Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Oddawanie sprawdzianów
Autor Wiadomość
katty 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27
Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 428
Skąd: mazowieckie
Post nr 1, Wysłany: 2009-11-17, 18:49   Oddawanie sprawdzianów

Powiedzcie mi, czy macie w zwyczaju oddawać uczniom sprawdziany do domu, żeby rodzice podpisali, czy też raczej dajecie je do wglądu dzieciom i od razu zbieracie, a rodzicom pokazujecie na życzenie?
 
 
antie 

Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Dołączyła: 24 Sie 2009
Posty: 360
Post nr 2, Wysłany: 2009-11-17, 19:29   Re: Oddawanie sprawdzianów

katty napisał/a:
Powiedzcie mi, czy macie w zwyczaju oddawać uczniom sprawdziany do domu, żeby rodzice podpisali, czy też raczej dajecie je do wglądu dzieciom i od razu zbieracie, a rodzicom pokazujecie na życzenie?



Daję do wglądu uczniom, odpowiadam na pytania, wyjaśniam wątpliwości i zabieram. Przechowuję cały rok - rodzicom pokazuję je na życzenie, ale bardzo rzadko interesują się sprawdzianami swoich dzieci.
Dzieciaki z gimnazjum zapisują każdy stopień w specjalnej tabelce - na końcu zeszytu. Jest tam również miejsce na podpis rodzica. Po każdej klasówce sprawdzam podpisy.
 
 
Jolly Roger 


Przedmiot nauczania: polglisz
Dołączył: 15 Gru 2007
Posty: 1734
Skąd: zza biurka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 3, Wysłany: 2009-11-19, 11:02   

druga opcja. Sprawdziany u mnie. Jeśłi rodzice chcą to wiedzą gdzie mnie szukać. Na razie jeden tylko chciał. Znamienne.
_________________
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
 
 
dushka 


Przedmiot nauczania: oligofrenopedagog
Wiek: 32
Dołączyła: 03 Sie 2006
Posty: 3050
Skąd: inąd...?
Post nr 4, Wysłany: 2009-11-19, 16:46   

Każde dziecko ma swoją teczkę, sprawdziany wydzieram przedmiotowcom (są przeszczęśliwi, bo przynajmniej nieco mniej makulatury muszą chować :D ), i wkładam do teczki konkretnego dziecka. Rodzice czasem chcą, częściej nie chcą - zawsze na zebraniu są dostępne, wczoraj - ani jedna osoba o nie nie spytała :] Dałam tylko do przejrzenia w domu testy diagnostyczne, ale wiem, że u mnie takie rzeczy zwracają. A w teście 27 zadań, trzeba jednak konkretnie się wczytać.
_________________
 
 
beata1974 

Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 38
Dołączyła: 22 Sie 2009
Posty: 15
Skąd: wielkopolskie
Post nr 5, Wysłany: 2009-11-24, 22:05   

ja nie daję, przechowuję w szafce jako dowody rzeczow :lol:
 
 
sylwiam81 


Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 31
Dołączyła: 23 Lis 2009
Posty: 43
Skąd: kujawsko-pomorskie
Post nr 6, Wysłany: 2009-11-25, 05:08   

też nie oddaję sprawdzianów,są tylko do wglądu

zawsze to jest dowód rzeczowy dla rodzica jak dziecko się uczy

przechowuje tylko rok
 
 
dushka 


Przedmiot nauczania: oligofrenopedagog
Wiek: 32
Dołączyła: 03 Sie 2006
Posty: 3050
Skąd: inąd...?
Post nr 7, Wysłany: 2009-11-25, 08:52   

A po orku co? Wyrzucacie czy oddajecie rodzicom?
_________________
 
 
sylwiam81 


Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 31
Dołączyła: 23 Lis 2009
Posty: 43
Skąd: kujawsko-pomorskie
Post nr 8, Wysłany: 2009-11-25, 09:54   

wyrzucać nie wyrzucam ale palę,żeby w niczyje rączki się nie dostało a po roku trzymać nie ma obowiązku,ostatania rada w sierpniu i nie trzymam ich
 
 
beata1974 

Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 38
Dołączyła: 22 Sie 2009
Posty: 15
Skąd: wielkopolskie
Post nr 9, Wysłany: 2009-11-25, 22:28   

może spotkamy się wirtualnie w czerwcu i razem na hurra poślemy niemiecką chmurkę do nieba :lol:
 
 
[rodzic]triplex4 

Wiek: 45
Dołączyła: 28 Lis 2009
Posty: 3
Skąd: wielkopolskie
Post nr 10, Wysłany: 2009-11-28, 09:53   

gdyby dzieci mogły przynosić swoje sprawdziany do domu,to my rodzice mielibyśmy lepsze rozeznanie w ich nauce.a teraz wg nauczycieli mamy chodzić do szkoły tylko do której godziny?przecież nie jesteśmy emerytami, ja codziennie pracuje do 15 !!!
 
 
Jolly Roger 


Przedmiot nauczania: polglisz
Dołączył: 15 Gru 2007
Posty: 1734
Skąd: zza biurka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 11, Wysłany: 2009-11-28, 19:13   

gdyby rodzice nie wymagali aby nauczyciel wykazywał się, ze nie jest wielbłądem stawiając taką, a nie inną ocenę to bym tej makulatury nie zbierał.

Poza tym dla chcącego nic trudnego. ja czasem pracuję dłużej niż do 15-ej. a na prośbę rodziców mogę sprawdzian skserować.
_________________
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
 
 
Łodzianka84 

Przedmiot nauczania: Historia
Wiek: 28
Dołączyła: 28 Sty 2009
Posty: 35
Skąd: łódzkie
Post nr 12, Wysłany: 2009-11-28, 19:21   

triplex4 napisał/a:
gdyby dzieci mogły przynosić swoje sprawdziany do domu,to my rodzice mielibyśmy lepsze rozeznanie w ich nauce.a teraz wg nauczycieli mamy chodzić do szkoły tylko do której godziny?przecież nie jesteśmy emerytami, ja codziennie pracuje do 15 !!!


Nauczyciele zatrzymują sprawdziany u siebie, gdyż te często odchodzą w niebyt. Dziecko weźmie pracę, ale nie pokaże rodzicom i nie odda później nauczycielowi. No bo po co chwalić się słabą oceną.

Chyba w większości szkół są raz w miesiącu organizowane konsultacje w godzinach popołudniowych i wtedy można poprosić nauczyciela o wgląd w prace dziecka. Wystarczy tylko chcieć pofatygować się do szkoły.
_________________

 
 
miki2305 

Przedmiot nauczania: Fizyka, matematyka
Wiek: 26
Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 60
Skąd: śląskie
Post nr 13, Wysłany: 2009-11-28, 23:40   

Uważam, że rodzic powinien zapoznać się ze sprawdzianami ucznia. Duże grono rodziców (szczególnie uczniów z SP) pomaga im w nauce i sprawdza ich osiągnięcia. Jeżeli uczeń otrzyma złą ocenę, to sami próbują pomóc dziecku przeanalizować błędy ze sprawdzianu i przygotować się do poprawy. Czasem szukają korepetycji. Wiedzą, że jedna godzina zajęć wyrównawczych, jeżeli już nawet jest, to za mało dla ich dzieci. Co często jest zgodne z prawdą.

Łodzianka84 napisał/a:
Nauczyciele zatrzymują sprawdziany u siebie, gdyż te często odchodzą w niebyt. Dziecko weźmie pracę, ale nie pokaże rodzicom i nie odda później nauczycielowi. No bo po co chwalić się słabą oceną.


U nas sprawdziany daje się uczniom, a oni przynoszą je do tygodnia z podpisem rodzica.
Poza tym oceny są na bieżąco wpisywane do dzienniczka lub na okładkę zeszytu. Wszyscy uczniowie przynoszą sprawdziany z powrotem - jest to traktowane jako zadanie domowe.

Łodzianka84 napisał/a:
Chyba w większości szkół są raz w miesiącu organizowane konsultacje w godzinach popołudniowych i wtedy można poprosić nauczyciela o wgląd w prace dziecka. Wystarczy tylko chcieć pofatygować się do szkoły.


Takie konsultacje nie powinny polegać na przeglądaniu sprawdzianów ucznia. Jeżeli rodzice chcieliby sprawdzić osiągnięcia dziecka ze wszystkich przedmiotów, to musieliby być 10 razy w miesiącu w szkole. :)

A poza tym uczeń ma 2 tygodnie na poprawienie sprawdzianu. Jeżeli rodzic przyjdzie po miesiącu to trochę za późno. Chyba, że każecie przepisać dzieciakom na poprawie wszystkie zadania wraz z błędami, jakie popełnili, ponieważ przepisanie dobrych odpowiedzi z tablicy lub od kolegi rzadko skutkuje zrozumieniem przez ucznia zadań.

I jeszcze jedna uwaga - nie chcę tu nikogo urazić, ale zauważyłem (przynajmniej tak jest u nas), że sprawdzianów nie chcą oddawać nauczyciele, którzy korzystają co roku z testów dołączonych do książek i poradników dla nauczycieli.
 
 
Łodzianka84 

Przedmiot nauczania: Historia
Wiek: 28
Dołączyła: 28 Sty 2009
Posty: 35
Skąd: łódzkie
Post nr 14, Wysłany: 2009-11-28, 23:55   

miki2305 napisał/a:
U nas sprawdziany daje się uczniom, a oni przynoszą je do tygodnia z podpisem rodzica.
Poza tym oceny są na bieżąco wpisywane do dzienniczka lub na okładkę zeszytu. Wszyscy uczniowie przynoszą sprawdziany z powrotem - jest to traktowane jako zadanie domowe.


A co jeśli nie przyniesie? Dostanie ocenę niedostateczną z pracy domowej?

miki2305 napisał/a:
I jeszcze jedna uwaga - nie chcę tu nikogo urazić, ale zauważyłem (przynajmniej tak jest u nas), że sprawdzianów nie chcą oddawać nauczyciele, którzy korzystają co roku z testów dołączonych do książek i poradników dla nauczycieli.


To uogólnie (jak każde) może być dla kogoś krzywdzące. Chociaż pewnie znajdą się tacy nauczyciele, którzy nie oddają sprawdzianów tylko dlatego, że chcą je wykorzystać w przyszłości.

O tym, czy dawać sprawdziany do domu czy nie, powinien decydować samodzielnie nauczyciel. Każde rozwiązanie ma swoje zalety i wady. W jednym przypadku rodzice pomogą dziecku przeanalizować sprawdzian, w innym na siłę będą szukać błędów, ale nie dziecka, tylko nauczyciela, a w jeszcze innym dziecko nie pokaże pracy rodzicom, tylko ją "zgubi".

Najlepiej byłoby dać do domu kopię klasówki, a w pracowni trzymać oryginał, ale to raczej mało realne rozwiązanie :rotfl:
_________________

 
 
miki2305 

Przedmiot nauczania: Fizyka, matematyka
Wiek: 26
Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 60
Skąd: śląskie
Post nr 15, Wysłany: 2009-11-29, 01:16   

Łodzianka84 napisał/a:

A co jeśli nie przyniesie? Dostanie ocenę niedostateczną z pracy domowej?


No cóż za moich czasów, to tak było. :D
Jednakże zadziwiające jest, że uczniowie oddają sprawdziany i nie ma z tym problemów.
Fajna jest według mnie sprawa założenia zeszytów do sprawdzianów lub wklejania testów do zeszytu zaraz po otrzymaniu - nie zgubią się. :D

Łodzianka84 napisał/a:

To uogólnie (jak każde) może być dla kogoś krzywdzące. Chociaż pewnie znajdą się tacy nauczyciele, którzy nie oddają sprawdzianów tylko dlatego, że chcą je wykorzystać w przyszłości.


Być może się źle wyraziłem, ponieważ nie chodziło mi o to, że wszyscy nauczyciele, którzy nie oddają sprawdzianów chcą je wykorzystać w przyszłości. Natomiast niestety czasami się to zdarza. Rozumiem, że np. mając fajny test do każdego Unitu z "reading-iem" i "listening-iem" chce się to później wykorzystać, ale czy to ma być powód do nie oddawania uczniom testów? Jesteśmy nauczycielami i potrafimy sami ułożyć listening (np. wykorzystać transkrypcję do testu i ułożyć własne zadania). To samo odnosi się do nauczycieli innych przedmiotów. Zresztą z gotowcami mam złe doświadczenie, bo mój szkolny kolega dysponował testami z pewnego przedmiotu i co prawda nie miał ocen lepszych niż moje :) , ale było to nie w porządku w stosunku do słabszych uczniów.

Łodzianka84 napisał/a:
O tym, czy dawać sprawdziany do domu czy nie, powinien decydować samodzielnie nauczyciel. Każde rozwiązanie ma swoje zalety i wady.


Należy tylko pamiętać, żeby nasze decyzje dawały szansę uczniom na ewentualne nadrobienie zaległości.

Łodzianka84 napisał/a:
W jednym przypadku rodzice pomogą dziecku przeanalizować sprawdzian, w innym na siłę będą szukać błędów, ale nie dziecka, tylko nauczyciela,

Jeżeli nauczyciel sprawdził pracę, to zrobił to dobrze i nie ma się czego bać.
Zgoda, czasem się mylimy, ale wtedy uczeń ma prawo walczyć o swoje.

Generalnie to problem jest trudny do zrealizowania. Zresztą tak jest chyba z większością rzeczy.

Łodzianka84 napisał/a:
Najlepiej byłoby dać do domu kopię klasówki, a w pracowni trzymać oryginał, ale to raczej mało realne rozwiązanie

Ciekawe, co by zrobił Jolly Roger, gdyby nagle wszyscy rodzice zechcieli skserowanych prac uczniów. :wink:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej