Post nr 1, Wysłany: 2007-10-14, 17:28 Obniżone wymagania....
Witam wszystkich...mój pierwszy raz..
Mam takie pytanko. Właściwie pierwszy raz wzięłam się za kryteria ocen z j. Niemieckiego. Mam uczniów zarówno z dysleksją, dysgrafią, dysortografią, uczniów z programem szkoły specjalnej oraz takich którzy mają obniżone wymagania np. ze względu na zachowanie. Jak to napisać.... Właściwie to nie mam pojęcia co powinnam w tych wymaganiach zmienić. Wiem, że ci wszyscy z dys- powinni mieć testy większymi literami, najlepiej wyboru, mało pisać, dużo odpowiadać ustnie. Ale jak to ująć i co jeszcze powinnam uwzględnić.
Obniżone wymagania mogą mieć wyłącznie uczniowie z upośledzeniem umysłowym, stwierdzonym na piśmie - czyli na orzeczeniu. Natomiast do pozostałych można tylko dostosować wymagania - dać większą czcionkę, mniej zadań, pomagać w czytaniu itd. Zamiast poleceń po niemiecku mogą mieć polecenia po polsku, jeśli mają coś opisać, dajesz im ilustracje do opisania, a nie muszą z głowy pisać.
to już mam kilka wskazówek...dziękuję..ja dopiero zaczynam i kazano mnie to spisać....bardzo proszę o więcej......nie udało mi się znaleźć jakiś ogólnych "dostosowań" z których mogłabym czerpać..a szczerze mówiąc to wiem może na czym polegają te "upośledzenia" ale jestem zielona jeżeli chodzi o ich związek z językami obcymi.....szukam dalej...jak coś wynajdę na necie to załączę.....
Dziękuję i ciesze się, że nie tylko ja skorzystam...;)
alicja24
Przedmiot nauczania: język angielski
Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 21
Post nr 12, Wysłany: 2007-11-20, 10:34
a ja pracuje w takiej szkole gdzie jest bardzo duzo dzieci z wszelkimi dys-, z orzeczeniami z ksztalceniu specjalnym, z obnizonymi wymaganiami, i w ogole juz sie w tym nie łąpie.
uwazam ze ci "specjalisci" nie owinni w ogole chodzic na lekcje z jezyka obego bo mi tylko przeszkadzają, nie potrafia nawet po polsku pisac, nie potrafia sie niczego nauczycm wyslowic.
co z tego ze mam nauczyciela wspomagającego, ktory i tak nic nie robi tylko chodzi po klasie....ech, czy sa takie przepisy ze dzieci z "s" musza chodzic na jezyk obcy???
albo ci z dysgrafia, oni nawet pisac nie potrafią, jak ja mam ich oceniac?
uwazam ze ci "specjalisci" nie owinni w ogole chodzic na lekcje z jezyka obego bo mi tylko przeszkadzają, nie potrafia nawet po polsku pisac, nie potrafia sie niczego nauczycm wyslowic.
dobre
ja tez kilku takich agentow mam. ale nie wytlumaczysz wszystkiego jego dys-ami.
alicja24 napisał/a:
albo ci z dysgrafia, oni nawet pisac nie potrafią, jak ja mam ich oceniac?
na tym wlasnie polega sztuka bycia nauczycielem. mam w klasie dziewczyne z gleboka dyslekcja rozwojowa, ale tak naprawde to mi to bardziej wyglada na ADHD. pozatym nie wiem ktorym dys-em wytlumaczyc jej dziesiaty BZ, ktory dzisiaj zanotowalem...
_________________ - Co ciekawego mozna robic w Opolu?
- Mozna jechac do Wroclawia
Szlag mnie trafia, jak czytam posty takie, jak alicji Tak, najlepiej wszystkich do jednego wora wrzucić: i uczniów, i nauczycieli, bo i tak ci pierwsi tylko kombinują, a ci drudzy nic nie robią
_________________
alicja24
Przedmiot nauczania: język angielski
Dołączyła: 18 Lis 2007 Posty: 21
Post nr 15, Wysłany: 2007-11-21, 16:07
dlaczego cie szlag tarfia?
ja nie konczyla oligofreno wiec nie ja powinnam sie nimi zajmowac, tylko nauczyciel wspomagający
ja sie zajmuje dziecmi bez rzadnych orzeczen ktore potrafia sie czegos nauczyc, i naprawde niektorzy nie powinni chodzic na lekcje jeyka obcego
uwazacie ze powinni??????
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum