Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 13 Sie 2008 Posty: 638
Post nr 1, Wysłany: 2011-09-22, 22:57 Rozszerzona matura - w innej szole?
Córka mojej znajomej jest w 2 klasie liceum.
Określali przedmioty jakie będą zdawać na maturze. Jednym z przedmiotów był j.angielski na poziomie rozszerzonym.
I tu zdziwienie - dyrektor powiedział, że w tej szkole takiego egzaminu nie zda. Może go zdawać w innej szkole.
Czy możliwe jest takie rozwiązanie? Na jakiej podstawie?
Dzieciaki z tego liceum uczą się j.angielskiego od klasy 4 SP, a niektórzy wcześniej.
Z tego co czytałam od tego roku matura ustna będzie na jednym poziomie, natomiast część pisemna nie jest sprawdzana w szkole, więc czy zadaniem dyrektora nie jest jedynie zamówienie w CKE właściwych arkuszy?
Jeśli uczeń tej szkoły zadeklaruje zdawanie jakiekolwiek przedmiotu na dowolnym poziomie, to dyrektor ma obowiązek zorganizować komisję, zamówić arkusze i przygotować salę. Choćby była jedyną uczennicą.
To egzamin pisemny.
Jeśli chodzi o egzamin ustny, czasem sa problemy z niektórymi językami, bo np. egzaminatorów włoskojęzycznych mało i na ustny trzeba gdzieś jechać.
Z angielskim nie ma problemu.
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 13 Sie 2008 Posty: 638
Post nr 3, Wysłany: 2011-09-24, 06:51
vuem, dziękuję.
Tak też myślałam.
Znajoma ma pójść w poniedziałek do dyrekcji. Powiedziałam, żeby zażądała na piśmie odmowy ze wskazaniem przepisu na podstawie którego dyrektor odmówił dziewczynie możliwości zdawania egzaminu na wybranym poziomie.
Z tego co się orientuję, to z ustnym z j.ang, nie ma problemu, bo od tego roku jest na jednym poziomie.
Podejrzewam, że jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze - no bo osobna komisja dla jednego dzieciaka?
Z tego co się orientuję, to z ustnym z j.ang, nie ma problemu, bo od tego roku jest na jednym poziomie.
Ale i wcześniej nie było. Poziom zdawania nigdy nie miał znaczenia. egzaminator to egzaminator, a tych w żadnym mieście, czy powiecie nie brakuje. W promieniu 20 km szkoły bez problemu wymieniały i wymieniają się nimi i członkami komisji.
Andulencja napisał/a:
Podejrzewam, że jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze - no bo osobna komisja dla jednego dzieciaka?
A płacą za zasiadanie w komisjach na pisemnych?
Ciekawią mnie argumenty dyrekcji, daj znać, jeśli się czegoś dowiesz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum