elizabethmorgan
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 28 Dołączyła: 08 Wrz 2009 Posty: 36
Post nr 76, Wysłany: 2009-09-15, 21:16
A powiedzcie mi jak oceniac klasy 4-6. Pytam np 10 słowek. Za ile ma byc ocena 1,2,3,4,5?
Anita@
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Kwi 2008 Posty: 121 Skąd: mazowieckie
Post nr 77, Wysłany: 2009-09-16, 13:01
Ja nie uważam,że kartkówki ze słówek są zbędne. One jednak motywują dzieci do nauki. I jeśli uczeń zalicza wszystkie słówka na kartkówce to dlaczego nie postawić mu 5? Ja stosuję system procentowy do kartkówek, taki sam jak do testów. U mnie w liceum od 40% jest dop.
Robię kartkówkę ze słowek po każdym dziale, dział ma przeważnie 60-80 słówek, więc jeśli uczeń ma za zadanie napisać na kartkówce potem 18 słówek, uważam to za dość miarodajne. Przy czym mam system, że uczniowie muszą stale zaglądać i powtarzać stare słówka, bo na następnej kartkówce połowa jest starych, połowa nowych słówek.
kazmirz
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 38 Dołączyła: 02 Wrz 2009 Posty: 40 Skąd: łódzkie
Post nr 78, Wysłany: 2009-09-16, 14:47
Dlaczego nie popieram odpytywania ze słówek lub zwykłych kartkówek typu przetłumacz na język polski/angielski/ niemiecki....?Polecam książkę Hanny Komorowskiej "Sprawdzanie umiejętności w nauce języka obcego" wyd. Fraszka Edukacyjna. To kopalnia wiedzy na trudne tematy związane z ocenianiem.
Zacytuję:
"W obecnie stosowanym podejściu komunikacyjnym - bez względu na wiek i stopień zaawansowania językowego - przyjmuje się zasadę unikania w toku kontroli języka ojczystego ucznia. Argumentów na poparcie słuszności tej zasady jest kilka. Najważniejszy z nich to kryterium wartości dydaktycznej testu. Otóż chcemy przecież, by prowadzona przez nas kontrola odzwierciedlała możliwie jak najlepiej metodyczne założenia procesu nauczania języka obcego. Chodzi tu o wpływ, jaki każda kontrola wywiera zwrotnie na proces uczenia się, czyli o tzw. washback effect. Jeśli uczeń spodziewa się, że w toku sprawdzianu będzie kontrolowany za pośrednictwem języka ojczystego - będzie starał przygotować się do kontroli tak, aby osiągnąć wyniki zgodne z oczekiwaniami nauczyciela. Wskazane jest więc, by - skoro unikamy używania języka ojczystego w toku lekcji - unikać go także w toku kontroli, tak by uczeń, przygotowując się do sprawdzianu, nie stosował stale technik tłumaczeniowych. Stałe tłumaczenie z języka na język może doprowadzić do poważnych błędów językowych, nie mówiąc już o tym, że tłumaczenie jest oddzielną sprawnością, która nie wchodzi w zakres sprawności wyrabianych w toku nauki szkolnej."
Autorka poleca wiele technik kontroli i oceny biernej i czynnej znajomości słownictwa, z których żadna nie jest powiązana z tłumaczeniem: od Total Physical Responce, przez odd one out, utwórz kategotie i pogrupuj je,technikę synonimów i antonimów,zdań z luką do techniki opisu sytuacji np: Masz bardzo typowe objawy zaziębienia - rozmawiasz telefonicznie z lekarzem umawiając się na wizytą- przedstaw je lekarzowi.
kazmirz
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 38 Dołączyła: 02 Wrz 2009 Posty: 40 Skąd: łódzkie
Post nr 79, Wysłany: 2009-09-16, 16:43
Dodam tylko, że "tłumaczenie okazuje się najbardziej ekonomicznym sposobem kontroli w przypadku wyrazów abstarkcyjnych, czy u osób dorosłych, opanowujących język specjalistyczny z elelmentami tłumaczenia. Nie ma wtedy powodu odrzucać tej techniki, pod warunkiem jednak, że pamięta się o jej ograniczeniach i nie stosuje się jej w nadmiarze."
kartkówka ze słowek musi miec jakiś cel sprawdzanie słownictwa z danego rozdziału na pdst słowniczka z unitu jest moim zdaniem bez sensu. Rozdziały maja swoje grupy tematyczne i tylko to nalezy sprawdzać.
Ja np. robie kartkówki. Gdy mam dział dom to zadanie jest podać przedmioty, które sa trypowe dla kuchni, a jak zwierzęta to wymień zwierzęta które żyją dziko w Polsce. Tak mi sie wydaje, ze nie znając książki pani Komorowskiej trochę intuicyjnie doszedłem do jej propozycji.
Ocena ocenie nierówna i po to jest ocena ważona, jak widzę lekceważona przez krytyków systemu kartkówkowego i oceniania ich na bazie przelicznika procentowego. Jak uczeń ma wymienić dyscypliny sportowe, w których używa się piłki to co mnie obchodzi, ze nie wie jak jest drzewo, przecież sprawdzam dyscypliny sportowe. Sprawdzając słownictwo trudno podzielić, które jest konieczne, a które podstawowe i tak dalej. Jak części ciała jest 10 to ja się nie zastanawiam czy głowa, noga i ręka są konieczne, a oko, włosy i stopa podstawowe. Bo uczeń ma znać wszystkie 10 i dla mnie wszystkie 10 jest ważnych.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 81, Wysłany: 2009-09-16, 18:07
Cudownie, że pojawiły się w tym wątku tak bardzo merytoryczne posty. Muszę powiedzieć, że zmusiły mnie do poważnego namysłu i troszkę zrewidowałem swoje stanowisko.
Zacięta dyskusja jednak moim zdaniem dowodzi tezy, że jednolite pso dla nauczycieli danej szkoły to nieporozumienie. Nauczyciel, formułując swoje wymagania edukacyjne i zasady oceniania, musi na własny użytek rozstrzygnąć wiele dylematów, odpowiedzieć sobie na wiele pytań, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Jakim prawem ktoś ma te odpowiedzi nauczycielowi władczo narzucać?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
i ja poczytalam, czegos nowego sie dowiedzialam, dziekuje miedzy innymi tez to, ze miwues, nie korzysta z PSO hmm a dlaczego?
jestes nauczycielem? mysle, ze nie.... w przeciwnym razie musialbys stosowac PSO
nie wyobrazam sobie sytuacji, kiedy uczen, rodzic, a nawet wychowawca czy dyrektor pyta mnie o kryteria, obszary oceniania a ja nie mam zadnego dokumentu na potwierdzenie tego co i w jaki sposob robie na lekcji ....
wszystko powinno miec swoje reguly, nauczanie tez
a z drugiej strony, najllepiej wymagac od innych a samemu .... no wlasnie ....
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 83, Wysłany: 2009-09-16, 22:07
Nie ma obowiązku posiadania pso.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Anita@
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Kwi 2008 Posty: 121 Skąd: mazowieckie
Post nr 84, Wysłany: 2009-09-17, 18:01
Muszę się pochwalić, że u mnie sprawdził się mój system kartkówkowy (mam na myśli to, że uczniowie cały czas muszą powtarzać stare słówka i na koniec roku piszą z rozdziałów 1-10, co stanowi około 500-700 słówek). Dziś bez uprzedzenia pytałam wyrywkowo słówek z tamtego roku i 90% słówek uczniowie pamiętali:))) Jestem z nich dumna, bo jak przyszli z gimnazjum, byli bardzo słabi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum