[student]Hanka87
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 24 Dołączyła: 10 Wrz 2009 Posty: 7 Skąd: podkarpackie
Post nr 47, Wysłany: 2009-09-18, 12:02
dushka napisał/a:
Hmmm półtorej kolumny A4 to sporo. Zrobiłabym tak: zapowiedz kartkówkę z tych samych słówek, dając im tydzień czasu. Zobaczysz, jak napiszą. I zapowiedz też, że będziesz pytała na bieżąco ze słówek z 3 ostatnich lekcji - ale tu pytać musisz faktycznie na każdej lekcji kogoś.
Popieram. Niekoniecznie musisz zawsze pytać na oceny. Możesz np. zanim zaczniesz nową lekcje powtarzać ostatnie słówka z cała klasa. A uczniów którzy się wyróżniają wiedzą możesz nagradzać plusami. A np. 10 plusów zamieniać na 5 z aktywności. (plusy mozna zapisywac na pierwszej stronie zeszytu ucznia, bo w dzienniku raczej za mało miejsca). Myślę, że nagradzanie bedzie bedziej motywujace do nauki niż jedynki.
Sky high jest koszmarna. W ogóle pierwsza część to nie starter, myśmy się na skyu tak nabrali - w efekcie w 6 klasie robimy koszmarnie trudne rzeczy dla dzieci.
Podstawowa rzecz: jeden rozdział to minimum 2 lekcje, nie jedna! A przed testem robisz powtórzeniowe lekcje 2, albo i 3 nawet. I nie musisz robić dodatkowych lekcji, jeśli masz słabą grupę - mam tu na myśli co 4 lekcję, po 3 unitach jest unit dodatkowy.
A 10 plusów - za dużo. Przeważnie są 3 lub 5. Tak samo z minusami.
_________________
tygrysica25
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 42 Dołączyła: 14 Wrz 2009 Posty: 49 Skąd: lubuskie
Post nr 49, Wysłany: 2009-09-18, 15:48
Ok. Ale jak tak uloze rozklad materialu ze jeden unit na dwa zajecia to.. bedzie ciezko wyrobic sie z ksiązka..
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 50, Wysłany: 2009-09-18, 17:28
Yoka napisał/a:
nie postraszysz uczniów egzaminami
Ale czemu mam straszyć egzaminami? Dobry nauczyciel stawia dużo większe wymagania na zajęciach niż na sprawdzianach. Mnie mają się bać, nie egzaminów.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Dokładnie. Poza tym - wyrobisz się z palcem w oku, naprawdę.
_________________
katty
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 428 Skąd: mazowieckie
Post nr 53, Wysłany: 2009-09-19, 08:48
Pracowałam na Sky'u i ta książka nie jest łatwa dla przeciętnego czwartoklasisty. O ile pamiętam, nawet wydawnictwo nie zakłada zrobienia całego rozdziału na jednej lekcji. Raczej je rozkłada na dwie. A i taki rozkład jest moim zdaniem nierealny. Jedne rozdziały zrobisz w dwie lekcje bez problemu, na inne zdarza się poświęcić nawet cztery. Robienie kartkówek dzieciom na początku 4-tej klasy z takiej ilości słówek to przesada. Oni jeszcze nie potrafią sami przysiąść i "wykuć" słówek. Gwarantuję Ci, że część z tych dzieci, które słabo oceniłaś, zajrzało do zeszytów i nauczyło się na tyle, na ile nauczyć się samodzielnie umiało. Ja bym się bała, że teraz te dzieci się zniechęcą do pracy, bo po co pracować i dawać coś z siebie, gdy i tak efektów z tego nie ma i oceny są słabe? Dzieci w czwartej klasie, przynajmniej na początku, muszą mieć jeszcze poczucie sukcesu, nie porażki. Muszą się rozkręcić. Nie dziwię się, że kręciły nosem, że za dużo. Bo za dużo. Tym bardziej, że choć Tobie się wydaje, że pytasz o podstawy, dla nich to prawdopodobnie są nowe rzeczy. Good afternoon? Mr? Mrs? Nie zdziwiłabym się, gdyby pierwszy raz w życiu się z takimi rzeczami spotkali. W wielu podręcznikach dla klas I-III z form powitania pojawia się tylko hi oraz hello. Tytułowanie Mr i Mrs też za często w takich podręcznikach nie występuje.
Na jakich podręcznikach dzieci wcześniej pracowały? Proponuję, żebyś je przejrzała, żeby mieć jakiekolwiek pojęcie na temat tego, co już mogą wiedzieć, a co dla nich będzie nowością. I weź jeszcze poprawkę na to, że być może pewnych treści poprzedni nauczyciel nie zrealizował lub zrobił to pobieżnie. Obejrzyj sobie też testy, z jakimi dzieci miały do czynienia i z taką wiedzą możesz po mału zacząć ich przyzwyczajać do nowego systemu, do swoich wymagań. To jest szkoła podstawowa, to są jeszcze małe dzieci.
I jeszcze raz powtórzę, że na tym etapie jestem przeciwniczką stawiania jednego punktu za dobrą odpowiedź, 0 pktów za odpowiedź z błędem. Są słowa łatwiejsze i trudniejsze, "six" czy "seven" może jest łatwe do opanowania, ale jeśli mi dziecko napisze "eigth" zamiast "eight", nie wyobrażam sobie częściowo mu tego nie uznać.
Katty =- fakt, Sky jest trudny, koszmarnie., Mało tego, tam jest starter, a niewielu nauczycieli od niego zaczyna, w efekcie 1 część, która niby powinna być w klasie 5, leci do 4. Ale unity są na co najmniej 2 lekcje, powtórzenia spokojnie 2-3 godziny. Natomiast nie jestem pewna, czy faktycznie uczniowie zajrzeli - wiem, jak to wygląda na początku 4 klasy - podejście luzackie, nie do końca dotarło nawet do rodziców, że uczyć sie trzeba. Uważam, że taki zimny prysznic zły nie jest. Co do punktacji - jeszcze raz podkreślę - za literówki, nawet w późniejszym czasie, u nas stawia się pół punkta. Literówka każdemu się może zdarzyć, tak samo jak w języku polskim
Starter od jedynki niewiele sie różni. Starter jest dla uczniów, którzy nie mieli styczności z j. ang w klasach I-III. Korzystam ze SKY, bo daje mi więcej możliwości. Nie muszę realizować podręcznika, a dobieram sobie odpowiednie ćwiczenia pod konkretne mozliwości uczniów. Dlatego nie muszę dorabiać extra zadań dla zdolniejszych, a ci "słabsi" nie dostawają takiego bagażu jak ci zaawansowani.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum