Misiowa
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 44 Dołączyła: 03 Maj 2010 Posty: 2 Skąd: pomorskie
Post nr 1, Wysłany: 2010-06-23, 17:20 Pierwsza lekcja j.niemieckiego/ Prosze o pomoc
Pierwsza nie tylko dla moich uczniow, zwlaszcza tych co do pierwszej klasy przyjada ( Gimnazjum, podręcznik Das ist deutsch), ale przede wszystkim dla mnie
Dopiero zaczynam staz, tzn od wrzesnia i juz zaczynam przygotowywac lekcje, zeby pozniej nie szalec. Czekam na uwagi, wskazowki, podpowiedzi co co do tych pierwszych lekcji, pozniej myślę, ze pomysly juz mi same zaczną przychodzic
Germaniści ktorzy juz staz koncza, i Ci bardziej doświadczeni, proszę, powiedzcie jak wygladaly te wasze pierwsze lekcje?
Wiem, ze mam jeszcze duzo czasu, ale chcialabym sie jak najlepiej przygotowac, to moja pierwsza praca, pierwszy rok nauki, od ktorego bedzie zalezec czy zostane w szkole na dluzo dluzej, co bardzo bym chciala. Prosze podzielcie sie swoim doświadczeniem, z gory bardzo dziekuję
monta
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 33 Dołączyła: 28 Lip 2010 Posty: 5 Skąd: zachodniopomorskie
Post nr 2, Wysłany: 2010-08-13, 10:42
No przede wszystkim się nie denerwuj. Nie jest to przecież straszne - zapewne miałaś już praktyki, a teraz będzie lepiej, bo żaden nauczyciel nie będzie Ci patrzeć na ręce. Za to będą na Ciebie patrzyli uczniowie, więc musisz być pewna siebie i opanowana. Oni nie są obeznani w metodyce, więc wybaczą Ci, jak coś nie wyjdzie. Gorzej, jak będziesz zestresowana.
a co na pierwszej lekcji? Najlepiej od razu ich czegoś naucz. Jeśli uczą się od zera, to może standartowo - przedstawianie się itp. Niech dużo mówią, na koniec niech ułożą z pytań i odpowiedzi dialogi i niech Ci je przedstawiają. Możesz też dać im fikcyjne dane - np. na kartkach niech losują niemieckie imiona i miejsca zamieszkania... To będzie dla nich trochę bardziej ciekawe. Ale każdy pomysł będzie dobry. Głowa do góry.
avosette
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 26 Dołączyła: 15 Sie 2010 Posty: 2 Skąd: dolnośląskie
Post nr 3, Wysłany: 2010-08-15, 18:49
To ja się podłacze pod temat.We wrzesniu zaczynam prace w klasach 1-6,gdzie będę uczyć niemieckiego.Na razie nie wiem jeszcze,jakie podręczniki obowiązywały wcześniej w tej szkole.W zasadzie nie wiem nic,bo mam się stawić w szkole dopiero pod koniec sierpnia....Stąd moje pytanie do doświadczonych germanistów.Od czego mogę zacząć na pierwszych lekcjach niemieckiego?
Pierwsza lekcja - pewność siebie, ale też poczucie humoru.
Jeśli dasz sobie "wejsć na głowę" już na pierwszych zajęciach, nie wróżę Ci dobrej przyszłości w branży. Musisz ich zachęcić do dalszej nauki, umotywować, więc nie zaczynaj od gramatyki i tłumaczenia reguł. Proponuję grę językową (przedstawianie się).
Nauka w kl. 1-6 SP - nauka przez gry językowe, piosenki, obrazki, malowanie/rysowanie (wizualizacja nowego materiału). Żadnej gramatyki!
W kl. 1-3 oj to trzeba mieć cierpliwość, właściwe podejście:)
Klasy 4-6 - to grupa, która "chłonie" nowy materiał z radością.
monta
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 33 Dołączyła: 28 Lip 2010 Posty: 5 Skąd: zachodniopomorskie
Post nr 5, Wysłany: 2010-08-19, 09:50
Pracowałam kiedyś z maluchami 1-3. Oj, to było przeżycie. Zupełnie inne problemy niż teraz, w ponadgimnazjalnej. Ale wspominam z sesntymentem. Przede wszystkim w 1-3 nauka polega głównie na zabawie i nauce piosenek, wierszyków. Trzeba też śpiewać z dziećmi!! - ale dzieciaki chwalą "panią", nawet jeśli pani fałszuje tak jak ja. Wogóle lekcja zaczyna się od rozwiązywania problemów z przerwy - a że Jasiu mnie popchnął, a Kasia upadła itp. Problemem na lekcji jest też wybór np odpowiedniego koloru kredki. Dzieciaki są żywe, więc często trzeba im wymyślać jakieś zabawy - najlepiej poza ławką - klasy maluchów są zazwyczaj do tego przystosowane. Pracowałam z Eins, zwei, drei - nie najgorsza książka, choć po kilku latach, już mi bokiem wyłaziła. W tej książce dzieciaki uwielbiały stacje - to było w poradniku dla nauczyciela - propozycje zabaw utrwalających materiał z każdego działu. Te stacje to było dobrodziejstwo - jak tylko już nauczyło się dzieci, jak to robić, to był spokój całą godzinę, bo dzieciaki się świetnie bawiły - oczywiście spokój nie polegał na tym, że siedziałam i czytałam książkę, tylko że nie musiałam nagle wymyślać jakiejś zabawy, bo dzieciaki się znudziły. Przy stacjach było dużo ruchu, dużo zabawy. I tak właśnie wszystkie lekcje - gdy widzi się znużenie np. ćwiczeniami w książce, to szybko trzeba coś wymyślić. Ale trochę wprawy i pomysły same będą się wysypywać z rękawa. I nie załamuj się, jeśli na początku będzie to dla Ciebie męką. Po mojej pierwszej lekcji z maluchami, wstąpiłam po pracy do sklepu i kupiłam sobie piwo.
Przedmiot nauczania: edukacja wcz.
Dołączyła: 16 Maj 2010 Posty: 390
Post nr 7, Wysłany: 2010-08-19, 10:51
monta napisał/a:
Wogóle lekcja zaczyna się od rozwiązywania problemów z przerwy - a że Jasiu mnie popchnął, a Kasia upadła itp. Problemem na lekcji jest też wybór np odpowiedniego koloru kredki.
To mi przypomniało o zbliżającym się nieuchronnie pierwszym września Maluchy i ich niekończące się problemy
Iskierka
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 31 Dołączyła: 20 Maj 2009 Posty: 28 Skąd: zachodniopomorskie
Post nr 8, Wysłany: 2010-08-19, 19:41
arsandra napisał/a:
A jak pierwsza lekcja w gimnazjum (prawdopodobnie same klasy pierwsze)? Lekcja organizacyjna czy już coś z niemieckiego:)?
No właśnie, ja też mam trochę taki dylemat. W sumie to planuję na pierwszej lekcji zrobić typową organizacyjną, podanie podstawowych zasad, info dot. oceniania, podręcznika, co i jakw ogóle planuję na ten rok szkolny...itp a także wstępne zapoznanie się z klasą/ grupą- czy to dobry pomysł? Chyba lepiej od razu przedstawić m.in. swoje wymagania niż wprowadzać je później?
Ja zaczynam od września pracę w SP (kl. 4) i gimnazjum (kl.1), mam kilkuletnią przerwę w zawodzie i nie wiem, jak mi pójdzie...
Aha, mam jeszcze takie pytanie przy okazji: w gimnazjum dopiero podam im wybrany przeze mnie podręcznik na pierwszych zajęciach, chwilę potrwa zanim wszyscy go zakupią (tak liczę tydz., góra dwa), więc będę musiała uczyć bez podręcznika, jak myślicie, co się nadaje? Nauka od podstaw. Chciałabym wprowadzić np przedstawianie się, liczby np 1-12, kolory, zwroty grzecznościowe tyu dzień dobry...- tylko, że te zagadnienia są już w podręczniku, nie chciałabym się powielać...??? Proszę o radę.
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 24 Dołączyła: 19 Sie 2010 Posty: 217 Skąd: mazowieckie
Post nr 9, Wysłany: 2010-08-19, 20:03
Hmm, u mnie na stronie szkoły nawet jest podany wykaz podręczników dla wszystkich klas, więc od razu wiadomo, z jakiej książki będziemy korzystać i mam nadzieję, że będą mieć. Zawsze można im skserować te kilka pierwszych stron (ale to może niebezpieczne, bo nigdy nie kupią książek:P) albo lepsze rozwiązanie: jeśli sama masz ten podręcznik, spójrz co należy zrobić (ja będę pracować z narzuconym odgórnie Kompassem) i są to nazwy krajów, powiatania w DACHL, podstawowe zwroty: jak masz na imię, itd. i zrób te zagadnienia po swojemu, bez podręcznika (możesz też robić HV, jeśli masz płytę) niech powtarzają albo przygotuj jakieś proste ćwiczenia, uzupełnianie, itd. Ja bym sobie tak radziła i w razie czego tak będę próbować:)
Przedmiot nauczania: edukacja wcz.
Dołączyła: 16 Maj 2010 Posty: 390
Post nr 10, Wysłany: 2010-08-19, 20:10
arsandra napisał/a:
Zawsze można im skserować te kilka pierwszych stron (ale to może niebezpieczne, bo nigdy nie kupią książek:P) albo lepsze rozwiązanie: jeśli sama masz ten podręcznik, spójrz co należy zrobić (ja będę pracować z narzuconym odgórnie Kompassem) i są to nazwy krajów, powiatania w DACHL, podstawowe zwroty: jak masz na imię, itd. i zrób te zagadnienia po swojemu, bez podręcznika (możesz też robić HV, jeśli masz płytę) niech powtarzają albo przygotuj jakieś proste ćwiczenia, uzupełnianie, itd. Ja bym sobie tak radziła i w razie czego tak będę próbować:)
I to pisze ta, która parę godzin wcześniej stresowała się z powodu pierwszej lekcji ;) A tu proszę, jaki fachowiec
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 24 Dołączyła: 19 Sie 2010 Posty: 217 Skąd: mazowieckie
Post nr 11, Wysłany: 2010-08-19, 20:15
iTulka napisał/a:
arsandra napisał/a:
Zawsze można im skserować te kilka pierwszych stron (ale to może niebezpieczne, bo nigdy nie kupią książek:P) albo lepsze rozwiązanie: jeśli sama masz ten podręcznik, spójrz co należy zrobić (ja będę pracować z narzuconym odgórnie Kompassem) i są to nazwy krajów, powiatania w DACHL, podstawowe zwroty: jak masz na imię, itd. i zrób te zagadnienia po swojemu, bez podręcznika (możesz też robić HV, jeśli masz płytę) niech powtarzają albo przygotuj jakieś proste ćwiczenia, uzupełnianie, itd. Ja bym sobie tak radziła i w razie czego tak będę próbować:)
I to pisze ta, która parę godzin wcześniej stresowała się z powodu pierwszej lekcji ;) A tu proszę, jaki fachowiec
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 24 Dołączyła: 19 Sie 2010 Posty: 217 Skąd: mazowieckie
Post nr 13, Wysłany: 2010-08-19, 20:21
epilot napisał/a:
Przypominam, że mamy jeszcze wakacje!
Za rok będą następne:P
monta
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 33 Dołączyła: 28 Lip 2010 Posty: 5 Skąd: zachodniopomorskie
Post nr 14, Wysłany: 2010-08-20, 14:47
A nie wiem, czy pierwsza lekcja, polegająca na opowiadaniu nauczyciela o swoich wymaganiach, podreczniku, liczbie sprawdzianów itp. jest dobra. Myślę, że to można zrobić w środku lekcji, jako 10-15 minutowy przerywnik. Dzieciaki przychodzą wypoczęte po wakacjach, na dodatek prawdopodobnie słuchają właśnie o takich wymaganiach innych nauczycieli przez cały dzień. Nie obawiasz się, że zanudzisz ich już na samym początku? Ja staram się dawkować te informacje. Na początku uczę ich prostych rzeczy, jak przedstawianie się itp. Zapisują w zeszycie (mimo, że szkoła ponadgimnazjalna, to aż mi się śmiać chce, jak ochoczo zapisują), ćwiczą wymowę, potem robię właśnie chwilę przerwy, w trakcie której omawiam krótko wymagania edukacyjne - zupełnie ogólnie, bo dokładnie będą mogli sobie obejrzeć w bibliotece lub na stronie internetowej - a potem znowu ich męczę, żeby się wykazali dialogami z tego materiału, który zapisali. Bardzo im się to podoba i takie zaangażowanie uczniów jest miłe dla oka.
Iskierka
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 31 Dołączyła: 20 Maj 2009 Posty: 28 Skąd: zachodniopomorskie
Post nr 15, Wysłany: 2010-08-20, 20:32
arsandra- ja dostałam tę pracę już po zakończeniu roku szkolnego, więc dzieciaki dopiero na pocz. września dowiedzą się jaki podręcznik dla ich wybrałam. A swoją drogą- wybrałam właśnie serię "Kompass", mam nadzieję, że się sprawdzi (jeszcze nigdy nie uczyłam w gimnazjum)
monta- wypróbuję twoją strategię, brzmi rozsądnie, a i tak będę musiała coś z nimi robić, wprowadzić jakiś materiał, zanim kupią podręczniki.
Są jeszcze wakacje, ale ja wolę już trochę się przygotować do pracy, zapoznać np z programem nauczania, podręcznikami...itp bo inaczej może być na początku trudno mi to wszystko ogarnąć- z racji tego, że wracam do zawodu po kilku latach przerwy, w szkole pracowałam tylko rok, zrobiłam staż
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum