Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Podział na grupy w gimnazjum - opinie o grupach podstawowych
Autor Wiadomość
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 16, Wysłany: 2011-02-16, 06:19   

Teraz kumam. :wink:

No próbuję zrozumieć co się dzieję w szkole Alicji, ale zapewne najsampierw dziewczę musi dojść do równowagi po traumatycznych przeżyciach zwrócenia uwagi na ogonki. :mrgreen:

Nie ma najmniejszego sensu wprowadzanie podziału na grupy, jeśli stopnia zaawansowania i możliwości intelektualnych uczniów pod uwagę się nie bierze, a czytając jej wypowiedź mam wrażenie, że skoro na książce napisali "dla klasy pierwszej", to ona musi w tej klasie być.

edzia napisał/a:
To nie są grupy różne pod względem zaawansowania.


To powinny być grupy różne pod względem zaawansowania i często są.

Wystarczy zrobić placement test + wymienić doświadczenia z uczenia takiej osoby (uczyliśmy ja w podstawówce) i gotowe.

edzia napisał/a:
Przykład: z jednej 24-os. klasy szóstej SP uczącej się języka angielskiego JEDNAKOWO, tj. wg tego samego programu, tych samych podręczników,


...ale to nie znaczy, że finalny efekt (czyt. ich faktyczne umiejętności) są takie same. Jeśli nie są, to by skutecznie kontynuować naukę powinni znaleźć się w różnych grupach. Nie koniecznie dobierając ich zakładając ten sam poziom zaawansowania. Jeśli dziecko nie osiągnęło oczekiwanego rezultatu, skoro jej/jego umiejętności nie są wystarczające, by kontynuować naukę na "logicznie kolejnym" poziomie, to należy dziecko umieścić w grupie na poziomie niższym.
To nie będzie wałkowaniem tego co dziecko już umie, bo
a) dziecko za wiele nie umie
b) przejście na materiał zaprojektowany na nominalnie ten sam poziom zaawansowania (np. średniozaawansowany), ale dla grupy wiekowo wyższej oznacza postawienie poprzeczki wyżej.


edzia napisał/a:
podziału dokonano nie alfabetycznie, lecz na podstawie jakiegoś testu kwalifikującego. 12 osób dostało się do grupy "mocniejszej", 12 - do słabszej. Ale zaawansowane w nauce są tak samo. Tak ja rozumiem ten gimnazjalny podział na grupy językowe wg "zaawansowania".



No naturalne działanie, gdy gimnazjum jest nawet nie przez płot, a bliżej, czy do gimnazjum trafia cała klasa w tym samym składzie itd itp.

Być może było tak, że wyniki tej kwalifikacji pokazały zbliżone umiejętności/wiedzę, więc znając tych uczniów z części utworzono grupę mocniejszą (uczniowie ambitniejsi i łatwiej/szybciej się uczący).
Jednak ci uczniowie "wyprzedzą" swoich "słabych kolegów" dość szybko...i czy nadal będą na tym samym poziomie zaawansowania?
Oni moim zdaniem wyszli z podstawówki "na różnych poziomach". :wink:

edzia napisał/a:
Ale zaawansowane w nauce są tak samo. Tak ja rozumiem ten gimnazjalny podział na grupy językowe wg "zaawansowania".


Jeśli założymy, że wyznacznikiem jest materiał, który realizujemy, to tak. Uczymy ich tego samego, więc są de facto na tym samym poziomie.
Ale ucząc się w różnym tempie, te poziomy się rozejdą i to dość szybko. Co jest rzeczą naturalną i oczekiwana na koniec podstawówki.
Stąd możliwość kontynuowania nauki na różnych poziomach w gimnazjum.
Już nie wspominam o sytuacji, gdy dzieci w podstawówce miały zupełnie rożne doświadczenia z językiem obcym.

Myślę, że nie tak należy rozumieć sens podziału na grupy w gimnazjum. On powinien dać możliwość takiego podzielenia uczniów wg ich umiejętności (wszelkiej maści), by ci słabi się z materiałem zbyt trudnym nie męczyli (oczekiwane postępy bliskie zeru) lub ci dobrzy nie pracowali na materiale zbyt łatwym (oczekiwane postępy również bliskie zeru).
Osoby, które pomimo bycia w tej samej klasie, uczenia się na bazie tego samego materiału nie powinny być na starcie gimnazjum wrzucane do tego samego worka, tylko - zgodnie z ich możliwościami, umiejętnościami, a co za tym idzie potrzebami - umieszczone w grupach o różnym stopniu zaawansowania.

edzia napisał/a:
Tylko ta słabsza grupa ma większe zaległości, mniejszą motywację do nauki, mniejszy polot itp. Trzeba włożyć więcej wysiłku w nauczenie ich języka, ale nie ma przynajmniej na lekcji wielkich różnic w opanowaniu materiału. Trzeba z nimi więcej powtarzać, może dyrektor powinien dla tej grupy zwiększyć ilość godzin. Myślę, że jednak trzeba przede wszystkim zacząć od utrzymania dyscypliny.


No wiele zależy od wielkości tych zależności :wink:
Nieraz więcej korzyści przynosi praca na tym samym poziomie znów, ale np na bazie innego materiału niż kontynuowanie tego samego kursu na poziomie wyższym z uwzględnieniem konieczności "nadrabiania", bo to często stymuluje pracę fabryczną, czyli napieprzanie ćwiczeń jedno za drugim,a efekty wtedy najczęściej są niezbyt dobre.

Jeśli nie są duże, tzn. że grupy są na tym samym poziomie, robimy z nimi to samo, a tych opornych, czy niezdyscyplinowanych trzeba faktycznie do pionu ustawić.


..choć jeśli tak się zachowywali przez okres np. 3 lat nauki tego języka, to podejrzewam, że pomimo "noszenia w teczce tego samego podręcznika" oni już są na różnych poziomach zaawansowania :wink:

PS ale elaborat kurde...jeśli coś napisałem 3 razy, to sorry, ale właśnie się budzę, a ta kawa nie budzi mnie skutecznie...
 
 
Alicja

Przedmiot nauczania: język angielski
Dołączył: 01 Wrz 2007
Posty: 16
Skąd: ostróda
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Post nr 17, Wysłany: 2011-02-16, 12:49   

vuem nawet mi sie nie chce ciebie czytac
jestes *** czlowiekiem ktory do wszystkiego sie *** zamiast po prostu pozostac w temacie
lecz sie
 
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 18, Wysłany: 2011-02-16, 14:54   

Zanim pójdę na leczenie, to powiedz mi tak dla zaspokojenia mojej ciekawości jaki procent mojej wypowiedzi uważasz za "nie na temat"? Wystarczy, gdy podasz liczbę linijek. :wink:
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 61
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 6212
Skąd: łódzkie
Post nr 19, Wysłany: 2011-02-16, 17:00   

Alicja, poszukaj sobie innego miejsca, gdzie będziesz mogła bez problemów używać wulgaryzmów, obrażać i pisać bez ogonków.
Nie dostałaś bana tylko dlatego, żebyś mogła jednak przeczytać to, co @vuem napisał.
Może coś dzięki temu zrozumiesz.
_________________

 
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 20, Wysłany: 2011-02-16, 18:23   

Cytat:
Jeśli założymy, że wyznacznikiem jest materiał, który realizujemy, to tak. Uczymy ich tego samego, więc są de facto na tym samym poziomie.
Tak właśnie to rozumiem. Może błędnie, nie upieram się.
vuem napisał/a:
Ale ucząc się w różnym tempie, te poziomy się rozejdą i to dość szybko.
Oczywiście, ale gdyby nie ministerialny pomysł, by jednak dokonać takiego, a nie innego podziału na grupy, dalej by się razem uczyli. Pomysł uważam za świetny, jeszcze przed jego wprowadzeniem nauczyciele marzyli o takim rozwiązaniu. Ale jak przyszło co do czego, to już się buntują. Chyba dlatego, że każdy z nich chciałby uczyć tę silniejszą grupę. :mrgreen:

Poza tym ci uczniowie, zarówno z grupy silniejszej, jak i słabszej, będą na koniec gimnazjum zdawać taki sam egzamin, prawda?

Uważam, że za takim podziałem na grupy powinno iść mądre wykonanie, na przykład zwiększona liczba godzin dla grupy słabszej. Byłaby to dla obiboków swego rodzaju kara. :)
Cytat:
Już nie wspominam o sytuacji, gdy dzieci w podstawówce miały zupełnie rożne doświadczenia z językiem obcym.
To jasne, aczkolwiek jest przecież taka sama podstawa programowa.
vuem napisał/a:
Myślę, że nie tak należy rozumieć sens podziału na grupy w gimnazjum. On powinien dać możliwość takiego podzielenia uczniów wg ich umiejętności (wszelkiej maści), by ci słabi się z materiałem zbyt trudnym nie męczyli (oczekiwane postępy bliskie zeru) lub ci dobrzy nie pracowali na materiale zbyt łatwym (oczekiwane postępy również bliskie zeru).
Oczywiście, taki podział uważam za bardzo sensowny.

vuem napisał/a:
Osoby, które pomimo bycia w tej samej klasie, uczenia się na bazie tego samego materiału nie powinny być na starcie gimnazjum wrzucane do tego samego worka, tylko - zgodnie z ich możliwościami, umiejętnościami, a co za tym idzie potrzebami - umieszczone w grupach o różnym stopniu zaawansowania.
Tylko dlaczego podział wg poziomu "zaawansowania" wprowadzono jedynie na języku obcym? ;) No dobra, wiem, że tylko z tego przedmiotu jest w ogóle podział na grupy. Ale jak gimnazjum ma kilka równoległych oddziałów, to też można by tworzyć jeden oddział uczniów lepszych z matematyki, inny - uczniów słabszych, nie? Wszystko z pożytkiem dla ucznia - i tego zdolnego, i tego słabszego. :) A jednak raczej tworzy się oddziały dość przypadkowo.
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3321
Post nr 21, Wysłany: 2011-02-16, 19:50   

edzia napisał/a:
Tak właśnie to rozumiem. Może błędnie, nie upieram się.


No wiesz, ja też przedstawiam tylko swoje zdanie :wink:

Jednak jestem przekonany, że założeniem jest danie możliwości czynienia odpowiednich postępów uczniom o różnych doświadczeniach, możliwościach i posiadanych już możliwościach.

edzia napisał/a:
Oczywiście, ale gdyby nie ministerialny pomysł, by jednak dokonać takiego, a nie innego podziału na grupy, dalej by się razem uczyli


To było bardzo dobre posunięcie. bez przymusu niewiele szkół mogłoby sobie pozwolić (czytaj przekonałoby OP do takiego posunięcia).

edzia napisał/a:
Chyba dlatego, że każdy z nich chciałby uczyć tę silniejszą grupę. :mrgreen:


Możliwe Edziu, choć ja osobiście nie widzę jakichś różnic w trudnościach, wysiłku, czy moim zaangażowaniu ze względu na poziom nauczanej grupy.

Jeśli założymy, że w grupach słabszych są bardziej krnąbrni uczniowie, to opór niektórych przed nimi rozumiem...choć osobiście nie widzę problemu, by i takich uczyć.

edzia napisał/a:
Poza tym ci uczniowie, zarówno z grupy silniejszej, jak i słabszej, będą na koniec gimnazjum zdawać taki sam egzamin, prawda?


Oczywiście, ale przecież naszym celem nie jest zdanie takiego, czy innego egzaminu, tylko jak najbardziej efektywne wyedukowanie uczniów, prawda?

edzia napisał/a:
Uważam, że za takim podziałem na grupy powinno iść mądre wykonanie, na przykład zwiększona liczba godzin dla grupy słabszej. Byłaby to dla obiboków swego rodzaju kara. :)


Zwiększona liczba godzin? czemu nie. Skoro jest potrzeba dodatkowej pracy z takimi, czy innymi uczniami...

Do mądrości dodałbym też dodatkowe godziny dla tych uzdolnionych, by mogli w pełni rozwinąć swój talent bez konieczności szukania satysfakcji poza szkołą. :wink:

edzia napisał/a:
To jasne, aczkolwiek jest przecież taka sama podstawa programowa.


Podstawa wyznacza główny kierunek, podstawowe zagadnienia, które powinno się zrealizować w cyklu. Ale te zagadnienia mogą być na tyle sposobów rozwijane i modyfikowane, tak więc praktycznie już w gimnazjum jest możliwość pracowania wg niej na bardzo różnych poziomach.

edzia napisał/a:
Tylko dlaczego podział wg poziomu "zaawansowania" wprowadzono jedynie na języku obcym? ;) No dobra, wiem, że tylko z tego przedmiotu jest w ogóle podział na grupy. Ale jak gimnazjum ma kilka równoległych oddziałów, to też można by tworzyć jeden oddział uczniów lepszych z matematyki, inny - uczniów słabszych, nie? Wszystko z pożytkiem dla ucznia - i tego zdolnego, i tego słabszego. :) A jednak raczej tworzy się oddziały dość przypadkowo.


Edziu, chcąc stworzyć idealną szkołę, Twój postulat należałoby absolutnie zrealizować. Niestety rzeczywistość jest inna. :wink:
Choć mniejsze lub większe "profilowanie" uczniów na poziomie gimnazjum jest możliwe i w rozwijaniu tego widziałbym szansę na optymalne rozwijanie potencjału naszych pociech.

Samo choćby podzielenie uczniów na słabszych i mocniejszych ma swoje plusy i minusy, są kraje, które takie słabe i silne klasy prowadzą... i żyją bez oskarżeń o dyskryminowanie uczniów :wink:
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 22, Wysłany: 2011-02-16, 20:44   

vuem napisał/a:
Do mądrości dodałbym też dodatkowe godziny dla tych uzdolnionych, by mogli w pełni rozwinąć swój talent bez konieczności szukania satysfakcji poza szkołą. :wink:
Świetny pomysł! :mrgreen:
 
 
Jolly Roger 


Przedmiot nauczania: polglisz
Dołączył: 15 Gru 2007
Posty: 1734
Skąd: zza biurka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 23, Wysłany: 2011-02-19, 10:23   

Podział na grupy to praca z tą sama podstawa programową. Nie widzę przeszkód, zeby realizować ten sam podręcznik chyba, ze podział na grupy przebiega nie w jednym zespole klasowym ale jest przekrojem kilku zespołów.

Ja w obu grupach realizuję ten sam materiał. Tylko inaczej pracuję i grupie zaawansowanej rozszerzam zakres leksykalny.

Czyli obie grupy dostają lody waniliowe
ale grupa pierwsza dostanie lody w rożku
a grupa druga lody w pucharku, z bakaliami, owocami, bitą śmietaną i słodkimi rureczkami czekoladowymi.
_________________
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
 
 
Jolly Roger 


Przedmiot nauczania: polglisz
Dołączył: 15 Gru 2007
Posty: 1734
Skąd: zza biurka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 24, Wysłany: 2011-02-19, 10:35   

po przeczytaniu elaboratów dodam

, że podział na grupy nie jest ostateczny i uczniowie wybijający się w grupie podstawowej mogą przechodzić do grupy zaawansowanej.

Promowanie uczniów z grupy podstawowej dodatkową liczba zajęć uważam za nieuzasadnioną. Kto za to zapłaci i w imię czego?? Nauczyciel nie zaniża zbytnio wymagań wobec nich tylko albo nadążają albo powtarzają klasę.

Grupa zaawansowana ma przywilej poszerzenia umiejętności. Dzięki temu, ze są zaawansowani mogą mieć ciekawsze zajęcia, bo w praktyce praca w grupie podstawowej wygląda jak klepanie schematów. Mniej lub bardziej urozmaicone klepanie, ale mimo wszystko poruszanie w mniej zróżnicowanym środowisku.

Podział na grupy na innych przedmiotach byłby stanem idealnym, ale potrzeba by zrewolucjonizować cały system oświatowy.
_________________
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 25, Wysłany: 2011-02-19, 20:39   

Jolly Roger napisał/a:

Promowanie uczniów z grupy podstawowej dodatkową liczba zajęć uważam za nieuzasadnioną. Kto za to zapłaci i w imię czego?
A na przykład z dyrektorskich mógłby dyrektor dołożyć. W imię czego? A w imię wyrównywania szans, pracy z uczniem słabym, indywidualizacji i jeszcze innych głupot. A jeśli ta słabsza grupa to grupa obiboków, to nawet i w imię kary. :mrgreen:

Wiem, wiem, zaraz ktoś uzna, że karą dla grupy zdolniejszej jest mieć mniej godzin, niż w grupie słabszej. I racja.

Z tą dodatkową godziną to tylko propozycja rozwiązania problemu. Równie dobrze można tych z grupy słabszej zobowiązać do uczestniczenia w karciankach. Po to są.
 
 
arsandra 


Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Sie 2010
Posty: 217
Skąd: mazowieckie
Post nr 26, Wysłany: 2011-02-20, 07:21   

Jolly Roger napisał/a:
Podział na grupy to praca z tą sama podstawa programową. Nie widzę przeszkód, zeby realizować ten sam podręcznik chyba, ze podział na grupy przebiega nie w jednym zespole klasowym ale jest przekrojem kilku zespołów.

Ja w obu grupach realizuję ten sam materiał. Tylko inaczej pracuję i grupie zaawansowanej rozszerzam zakres leksykalny.

Czyli obie grupy dostają lody waniliowe
ale grupa pierwsza dostanie lody w rożku
a grupa druga lody w pucharku, z bakaliami, owocami, bitą śmietaną i słodkimi rureczkami czekoladowymi.


Ja robię właśnie dokładnie tak samo. Grupom "bardziej zaawansowanym" daję dodatkowe materiały, teksty, więcej słownictwa, zadania dodatkowe. W podstawowych zazwyczaj nic dodatkowego, bo i tak strasznie ciężko idzie....
 
 
Jolly Roger 


Przedmiot nauczania: polglisz
Dołączył: 15 Gru 2007
Posty: 1734
Skąd: zza biurka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 27, Wysłany: 2011-02-20, 13:50   

edzia
nauka za karę to niebezpieczny żart.
Nauka to przywilej, a dodatkowe przymusowe zajęcia dla obiboków wkodowują zupełnie inne pojmowanie nauki. Nie ma zgody na to.

Bzdetami o wyrównywaniu szans nie strasz mnie, bo dostaję wysypki. :evil:
_________________
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
 
 
edzia 

Dołączyła: 05 Lut 2008
Posty: 4122
Post nr 28, Wysłany: 2011-02-20, 14:45   

Jolly Roger napisał/a:
nauka za karę to niebezpieczny żart.
Oj, tam. Nazwij to sobie naturalną konsekwencją zaległości szkolnych. Dodatkowa lekcja (dyrektorska albo karcianka) jako konieczność nadrobienia tych zaległości. Teraz lepiej? ;)

Jolly Roger napisał/a:
a dodatkowe przymusowe zajęcia dla obiboków wkodowują zupełnie inne pojmowanie nauki.
A może chęć uniknięcia ich i znalezienia się w grupie lepszej spowoduje u obiboków to właściwe pojmowanie nauki, hm?

Jolly Roger napisał/a:
Bzdetami o wyrównywaniu szans nie strasz mnie, bo dostaję wysypki. :evil:
Ja też. Ale w papierach ładnie będzie, a w praktyce - jak w pierwszym akapicie.
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 29, Wysłany: 2011-02-20, 15:36   

Jolly Roger napisał/a:
Nauka to przywilej, a dodatkowe przymusowe zajęcia dla obiboków wkodowują zupełnie inne pojmowanie nauki.

E tam. Nauka to przywilej dla tych, którzy mają już ukształtowaną osobowość i wewnętrzną dyscyplinę. Wcześniej trzeba skorzystać z dyscypliny zewnętrznej, aż nauka wejdzie w krew. Człowiek dopiero im więcej wie, tym większego nabiera apetytu na dalszą naukę.

Gdybym chciał czekać, aż moje dzieci zaczną się wszystkiego uczyć w nagrodę, traktując to jako przywilej, tobym się doczekał ...<autocenzura>
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
Jolly Roger 


Przedmiot nauczania: polglisz
Dołączył: 15 Gru 2007
Posty: 1734
Skąd: zza biurka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 30, Wysłany: 2011-02-21, 15:05   

Cytat:
Gdybym chciał czekać, aż moje dzieci zaczną się wszystkiego uczyć w nagrodę...


To jasne, ale to twoja prywatna inwestycja. Jak nawet nie docenią tego dzieci to przynajmniej ty wiesz, że twoje poświęcenie ma wyższy cel.

Dodatkowe godziny w szkole ku chwale ojczyzny to strata czasu i energii. Zwłaszcza na języki. Mamy już i tak luksus podziału na grupy mniej lub bardziej zaawansowane, więc nie śmiałbym prosić o godziny dyrektorskie, bo by mnie brać pedagogiczna udusiła.
_________________
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej