Nie wiem co było w miejscu ***** ale domyślam się, ze Emil pisałeś o sobie samym skoro nie potrafisz poprowadzić zajęć.
A nas już mierzą problemy w stylu. Właśnie zatrudniłem się jako murarz. Czy może mi ktoś powiedzieć jak posługiwać się poziomicą?
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 25 Dołączył: 27 Lip 2009 Posty: 34 Skąd: kujawsko-pomorskie
Post nr 20, Wysłany: 2009-10-21, 01:47
Kazdy moze sie nauczyc jezyka, ale nie kazdy ma wystarczajaco duzo motywacji i determinacji
Mam 8-latke, ktora chetnie przychodzi na korepetycje i idziemy z materialem jak burza, dla niej korepetycje to przyjemnosc bo lubi byc najlepsza w klasie mimo ze angielski to nie jest jej ulubiony przedmiot.
A np. taki 12-latek zmuszany przez rodzicow to katorga dla mnie, nie wie jak jest "they" czy "what" co 8-latka umie juz dawno ;/
Negatywne nastawienie i brak wiary w siebie nie pomoze temu doroslemu. No i dodatkowo brak zaangazowania. Ludzie mysla, ze takie korepetycje to jest cos co wystarczy i w domu nie trzeba nic robic. No ale sie myla i tylko traca troche kase, bo jak nazwac nieefektywne uczenie sie?
nieefektywne uczenie to wina nauczyciela. Nie potrafi zmotywować do nauki przedmiotu, więc pewnie prowadzi zajęcia schematycznie, nudnie. do każdego pasuje inny klucz, ale każdego można otworzyć na naukę danego przedmiotu. Dobry nauczyciel potrafi nauczać efektownie, ale mało jest dobrych nauczycieli, co nie??
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 25 Dołączył: 27 Lip 2009 Posty: 34 Skąd: kujawsko-pomorskie
Post nr 22, Wysłany: 2009-10-22, 19:25
Tu nie zawsze chodzi o efektywne nauczenie jezyka. Mnie sie nie da np. niemieckiego nauczyc, a jakos z francuskim i hiszpanskim ani innym, nie mam problemow. Ludzie sie ucza niemieckiego 9 lat i nie potrafia zdania sklecic po niemiecku. Sa tez ludzie ktorzy nienawidza angielskiego, a lubia niemiecki. Nie wszystko mozna zwalic na nauczyciela
Myslisz, ze latwo jest spelnic oczekiwania rodzicow, ktorzy chca dobrej oceny na sprawdzianie po jednej czy dwoch lekcjach, a dziecko ma takie zaleglosci ze trzeba by o od wiele nizszego poziomu zaczac?
Wez tez sprobuj kogos kto nic nie umie podstaw nauczyc 2 czasow w 60 min...
Poza tym dziecko sie spieszy na dodatkowy WF i nie moze zostac 15-20 minut wiecej (bezplatnie), wiec wiesz, jak ktos woli sobie pobiegac za pilka to cudow nie zdzialasz chocbys stawala na glowie
I tak wiele udalo mi sie zdzialac z tym jego nastawieniem. Jakos wiecej sie nauczyl u mnie w 1h niz w 2 miesiace w szkole : )
Przedmiot nauczania: j. niemiecki
Wiek: 33 Dołączyła: 30 Sty 2008 Posty: 104 Skąd: Wroclaw
Post nr 25, Wysłany: 2009-11-23, 15:30
Jak to sie mówi, do tanga trzeba dwojga. Motywacje ludzi są różne, i nauczyciele rożni. Większość uczniów w szkole państwowej uczy sie, bo musi. Bo mama każe, bo państwo każe Czasem jestem zwyczajnie zmęczona aktywizowaniem uczniów, kiedy druga strona ni w ząb. Trzeba im wtedy marchewkę przed oczy, w rożnej postaci, żeby ruszyli do przodu. Jeśli o mnie chodzi, to kiedy widzę, ze uczeń który przychodzi na korepetycje, nie robi w domu nic i po raz setny przerabiamy ten sam temat, mowie opiekunowi: szkoda pani/pana pieniędzy, ale jeśli koniecznie pan chce, to możemy kontynuować te orkę na ugorze. Nie ma sie co męczyć i męczyć dziecka. A co do osób starszych, to sama mam właśnie dylemat, bo nie wiem z jakiego podręcznika korzystać, wiec proszę o rade, jak to już uczyniłam w innym poście.
upieczona.anglistk
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 83 Dołączyła: 12 Paź 2008 Posty: 209
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum