Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Matury ustne
Autor Wiadomość
mikasa79 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 32
Dołączyła: 29 Kwi 2009
Posty: 15
Skąd: łódzkie
Post nr 31, Wysłany: 2010-03-10, 14:05   Pismo wystosowane do Pana Starosty :)

Oto pismo, jaki zostało przez nas wystosowane do naszego Pana Starosty:)
Dotyczy ono nie tylko egzaminów ustnych, ale również rozliczania godzin po odejściu klas maturalnych... Enjoy:
"My, nauczyciele szkół średnich, zwracamy się do organu prowadzącego, aby zweryfikował sposób rozliczania godzin w klasach maturalnych. Czujemy się pokrzywdzeni z tego powodu, że nawet w obrębie jednego miasta szkoły średnie nie są traktowane w jednakowy sposób. Oto od kilku lat są nam właściwie zabierane pieniądze z powodu: wcześniejszego zakończenia roku szkolnego przez maturzystów, odbywania praktyk uczniów, czy też różnej liczby godzin zajęć wynikających z planów nauczania. W większości szkół w Polsce / Warszawa, Łódź, Pabianice, a nawet Kolumna / tego typu rozliczenia nie obowiązują, szczególnie jeśli chodzi o nauczycieli przedmiotów egzaminacyjnych. W tych szkołach nauczyciele są do dyspozycji dyrekcji szkoły, a także uczestniczą w konsultacjach przed maturami zarówno pisemnymi jak i ustnymi.
Wobec zmian w czasie pracy – na mocy nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela – dyrektor szkoły może nałożyć na nauczyciela obowiązek w uczestniczenia w przeprowadzaniu egzaminu maturalnego. / ma to nastąpić w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy /. Nikt jednak w tej nowelizacji nie wspomina o odliczaniu godzin za odchodzące klasy maturalne. Nikt też nie bierze pod uwagę tego, że nauczyciele przedmiotów egzaminacyjnych pracują znacznie dłużej tygodniowo niż 40 godzin lekcyjnych, czego dowodem jest w większości przypadków odrobienie godzin dodatkowych za cały rok u większości nauczycieli już w pierwszym semestrze.
Jeśli nauczyciel ma wolny dzień od zajęć dydaktycznych, a jest powołany do uczestniczenia w egzaminie maturalnym, wówczas należy mu się dzień wolny lub odrębne wynagrodzenie za każdą godzinę pracy jak za godzinę ponadwymiarową. O tym na razie nikt z nami nie rozmawia.
Pragniemy jeszcze zwrócić uwagę na ustne matury z języka polskiego i języków obcych. Ministerstwo Edukacji i Nauki postanowiło w tym roku zapłacić nauczycielom, zostaną podpisane osobne umowy z okręgowymi komisjami egzaminacyjnymi, a pedagogów do pracy przy maturze będą delegować dyrektorzy szkół. Dyrektor powoła nauczyciela do pracy my w komisji, więc ten nie będzie miał możliwości odmowy, a za godzinę pracy nauczyciele dostaną 12,6 zł. [nauczyciel dyplomowany dostaje za godzinę 28 zł ]. Uważamy, że jest to krzywdzące dla nauczycieli dyplomowanych, zwłaszcza egzaminatorów. Nikt nie zrekompensuje czasu poświęconego nauczycielom, którzy pracują na maturach ustnych. Trudno pogodzić się z tym, że jesteśmy traktowani jak wyrobnicy i tania siła robocza. Zamiast prestiżu, szacunku w społeczeństwie praca nauczyciela szkoły średniej jest dzisiaj przykrym obowiązkiem Oto jak wygląda dziś egzamin z języka obcego: uczeń wchodzi i ma pięć minut na przygotowanie swojej wypowiedzi / wtedy nauczyciele znajdują się w sali, przygotowują dokumentację egzaminu, ale te pięć minut się nie liczy przy obliczaniu ilości przepracowanych godzin /, następnie odpowiada 10 minut, po czym wychodzi. / Komisja nadal pracuje. Musi wypełnić protokoły egzaminu, zapisać zadawane pytania, ocenić wypowiedź. Te czynności zajmują co najmniej 5 minut. / Tak więc egzamin ustny z języka obcego na poziomie podstawowym trwa rzeczywiście 20 minut, a nauczyciele mają płacone jakby przeprowadzali egzamin przez 10 minut. Następnie oblicza się pracę na egzaminie, przeliczając ją na godzinę zegarową, nie na lekcyjną, czyli 45 minut. Przykładowo: dyplomowany nauczyciel – anglista, który w ubiegłym roku przeegzaminował 100 osób otrzymał za wytężoną i jakże odpowiedzialną pracę około 190 złotych. / 25 godzin zegarowych /. Podobnie jest w przypadku egzaminów z języka polskiego. Oto uczniowie mają od 17 do 20 minut sie na prezentację swojej wypowiedzi, a następnie są zobligowani do odpowiedzi na pytania komisji. Cały egzamin trwa więc 25 minut. Natomiast czynności dodatkowe trwają co najmniej 10 minut / uczeń przygotowuje się do wypowiedzi, a Komisja ocenia ją, wypełnia protokoły. W tym przypadku również nauczyciele tracą 10 minut, za które nikt im nie płaci. Mało tego, przeliczenia ilości przepracowanych godzin odbywają się nie w standardach szkolnych, ale w przeliczeniu na godzinę zegarową.
Już w ubiegłym roku nasze wątpliwości były przekazane do Starostwa w ......, ale nikt nie odpowiedział nam, jak zamierza rozwiązać ten problem.
Uważamy, że żaden z pracujących urzędników w naszym powiecie nie chce pracować za darmo. My też tego nie chcemy, uważamy, że tak dalej być nie może. Zdarza się, że pracujemy dwanaście godzin na dobę za kwoty uwłaczające człowiekowi wykształconemu, który przeprowadza egzamin państwowy.
Rzadko odwołujemy się do przedstawicieli powiatu, ale tym razem mamy poważne wątpliwości, czy każdy z Państwa zna specyfikę pracy nauczycieli w szkole ponadgimnazjalnej, gdzie odpowiedzialność jest znacznie większa od kolegów pracujących w szkołach niższego szczebla. U nas wszyscy nauczyciele ukończyli studia wyższe, a większość z nas ma też zaliczone studia podyplomowe. Uważamy, że powinno się nas traktować z szacunkiem. To my bowiem kształtujemy młodzież i przyszłość naszego miasta, ale czujemy się pokrzywdzeni.
Zarówno nasze zarobki jak i dodatki motywacyjne nie mogą równać się z tymi z większych miast.
Prosimy, aby zwrócono uwagę na problemy nauczycieli szkół średnich w naszym powiecie. Jeśli nie są Państwo w stanie sfinansować matur w sposób zadawalający wszystkich nauczycieli szkół średnich, to może zaproponujecie inne korzystne dla nauczycieli finansowanie – np. dodatki takie, jak wypłaca miesięcznie Urząd Marszałkowski w Łodzi.
Mamy nadzieję, że nasze słowa w tym roku nie zostaną bez echa i otrzymamy tym razem – nie tak jak w ubiegłym roku – odpowiedź do szkół"
 
 
mareko 

Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 46
Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 62
Skąd: pomorze
Post nr 32, Wysłany: 2010-03-10, 15:42   

Czy ktos sie orientuje w kwestii przepisów traktujących na temat dziennego czasu pracy nauczyciela? Musza byc jakies prawne limity dzienne bo nie wierze ze ot tak mozna kazac pracowac po 12h/dobe.
Moze ktos sie zna na przepisach BHP ?
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 33, Wysłany: 2010-03-10, 16:30   

mikasa79, dalibyście ten list do przeredagowania może jakiemuś poloniście, żeby poprawił choćby czytelność (podział tekstu na konieczne akapity), fatalną stylistykę i interpunkcję.
 
 
mikasa79 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 32
Dołączyła: 29 Kwi 2009
Posty: 15
Skąd: łódzkie
Post nr 34, Wysłany: 2010-03-10, 17:15   

Edziu to tylko brudnopis....wszystko jest pod kontrolą... na pon. będzie poprawione :D
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 35, Wysłany: 2010-03-10, 19:29   

Trzymam kciuki :D
 
 
antie 

Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Dołączyła: 24 Sie 2009
Posty: 360
Post nr 36, Wysłany: 2010-03-10, 22:20   

vuem napisał/a:
Trzymam kciuki :D


Ja też, choć prawdę mówiąc mam wątpliwości, czy apelowanie w tym przypadku do sumienia i poczucia przyzwoitości urzędników organu prowadzącego ma jakiś większy sens.
Poza tym faktycznie - pismo w postaci przedstawionej tu na forum jest trochę trudno zrozumieć :?
Łatwo będzie można wobec tego udzielić nic nie znaczącej odpowiedzi w podobnym stylu.

Poza tym z doświadczenia wiem, że liczą się przede wszystkim oszczędności, jakie można poczynić bazując właśnie na poczuciu obowiązku i altruizmie pracujących w większości "społecznie" nauczycieli, przekonanych, że nie wypada im upominać się o należną zapłatę.
Myślę, ze kwestia godziwej zapłaty za pracę w komisjach maturalnych, jak również uregulowania związane z pracą i zapłatą za nią nauczycieli szkół średnich ma zasięg ogólnopolski.

Może należałoby się wobec tego zwrócić do MEN-u, aby przyjrzało się temu problemowi i spróbowało w jakiś sposób te kwestie uregulować?
Może należałoby również zainteresować problemem nasze związki zawodowe, choć te chyba działają tylko teoretycznie i wydają się zbyt słabe, żeby cokolwiek na korzyść nauczycieli wywalczyć :?

A może należałoby zastanowić się, czy w ogóle tego typu działania są zgodne z prawem?
Bo na jakiej podstawie nauczycielowi zatrudnionemu na pełen etat, który nie ma nadgodzin zabiera się część należnej mu pensji, tylko z tego powodu, że nie z jego winy przecież uczniowie klas maturalnych wcześniej kończą rok szk.?
Nauczyciel pozostaje zazwyczaj w tym czasie do dyspozycji dyrekcji i wypełnia inne obowiązki związane min. z pracami w komisjach maturalnych.

Wydaje się to krzywdzące, że nauczyciele szkół średnich, na których ciąży duża odpowiedzialność przygotowania uczniów do egzaminów maturalnych są w rezultacie, poprzez tzw. powszechnie stosowane "uśrednianie" pensji, związane z wcześniejszym końcem roku szk. w przypadku maturzystów, finansowo "karani" za pracę w takim typie szkoły - w porównaniu np. do nauczycieli szkół podstawowych i gimnazjów.
Tym bardziej, ze najczęściej okazuje się, ze mimo niższej pensji i tak w czasie, w którym teoretycznie już nie powinni pracować, bo nie otrzymują przecież już w tym czasie zapłaty za lekcje, które mieliby z maturzystami i tak pracują w szkole w komisjach maturalnych - w przypadku egzaminów pisemnych - całkowicie za darmo, natomiast podczas egzaminów ustnych dostają wprawdzie jakąś zapłatę, ale nieadekwatną ani do wymaganych od nich kwalifikacji, ani do faktycznego czasu pracy. :?
 
 
Obywatel 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 33
Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 35
Skąd: pomorskie
Post nr 37, Wysłany: 2010-04-10, 14:51   

No i zbliża się kolejna matura. W tym roku czeka mnie tylko 7 ustnych egzaminów po ok. 18 osób każdy. W tym chyba 2 dni rozszerzonych. Na wszystkich 7 egzaminach jestem przewodniczącym. Powiem szczerze, że wzdrygam się na tę perspektywę :x

Nie mam pretensji, że muszę sezonowo ciężej pracować. Nie mam nawet pretensji, że robi mi to bałagan na innych polach działalności zawodowej. Tych kilka dni w roku jestem w stanie zdzierżyć.

Mam jedynie pretensje o to, że upokarza się nauczycieli czyniąc na nich żenujące oszczędności polegające na niepłaceniu za czas przygotowania się ucznia do egzaminu. Stosując taką kalkulację MEN zniża się do poziomu szefostwa Biedronki. Dlaczego - pytam dlaczego nauczycieli się w taki sposób upokarza?

Ja oczekiwałbym tylko jednego: żeby za czas matur - zarówno ustnych, jak i pisemnych - nie płacono nam mniej niż za normalną pracę dydaktyczną. Czy to są wygórowane albo nieuprawnione oczekiwania. To w jaki sposób się z nami postępuje jest po prostu żenujące i żałosne.
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 38, Wysłany: 2010-04-10, 15:29   

Protest, strajk, chyba nic innego w grę nie wchodzi.

Tworzymy grupę zawodową, którą łatwo oskubać, oszczędności zawsze będzie się szukać.
Podobnie ze sprawdzaniem pisemnych, to się oszczędzi na obiedzie, to się stawki zamrozi ...


To chyba jedna z największych bzdur, jakie można wymyślić, totalny brak logiki.

Siedząc za stołem, czekając aż zdający się przygotuje jesteśmy w pracy, nie możemy wyjść sobie na kawkę.
Przecież analogicznie można by kwestionować zapłatę za czas lekcji, w czasie której odbywa się akademia - wszak tylko siedzimy sobie, nic nie robiąc, a jeszcze mamy występy artystyczne za darmo.
Może powinno się nie płacić za czas lekcji, z której np. uczniowie zwiali?

W czasie gdy zdający przygotowuje się do odpowiedzi, egzaminator ma obowiązek zapoznać się z zestawem, przeanalizować pytania, zastanowić się nad oczekiwaną odpowiedzią, by móc uczciwie, profesjonalnie i zgodnie ze sztuką ocenić zdającego. czyli de facto pracuje.

Skoro tak skrupulatnie wylicza nam się czas "efektywnej" pracy egzaminacyjnej, to dlaczego ignoruje się czas poświęcany na wypełnienie protokołów, zajęcie się zestawami oraz ustalanie ocen?

Logika u decydentów szwankuje.

PS. Co do kwestii poziomu egzaminu - zabrzmiałeś Obywatelu jakby egzaminowanie na poziomie rozszerzonym było bardziej niekorzystne - to chyba jednak nie masz racji.
Wszak egzaminując "podstawę" tracimy ok. 20 minut na godzinę.
W przypadku "rozszerzenia" nawet trochę mniej - 15.

Czas potrzebny na ustalenie oceny w tych dwóch przypadkach, choć nieco bardziej niekorzystny w przypadku rozszerzenia, to jednak jest zbliżony, tak więc nie widziałbym tu różnicy między zdającymi taki, czy inny poziom.
 
 
Obywatel 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 33
Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 35
Skąd: pomorskie
Post nr 39, Wysłany: 2010-04-10, 16:48   

vuem napisał/a:
Protest, strajk, chyba nic innego w grę nie wchodzi.
PS. Co do kwestii poziomu egzaminu - zabrzmiałeś Obywatelu jakby egzaminowanie na poziomie rozszerzonym było bardziej niekorzystne - to chyba jednak nie masz racji.
Wszak egzaminując "podstawę" tracimy ok. 20 minut na godzinę.
W przypadku "rozszerzenia" nawet trochę mniej - 15.

Mówiąc o poziomie rozszerzonym nie odnosiłem się do kwestii finansowej. Miałem na myśli fakt, że jest on bardziej eksploatujący dla komisji. W systemie 'mijankowym' (kolejny zdający przygotowuje się w ciągu 15 minut trwania egzaminu poprzedniego) praktycznie nie ma przerwy między egzaminami. Często trzeba jednocześnie egzaminować, oceniać i zapoznawać się z kolejnym zestawem :shock: No i te prezentacje... wymyślanie pytań do nich to jest po prostu to, co lubię :? Nie wspominając o konieczności przeniesienia ich do protokołu. Z dwojga złego wolę egzaminować poziom podstawowy.
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 40, Wysłany: 2010-04-10, 18:17   

No bardziej wymagający, to fakt.

Wymaga pracy mózgu na pełnych obrotach, znacznie wyższych niż podczas egzaminowania podstawy, ale nie demonizujmy, praktyka czyni mistrza, no i są 2 osoby - co dwie głowy, to nie jedna :wink:

Co do układania pytań, to może ściąga? Mając przed sobą schematy powiedzmy tuzina pytań w zakresie konstrukcji i treści prezentacji oraz wyrażania opinii-argumentowania, można łatwiej - schematycznie niemal - dopasować sobie to, co się w uszy rzuca, gdy delikwenta słuchasz. Po 10 artystach czasem we łbie szumi, a poza ułożeniem pytań trzeba przecież ocenić prezentację.
Poza tym słysząc prezentację chyba rzuca się w uszy, co delikwent wyróżnia, co pomija, w czym namieszał, a gdzie rzucił komunałem bez pokrycia w przykładach na ten przykład - czepliwym wystarczy być :mrgreen:
Jakoś nie jest to tragedią dla mnie, choć męczy trochę.

Z dwojga złego, to ... już ciekawiej jest na rozszerzonym, trudniej o nudę. Ale masz rację w kwestii tej drugiej strony medalu...

Tak więc mając w perspektywie kilkadziesiąt osób...wybieram podstawę :D ...tylko problem w tym, że nigdy wyboru nie dają, co? :wink:
 
 
Obywatel 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 33
Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 35
Skąd: pomorskie
Post nr 41, Wysłany: 2010-04-10, 20:43   

vuem napisał/a:
No bardziej wymagający, to fakt.
no i są 2 osoby - co dwie głowy, to nie jedna :wink:

Co do układania pytań, to może ściąga?


To że są dwie osoby, to też wynik oszczędności. Na początku były trzy :roll:

A co do pytań do prezentacji, to bez ściągi po 5 zdających zagotowałaby mi się woda w chłodnicy ;D Ściągi opracowane na przestrzeni kilku lat egzaminowania to podstawa :wink:
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 42, Wysłany: 2010-04-10, 21:49   

No widzisz, jeszcze parę lat, a drzemać będziemy mogli podczas egzaminów...włączając automatycznego pilota...tfu egzaminatora :wink:

A ta trzecia osoba, to nie sądzisz, że zbędna? Przecież 2 osoby wystarczają. Jedna prowadzi egzamin, gruda koncentruje się na ocenie, potem szybko wymieniają propozycje-spostrzeżenia i ocena jest. Gdy dodać jeszcze zdanie trzeciej, a nie daj Boże odmienny pogląd, to wydłuża czas ustalenia oceny.
Na jakość jej wpływu nie mając raczej żadnego.

Na cambridgowskich egzaminach poza interlokutorem i egzaminatorem nie ma nikogo więcej i nikt nie zarzuca nierzetelności.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej