szanse jak ten, który biega na dodatkowe zajęcia w szkole językowej? Pewnie nie zawsze, ale tego nie zmienisz.

W jaki sposób mielibyśmy systemowo "wyeliminować" uczniów, których rodziców stać na opłacenie takich zajęć?

Olimpiady językowe powinny sprawdzać również wiedzę z zakresu kultury krajów anglojęzycznych, no bo czemu taka wiedzę dyskredytować?
Kultura danego kraju, szeroko rozumiana, mieści się w kanonie konkursu, bo i wpływ na sam język ma. Poza tym to część spuścizny narodu, który tym językiem się posługuje.
W końcu taka wiedza jest częścią programu nauczania, który faworyzujesz jako wyznacznika wytycznych konkursu, więc czemu teraz to odrzucasz?

No i potrafisz wyobrazić sobie naukę języka w oderwaniu zupełnym od kultury danego kraju? Nie wspominając o historii, gospodarce, showbiznesie, czy sporcie? ;)

Chciałbyś na studiach filologicznych uczyć się ciekawostek o żonach Henryka? Wcześniej to zbyt trudne, czy niepotrzebne?
Skoro za trudne, to czego potem oczekiwać od studenta, a jeśli niepotrzebne, to jakim cudem poczujemy potrzebę podczas studiów?

Ograniczyć taki konkurs do sprawdzania znajomości słownictwa wg jakiegoś klucza i konstrukcji gramatycznych?
na pewnym etapie wzrasta stopień przypadkowości i laureatem zostanie ten, który w przeciwieństwie do 20 innych kolegów nie zapomniał postawić przecinka.

Czasem również boleję nad tym, że poziom okazuje się nie do przeskoczenia dla pewnych uczniów i jest zapewne zniechęcający, ale to naturalny proces, którego nie zatrzymamy.

No bo jeśli obniżymy poziom dając szansę tym "słabszym", to i tak wygrają ci, którzy stają w te szranki dziś.

...no chyba, że wprowadzisz prawo, które w jednoznaczny sposób określi komu wolno, a komu nie wolno w takiej olimpiadzie startować.

Podjąłbyś się tworzenia projektu rozporządzenia? ;)

Ja nie, tak więc wolę zaakceptować obecny stan, oferując tym słabszym inne konkursy, niekoniecznie kuratoryjne.
 
 
bossik 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 1944
Dołączyła: 14 Maj 2012
Posty: 80
Skąd: mazowieckie
Post nr 14, Wysłany: 2012-10-17, 07:42   

Ależ zgadzam się z Tobą. Oczywiście, że zarówno język jak i jego historia, czy kultura są nierozerwalne. I chyba każdy podręcznik posiada odpowiednie działy właśnie zgłębiające ten temat. Ale dobrze wiesz, że to obszary ogromne. Tu nie trzeba pytać o szczegóły- nawet na olimpiadzie. O te same co na anglistyce! Ta paranoja przeraża mnie. Pytania są przygotowywane nie przez koło nauczycieli szczebla szkoły średniej, a tylko i wyłącznie wykładowców anglistyki, którzy mają pojęcie tylko o swoim wykładanym przedmiocie. Do tego stopnia, że i tutaj sprawdzają tę samą wiedzę tą samą nawet techniką co na anglistyce. Idą na łatwiznę dla siebie, ale nie dla zdającego.

Ja sobie wyobrażam, że na olimpiadę wysyłam osobę biegle mówiącą i interesują się ( w miarę swoich możliwości) powiedzmy Wielką Brytanią, lub Stanami. Z naciskiem jednak na Wielką Brytanię bo to głównie jej akcent jest przyswajany w naszych szkołach. Ten mój olimpijczyk wcale nie musi pójść na anglistykę.

I nadal czekam na odpowiedź ilu olimpijczyków kto z Was przygotował i ilu posiada Wasza szkoła. Bardzo mnie to ciekawi.
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 4148
Post nr 15, Wysłany: 2012-10-17, 11:15   

bossik napisał/a:
Ależ zgadzam się z Tobą. Oczywiście, że zarówno język jak i jego historia, czy kultura są nierozerwalne. I chyba każdy podręcznik posiada odpowiednie działy właśnie zgłębiające ten temat. Ale dobrze wiesz, że to obszary ogromne.


No to źle zrozumiałem Twoją wypowiedź ;) Sorry.

>Tu nie trzeba pytać o szczegóły- nawet na olimpiadzie. O te same co na anglistyce!

Takie szczegóły - ja nazwałbym je ciekawostkami - moim zdaniem mogą być przedmiotem pytań konkursowych.

Oczywiście może nieistotne jest tabloidowe śledzenie poczynań Kate, ale pewne informacje dotyczące członków rodziny królewskiej, czy przedstawicieli establishmentu, czy showbusinessu już raczej tak. Nie wspominając o podstawowych wiadomościach, również w formie ciekawostek, z dziedziny geografii, historii itd.

Czy są to szczegóły roztrząsane na anglistyce? Moim zdaniem nie.

Szczegóły dotyczące historii, geografii, czy systemu politycznego, którymi zajmują się studenci filologii nie pojawiają się w konkursach gimnazjalnych ... no chyba, że ten, czy ów doktorant tak pojmuje swoje zajęcia, ale to raczej jego błąd, a nie autorów konkursów dla uczniów.
Nie spotkałem się z pytaniem dotyczącym szczegółów systemu sądownictwa w USA, choć termin Supreme Court i choćby jednozdaniowe wyjaśnienie funkcji uczniowie na pewnym etapie nauki powinni/mogliby poznać. nawet wszyscy, a nie tylko olimpijczycy.

bossik napisał/a:
Ja sobie wyobrażam, że na olimpiadę wysyłam osobę biegle mówiącą i interesują się ( w miarę swoich możliwości) powiedzmy Wielką Brytanią, lub Stanami. Z naciskiem jednak na Wielką Brytanię bo to głównie jej akcent jest przyswajany w naszych szkołach. Ten mój olimpijczyk wcale nie musi pójść na anglistykę.


A co ma akcent preferowany na tych, czy innych zajęciach do konkursu kuratoryjnego? ;)

Olimpijczyk nie musi iść na anglistykę, ale musi pochwalić się umiejętnościami praktycznymi w posługiwaniu się językiem oraz wiedzą na temat kultury krajów anglojęzycznych w stopniu wykraczającym poza ramy standardowego programu opartego na i realizującego podstawę programową.
Nie widzę w tym nic niewłaściwego.

bossik napisał/a:
I nadal czekam na odpowiedź ilu olimpijczyków kto z Was przygotował i ilu posiada Wasza szkoła. Bardzo mnie to ciekawi.


Co roku przygotowujemy, nie zawsze udaje się mieć laureata, czy finalistę.

Bierze w tym udział średnio kilkunastu uczniów ... i mam wrażenie, że bardziej ich denerwują niuanse gramatyczne niż ciekawostki dotyczące UK, USA, czy tych kilku innych krajów. ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw



Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej Center of School Education
Copyright © 1995-2012 Centrum Edukacji Szkolnej